minia913 Posted October 16, 2010 Author Posted October 16, 2010 no i nadszedł wielki dzień :) czekamy na relację i powitanie:) Quote
katarzyna09 Posted October 16, 2010 Posted October 16, 2010 Czy wszystko w porzadku z psiakiem,jak on sie czuje?Jest juz w hoteliku? Quote
figanadrzewna Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 o tak, jest już na miejscu. Wzmianka o tym na wątku charakternej Carmisi ;) http://www.dogomania.pl/threads/183880-Carmen-piekna-Onka-ju%C5%BC-w-DT-.-Zbiera-deklaracje-i-szuka-najlepszego-DOMKU-!!!/page52?p=15558356#post15558356 Quote
Czarodziejka Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Portos już u mnie :) Wpakował się jak do siebie powarkując groźnie i kuśtykając obszedł wszystkie kąty otoczony wianuszkiem takich jak on - onków staruszków i jednego krasnala - Beja. Psy przyjęły go życzliwie z wyjątkiem suczy tomaszowskich ujadających na wszystko w zasięgu ich smyczy - są podpiete przy budzie. Portos powarkiwał jedynie na Arona, ale nad rankiem zastałam ich wtulonych w siebie bokami wraz z Carmisią wygrzewających się w trójkę w pierwszych promieniach słońca :) Portos powarkując, zrzędząc i marudząc chodzi gęsiego za Aronem. Aron jest głuchy, więc chyba nawet nie słyszy, co współtowarzysz sobie pod nosem marudzi. Bardzo zgodnie obszedł się z nim Gromiś. Dziś się pięknie obwąchali i nawet Portos zwiedził Gromisiowy kojec. Jeżeli chodzi o kwestie estetyczne, to niewątpliwie Portos wymaga wyczesania i już wiem, że podobnie, jak Aron nie przepada za tym i trzeba będzie dyplomatycznie i podstępem ;) Myślę również, że przydałaby się jakaś kuracja suplementowa wzmacniająca stawy, bo kiepsko chodzi, Aron zresztą ma ten sam problem, zaczął się nawet przewracać. Napiszcie, co Portos dostawał na swoje stawiki. Quote
Luzia Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Już zgrywam zdjęcia. Nie są za dobrej jakości bo było już ciemno ale widać jak się psiaki poznawały :) Zdjęcia Simby wrzucę na jej wątek ;) Quote
Luzia Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Powitanie u Czarodziejki. Jako że było już późno i ciemno zdjęcia kiepściutkie. Quote
Luzia Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 CD: Powitalne niuchanko z Simbą :) Te koleżanki chciały zjeść Portosa :evil_lol: Quote
Luzia Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 CD: Piękny uśmiech: Wiem że to nie dotyczy bezpośrednio Portosa ale nie darowała bym sobie jak bym nie wrzuciła i Ich :D Quote
bela51 Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Czy to tez tymczasy Czarodziejki ?:lol: Zapewne uratowane przed kłusownikami ? Quote
Luzia Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 No i oczywiście Porosowa konkurencja czyli Aron :) Quote
Basia1968 Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Serdecznie dziękuję Luizie i Mariuszowi /TZ Murki/ za takie poświęcenie i przejechanie tylu kilometrów/ - Mariusz wyjechał z Janowa po 9 rano a zapewne był dopiero na 4 rano w domku, bo LUiza była po pierwszej w nocy. Czarodziejko Portos najpierw brał jakies zastrzyki, a później Scanodyl - trzeba będzie mu pewnie ten lek podawać. Dzisiaj gościłam dlegacje z holenderskich fundacji i przywieźli mi leki na stawy, ale muszę skonsultować, tzn. podam Ci nazwy a Ty najwyżej zapytsza czy taki lek sie nadaje. Dzisiaj od rana jeździłam z gośćmi, aby mogli zobaczyć psiaki. Dzisiaj także pojechał rudy koteczek ode mnie do DS w Krakowie. Wczoraj pojechała też z POrtoskiem Zuzia - dwa dni pełne wrażeń. Na jutro mam umówione ważne spotkanie z oficjelami tutejszymi, a także sunia Tekila ma jechać do DS do Warszawy. Quote
Basia1968 Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Odnośnie kosztów: 250 zł przekazałam na paliwo mariuszowi. mariusz jechał aż z janowa lubelskiego. Quote
kaskadaffik Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Super, że trzy sztuki gadów mają domki i Portos bezpieczny :) Basiu a te 200 zł z bazarku mi prawie spłynęło, czy mam je Tobie przelać czy dać Asi za jakiegoś psa ? Quote
Basia1968 Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Kasiu dać Asi, bo mam coraz więcej psiaków. Dostałam od Holendrów nowiuśkkie smyczki -tez puścimy na bazarki./ Mam także ptreparaty na pchły i na odrobaczneie będe sprzedawć aby je utrzy,mać. Częśc zostawię, bo musze mieć dla swoich tutraj w razie czego. Tam zostawili coś w hoteliku, to Asia rozparceluje. Nie wiem co, ale na razie jest malusko. Duży transport pomocowy bęzie w listopadzie. Quote
Basia1968 Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 napisałam, że będę utrzymywać pchły /powyżej:evil_lol::evil_lol:/ - mózg mi sie lasuje. Na Zuzię i Amelkę i maluszki - czyli łąćznie te cztery psiaki będa liczone. Wopłaciłam Asi 100 zł, ostatnio 100 zł /za Milke dostałam/ i teraz z bazarków Kasiu dodaj. Quote
minia913 Posted October 17, 2010 Author Posted October 17, 2010 Basiu napisz teraz jak wygląda sytuacja finansowa Portosa? Quote
Basia1968 Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Ewusia muszę to ogarnąć, a nie mam już głowy. Jutro ide do lekarza bom sie rozchorowała. Będę na zwolnieniu to uporządkuję wszystko. Nie wie jak stoimy. Quote
Czarodziejka Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 bela51 napisał(a):Czy to tez tymczasy Czarodziejki ?:lol: Zapewne uratowane przed kłusownikami ? Belu, to dziki agroturystyczne, ale chyba je komuś oddam, bo niestety nastąpiła zmiana planów. Są grzeczne i oswojone jak psy. Psy nawet czasem wyjadają ich otręby - całe pyski mają w otrębach, dlatego takie okrąglutkie ;) Quote
katarzyna09 Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Bardzo sie ciesze,ze Portos jest juz bezpieczny i ma wspaniala opieke.Dziekuje za zdjecia. Quote
minia913 Posted October 19, 2010 Author Posted October 19, 2010 Czarodziejka proszę o numer konta na pw dla mojego dziadzia :) Quote
katarzyna09 Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 I jak mijaja kolejne dzionki Portosowi? Quote
Czarodziejka Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Portos wygląda jakby miał lada moment zejść z tego świata, ledwo chodzi, ale apetyt ma jak smok i stary warchoł z niego i zazdrośnik :D Warczy, podgryza, pokazuje zęby. Wszystkie psy w szeregu chodzą, a on za nimi kustykając ;) W stosunku do mnie jest łagodny, nawet łapę mi wczoraj podał, kiedy przyszłam go wyprosić z miejsca Daszeńki, bo to ona śpi pod stołem, ale gdzie tam...Uwalił się, a masę ma pancerną :D Quote
katarzyna09 Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Ojej,tylko nie to...Dobrze,ze chociaz apetycik mu dopisuje.Chociaz jak warczy,podgryza,pokazuje zeby-znaczy,ze ma sie dobrze i jest ok:lol: To dobra wiadomosc:lol:... Quote
Luzia Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Portos ma tak od początku :lol: Jak do nas przyszedł to na początku stwierdził że sobie umrze i przez kilka dni nic nie jadł i bardzo malutko pił, dopiero potem udało się go przekonać że świat nie jest taki zły ;) Ale jak ktoś nieproszony przechodził koło klatki i miski potrafił pokazać że siły jeszcze ma dużo mimo że ledwo chodzi :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.