rencia42 Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 Mam pytanie gdzie jest dokładnie Portos. Quote
kaskadaffik Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 Portosku ja też zaglądam i poczytam jutro bo do pracy rodacy..... do psiurów!!! Quote
minia913 Posted September 24, 2010 Author Posted September 24, 2010 siedzi w miejscowości Skopania to takie niby miasteczko? wet ma tam swój gabinet i kojec w którym ten biedaczek mieszka:( dokładnie napisze jutro Basia bo za mojej kadencji w PL on był jeszcze na bazie powodziowej w Machowie. Wiem , że warunki ma nie specjalne ale uważam ,że lepsze to niż schron tym bardzie , że to psina ze wsi nie przyzwyczajony do luksusów:( on potrzebuje spokoju i pełnej miski . wydaje mi się ,że ze względu na wiek on trochę niedosłyszy ale to nie problem. Jak przychodziłam do jego boksu na bazie to tak grzecznie siedział i czekał nigdy się nie awanturował jak inne psiaki o nic się nie dopominał anioł dosłownie. Dla niego ważne było tylko wyjść szybko się załatwić (nie chciał dużo chodzić pewnie przez bolące łapki) i szybciutko wracać do boksu bo miseczka na niego czekała. Zupełnie bezproblemowy starszy Pan:) Quote
Emigrantka Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 No to czekamy na aktualizacje i zdjecia dziadunia...... takie staruszki to maja naprawde przechlapane..... To po powodzi nikt sie po niego nie zglosil? Nie sledzialam watku tamtego, mozna jakies streszczenie o tym dziaduniu? Quote
minia913 Posted September 24, 2010 Author Posted September 24, 2010 dokładnie nie wiem bo owczarkowatych powodzian było trzech Atos Portos i Aramis i jednego z dwóch albo Portosa albo Atosa właściciel nie chciał bo był już stary a on po powodzi sobie nowego sprawił młodego:angryy:. Ogólnie Portos to spokojny pies ale według mnie nadający się tylko na emeryturę ktoś na wątku powodziowym wypalił że nadaje się do stróżowania:shake: nie jest agresywny do innych psów obecność małych psów wzbudza jego zainteresowanie ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu;) Jest troszkę nieufny na początku do ludzi i zdarzało-mu się przy misce warknąć ale jak pozna człowieka to nabiera zaufania i jest ok ogólnie nie przepada chyba za pieszczotami daje się głaskać i nawet macha ogonem ale tylko chwile zaraz daje znać ze już nie chce i powarkuje .Cichy i spokojny pies idealny do odstraszania ale wyglądem:lol: nic poza tym. Widać że potrzebuje tylko spokoju swoje pewnie już wysłużył i został wymieniony na nowszy model niestety:mad: Quote
Emigrantka Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 Dzieki Minia... Czarodziejka, nie skusisz sie? Hmmmmm ;) Quote
figanadrzewna Posted September 25, 2010 Posted September 25, 2010 u Czarodziejki miałby raj na ziemi, ale tam chyba już spore zapsienie? ;) Żal mi staruszka, wiem jak ciężko bylo mojej ON-eczce z chorymi stawami. Bez leczenia to dla psa prawdziwa męka :-( Quote
bela51 Posted September 25, 2010 Posted September 25, 2010 Moze Czarodziejka sama się wypowie? Ma słabość do staruszków, a jeszcze jakby Carmisia poszła do domu, to kto wie ?:lol: Quote
figanadrzewna Posted September 25, 2010 Posted September 25, 2010 tak po cichutku na tą słabośc liczymy ;) Quote
Basia1968 Posted September 25, 2010 Posted September 25, 2010 nie mam jeszcze zdjęć, dopiero jutro. Przykro mi, doktor jest na specjalizacji.... czy jakos tak. Quote
minia913 Posted September 27, 2010 Author Posted September 27, 2010 na pierwszą stronę kochaniutki ty mój:loveu: Quote
Basia1968 Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 nie mam zdjęc , nie przysłał jeszcze - echhhhhhhhhhhhhh Quote
bela51 Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 Basiu, a czy zbieracie juz jakies pieniadze dla Portosa. ? Czy jest jakis pomysł co dalej z nim bedzie? Hotelik? Quote
Basia1968 Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 próbuje właśnie załatwic hotelik, bo on tam przeciez nie może tkwić. Tak będe zbierac na hotelik, bo psina nie może tam tkwić tym bardziej, że jest coraz zimniej, a tam naprawde nie ma żadnych warunków dla starszego psiaka. Tylko, że chciałam, aby wet mu zastosował tą kurację, o której sam mówił. Trwa ona tydzień koszt to około 100 zł. Wet miał rozmawiać z Prezeska TSPZ żeby pokryła koszty leczenia - wątpię, że na to pójdzie, no ale próbować warto. Quote
bela51 Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 Napisz do Czarodziejki, moze sie zgodzi. U niej psy mają bardzo dobrze. Quote
figanadrzewna Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 myślę, że te 100 zł da sie uzbierać, w razie czego. Na czym ma polegać ta kuracja? Quote
Cantadorra Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 Zdjęć wet nie dosłał, dziwny wet. No nic, trzeba go wyciągnąć stamtąd. Quote
Basia1968 Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 juz dzwoniłam trzy razy i doopa - raz na szkoleniu, póxniej, ze wyśle, póxniej, że na specjalizacji itd itp Quote
Basia1968 Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 niestety mam kur...a złe wieści. TSPZ nie dołozy sie do dziadunia. Psinka bardzo słaby, nie może wstawać. Szlag mnie trafi, nie mogę wszystkiego tak ogarniać, a tłumaczenie, że n ie ma kasy, bo.......... nie przytoczę to jest wręcz podłośc!! Quote
Basia1968 Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 proszę pomóżcie mi załatwić jakis hotel dla tego biedaka, gdzie miałby zapewniona opiekę. Mma za dużo psiaków na głowie - nie dam rady sama Quote
minia913 Posted September 27, 2010 Author Posted September 27, 2010 Ja za tą kurację zapłacę Basiu napisz mi ile trzeba teraz zapłacić za jego pobyt tam do kiedy był opłacany ten wet? to nie jest wet tylko h... złamany nic sam od siebie nie zrobi jak nie czuje kasy to palcem nie kiwnie:angryy: zero zainteresowani i bezinteresownej pomocy to samo dotyczy Pani prezes TSPZ niech ich szlag jasny trafi:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: Quote
kaskadaffik Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 Ja Ci Basiu nie pomogę...dobrez wiesz, ale chociaż Ddziadzia odwiedzę .... biedaka :( :( Quote
Emigrantka Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 Czy pisalyscie do Czarodziejki????? Jedna sunia od niej jest juz prawie w drodze do DS wiec moze byloby miejsce ale napiszcie szybko i zapytajcie. Co to za ***** MAC wet u ktorego stary pies jest w takim stanie? Quote
minia913 Posted September 27, 2010 Author Posted September 27, 2010 już kiedyś się wypowiadałam na temat naszych miejscowych wetów chyba na wątku Anglia właśnie to co oni robią to jest jakieś nieporozumienie jeden za darmo palcem nie kiwnie a drugi partaczy prawie wszystko dwa psy co najmniej były u niego kastrowane i obydwa miały powtarzane zabiegi:placz: słów brak. Założę się ,że jak ten doktor się dowie ,że jest kasa na leczenie Portosa to mu poda leki i to szybko. Wydaje mi się też ,że on może mieć problemy ze wstawaniem dlatego że w kojcu nie ma za bardzo miejsca żeby pochodzić to i mięśnie ma słabsze i kości zastane. Nie zmienia to jednak faktu ,że leczenie jest konieczne. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.