Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 320
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

malawaszka napisał(a):
i ja zaciskam :kciuki: i za Tofa i za psiaka, którego wybierze kkanarekk :kciuki:


Tof pojechał do domu ok 11.30. Mam nadzieję, że podróż przebiegła bezproblemowo. Cały zcas trzymam kciuki, by spotkanie z nowym psim kolegą wypadło pomyślnie :nerwy:.
Generalnie nowi opiekunowie od razu przypadli Tofisiowi do gustu-przymilał się do nich jak mógł. Mam nadzieję, że już zapomniał o mnie ;).

Stresujący dzień dla Tofa i dla mnie...

Posted

no to teraz trzymam :kciuki: za zapoznanie z nowym bratem! ja troszkę napisałam w mailu Pani Magdzie jak to zrobić, Ty zapewne też powiedziałaś wszystko - musi się udać :kciuki:

Posted

Tak, mówiłam, jak najlepiej ich zapoznac. Pozostaje czekac.
Tof wiedział, że dziś COŚ się wydarzy. Na spacer wychodziłam z nim trzy razy, bo jakoś nie chciał zrobic rano koo, a do tej pory z tym nie było problemów. Śniadania też nie tknął. Zawsze mnie to zadziwia, że one wiedzą. Moja poprzednia tymczaska też wiedziała. To chyba ja jestem tak zdenerwowana, że psom się udziela.

Posted

Dostałam SMS z nowego domku Tofa.
Podróż minęła bezproblemowo. Tofiś i Cezar, jego nowy brat ;), dogadali się od razu i podobno szaleją jak nakręceni. Trzeba ich troche pilnowac, bo Tof próbuje dominowac. Z kotami na razie średnio, bo Tofis chce je ganiac, ale Pani Magda twierdzi, że z tym sobie poradzą. Na razie wszystko gra! :) :) :)

Posted

No i niestety na razie na tym kończę przygodę z DT, przynajmniej na jakiś czas. Masza kiepsko znosi to psychicznie. Jest zazdrosna, zdegustowana i non stop poirytowana, gdy jakis obcy pies kręci się jej po domu. Za półtora tygodnia mamy zawody w Sopocie. Czeka nas długa droga, a Masza bardzo źle znosi jazdę samochodem. Muszę dac jej chwilę oddechu i spokoju. Miałam nadzieję, że Tofis jako pies dostarczy jej radosci i zabawy, a tymczasem było dokładnie tak samo jak przy Amelce. Jednbym słowem kicha. Niestety muszę miec dobro mojego psa za priorytet.

Posted

Reno2001 napisał(a):
No i niestety na razie na tym kończę przygodę z DT, przynajmniej na jakiś czas. Masza kiepsko znosi to psychicznie. Jest zazdrosna, zdegustowana i non stop poirytowana, gdy jakis obcy pies kręci się jej po domu. Za półtora tygodnia mamy zawody w Sopocie. Czeka nas długa droga, a Masza bardzo źle znosi jazdę samochodem. Muszę dac jej chwilę oddechu i spokoju. Miałam nadzieję, że Tofis jako pies dostarczy jej radosci i zabawy, a tymczasem było dokładnie tak samo jak przy Amelce. Jednbym słowem kicha. Niestety muszę miec dobro mojego psa za priorytet.


skąd ja to znam :roll:

Posted

Reno2001 napisał(a):
Tof czuje się w nowym domu, jakby mieszkał tam od zawsze ;) .


no! to bravo! i jednak udało Ci się Reno spełnić swoje postanowienie (co do rychłego wyekspediowania Toffa do nowego domu)

Posted

jambi_ napisał(a):
no! to bravo! i jednak udało Ci się Reno spełnić swoje postanowienie (co do rychłego wyekspediowania Toffa do nowego domu)


Tempo rzeczywiście było zawrotne, choc nie o to wszak chodziło ;)
Cały czas jeszcze myślę, jak Tof z kotami dojdzie do ładu, no ale dla chcącego ...;)

My w domu wsi nauczylismy dwie wiejskie suki, które namiętne polują na zające, że nasz króliczek miniaturka jest nietykalny i że co najwyżej można go obwąchac. I się nauczyły. Królik biagał po domu luzem, a suki w sumie w ilości sztuk 4 (razem z moimi) nawet na niego nie warknęły. Moja Dotts to wręcz lubiła się z nim bawic. Raz ganiała ona królika a potem królik ją. Chrumek był niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju. Wychowany z labradorem myślał, że sam jest psem :diabloti:. Za ludźmi chodził jak pies, robił ósemki wokół nóg i był strasznym przytulakiem.
Ehh ... odszedł rok temu ze starości w wieku 7 lat.
To była taka mała dygresja.

Posted

To ja pokażę kolejnego kawalera z naszego schroniska który cioteczce Reno i mnie zapadł w serce
Może ktoś będzie chciał pobić rekord Ewy w tempie adopcji :eviltong::eviltong::eviltong:

a i jeszcze jedna wiadomość
Laura poszła do domu :multi::multi::multi:

Posted

ciapuś napisał(a):
U nas w schronisku wszystkie psiaki przed wydaniem są kastrowane więc nawet jeśli nie jest to przed wydaniem będzie


a ja dostałam Dropsa - sznaucerka - bez kastracji - jako kastrowanego zresztą :lol:

Posted

[quote name='malawaszka']jak tu są wolontariusze ze schronu łodzkiego to ja bym chciała się dowiedzieć czy ten piesek jest po kastracji i jaki ma nr:


Cioteczko Malawaszko to chyba ten piesek


numer: 22
numer chip: 985121017594519
imię: Rabcio
płeć: pies
wiek: ok. 2 lat
wielkość: mala
rasa: mix sznaucera
data przyjęcia: 2010-07-02
przebywa w boksie: hotel


opis: Rabcio to przemiły mieszaniec sznaucera. Psiak długo był bardzo wystraszony, jednak już doszedł do siebie, jest towarzyskim, przyjacielskim i kontaktowym psiakiem. Rabcio zgadza się z innymi psami.

Psiak jest wykastrowany i gotowy do adopcji. Polecamy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...