Przez szkołę :) Jak będę więcej czasu obiecuję, że wstawię nowe zdjęcia i napiszę co u naszej OrkiI:)
Powiem tylko, że właśnie mieliśmy do wynajęcia pokój (szukaliśmy współlokatora). Dużo osób było zainteresowanych - ale stwierdziliśmy, że najlepiej aby "wygrał' ten, który przeszedł najcięższy test Miśka. To była masakra, Misiek przechodził sam siebie - gryzł po stopach, skakał, zaczepiał, kradł jego buty i z nimi uciekał, mało nie połknął jego słuchawek od komórki, nasikał w pokoju, który ma wynająć, a na koniec zrobił kupę na balkonie :)
Cały Michaś :)
Lepiej żeby przyszły współlokator wiedział z czym trzeba się liczyć mieszkając z Orką, która w sumie jest kochana, tylko ma takie momenty :)
Pozdrawiam!