Ewanka Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 [quote name='sleepingbyday'](...) słuchajcie w radomiu jest 4 letni pudelek miniaturka, biały. we wtorek albo idzie do nowego domu, albo do schronu. pani idzie do domu opieki Czy coś więcej wiadomo o tym psiaku? Quote
sleepingbyday Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 niestety nic. nawet na fotkę mam marne szanse.... gameta - ja paniała... monitorujesz czynności zyciowe ;-). Quote
Basia Z. Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 a do aniołka nikt dzisiaj nawet nie zajrzał ? Quote
sleepingbyday Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 no właśnie :-( wątek stracił rozpęd. kiepsko widze szybkie znalezienie domu dla niuńki.... Quote
E-S Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 sleepingbyday napisał(a):no właśnie :-( wątek stracił rozpęd. kiepsko widze szybkie znalezienie domu dla niuńki.... Weekend, co poniektórzy dopiero z pracy wyjazdowej wrócili - i to na chwilę, bo dalej muszą jechać. Dobra, co z tym domkiem i problemami transportowymi ? Skąd, z jakiej przyczyny ten problem wynika, że Państwo nie mogą/nie chcą * (niepotrzebne skreślić) po Aniołka jechać ? Quote
tripti Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 E-S napisał(a):Weekend, co poniektórzy dopiero z pracy wyjazdowej wrócili - i to na chwilę, bo dalej muszą jechać. Dobra, co z tym domkiem i problemami transportowymi ? Skąd, z jakiej przyczyny ten problem wynika, że Państwo nie mogą/nie chcą * (niepotrzebne skreślić) po Aniołka jechać ? narazie to żadnego domku nie ma. Quote
E-S Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 tripti napisał(a):narazie to żadnego domku nie ma. Ale no jak ... a ta starsza Pani z wnukiem to już nieaktualne ? Basia Z. napisał(a):ale dobrze trzeba sprawdzić czy ta pani będzie sunie kochac jak dziecko, leczyć jeśli trzeba, czy ma łatwy dostęp do weta albo czy ktoś ją zawiezie i środki finansowe , bo przecież jej trzeba zrobić morfologię, zbadać serducho itd. ... bo, żeby nie było tak, jak w Krakowie albo, że ktoś ją weźmie i dopóki sunia pociągnie własnymi siłami to będzie żyła a jak chora to ...bo ja już się przekonałam, że starszy człowiek nie zawsze znaczy dobry człowiek brazowa1 napisał(a):Ktos z warszawy dzwonił do opiekunki. Ano,zobaczymy. Jednego nie przeskoczymy-odbrór suni MUSI byc osobisty. Adoptuje sie żywe zwierzę,nie fotografię.Może sie okazac,ze sunia nie jest taka,jak sobie projektowano,któs kto ją chce musi wpierw zobaczyć,zeby nie było rozczarowań i późniejszych pretensji (zycie nas tego nauczyło) Basia Z. napisał(a):No nie wiem. Przede wszystkim trzeba żeby jakaś wiarygodna zaufana osoba sprawdziła domek i dowiedziała się jakie są powody i dlaczego nowy właściciel nie chce osobiście wybrać sie po pieska. Ja pierwszą adoptowana sunię Jagódkę odebrałam sama ze schroniska i przywiozłam pociagiem do domu i to dostarczyło mi tak niezapomnianych wzruszeń i stworzyło między mną i suczka tak silną więź, że juz zawsze będe chciała tylko osobiście jechać po wybrana psinkę i zabierać ją wprost ze schroniska a nie z domu tymczasowego czy żeby mi ją przywieziono. To było jedno z najpiękniejszych doświadczen mojego żecia. Nie zapomnę tych oczu zdziwionych wpatrzonych we mnie i w zieloną trawkę i w szeroki świat tak jakby niedowierzała że takie szczęście jeszcze mogło ją spotkać. W jej oczach było niedowierzanie, nadzieja i setki pytań. Sunia tez była staruszką i była miłością mojego życia. Zamordowali mi ja weterynarze ze Zduńskiej woli z ul. Kościelnej, którzy pomimo moichb starań do dziś pozostają bezkarni a ja mam w sercu ogromna niezagojoną ranę. Rozumiem z tego, że nie było jeszcze wizyty przedadopcyjnej w domku chętnym na adopcję Niuni i jest problem z osobistym odbiorem ? Quote
sleepingbyday Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 niunia jest w schornie, który pozwala tylko na odbiór osobisty, dyskusja z tym raczej bezcelowa, więc automatycznie domek odpada. tak to wygląda. Quote
E-S Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 sleepingbyday napisał(a):niunia jest w schornie, który pozwala tylko na odbiór osobisty, dyskusja z tym raczej bezcelowa, więc automatycznie domek odpada. tak to wygląda. Jasny gwint ... żeby się o odbiór rozbiło ??? to definitywne ? Quote
sleepingbyday Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 wg słów gamety - tak. ludzie też pewnie pomyśleli (niektórzy), że dt się szykuje... może zmienić tytuł, że dt niewypalił?no i intensywnie szukać dalej. Quote
gameta Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 sleepingbyday napisał(a):wg słów gamety - tak. ludzie też pewnie pomyśleli (niektórzy), że dt się szykuje... może zmienić tytuł, że dt niewypalił?no i intensywnie szukać dalej. Ale że co? Chodzi o to, że po psa musi przyjechać przyszły właściciel do schronu. W tym schronie nie ma czegoś takiego jak dt lub dowożenie. Osoba adpoptująca staje się pełnoprawnym właścicielem psa z wszystkimi tego konsekwencjami. Nie ma więc jakiejkolwiek opcji na oficjalne DT. Na nieoficjalne DT też nie ma, bo mało kto będzie chętny przyjechać po psa, wziąć na siebie odpowiedzialność za niego (w tym finansową) i gdzies go przekazać, gdzie miałby czekać na DS. No i dla tak starego psa to jednak trauma przechodzić z rąk do rąk. Muszię iść spać, bo litery mi się mylą ;/ Quote
brazowa1 Posted September 12, 2010 Author Posted September 12, 2010 sunia nie ma zadnej opcji na DS,to pytanie z Warszawy było tylko pytaniem,z zaznaczeniem,ze biora,jak bedzie dowóz. Dowozu nie będzie. Słuchajcie ,taki piesek jest absolutnie niekłopotliwy w podrózy. Pociag z Warszawy do Sopotu jezdzi kilka razy dziennie,tak co trzy godziny. Od dworca do schroniska jest 5 minut drogi dla szybkochodzacych, a 10 dla wolno. Quote
Basia Z. Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 za przeproszeniem w nosie z takim domkiem , dajcie sobie spokój jak taki kruchy ten ich zapał. Sopot takie fajne miasto, sama przyjemność zrobic sobie krótki wypad nad morze a jak ktoś nie ma na to forsy i czasu to i dla suni nie będzie miał. Ja poświęciłam cały dzień, żeby pojechać po swoją Sarę i to w dodatku jest sunia stara, chora, same z nią kłopoty i wydatki i w dodatku sika na dywan jak w porę nie wyniosę do ogródka, i co? i nie żałuję, po następną też pojadę jak przyjdzie na to czas. Niunię może wziac tylko specyficzna osoba taka jak ja, tylko to będzie dla niej szczęsciem ( i dla takiej osoby ona też też) a tylko o to chodzi. Quote
E-S Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 Noż kurde mol ... ja po swoją Balbinkę [*] pożyczonym autem bo swojego nie miałam jechałam z Zamościa pod Włocławek w zimie, mróz, po lodzie bo nie wszystkie drogi były odśnieżane. Jeśli naprawdę chce się psa i może się go zabrać do domu - to nie istnieją żadne przeszkody - może się przeciągnąć coś w czasie (bo praca, bo auto trzeba pozyczyć), ale nie ma takiej opcji, żeby zrezygnować bo ... daleko i trzeba własny tyłek ruszyć a się nie chce. No niestety. Basia Z. ma rację. Tylko Niunia nie ma czasu na długie oczekiwania .... Quote
brazowa1 Posted September 12, 2010 Author Posted September 12, 2010 tez uważam,ze macie rację. Specjalnością Dogo stały sie adopcje pt. przywieźliście,to teraz przyjedzcie i zabierajcie. Rozczarowanie często wiadac juz przy pierwszym kontakcie,ze za duży,za zywiołowy ,że coś tam.Ale pies juz pod drzwiami,to głupio nie wziąć. Oczywiscie nie neguje wszystkich transportów psa do domu.Są sytuacje,ze wręcz trzeba pomóc. Quote
Basia Z. Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 Niunia jest bardzo, bardzo śliczna i do tego bardzo oryginalna dlatego wierzę, że jest ktoś, kto pokocha ją bez reszty i będzie chciał właśnie tylko ją a nie po prostu jakiegoś tam małego pieska , ona jest przeciez taka unikatowa. Wierzę, że znalazłby się niejeden chętny tylko niestety odpowiednie osoby nie korzystaja z internetu i wogóle z komputera. Szkoda, że nie ma jak pokazać Niuni w TV, już dawno nie byłoby jej w schronisku. Ale szukajmy! Ja wydrukuję jej zdjęcia i powieszę u siebie w zakładzie. Quote
Betbet Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 ych....myśle, mysle i nic mi juz do tego łba nie przychodzi... Quote
brazowa1 Posted September 14, 2010 Author Posted September 14, 2010 wieści sa o tyle dobre,że teraz mała na stałe zamieszkała w pomieszczeniu pracowniczym,nie w boksie. Tylko ciiiii,to wbrew przepisom. Byla pani chetna do adopcji,ale...miała sukę amstaffa z ADHD. Quote
sleepingbyday Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 no tak, to odpada. do suki z adhd to mój niskopodłogowy tymczas by się nadawał ;-) Quote
Ewanka Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 Dobrze, że zamieszkała w biurze, cały czas o niej myślę, że w kojcu to dla niej jakaś makabra ........... gdzie te dobre domki, to racja, że wiele osob , ktore tu byłyby idealne , nie korzysta z internetu :/ może by plakaciki roazwieszać gdzieś np. na sklepikach osiedlowych , przychodniach zdrowia .... może to głupi pomysł, ale tak głośno myślę, jak dotrzeć do odpowiedniej osoby. Quote
sleepingbyday Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 a dt tylko jako oficjalne ds idzie, czy jak to konretnie? Quote
brazowa1 Posted September 15, 2010 Author Posted September 15, 2010 tak,dokładnie. Przy czym DT musi założyć,ze bedzie DS,domem docelowym,bo o dom dla staruszki,która juz jest bezpieczna,jest bardzo trudno. Przy czym wiecie? ja bym jakos wolała,aby ona po DT sie nie włóczyła.Zwłaszcza gdy przeniosła się na stałe do pokoju socjalnego. Bo potem komuś się odwidzi,bedzie szukanie nastepnego DT,tam z kolei facet nie bedzie chciał Niuni,a w następnym właściciel chaty wymówi lokal..wiem,wiem czarnowidztwo przez mnie przemawia. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.