wilczek007 Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 [FONT=Palatino Linotype]TOSIUNIA POJECHAŁA DO NOWEGO DOMKU, TRZYMAMY KCIUKI !!!![/FONT] [FONT=Palatino Linotype][/FONT] [FONT=Palatino Linotype]:multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: [/FONT] [FONT=Palatino Linotype][/FONT] [FONT=Palatino Linotype] tak było;[/FONT] [FONT=Palatino Linotype][/FONT] [FONT=Palatino Linotype]opiekun u którego Tosia zamieszkała, nie żyje ..a to był jej jedyny od kilku lat wspaniały dom..[/FONT] [FONT=Palatino Linotype]długo nie cieszyła sie swoim ukochanym domkiem...[/FONT] [FONT=Palatino Linotype]Tosia znalazła sie w warszawskim schronisku.[/FONT] [FONT=Palatino Linotype]Teraz ma DT ale niestały...Szukamy DS...[/FONT] [FONT=Courier New]potrzeba ogłoszeń...[/FONT][FONT=Courier New]kto pomoze??...[/FONT] [FONT=Courier New]teksciki do ogłoszeń są trzy;[/FONT] [FONT=Courier New]1.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Oto Tosia młoda, niepozorna suczka, która kiedyś była kłębkiem strachu i lęku, wkulona w ciemny kąt schroniskowej budy patrzyła przerażona na każdego zbliżającego się człowieka. I pewno tak tkwiłaby w schronisku do końca swoich dni, gdyby nie cudowne zrządzenie losu: Tosia znalazła dom. Wspaniały dom u kochającego człowieka. Dom, gdzie była pełnoprawnym członkiem rodziny. Gdzie zasypiała wtulona w swojego pana, którego pokochała całym swym psim serduszkiem. Dom, w którym uwierzyła w człowieka i w to, że może on być dobry.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Ale niedługo było Tosi pisane cieszyć się tym szczęściem. Pan Tosi zmarł nagle na serce i Tosia znów trafiła do schroniska. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Czy można sobie wyobrazić co czuje pies, który wraca z raju do zimnego boksu i zupełnie nie rozumie, dlaczego tak się stało. Znów otaczają go obcy ludzie i nie ma tej jednej ukochanej osoby, która przytuli i podrapie za uszkiem? Dramat, jaki przeżywa ta sunia jest niewyobrażalny.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Pomyśl, czy nie znalazłbyś w swoim domu i w swoim sercu miejsca dla tej małej i tak bardzo spragnionej ludzkiego ciepła suczki.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Tosia jest niekłopotliwym kilkuletnim pieskiem, ma 7 kg, zachowuje czystość, umie chodzić na smyczy i jest wysterylizowana.[/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Kontakt w sprawie adopcji:[/FONT] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Wiga(Maria) 604240666[/FONT] [FONT=Times New Roman]najlepiej dzwonić po 18.00 [/FONT] --------------------------------------- [FONT=Times New Roman]2. Ostatnio używany najczęsciej;[/FONT] [FONT=Tahoma]Po nagłej śmierci ukochanego Pana (weterynarza z wieloletnią praktyką) mała 7kg sunia straciła dom. Szukamy opiekunów dla drobniutkiej i delikatnej jak sarenka Tosi. To taki mały diamencik, który rozkwita przy kochającym opiekunie, tego nie widać teraz, w sytuacji, kiedy Tosia czuje się zagubiona i samotna. Psinka jest w wieku ok 5 latek i nawet jak na sunię jest ogromnie wrażliwym i spragnionym kontaktu z człowiekiem stworzeniem. Malutka jest rozbrajająca w swoim oddaniu i obecnym zagubieniu, powinna trafić do domu ludzi doceniających jej otwarte na miłość serce .Jest delikatnym i ślicznym , przywiązującym się do człowieka stworzeniem. Adopcja tylko po wizycie przedadopcyjnej i podpisaniu umowy. Tosia była już kiedyś w schronisku i zapewne nie wspomina tego zbyt dobrze, nie chcemy aby biedna mała znów tam trafiła. W tym drobnym ciałku bije małe serduszko, które bardzo chce być kochane. Tosia przebywa w Warszawie. Szukamy dla niej domku bez dzieci i kotków, małe spokojne pieski nie sprawią problemu.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Kontakt w sprawie adopcji:[/FONT] Wiga(Maria) 604240666 najlepiej dzwonić po 18.00 ------------------------------------ 3. Szukamy opiekunów dla drobniutkiej i delikatnej jak sarenka Tosi. Po nagłej śmierci ukochanego Pana (weterynarza z wieloletnią praktyką) mała, 7kg sunia straciła dom i trafiła do schroniska. Dzięki zaangażowaniu wolontariuszy malutka od kilku tygodni przebywa w domu tymczasowym, gdzie na nowo odzyskuje radość życia. To taki mały diamencik, który rozkwita przy kochającym opiekunie. Jest ogromnie wrażliwym i spragnionym kontaktu z człowiekiem stworzeniem. Nie znamy niestety całe historii tej drobniutkiej suni, ale coś musiało zostawić przykry ślad w jej małej główce ponieważ Tosia bardzo boi się dzieci. Szukamy dla niej domu gdzie nie będzie musiała się stresować, a więc domu bez dzieci własnie. Przy pierwszym spotkaniu sunia jest dość nieśmiała i ostrożna, bardzo szybko jednak przekonuje się do opiekuna, (opiekunów). Okazuje to olbrzymia radością, ciągle merdającym ogonkiem i dopraszaniem o czułość, głaskanie. Tosia ma około 5 lat, jest zdrowa, odrobaczona zaszczepiona i wysterylizowana. Bez problemu jeździ samochodem, ładnie chodzi na smyczy, nie niszczy, bez problemu zostaje sama, a kiedy minie pierwszy stres w nowym miejscu, potrafi zachować czystość. Wspaniale dogada się z innym, spokojnym psiakiem. Adopcja tylko po wizycie przedadopcyjnej i podpisaniu umowy. Tosia przebywa w Warszawie. Kontakt w sprawie adopcji: Maria 604 240 666 Magda 501 250 367 [FONT=Fixedsys]wątek sunieczki na Faceeboku;[/FONT] http://www.facebook.com/?sk=messages#!/event.php?eid=119563051434553 [FONT=Fixedsys][FONT=Lucida Console]reszta fajnych fotek TU[/FONT] >> [FONT=Arial]KLIK [/FONT][/FONT] oraz tu KLIK _______________________________________________ [FONT=Palatino Linotype]a tak było przed tragedia; [/FONT] jak było; LUSIA koleżanka Tosi z boksu juz znalazła Ds!!!:):):) Jednak została w schronie jeszcze dzikutka kochana Tosia...Zwykła nieduża kundeleczka... Siedzi w boksie z innymi suczkami, ale jest bardzo niesmiała w stosunku do obcych...Jak więc ktos ma ją zaadoptować?...Nie trafia się jak narazie osoba , która zakochała by sie w kochanej szarej myszce... Tosia siedziała długi czas z Lusią, która włanie znalazła swój dom. Tosince sie jeszcze nie poszczęsciło, a juz tyle lat czeka...Kazdy ją olewa. Wyciągnąc jej narazie nie da rady, bo w schronie brakuje wolnych boksów... Sunia znajduje sie w wchronisku na śląsku. Tosia jest po sterylizacji zbieralismy na hotelik dla suńki po 250 zł miesięcznie (HOTELIK U ULKI12:) ) dużo osób pomogło z dogo i spoza,dziękujemy!!!!! TOSIA przed adopcją; cioteczkom którym nie był obojętny los suni,dziękuję !!:loveu: ----------------- zaczynam rozliczanie .. (prosze o poprawianie w razie czego bo ja antymatematyk :oops:) oto osoby które wpłaciły; [SIZE=3]Wiga138 -500 zł (170 poszło na sterylke i transport suni) Kateczka-10 zł Dorota1-20 megi_winters-15 SylwiaSo-20 Ulka18-20 Gosiara-10 Secia-40 Anonim z dogo(tak prosiła)-50 lusiab4-50 p.B z JZ (spoza dogo)-50 fiorsteinback-30 z Facebooka -60 zł. RAZEM 705 ZŁ Prosze sprawdzic i pisac komu co nie pasi!!;) NA CO PRZEZNACZAMY: Ja mam propozycje zeby tym psiakom wykupic gdzie sie da pakiety ogłoszeń. Piraciki; http://www.dogomania.pl/threads/1791...rzą-na-świat POSZŁO 10 zł Fargo; http://www.dogomania.pl/threads/1821...moc-dla-niego. POSZŁO 10 zł Na pszczynskie biedulki cos podarowac (oto ich wątek główny) POSZŁO 100zł http://www.dogomania.pl/threads/1884...ebie!!-POMOCY! a na Bilona z pszczyny przelałam; http://www.dogomania.pl/threads/173563-Bilon-ponownie-szuka-domu...Pilnie-potrzebny-dt-ds.Zbieramy-na-HOTEL!POMOCY! na mamę i jej szczeniaczki bez kaski (mamusi brakowało na transport)- POSZŁO 330 zł http://www.dogomania.pl/threads/1919...ieczne-w-DT-DS a Mama Ozzinka poleca chorego psiaka; POSZŁO 100 zł [FONT=Times New Roman]http://www.dogomania.pl/threads/193150-amstaffka-SZANTA-...-najpierw-schron-i-strach-teraz-PARWO[/FONT] dla Onki wywalonej z pseudohodowli z nużycą; POSZŁO 90 zł http://www.dogomania.pl/threads/194652-Jak-długo-jeszcze-będzie-miała-siłę-walczyć-ONka-odpad-z-pseudohodowli-nieadopcyjna NA CO JUZ POSZŁO; 60 zł podarowane z Facebooka poszło własnie na wybrane przez darczynców stamtąd biedulki 330 ZŁ poszło na transport mamusi do Wawy 100 zł na chorą astkę Szantę 20 zł-pakiet ogłoszen dla Pirata i Beyli oraz Fargo (dwa) 100 zł-dla pszczynskiego psiaka Bilona 90 zł dla ONKi z nużycą. Quote
wilczek007 Posted August 25, 2010 Author Posted August 25, 2010 o dziękuje ze weszłaś Igiełka tu jeszcze zdjęcia Tosiuni Quote
wilczek007 Posted August 25, 2010 Author Posted August 25, 2010 A oto Lusia która znalazła DS!!!:):):):):):):) Tosia w zimie, znów wystraszyła sie aparatu...; Tosia jeszcze bała się ludzi Quote
wilczek007 Posted August 25, 2010 Author Posted August 25, 2010 melismy juz taki sam przypadek, sunię Migotke. też była przestraszona. Teraz ma nowy dom i po strachu ślad zaginał, wiec ja mysle ze to nie są aż tak tragiczne przypadki..wystarczył by dobry dom... a to fotki Lusi która juz w nowym domku!!:) Quote
wilczek007 Posted August 25, 2010 Author Posted August 25, 2010 jak uda mi sie byc w sob. to tonich zajrzymy co? Quote
Igiełka Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 Możeby zmienić tytuł na bardziej dramatyczny -coś tu cisza jak makiem zasiał Quote
wilczek007 Posted August 26, 2010 Author Posted August 26, 2010 zmieniłabym tylko nie wiem na jaki...pomyślę... Quote
Igiełka Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 Czy to już ostatnia nasza droga- nie pozwól Tosii i Lusii zginąć w otchłani schroniska- Cioteczka a może taki :lol: Quote
wilczek007 Posted August 27, 2010 Author Posted August 27, 2010 a nawet fajnyz zaraz zmienię ,dzieki Igiełka ;) Quote
Igiełka Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 Wilczek007 nie martw sie damy radę i te wspaniałe sunie znjadą dobre domy.:loveu: Cioteczko napisz MI jakiej są wielkości m.w ile ważą i czy transport do nowego domu jest możliwy? Ile sunie siedzą już w schronie? :lol: Quote
wilczek007 Posted August 27, 2010 Author Posted August 27, 2010 Lusia siedzi może z ponad dwa na początku pamiętam nawet ktos zrobił jej zdjęcia na jasnecie więc nie była taka dzika.Domyslam się ze poprostu zdziczała w tym schronisku... Potem jak do niej przychodziłam w koncu dawała sie pogłaskac :) ale Tosia jest dłuzej, aż ze 5 chyba więc poł swojego zywota prawie tam spędziła, nalezała kiedys do tzw schroniskowego depozytu który juz nie istnieje. takich jak one było więcej.Jedne nie przeżyły bo juz były starsze, inne znalazły domek przez nasze cioteczki. Jescze została Tośka... One sięgaja do połowy łydki...hm ile ważą...ze 6 kg najmniej, bo w shronie glodu nie ma:) Z transportem zawsze jest najgorzej, bo na paliwo nigdy nie idzie uzbierać jesli ktoś chce zawiezc psiaka. Ja prawko mam auto jako takie tez ale za daleko nim nie ujade jedynie po terenie sląska da rade... Quote
wilczek007 Posted August 27, 2010 Author Posted August 27, 2010 teraz własnie z tego co sie orienruję wszelkie koszty poszły na transport i hotelik dzikutkiej młodej Nesi która w dodatku dwa razy uciekła więc dwa razy przepadlo...Narazie nie jest wesoło:/ Quote
Igiełka Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 Wilczek007 dziękuje za opis. Z tego co czytam to raczej są to malutkie sunie. :lol: Tosia już dość długo siedzi w schronie. Przez ten cały czas Nikt nie zainteresował się adopcją którejś z Nich. Wogóle zastanawia Mnie troszeczkę cisza na wątku- tyle jest użytkowników a tu cisza jak makiem zasiał- los tych suniek jest szary i niepewny. :-( Możeby spróbować dać Je na mikropsy. :lol: Może miałyby wtedy wieksze szansę.:lol: Z tym transportem to czarno to widzę. Chociaż narazie jeszcze nic nie ma pewnego. :-( Quote
wilczek007 Posted August 27, 2010 Author Posted August 27, 2010 u nas juz od zawsze było tak mało ludzi na wątkach. Dwie z wolontariuszek napewno zajrzą jak tylko bedą miały dostep do neta.A jak sie inni zlecą to tez będzie miło;) Sunie sa małe, to te moje zdjecia takie wielachne wyszły:D Jak pracowałam w schronie to zauważyłam;ludzie najbardziej szukają , rasowych, a jak kundelków to wesołych nie konfliktowych psów, jakichs ładnych wg widzimisię, a juz napewno szczeniaków.Za to w wakacje mamy wysyp zawsze. Jakos ludzie nie plnuja tych swoich suczek:( Tosia i Lusia nie bardzo są widoczne boja sie obcych więc ludzie rezygnują... Quote
Igiełka Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 He he Ciotka zastosowała powiększenie optyczne a sunie w rzeczywistości są malutkie :lol::evil_lol: Ludzie czasami mają dzwne wymagania- a tym suniom wystarczyłby tylko spokój i troszeczkę cierpliwości. :roll: Quote
wilczek007 Posted August 27, 2010 Author Posted August 27, 2010 prawda Igiełko... a ten moj smieszny aparat albo oddala albo powiększa mało co jest idealne:) Quote
Igiełka Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 Wilczek007 a czy sunie są ze sobą bardzo zżyte? Jest na dogo specjlany wątek psiaków do wspólnej adopcji. Quote
wilczek007 Posted August 27, 2010 Author Posted August 27, 2010 hm, lubią siebie nawzajem, ale nie wiem czy sa az tak przywiązane. Mogły by razem zostac adoptowane ale kurczaczki czy to możliwe?... Kiedyś Lusia była w innym boksie, przykleiła sie do takiej Lorci.Też zawsze obie hodziły, dwie niesmiałe istotki.Lorcia domek już ma, ale Lusia została.Teraz siedzi sobie z Tośką, więc nie wiem czy to aż takie wielkie małżenstwo. Mamy w schronisku jedno "małżenstwo" (po sterylce i kastracji oczywiscie) Pirat i Beili. Mało ze podobne jak dwie krople wody to jeszcze nie maja tego samego oka!...zaraz wkleje ich wątek...Je mogłabym moze dac na ten wątek do wspolnej adopcji? Quote
wilczek007 Posted August 27, 2010 Author Posted August 27, 2010 to sa te nasze "Piraciki" http://www.dogomania.pl/threads/179195-Piracik-jednym-oczkiem-patrzy-na-świat-J.Zdrój-Potrzebne-ogłoszenia/page43 a jak znalezc ten wątek o którym piszesz? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.