Ewa Marta Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 A jaki zadowolony pyszczek:-) A zazdrośnik jaki... Starał się odwrócić uwagę Gusi od Aresa, żeby tylko jego głaskała:-) Bardzo ładnie wygląda, naprawdę:-) Quote
mysza 1 Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Ja już na wątku Aresa zauważyłam, że Kajak ślicznie wygląda :) na pewno z powodu kontrastu z Aresem jeszcze ładniej :evil_lol:;) Quote
Neigh Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 mysza 1 napisał(a):Ja już na wątku Aresa zauważyłam, że Kajak ślicznie wygląda :) na pewno z powodu kontrastu z Aresem jeszcze ładniej :evil_lol:;) Zgadzam się. I weźcie.....kto mi powie, że pies rasowy nie różni się od z całym szacunkiem kundla. Proporcje inne choćby. Chociaż te nowe rasy......to już nieco trudniej. Quote
Nutusia Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 Pewnie, że się różni! Tyle, że nie zawsze na korzyść... rasowych! :) Ale z Kajaka, naprawdę przystojny gość jest! Quote
jola_li Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 Nutusia napisał(a):Pewnie, że się różni! Tyle, że nie zawsze na korzyść... rasowych! :) O to to ;-)!!!! A poza tym, stara prawda - najważniejsze jest niewidoczne dla oczu :-)! Quote
Ania W Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 [quote name='Nutusia']Pewnie, że się różni! Tyle, że nie zawsze na korzyść... rasowych! :) Ale z Kajaka, naprawdę przystojny gość jest! No tu bym polemizowała ;) Z ośrodka wczasowego pod Białymstokiem przywiozłam koczującego tam "prawie shih tzu" (ew. "prawie terier tybetański")- nawet o ładne szczeniaki nie miałam tyle telefonów co o tego Pikusia ;) Teraz mamy pod opieką fundacji "prawie owczarka pirenejskiego"....z resztą koleżanka też ma takiej "rasy" psa z Palucha ;) A w Stanach wcale do rzadkości nie należą kundelki "prawie ogar" (bo mają sporo bloodków i różnych coonhoundów i tak się tam miesza) Ale najbardziej mi się podobało jak suka z Węgrowa pojechała do Szwecji i ma zdjęcie z głową podniesioną do góry (końcówki uszu, które miała klapnięte wtedy stanęły) i NICZYM nie różniła się od stojącego obok przedstawiciela baaardzo starej rasy .... Z resztą zerknijcie ...ja myślę, że u nas w schroniskach sporo takich vastgotaspets się znajdzie ;) http://pl.wikipedia.org/wiki/V%C3%A4stg%C3%B6taspets Kajak ma baaardzo sympatyczną mordę. Dobrze mu z oczu patrzy :) A jak zdrowotnie? Quote
3 x Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 [quote name='Ania W']No tu bym polemizowała ;) Z ośrodka wczasowego pod Białymstokiem przywiozłam koczującego tam "prawie shih tzu" (ew. "prawie terier tybetański")- nawet o ładne szczeniaki nie miałam tyle telefonów co o tego Pikusia ;) Teraz mamy pod opieką fundacji "prawie owczarka pirenejskiego"....z resztą koleżanka też ma takiej "rasy" psa z Palucha ;) A w Stanach wcale do rzadkości nie należą kundelki "prawie ogar" (bo mają sporo bloodków i różnych coonhoundów i tak się tam miesza) Ale najbardziej mi się podobało jak suka z Węgrowa pojechała do Szwecji i ma zdjęcie z głową podniesioną do góry (końcówki uszu, które miała klapnięte wtedy stanęły) i NICZYM nie różniła się od stojącego obok przedstawiciela baaardzo starej rasy .... Z resztą zerknijcie ...ja myślę, że u nas w schroniskach sporo takich vastgotaspets się znajdzie ;) http://pl.wikipedia.org/wiki/V%C3%A4stg%C3%B6taspets przeca to pospolita parówka ;) Quote
Ania W Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 3 x napisał(a):przeca to pospolita parówka ;) Od dzisiaj pies Gotów ;) Quote
jola_li Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 A tu pospolity kundel - Gucio z Ostatniej Szansy (którego nb. schroniskowa opiekunka nie mogła rozpoznać po domowej metamorfozie): Rodowodu nie ma, ale charm - a jakże :-)! I niech mi kto powie, że - nie ujmując nikomu - ratlerki czy bulteriery wygrywają ze swoją rasowością ;-). Quote
Nutusia Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 jola_li napisał(a):I niech mi kto powie, że - nie ujmując nikomu - ratlerki czy bulteriery wygrywają ze swoją rasowością ;-). Ja z pewnością nie - szczególnie w kwestii wymienionych ras! :) Ale skoro z ludzi takie snoby, trzeba zacząć reklamować parówki jako psa Gotów - adopcje ruszą z kopyta!:evil_lol: Mój kolega, który miał cud urody kundelaska, pytany jaka to rasa odpowiadał "kandelberry" - ludzie się nabierali i z aprobata kiwali głowami! Na kolejne pytanie: skąd rasa pochodzi, kolega zmieniał "akcent" i mówił: "kundel bury, droga pani!" Ze schroniska pochodzi! Quote
jola_li Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 Nutusia napisał(a):Ale skoro z ludzi takie snoby, trzeba zacząć reklamować parówki jako psa Gotów - adopcje ruszą z kopyta!:evil_lol: Mój kolega, który miał cud urody kundelaska, pytany jaka to rasa odpowiadał "kandelberry" - ludzie się nabierali i z aprobata kiwali głowami! Na kolejne pytanie: skąd rasa pochodzi, kolega zmieniał "akcent" i mówił: "kundel bury, droga pani!" Ze schroniska pochodzi! Ja na pytanie o moje odpowiadam że to "kundel warmińsko-mazurski". Śmiać mi się kiedyś chciało jak stojąca obok pani z rasowym beaglem nie mogła zrozumieć, że pytanie o rasę skierowane jest do mnie ;-). A na Mazurach jest prawie nasz "gończy sikorkowy" ;-). Quote
Neigh Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 Phiiiiii Moja osobista Bromba - uchodziła za suomen laponkoira.....( szpic lapoński, nawet mi ostatnio moja pani wet mówiła, ze istotnie podobna). I żeby było smieszniej pan, który się o rasę pytał - spojrzał na mnie i dalej "oo to chyba mało spotykana rasa ". A ja na to zimno "tak jedyny taki egzemplarz w Polsce" A CO! A Tolka jest bernarydyn miniatura.:-) Ps. i o ile sarenek nie lubię..........to bullki są śliczne. Quote
mala_czarna Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 To ja wam też powiem numer :) Moja Frotka ma rzeczywiście sporo z teriera walijskiego, no ale niestety geny mamusi lub tatusia kundelka widoczne jak na dłoni ;) Zaraz po tym jaką ją obcięłam, bardzo pięknie zresztą, zgodnie ze wzorcem, pojechałam z nią do weta na Białobrzeską. Siedzę sobie w poczekalni, a jakaś starsza pani do mnie z tekstem: Ojej, jaka piękna walijka! Z jakiej to hodowli??? A ja: z Orzechowców, spod Przemyśla :cool3::evil_lol: Quote
jola_li Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 Właśnie trafiłam na taką sygnaturkę (u Magolek) ;-): – Rasowy? – Poczwórnie. – To znaczy, że jak? – Znaczy nogi jamnika, morda buldoga, uszy wyżła, ogon owczarka – a razem, uważasz pan, mój pies. Stefan Wiechecki, Ja chcę „Bukieta” Kiedyś pewien pan dowiedziawszy się, że moja pieska to jednak kundelka zaczął mnie "pocieszać", że zdecydowanie ma coś z teriera (inny twierdził, że z dobermana, a jeszcze inny, że z wyżła weimarskiego ;-)), na co ja "z oburzeniem", że mi coś takiego imputuje stwierdziłam, że nic z tych rzeczy, bo to "kundel z kundli" :-)! Quote
Nutusia Posted January 6, 2011 Posted January 6, 2011 U naszego Doktora wisi plakat zatytułowany "najsilniejsza rasa w Polsce", są zdjęcia, a pod nimi podpisy (niestety wszystkich nie pamiętam, ale przy okazji spiszę). Najbardziej utkwili mi: zagryzak pokostny i archeolog polny :) Quote
gusia0106 Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 A Kajak dostał wczoraj list ;) A w liście Tylko nie wiem po co nam to i co z tym trzeba zrobić :) Niemen ze Stadniny Cisowiec brzmi bardzo romantycznie ;) I przynajmniej wiem jakie ma ubarwienie Quote
mala_czarna Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 Nie no ja przepraszam, teraz to nie pogadasz nawet z takim! ;) hahaha, Moja Frotka też ma napisane: ubarwienie czaprakowe, ino papierów nie posiada :cool3: Quote
jola_li Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 gusia0106 napisał(a): Tylko nie wiem po co nam to i co z tym trzeba zrobić :) Oprawić w ramkę, a do Kajaka mówić "Panie Hrabio, podano do podłogi" ;-) Quote
Ania W Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 Co z tym fantem zrobić? Ano zależy jakie macie plany wobec rzeczonego....ja tam by się zarejestrowała w Związku - nie boli ale niestety kosztuje ;) W razie czego mówiłam - poprowadzę za rękę jak dziecko we mgle ;) Quote
3 x Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 gusia0106 napisał(a):A Kajak dostał wczoraj list ;) A w liście Tylko nie wiem po co nam to i co z tym trzeba zrobić :) Niemen ze Stadniny Cisowiec brzmi bardzo romantycznie ;) I przynajmniej wiem jakie ma ubarwienie Michałowe zostało tak skutecznie schowane ze po kilku przeprowadzkach Gremlina nie wiem(y) gdzie jest co nijak mu (w sensie Michałowi) nie przeszkadza w funkcjonowaniu ;) Gremlinowi tez nie , chociaz zawsze przy wizycie u weta jak sie pyta o imię psa do wpisania do karty Gremlin usiłuje podawac to z tego papierka ale po kilku moich brutalnych spojrzeniach juz zaprzestał tej procedury ;) Michał jest Michał :) niewazne co mu kiedys w papierki wpisali o ! Quote
gusia0106 Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 Ania W napisał(a):Co z tym fantem zrobić? Ano zależy jakie macie plany wobec rzeczonego....ja tam by się zarejestrowała w Związku - nie boli ale niestety kosztuje ;) W razie czego mówiłam - poprowadzę za rękę jak dziecko we mgle ;) A co w tym Związku będą od nas chcieli?;) Quote
mysza 1 Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 Można zarejestrować w związku tylko nie wiem czy na to nie ma jakiegoś czasu od urodzenia psa? Bo jak Hugusia kupowałam to hodowca mówił, że jest rok chyba ale mogłam sobie coś wymyslić ;) Ja nigdy nie zarejestrowałam ;) w końcu. Quote
Ellig Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 ............................................... Quote
Nutusia Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 gusia0106 napisał(a):Niemen ze Stadniny Cisowiec brzmi bardzo romantycznie ;) Beeee tam - Kajak z Bieszczadzkich Wakacji brzmi o wiele lepiej! :) I w dodatku o ile szczęśliwszy pies się pod tym Kajakiem kryje! Quote
Ania W Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 gusia0106 napisał(a):A co w tym Związku będą od nas chcieli?;) No pisałam - pieniędzy :D Teraz nie ma limitu czasowego, więc można psa zarejestrować, przez całe jego życie. Właściwie to co dostaliście to metryka, na podstawie tego wyrobią rodowód. Poproszą o składkę (roczna), proszą o wpisowe i o zapłacenie za wyrobienie rodowodu. Gusia powiem tak...a właściwie powtórzę. Ogarów jest naprawdę mało i nie jest łatwo je hodować, tak, żeby znaleźć fajnego, ładnego, zdrowego psa i na dodatek niespokrewnionego z suką. Jeżeli okaże się, że Kajak wyjdzie z tych stanów zapalnych i będzie w pełni zdrowy to myślę, że warto zastanowić się na zrobieniu mu uprawnień reproduktora (trzy wystawy- też nie boli - z oceną doskonałą,a przecież nie muszę was przekonywać, że on doskonały jest ;) ). Tym bardziej, że ma zdrowe oczy i (mam nadzieję) paszczę pełną zębów ;) . Przyda się albo nie...ale za wystawy już nie chcą pieniędzy - za wystawianie ogarów się nie płaci ;) Podsumowując: ja bym zobaczyła jak te jego przypadłości, jeżeli ma się ku lepszemu to ja bym czaprakowego zarejestrowała ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.