Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zaba14 po co teraz piszesz takie rzeczy!
To nie jest czas na takie wypowiedzi!

Każdy pies ma prawo dobrze żyć, jakby pracownikom zalezało na Korku odizolowaliby go! Dla nich był to za duży problem:placz: .
Korek--> dajcie już biedakowi święty spokój!

SMUTNE:-(

  • Replies 671
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='virginia']Zaba14 po co teraz piszesz takie rzeczy!
To nie jest czas na takie wypowiedzi!

Każdy pies ma prawo dobrze żyć, jakby pracownikom zalezało na Korku odizolowaliby go! Dla nich był to za duży problem:placz: .
Korek--> dajcie już biedakowi święty spokój!

SMUTNE:-(


A czy wy potraficie czytać z zrozumieniem?! Gdzie pracownicy mieli odizolować Korka?! Byłaś w tym schronisku? :roll: Nie? Zapraszam i znajdz miejsce gdzie Korek moglby byc sam, w kazdym boksie jest po 5 psow... w klatce na borokowni z reguly sa 2-3 psy budy sa dla duzych psow, na borokowni Korek z innymi psami zagryzł psa! a na duzym placu sam by został zagryziony.. nie ma innych miejsc... czy wy tego nie rozumiecie? :roll:

Wyszłam na potwora, bo jestem za eutanazjom.. tylko sami czasem zastanowcie się czy lepiej zeby pies zginął zagryziony przez inne psy, gdzie w nocy wykrwawi sie na śmierc, czy lepiej uspic go w gabinecie u weterynarza..

Jest mi tylko przykro że wiekszosc z was ktora sie tu wypowiada chce uratowac jednego psa ktory wyrzadzil krzywde wielu innym psom..Mogliscie go ratowac umieszczajac go w hoteliku, a teraz krzyczycie ze to wina pracownikow bo psa dali w inne miejsce... gdzie był tam cos sie działo czy to tak trudno zrozumiec?

A Pianka ma jeszcze pretensje że wet uśpił psa, a Justyna czy Ania juz pisala, ze gdyby go nie uśpił to sam by padł nie było szans na ratowanie Korka!

PS. Pianka Korek miał rany bo sam zaczepiał i dostawał po dupie, gdy był z wiekszymi psami to chyba jest logiczne, a gdy był z mniejszymi to sam je krzywdził... dla takiego psa nie ma miejsca w schronisku.. mozna znalezdz mu dom zastepczy, hotel ale nie schronisko...

Posted

W wielu kwestiach masz rację, ale nie rozumien dlaczego krytykujesz nasze wypowiedzi i zarzucasz nam, że za mało zrobiliśmy! (ja to tak zrozumiałam)

,,A czy wy potraficie czytać z zrozumieniem?! Gdzie pracownicy mieli odizolować Korka?! Byłaś w tym schronisku?"

,,Mogliscie go ratowac umieszczajac go w hoteliku, a teraz krzyczycie ze to wina pracownikow bo psa dali w inne miejsce... gdzie był tam cos sie działo czy to tak trudno zrozumiec?"

Z twojej wypowiedzi wnioskuję, że jesteś zdenerwowana! Po co, chyba nie o to tu chodzi!! a od Pianki...wara...to wspaniała dziewczyna!

Zaba14-->rozejm!?

Posted

Masz racje jestem podenerwowana, do nikogo nic nie mam, ani do was ani do Pianki, tylko mnie rowniez zarzucono ze nie pomagam, ale Pianka nie wie ile psom znalazłam nowe domki.. już się wypowiadać nie będę w tym temacie pisze tutaj poraz ostatni jesli ktoś coś do mnie ma to proszę pisać na pw... i jest mi przykro że Korek tak skonczył..

Posted

kazdy pies ma prawo zyc .
zgadzam sie ,ale powiedzcie to ludziom co je wyrzucaja na bruk, powiedzcie to ludziom co dbaja o to by to nieszczescie psow sie powiekszalo i nie chodzi mi tylko o bezmyslne rozmnazanie psow:shake: . powiedzcie to ludziom co oddaja psy do schronisk ,ktore sa doszczetnie przepelnione .
Korek dla niektorych jest jednym z wielu psow ,dla Pianki on byl tym jednym z niewielu .
codziennie sa zagryzane psy przez inne ,codziennie sa jakies ranione , sa schroniska gdzie pracownicy nawet nie widza padlego psa przez kilka dni ,psa ,ktory w cierpieniach umiera :-( , sa schroniska gdzie pies nawet nie oznacza numeru :-( ,ale sa schroniska gdzie je znaja mimo ilosci po imieniu .
wiem co Pianka czuje ,ale prosze wezcie pod uwage tez jakie panuja warunki w schroniskach ,nie oczekujcie cudow . przepelnienia 100% , kto jest w stanie zapewnic tym psom odpowiednie wrunki??

Korek ,teraz mozesz biegac do woli bez strachu ,bez bolu , z radoscia .

Posted


[quote name='coolydiana']kazdy pies ma prawo zyc .
zgadzam sie ,ale powiedzcie to ludziom co je wyrzucaja na bruk, powiedzcie to ludziom co dbaja o to by to nieszczescie psow sie powiekszalo i nie chodzi mi tylko o bezmyslne rozmnazanie psow:shake: . powiedzcie to ludziom co oddaja psy do schronisk ,ktore sa doszczetnie przepelnione .

Korek dla niektorych jest jednym z wielu psow ,dla Pianki on byl tym jednym z niewielu .
codziennie sa zagryzane psy przez inne ,codziennie sa jakies ranione , sa schroniska gdzie pracownicy nawet nie widza padlego psa przez kilka dni ,psa ,ktory w cierpieniach umiera :-( , sa schroniska gdzie pies nawet nie oznacza numeru :-( ,ale sa schroniska gdzie je znaja mimo ilosci po imieniu .
wiem co Pianka czuje ,ale prosze wezcie pod uwage tez jakie panuja warunki w schroniskach ,nie oczekujcie cudow . przepelnienia 100% , kto jest w stanie zapewnic tym psom odpowiednie wrunki??

Korek ,teraz mozesz biegac do woli bez strachu ,bez bolu , z radoscia .

Zgadzam się z tym.
Ja też przeżyłam podobną strate bardzo bliskiego psa(którego wątek jest tutaj).Korek(*)

Posted

Ludziki, nie ma w tym co się stało winy pracowników ani Korka ani innego psa. Szukanie winnych jest bez sensu. Schroniska są przepełnione, dlatego tak się dzieje-przez głupotę ludzi którzy traktują psy, koty i inne zwierzaki jak chwilowe zabawki. Psy są psami i zawsz się trafią dominanci którzy będą walczyć na śmierć i życie - takie są psy. Miałam okazję poznać kilku pracowników i kierownictwo tego schroniska i naprawdę robią dużo dobrego, znają psy, troszczą sie o nie - na miarę możliwości. Cuda są tylko w bajkach. Schroniskao to nie raj na ziemi - nie w Polsce. To nie wina pracowników że jest przepełnione, a psy walczą. Znam kilka o wiele gorszych choć mniejszych schronisk z fatalną obsługą, gdzie nikt się nie przejmuje że jakiś pies został zagryziony czy pogryziony, że nie ma dostępu do jedzenia, wody, jest chory, długo można by pisać...
Róbmy dalej swoje - żeby było zwierzom w Polsce lepiej. Każdy niech robi co może.
Pianka jest wspaniałą osobą, bardzo zaangażowaną.
Dla Korka nie było ratunku, nie został uśpiony dla kaprysu, przecież było pisane że jego stan był b. ciężki i nie było na co czekać.
Korek jest już szczęśliwym psiakiem.

Posted

Najlepiej skończyć tą niepotrzebną dyskusję.... :roll: Każdy ma swoje zdanie na ten temat i go nie zmieni....
Pianka trzymaj się jakoś, doskonale rozumię co czujesz - tracąc ukochanego psiaka :(

Korusiu teraz za TM będziesz szczęśliwy :roll:

Posted

Pianko, bardzo Ci współczuję! Pamiętaj zrobiłaś dla niego tyle ile mogłaś.
Wiesz, uważam, że każde zdarzenie w życiu nie jest przypadkowe i czemuś służy. A także, że każdy psiak zsyła nam swego następcę (nie zastępcę). Dałaś mu swą miłość, opiekę, czas... Był z Tobą szczęśliwy. Być może to był po prostu już jego czas, jego pora... Może zrobił miejsce jakiemuś innemu nieszczęściu, na które być może nie zwróciłabyś uwagi, gdyby on był jeszcze z Tobą, lub nie poświęciłabyś mu tyle uwagi ile ten psiak będzie potrzebować... A teraz wypłacz się, a później choć nadal z bólem w sercu i ze łzami w oczach poszukaj tego (lub tych), którego zesłał Ci Korek. Kiedyś się przecież spotkacie i nie chcesz chyba zobaczyć wyrzutu w jego oczkach.

Koreczku :-( (*)

Posted

Biedny Korek...:-( Dziewczyny nie poddawajcie się! Nie rezygnujcie z pomocy w schronisku, mimo tej tragedi i bezmyślonsci pracownikow nie zapominajcie, ze przeciez sa tam jeszcze inne psiaki, ktore również potrzebują pomocy, ktora mozecie im dac!!!:-( Odchadzac Korkowi juz i tak zyzcia to nie przywroci...:-(:placz::placz::placz:Szkoda psiaka...

Posted

Koreczku:-( :-( :-(


Może dla was Koreczek był jednym z wielu kundli, ale dla mnie był przyjacielem. Prawdziwym przyjacielem. Przyjacielem o jakich mi zawsze wśród ludzi było trudno. Przyjacielem na którym nigdy sie nie zawiodłam, szkoda, że on musiał zawieść sie na mnie:-(
Korek pojawił się w moim życiu jeszcze przed tym jak zaczęłam pomagać schronisku. To on pokazał mi, ze takim psom jak on trzeba pomagać. A teraz pokazał, ze czasami jest to bezsensowne bo i tak nie przynosi skutków:-(

Bardzo podoba mi się jedna przypowieść według której zawsze starałam się żyć.

Pewien człowiek szedł raz o świcie brzegiem plaży. Spostrzegł kobietę, która podnosiła meduzy leżące na piasku i wrzucała je z powrotem do morza. Zapytał ją - dlaczego to robisz? Odparła - że meduza zginęłaby, leżąc na piasku w promieniach słońca. Przechodzień zdziwił się: Po co to robisz, przecież co rano są ich tutaj setki, co to za różnica? Kobieta, przyjrzała się meduzie trzymanej w dłoni i odparła - dla niej olbrzymia, po czym rzuciła ją daleko w morze.

Ja poświęcając się Korkowi nie ratowałam jednego życia, ale aż jedno życie, bo dla tej istoty to życie było ważne.



Korek gdziekolwiek jesteś, jesli jesteś nie zapomnij o mnie i czekaj na mnie. Ja przyjde do ciebie, tylko nie zapomnij o mnie. Obiecuje, że już nigdy cie nie zawiode. Obiecuje. Tylko prosze nie zapomnij o mnie:-(

Posted

Pianko, nawet jeśli nie wszyscy to większość z nas Cię rozumie.... :roll: Pamiętaj tylko, że tragedia, która się wydarzyła nie może doprowadzić do tego byś zostawiła psinki w schronisku.... Już nie ma tam Korka, wiem, że żaden inny go nie zastąpi, ale pamiętaj, że możesz pomóc jeszcze komuś odzyskać wiarę w człowieka, że dzięki tobie jakiś smutny psi los odmieni się.... Nawet nie wiesz jak wiele razy przeżywałam to co przeżywasz teraz, jest to ogromny ból, ale trzeba pozbierać się i żyć dalej, zawsze sobie to powtarzam, bo wiem, że jestem tym biednym istotką potrzebna....

Posted

Mysiu, nie chodzi chyba o to, że Żaba czy ja (podzielająca jej stanowisko w kwestii Korka) nie rozumiemy Pianki i jej rozpaczy. Wiele osób na dogo straciło czworonożnego przyjaciela, więc tym łatwiej jest wyobrazić sobie ból i żal Pianki. Chodzi o to, że oprócz emocjonalnego, indywidualnego spojrzenia na tą historię, jest też stanowisko wprawdzie zimne, ale racjonalne i globalne. I przedstawienie tutaj tego drugiego stanowiska nie oznacza automatycznie braku współczucia, zrozumienia i empatii.

Posted

Boże:placz: :placz: :placz: :placz: Koreczku:placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz:
W piątek kiedy musiałam wyjść z netu miałam nadzieje, że to nie prawda, ale dzisiaj niestety:-( :-( :-( .
Dziewczyny wybaczcie ale teraz to tylko ogarnia mnie wściekłość, chociaż zdaję sobie sprawe z tego że wszyscy macie rację. Nie ma złotego środka - wiem :shake:
Pianko rozumiem cię i wim że długo jeszcze bedziesz smutna, ale pamietaj że jeszcze wiele innych istotek czekają na twoja pomoc.

Posted

Nigdzie nie pisałam, że nie będe pomagac innym psom.

Ale tak brakuje mi Korka.
Nigdy nie wybacze sobie tego, że nie zabrałam go do hotelu. Tak bardzo bym chciała cofnąć czas....:-(


Koreczku Kocham Cię:-( :-(
[*]
[*]
[*]

Posted

Nie możesz zadręczac się tym, że mogłaś zrobić coś więcej.
Nikt nie jest w stanie przwidzieć przyszłości, niestety:-( :-( :-(
Mimo że nie znałam osobiście Koreczka to był mi bardzo bliski.
Zegnaj Koreczku:-(

Posted

Dzisiaj każdy idzie na groby bliskich zapalić znicze.
Ty Koreczku byłes mi bardzo bliski, ale gdzie mam iść zapalić świeczuszke dla ciebie?
Gdzie twój grób? pewnie nie istnieje
A tak bardzo bym chciała Cię odwiedzieć.

Pozostaje mi tylko zapalić tutaj świeczuszki [']['][']['][']

Kocham Cię. Nie zapomnij o mnie:-( :-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...