Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

wilczek007 napisał(a):
u Tosieńki tez super wiadomosci.Tosia zakochana w Panu a Pan w Tosi. Spi juz oczywiście w łóżku-chociaż w nogach.Wiedziałam, że to sie stanie hihi, taka Tosia potrafi obłaskawić ludzi:) W ogródku bawi sie czasem ze sroką, pilnuje swego pana jak lew obronny i jest bardzo sprytna.
Ech...balsam na sercu...:)


Bardzo się cieszę, należało się Tosi:lol:

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wilczek007 napisał(a):
u Tosieńki tez super wiadomosci.Tosia zakochana w Panu a Pan w Tosi. Spi juz oczywiście w łóżku-chociaż w nogach.Wiedziałam, że to sie stanie hihi, taka Tosia potrafi obłaskawić ludzi:) W ogródku bawi sie czasem ze sroką, pilnuje swego pana jak lew obronny i jest bardzo sprytna.
Ech...balsam na sercu...:)


W łożku :crazyeye::crazyeye::crazyeye: ha, ha, ha a tak zastrzegał, że kocha wszystkie zwierzaki ale one powinny spać na swoim posłaniu.........
Wybieram sie na wizytę do Tosi razem z moja koleżanką. Prawdopodobnie w przyszłym tygodniu :):lol:

  • 1 month later...
Posted

Cieszę się, że sunie znalazły dom.
I proszę w przyszłości o powiadamianie o takich radosnych faktach na wątkach, gdzie psy zostały zgłoszone do polecania do adopcji, dobrze ?

Posted

Ja tez się cieszę, znalazły i to dawno.
Drugiego razu nie bedzie ,bo narazie nie zakładam takich wątków.
Nie posiadam też niestety komputerowej pamięci a dogo jest zbyt ograniczone od jakiegoś czasu ani też nie mam wiedzy o tym kto gdzie psa polecał.
Pozdrawiam.

  • 1 month later...
  • 1 month later...
Posted

Tez jestem bardzo ciekawa tej adopcji :crazyeye: Sunia obecnie znajduje sie w schronisku na Paluchu w Warszawie. Osoby zaangazowane w adopcje prosze o zaopiekowanie sie sunia.
Pytanie do Wilczek007, na jakie podstawie wyadoptowalas sunie na umowe fundacyjna???

Posted

matko boska, teraz dowiedziałam się, wszystko się potwierdziło. Opiekun Tosi zmarł.Miał cos ze sercem...Tydzien temu był pogrzeb.

Jesli chodzi o umowe; sprawa wyglądała tak, ze w schronie było niestety zepsuta drukara czy cokolwiek to tam było, shanti nie dała mi wiec dałam panu to co miałam, czyli co mi zostało po schronie jakis kwestionariusz z fundacji. Shanti widziała, nic sie takiego podobno nie stało... wiec tak to zostalo.
Fakt faktem to gdyby nie ten śmieszny kwestionariusz nawet nie wiedzielismy by o tej Tosi, więc czy to aż taka sie krzywda fundacji stała ze na jej papierku ta Tosia poszła? ? Nie martw sie ada Jastrzębskich psów nie bedę juz wam ruszała, powiedziałam to juz dawno.
Teraz trzeba zając sie to Tosią.Zaraz ja zawału dostane.

Posted

Przywiozłaś mi już podpisaną umowę fundacyjną po fakcie. Trzeba było sobie z dogo wydrukować, a nie posługiwać się tym, do czego prawa nie miałaś. Dlaczego miałam Ci dawać jakies umowy? Pies był adoptowany na Ciebie ze schroniska i dalej to była Twoja działka.
Jak zwykle zwalasz winę na innych.

Niemniej Tosi żal.

Działaj, szukaj jej tymczasu, sponsorów itp.

Posted

shanti napisał(a):
Przywiozłaś mi już podpisaną umowę fundacyjną po fakcie. Trzeba było sobie z dogo wydrukować, a nie posługiwać się tym, do czego prawa nie miałaś. Dlaczego miałam Ci dawać jakies umowy? Pies był adoptowany na Ciebie ze schroniska i dalej to była Twoja działka.
Jak zwykle zwalasz winę na innych.

Niemniej Tosi żal.

no rzeczywiscie o tej porze w sobote to wszedzie było czynne to ksero.Wy wszystko robicie najlepiej,zapomnaiałm. Fakt mogłam jej nie wydawac temu panu jak nie miałam umowy, równie dobrze mogła siedziec u nas w schronie jak i tam teraz. Gdybym byla wróżką, to bym tak zrobiła.Super, przynajmniej macie mi co zarzucic, bo długo bylo cicho.Ciesze sie.Mozecie mnie za to zamknąć.
Nie chce mi sie juz dawno z wami gadac ,bo to nie ma sensu.
Teraz Tosia mi w głowie .



Działaj, szukaj jej tymczasu, sponsorów itp.



nie potrzebuje twoich porad.
No rzeczywiscie o tej porze w sobote to wszedzie było czynne to ksero.Wy wszystko robicie najlepiej i nieomylnie zapomnaiałm. Fakt mogłam jej nie wydawac temu panu jak nie miałam umowy, równie dobrze mogła siedziec u nas w schronie jak i tam teraz. Gdybym byla wróżką, to bym tak zrobiła.Super, przynajmniej macie mi co zarzucic, bo długo bylo cicho.Ciesze sie.Mozecie mnie za to zamknąć.
Nie chce mi sie juz dawno z wami gadac ,bo to nie ma sensu.
Teraz Tosia mi w głowie .

Posted

narazie wszystko mi sie trzesie monika ale nie martw sie nie zostawie jej tak:(
Wiga ma z tego co wiem kontakt z kilkoma osobami tam , wie cos o hoteliku, napisze. Wtedy bede wiedziała od czego zaczac...

Posted

monika55 napisał(a):
Ty już przestań. Wszędzie winnych widzisz. Zajmij się Tosią.:angryy:


ja nie wiem czy ludzie z tej wsi moje posty od tyłu czytaja, czy co, mało ważne.
Koniec.
Czekam na wiesci od warszawianek.

Posted

Dziewczyny !!!! Dajcie spokój !!!!!!!!!!! Przestańcie !!!!!!!!!!!! AŻ WSTYD !!!!

Napisałam już do dziewczyny, która ma hotelik w okolicy Warszawy. Zadzwoniłam do koleżanki która była u Pana na wizycie przedadopcyjnej. Trzeba też ponownie ruszyć FB. Tam miała wydarzenie ! Postaram się znaleść jego znajomych, jestem tez w kontakcie z Panią z firmy tego Pana. Tak więc coś sie dzieje !!!
Roześlijcie proszę powszystkich możliwych znajomych, ja zajmę się Warszawą gdzie jest Tosia.

Posted

Sunia jest bezpieczna. Biorac pod uwage schronisko na Paluchu gdzie jest okolo 2 tys. psow Tosia musiala by miec niesamowite szczescie zeby ktos ja wypatrzyl. Skontaktujcie sie z schroniskiem na Paluchu i starajcie sie wyciagnac sunie. Jej nr. schroniskowy 519/11 O wiele wieksze sznse ma w schronie w JZ niz w Warszawie, choc najlepiej dla suni od razu nowy DS lub DT.
Zadzwoniecie tez prosze na Paluch i poinformujcie ze zajmiecie sie sunia, bo Pani Dyrektor chce wiedziec czy Fundacja przejmie sunia jako swoja podopieczna. Tosia nigdy nie byla podopieczna Fundacji. Dla Wilczek, jak zwykle to maly pikus, tylko ze ja od kilku dni staram sie sprawe wyjasnic tracac niepotrzebnie czas, przez nieprzemyslane korzystanie a naszego druku adopcyjnego.

Posted

to nie wiem czemu nic nie dałas mi znac skoro wiesz to juz kilka dni a wiadomo było ze Tosie ja wyadoptowałam i moje dane na tej umowie były. Specjalnie na złosc tego wszystkiego nie zrobiłam chyba.
dzieki Ada, poszukamy jej dt tam jak sie da.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...