Isadora7 Posted July 24, 2010 Posted July 24, 2010 polubek napisał(a):wujo cajus idź się przespać. ale udało ci się mnie przyciągnąć I mnie również Quote
wujek & ciocia Posted July 24, 2010 Posted July 24, 2010 Isadora7 napisał(a):I mnie również I mnie - to już jest razem dwóch wujków na wątku :) Quote
Cajus JB Posted July 24, 2010 Posted July 24, 2010 Uciekam powoli. Dzięki Wam za przybycie. Mam nadzieję, że uda się wspólnie coś uradzić. Quote
polubek Posted July 24, 2010 Posted July 24, 2010 o matko :crazyeye: znowu ciotka isadora za mną łazi, :evil_lol: nawet na fb mnie wyczaiła :mad: entliczek pentliczek ........ ... na kogo wypadnie na tego bęc. ciotka isadora padło na ciebie rzucaj banerkiem :diabloti: :diabloti: :diabloti: Quote
Alicja Posted July 24, 2010 Posted July 24, 2010 pamiętam ze na takie okropne rany ktoś na dogo miał specjalne plastry ( mysza :hmmmm:)może tez by coś takiego pomogło Quote
malibo57 Posted July 24, 2010 Posted July 24, 2010 Witam! Czy mogę zapytać u kogo przebywa w tej chwili pies? Gdzie jest zamknięty, czy zamykany? Od kiedy jest ranny - takie pytanie już padło tu, na wątku. Quote
Lolalola Posted July 24, 2010 Posted July 24, 2010 Oj bidaku.............:(prosze napisac cos wecej o psiaku...........bede zagladac Quote
zeberka4 Posted July 24, 2010 Posted July 24, 2010 zaglądam do Felixa,gdyby były lepsze zdjęcia to już bym ogloszenia robiła,kurcze biedaczysko,podrzucam na razie i zajrze póxniej Quote
TERESA BORCZ Posted July 24, 2010 Posted July 24, 2010 ileż tych nieszczęść , abyz leczyć nie może być na ulicy. do leczenia takich ran świetnie się nadają plastry srebrne. mam tytlko jeden. jak tu pomóc jak pies w ruchu . trzeba zebrac dogo ciotecki zainteresowane zawsze KLEMBOWEM. miałam stamtąd Miska.Poszukam kto był na wątku. dt konieczne!!!! Quote
ruciniak Posted July 24, 2010 Author Posted July 24, 2010 Przepraszam że tak długo ale już jestem. Więc tak zdjęcia rany będe miał i wstawię jeszcze dzisiaj wieczorem po wizycie w lecznicy. Pies przebywa w zamknięciu u mnie na podwórku (Lipka koło Wołomina). Niestety nie może u nas zostać na stałe gdyż jakieś 2 miesiące temu przygarneliśmy już psa przybłęde i oba pieski nie bardzo się tolerują. Jesteśmy po 4 wizytach w lecznicy - rana na szyi jest codziennie oczyszczana ale jak mówią leczenie potrwa "ruski miesiąc" bo Felix ma duży ubytek mięśni. Na razie usuwane są martwe tkanki i czekamy z nadzieją że tkanki zaczną ziarninować. Po za tym psiak dostaje leki przeciwbólowe i antybiotyk. Co do ogona to od kiedy Felix się u nas pojawił (jakiś miesiąc temu) zawsze go atakował traktując jak wroga albo obcego. Jest to jedyna sytuacja kiedy pies staje się agresywny - oczywiście jedynie w stosunku do swojego ogona a nie do ludzi. Codziennie ogon jest oczyszczany i odkażany (co wywołuje u psa ogromne protesty ;)) i możliwe że konieczna będzie amputacja. Nie ukrywam że najbardziej potrzebne nam są środki finansowe bo każda wizyta kosztuję około 40-50 złotych a nie wiadomo jak długo potrwa leczenie. Oczywiście szukamy też domu dla Felixa bo zasługuję na bezpieczeństwo i fajną przyszłość. Quote
koosiek Posted July 24, 2010 Posted July 24, 2010 Eh, zapisuję, ale nie mam zupełnie jak pomóc :( Quote
Alicja Posted July 24, 2010 Posted July 24, 2010 napiszcie do ..chyba mysza1 ...zabijcie nie jestem pewna ...ale ona chyba miala takie plastry na ciężkie rany Quote
ruciniak Posted July 24, 2010 Author Posted July 24, 2010 Zdjęcie wykonane po 5 dniach leczenia więc jest już lepiej. Niestety wielkości tej rany nie da się dobrze uchwycić. Naprawdę jest dużo gorzej. Quote
Cajus JB Posted July 24, 2010 Posted July 24, 2010 Trochę dziwne miejsce jak na pogryzienie. Rana jest bardzo głęboka. Wygląda bardziej na dzieło człowieka. Nie będę się spierał, bo nie jestem wetem, który Feliksa oglądał. Ale na pewno psu trzeba pomóc. Quote
Lolalola Posted July 24, 2010 Posted July 24, 2010 Cajus JB napisał(a):Trochę dziwne miejsce jak na pogryzienie. Rana jest bardzo głęboka. Wygląda bardziej na dzieło człowieka. Nie będę się spierał, bo nie jestem wetem, który Feliksa oglądał. Ale na pewno psu trzeba pomóc. zgadzam sie zupelnie......rana jest taka jakas prosta......jakby cieta ...nie wyglada na ugryzienie......nie wiem tez sie nie znam,moze zdjecie tego nie oddaje... najwazniejsze,zeby psu pomoc!!!!!!!!!biedny biedak:( Quote
bela51 Posted July 25, 2010 Posted July 25, 2010 O Boze, to wyglada na rane ciętą! Na pewno nie zrobił tego drugi pies. Dlaczego weterynarz, nie zeszył tej rany? Quote
malibo57 Posted July 25, 2010 Posted July 25, 2010 Bo pewnie jest za "stara" na szycie. Jeśli jest głęboka, to przydałby się płyn Oliwkowa, dobrze penetruje stare, głębokie rany i usuwa tkankę martwiczą. A potem balsam Szostakowskiego. Na ogon też polecam - kleiste świństwo, ciężko będzie zlizać. Podobno sa jakieś specjalne opatrunki na ogon? Może wet wie, jak to wygląda i gdzie dostać? Quote
ruciniak Posted July 25, 2010 Author Posted July 25, 2010 Weterynarz nie zszył tej rany ponieważ trzeba codziennie oczyszczać. Dlatego pies ma bandaż. Tkanka martwicza jest już usunięta. Felix czuje się dobrze, leczenie przebiega prawidłowo :) Quote
deerha Posted July 25, 2010 Posted July 25, 2010 o kurcze ! :crazyeye: biedny psiak :-( feliks, trzymaj się! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.