bunia50 Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 No to czekamy na wieści od Pianki. Pianka nie jestes sama, chcemy pomóc Tobie i Korkowi. Quote
bunia50 Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Otóż rozmawiałam z super panią dzisiaj co chciała go adoptować. Dom była naprawde super. Z podkresleniem był. A ze pani miała wypłate dopiero na listopad to dzwoniłam do Justyny, żeby załatwiła, żeby można pieniądze przelać później na konto schroniska. Szkoda, że nic nie napisałas. Wysłałabym Ci pieniążki natychmiast. I pewnie inni też. Szkoda... Quote
eria Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 ja wiem już co się stało, ale nie chcę nic robić wbrew woli Pianki, to jej wątek i nie wiem czy mogę napisać...wolałabym zaczekać aż ona sama się zdecyduje... w każdym bądź razie nie jest to sprawa do ogólnopolskiej gazety napewno:roll: Quote
& Gloria & Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 [quote name='virginia']Pianka prosimy odezwij się! Jesteś wspanialą osobą, nie poddawaj się! Jesteśmy z TOBĄ!:loveu: O niczym innym teraz nie myślę! (pewnie nie tylko ja) :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: Ludźmi ze schroniska się zupełnie nie przejmuj! PAMIĘTAJ nie robisz tych wspaniałych rzeczy dla nich tylko dla ZWIERZĄT.:placz: :placz: :loveu: :placz: ['] ['] [']:placz: Quote
Kasia Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Pianko, nie wiem co napisać... Jest mi naprawde bardzo przykro... Czytam i płaczę :-(:-( Korku, śpij spokojnie Quote
Pianka Posted October 27, 2006 Author Posted October 27, 2006 Korek odszedł, został uspiony:-( [quote name='bunia50']Otóż rozmawiałam z super panią dzisiaj co chciała go adoptować. Dom była naprawde super. Z podkresleniem był. A ze pani miała wypłate dopiero na listopad to dzwoniłam do Justyny, żeby załatwiła, żeby można pieniądze przelać później na konto schroniska. Szkoda, że nic nie napisałas. Wysłałabym Ci pieniążki natychmiast. I pewnie inni też. Szkoda... Bunia, ale Korek odszedł 23, a dom się zgłosił do mnie wczoraj.:placz: Quote
olifka Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Jak czytałam całą historię to beczałam, ale musiałam opanować łzy bo naglę do pokoju weszła mama. :( Nie rozumiem pani która go przeniosła.... :( TO WSZYSTKO PRZEZ NIĄ!!!! (*)(*)(*)(*) Koreczku, kochanie nie zapomnimy o Tobie! Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Pianka, trzymaj się. Tak bardzo mi przykro :( Kibicowałam Korkowi i Tobie od dawna, tak bardzo się starałaś, tyle zrobiłaś, jesteś wspaniałą osobą. Nie obwiniaj się. Quote
& Gloria & Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 :placz: :placz: PIANKA---> TRZYMAJ SIĘ!:loveu: Jeśli możemy CI jakoś pomóc--> pisz proszę! :-( Quote
eria Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 decyzję o uspieniu podjął weterynarz w porozumieniu z pracownikami, stwierdził poważne obrażenia wewnętrzne, pies w końcu by odszedł sam w potwornych męczarniach...eutanazja w takim przypadku jest dobrodziejstwem... kilka lat temu w ten sam sposób straciłam schroniskowego ulubieńca, ale nie będę do tego wracać, choć nigdy go nie zapomne :-( Quote
supergoga Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 ['] ['] ['] Pianka - trzymaj się, wiem co czujesz - przerobiliśmy już coś takiego. Korek czeka, wie że nie mogłaś inaczej, że nie dałaś rady. Dlaczego tak łatwo idzie im usypianie. Dlaczego tam nikt nie mysli zanim coś zrobi. Śpij spokojnie Koreczku ['] ['] ['] Quote
Kasia Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 dlaczego w schroniskach nie pracują tacy ludzie jak Ci, którzy udzielają sie na dogomanii.....:shake::shake: Quote
olifka Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Gdyby ta pani go nie przeniosła, zapewne znalazł by kochający dom!! (*) Quote
Mysia_ Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Tak bardzo mi przykro :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: Pianka trzymaj się! A ty psiaku biegaj za Tęczowym Mostem i bądź tam szczęśliwy! [*] [*] [*] Nie rozumię co to za schronisko gdzie decyzje podejmują pracownicy.... Kierownik jest od tego.... a zresztą nie będę komentować, bo się zdenerwuję.... :shake: Quote
malagos Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Wy wolontariusze macie gorzej - my mamy po jednym, dwa psy, Wy kilka - kilkanaście ukochanych, wyprowadzanych, wygłaskanych.... O tyle wiecej rozpaczy, gdy którys odejdzie :-( Quote
eria Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 w regulaminie schroniska napisano że decyzję o eutanazji podejmuje weterynarz w porozumieniu z kierownikiem lub pracownikami. bo niektórzy tu ciut przesadzają z oczernianiem:roll: Quote
zaba14 Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Faktycznie dla Korka najlepszym wyjściem była eutanazja...:-( jednak nie rozumię dlaczego przerzuca się tak psy z jednego miejsca do drugiego? Wiadomo że na boksie sa skumplowane psy, jak przychodzi jakiś inny nowy pies to jest on napadany.. co jak widać czasem konczy się smiercią, a śmierc w boksach jest czesciej niz na borokowni czy duzym placu... No i podpisuje sie pod słowami Pianki nie dzwoncie do schroniska... Dla Korka [*] :-( Quote
GoniaP Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Jest mi tak strasznie przykro, kolejna bezsensowna śmierć w cierpieniu zgotowanym przez ludzi... Korek biegaj i bądź szczęśliwy ['] Pianka, trzymaj się. Quote
bunia50 Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Tu jest cała historia Korka http://ela.zdanowicz.googlepages.com/korek Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.