Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 905
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mysza 1 napisał(a):
Ja już na wątku Aresa zauważyłam, że Kajak ślicznie wygląda :) na pewno z powodu kontrastu z Aresem jeszcze ładniej :evil_lol:;)


Zgadzam się. I weźcie.....kto mi powie, że pies rasowy nie różni się od z całym szacunkiem kundla. Proporcje inne choćby. Chociaż te nowe rasy......to już nieco trudniej.

Posted

Nutusia napisał(a):
Pewnie, że się różni! Tyle, że nie zawsze na korzyść... rasowych! :)


O to to ;-)!!!!
A poza tym, stara prawda - najważniejsze jest niewidoczne dla oczu :-)!

Posted

[quote name='Nutusia']Pewnie, że się różni! Tyle, że nie zawsze na korzyść... rasowych! :) Ale z Kajaka, naprawdę przystojny gość jest!

No tu bym polemizowała ;)
Z ośrodka wczasowego pod Białymstokiem przywiozłam koczującego tam "prawie shih tzu" (ew. "prawie terier tybetański")- nawet o ładne szczeniaki nie miałam tyle telefonów co o tego Pikusia ;)
Teraz mamy pod opieką fundacji "prawie owczarka pirenejskiego"....z resztą koleżanka też ma takiej "rasy" psa z Palucha ;)
A w Stanach wcale do rzadkości nie należą kundelki "prawie ogar" (bo mają sporo bloodków i różnych coonhoundów i tak się tam miesza)

Ale najbardziej mi się podobało jak suka z Węgrowa pojechała do Szwecji i ma zdjęcie z głową podniesioną do góry (końcówki uszu, które miała klapnięte wtedy stanęły) i NICZYM nie różniła się od stojącego obok przedstawiciela baaardzo starej rasy ....
Z resztą zerknijcie ...ja myślę, że u nas w schroniskach sporo takich vastgotaspets się znajdzie ;)
http://pl.wikipedia.org/wiki/V%C3%A4stg%C3%B6taspets

Kajak ma baaardzo sympatyczną mordę. Dobrze mu z oczu patrzy :)
A jak zdrowotnie?

Posted

[quote name='Ania W']No tu bym polemizowała ;)
Z ośrodka wczasowego pod Białymstokiem przywiozłam koczującego tam "prawie shih tzu" (ew. "prawie terier tybetański")- nawet o ładne szczeniaki nie miałam tyle telefonów co o tego Pikusia ;)
Teraz mamy pod opieką fundacji "prawie owczarka pirenejskiego"....z resztą koleżanka też ma takiej "rasy" psa z Palucha ;)
A w Stanach wcale do rzadkości nie należą kundelki "prawie ogar" (bo mają sporo bloodków i różnych coonhoundów i tak się tam miesza)

Ale najbardziej mi się podobało jak suka z Węgrowa pojechała do Szwecji i ma zdjęcie z głową podniesioną do góry (końcówki uszu, które miała klapnięte wtedy stanęły) i NICZYM nie różniła się od stojącego obok przedstawiciela baaardzo starej rasy ....
Z resztą zerknijcie ...ja myślę, że u nas w schroniskach sporo takich vastgotaspets się znajdzie ;)
http://pl.wikipedia.org/wiki/V%C3%A4stg%C3%B6taspets



przeca to pospolita parówka ;)

Posted

A tu pospolity kundel - Gucio z Ostatniej Szansy (którego nb. schroniskowa opiekunka nie mogła rozpoznać po domowej metamorfozie):



Rodowodu nie ma, ale charm - a jakże :-)!
I niech mi kto powie, że - nie ujmując nikomu - ratlerki czy bulteriery wygrywają ze swoją rasowością ;-).

Posted

jola_li napisał(a):
I niech mi kto powie, że - nie ujmując nikomu - ratlerki czy bulteriery wygrywają ze swoją rasowością ;-).


Ja z pewnością nie - szczególnie w kwestii wymienionych ras! :)
Ale skoro z ludzi takie snoby, trzeba zacząć reklamować parówki jako psa Gotów - adopcje ruszą z kopyta!:evil_lol: Mój kolega, który miał cud urody kundelaska, pytany jaka to rasa odpowiadał "kandelberry" - ludzie się nabierali i z aprobata kiwali głowami! Na kolejne pytanie: skąd rasa pochodzi, kolega zmieniał "akcent" i mówił: "kundel bury, droga pani!" Ze schroniska pochodzi!

Posted

Nutusia napisał(a):
Ale skoro z ludzi takie snoby, trzeba zacząć reklamować parówki jako psa Gotów - adopcje ruszą z kopyta!:evil_lol: Mój kolega, który miał cud urody kundelaska, pytany jaka to rasa odpowiadał "kandelberry" - ludzie się nabierali i z aprobata kiwali głowami! Na kolejne pytanie: skąd rasa pochodzi, kolega zmieniał "akcent" i mówił: "kundel bury, droga pani!" Ze schroniska pochodzi!


Ja na pytanie o moje odpowiadam że to "kundel warmińsko-mazurski". Śmiać mi się kiedyś chciało jak stojąca obok pani z rasowym beaglem nie mogła zrozumieć, że pytanie o rasę skierowane jest do mnie ;-).
A na Mazurach jest prawie nasz "gończy sikorkowy" ;-).

Posted

Phiiiiii

Moja osobista Bromba - uchodziła za suomen laponkoira.....( szpic lapoński, nawet mi ostatnio moja pani wet mówiła, ze istotnie podobna). I żeby było smieszniej pan, który się o rasę pytał - spojrzał na mnie i dalej "oo to chyba mało spotykana rasa ". A ja na to zimno "tak jedyny taki egzemplarz w Polsce"

A CO!

A Tolka jest bernarydyn miniatura.:-)

Ps. i o ile sarenek nie lubię..........to bullki są śliczne.

Posted

To ja wam też powiem numer :) Moja Frotka ma rzeczywiście sporo z teriera walijskiego, no ale niestety geny mamusi lub tatusia kundelka widoczne jak na dłoni ;) Zaraz po tym jaką ją obcięłam, bardzo pięknie zresztą, zgodnie ze wzorcem, pojechałam z nią do weta na Białobrzeską. Siedzę sobie w poczekalni, a jakaś starsza pani do mnie z tekstem: Ojej, jaka piękna walijka! Z jakiej to hodowli??? A ja: z Orzechowców, spod Przemyśla :cool3::evil_lol:

Posted

Właśnie trafiłam na taką sygnaturkę (u Magolek) ;-):

Rasowy?
– Poczwórnie.
– To znaczy, że jak?
– Znaczy nogi jamnika, morda buldoga, uszy wyżła, ogon owczarka – a razem, uważasz pan, mój pies.
Stefan Wiechecki, Ja chcę „Bukieta”

Kiedyś pewien pan dowiedziawszy się, że moja pieska to jednak kundelka zaczął mnie "pocieszać", że zdecydowanie ma coś z teriera (inny twierdził, że z dobermana, a jeszcze inny, że z wyżła weimarskiego ;-)), na co ja "z oburzeniem", że mi coś takiego imputuje stwierdziłam, że nic z tych rzeczy, bo to "kundel z kundli" :-)!

Posted

U naszego Doktora wisi plakat zatytułowany "najsilniejsza rasa w Polsce", są zdjęcia, a pod nimi podpisy (niestety wszystkich nie pamiętam, ale przy okazji spiszę). Najbardziej utkwili mi: zagryzak pokostny i archeolog polny :)

  • 3 weeks later...
Posted

A Kajak dostał wczoraj list ;)

A w liście



Tylko nie wiem po co nam to i co z tym trzeba zrobić :)

Niemen ze Stadniny Cisowiec brzmi bardzo romantycznie ;)
I przynajmniej wiem jakie ma ubarwienie

Posted

Co z tym fantem zrobić?
Ano zależy jakie macie plany wobec rzeczonego....ja tam by się zarejestrowała w Związku - nie boli ale niestety kosztuje ;)
W razie czego mówiłam - poprowadzę za rękę jak dziecko we mgle ;)

Posted

gusia0106 napisał(a):
A Kajak dostał wczoraj list ;)

A w liście

Tylko nie wiem po co nam to i co z tym trzeba zrobić :)

Niemen ze Stadniny Cisowiec brzmi bardzo romantycznie ;)
I przynajmniej wiem jakie ma ubarwienie


Michałowe zostało tak skutecznie schowane ze po kilku przeprowadzkach Gremlina nie wiem(y) gdzie jest
co nijak mu (w sensie Michałowi) nie przeszkadza w funkcjonowaniu ;)

Gremlinowi tez nie , chociaz zawsze przy wizycie u weta jak sie pyta o imię psa do wpisania do karty Gremlin usiłuje podawac to z tego papierka ale po kilku moich brutalnych spojrzeniach juz zaprzestał tej procedury ;)
Michał jest Michał :)
niewazne co mu kiedys w papierki wpisali o !

Posted

Ania W napisał(a):
Co z tym fantem zrobić?
Ano zależy jakie macie plany wobec rzeczonego....ja tam by się zarejestrowała w Związku - nie boli ale niestety kosztuje ;)
W razie czego mówiłam - poprowadzę za rękę jak dziecko we mgle ;)


A co w tym Związku będą od nas chcieli?;)

Posted

Można zarejestrować w związku tylko nie wiem czy na to nie ma jakiegoś czasu od urodzenia psa? Bo jak Hugusia kupowałam to hodowca mówił, że jest rok chyba ale mogłam sobie coś wymyslić ;)
Ja nigdy nie zarejestrowałam ;) w końcu.

Posted

gusia0106 napisał(a):
Niemen ze Stadniny Cisowiec brzmi bardzo romantycznie ;)


Beeee tam - Kajak z Bieszczadzkich Wakacji brzmi o wiele lepiej! :) I w dodatku o ile szczęśliwszy pies się pod tym Kajakiem kryje!

Posted

gusia0106 napisał(a):
A co w tym Związku będą od nas chcieli?;)

No pisałam - pieniędzy :D

Teraz nie ma limitu czasowego, więc można psa zarejestrować, przez całe jego życie.
Właściwie to co dostaliście to metryka, na podstawie tego wyrobią rodowód.
Poproszą o składkę (roczna), proszą o wpisowe i o zapłacenie za wyrobienie rodowodu.

Gusia powiem tak...a właściwie powtórzę. Ogarów jest naprawdę mało i nie jest łatwo je hodować, tak, żeby znaleźć fajnego, ładnego, zdrowego psa i na dodatek niespokrewnionego z suką. Jeżeli okaże się, że Kajak wyjdzie z tych stanów zapalnych i będzie w pełni zdrowy to myślę, że warto zastanowić się na zrobieniu mu uprawnień reproduktora (trzy wystawy- też nie boli - z oceną doskonałą,a przecież nie muszę was przekonywać, że on doskonały jest ;) ). Tym bardziej, że ma zdrowe oczy i (mam nadzieję) paszczę pełną zębów ;) . Przyda się albo nie...ale za wystawy już nie chcą pieniędzy - za wystawianie ogarów się nie płaci ;)

Podsumowując: ja bym zobaczyła jak te jego przypadłości, jeżeli ma się ku lepszemu to ja bym czaprakowego zarejestrowała ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...