malawaszka Posted August 14, 2010 Author Posted August 14, 2010 no on chyba od kwietnia siedział.... Quote
malawaszka Posted August 14, 2010 Author Posted August 14, 2010 Witam! Tofik jest już w nowym domu - długo był w schronisku w Łodzi i nikt go tam nie szukał - w tej chwili jest już z nową rodziną. Pozdrawiam ........................ Quote
zerduszko Posted August 14, 2010 Posted August 14, 2010 A, czyli na ostro :lol: Myślałam, że można poprosić o dowód w postaci zdjęć czy nr chipa na rozgrzewkę, ale skoro się nie cackasz :evil_lol: Quote
malawaszka Posted August 14, 2010 Author Posted August 14, 2010 a tam zaraz na ostro - ja nie mam kontaktu z nową rodziną Tofika - więc jak coś to nie będę musiała kłamać tak? :roll: a denerwuje mnie takie coś - wielkie szukanie psa a do schroniska nikt nie raczył zajrzeć... inna sprawa jakby to był stary pies, wtedy powrót do starego domu mógłby mu być potrzebny, ale takiemu ladaco jak Tofik? chyba już o nich zapomniał po pół roku w schronisku... Quote
zerduszko Posted August 14, 2010 Posted August 14, 2010 malawaszka napisał(a):a tam zaraz na ostro - ja nie mam kontaktu z nową rodziną Tofika - więc jak coś to nie będę musiała kłamać tak? :roll: a denerwuje mnie takie coś - wielkie szukanie psa a do schroniska nikt nie raczył zajrzeć... inna sprawa jakby to był stary pies, wtedy powrót do starego domu mógłby mu być potrzebny, ale takiemu ladaco jak Tofik? chyba już o nich zapomniał po pół roku w schronisku... Ależ koleżanko,pomyśl też o ludziach - może oni tęsknią za nim :diabloti: Quote
rita60 Posted August 14, 2010 Posted August 14, 2010 zerduszko napisał(a):Ależ koleżanko,pomyśl też o ludziach - może oni tęsknią za nim :diabloti: I to od poł roku:evil_lol: Quote
minia7 Posted August 14, 2010 Posted August 14, 2010 A ja tęsknię od wczoraj ;( Ha...ha..ha.. bardzo ''lubię'' takich poszukiwaczy zaginionych piesków :mad: Ostatnio miałam przyjemność z taką jedną w schronie, co szukała pieska, który jej zaginął 1,5 roku temu i dopiero teraz oglądając strony schronu zauważyła swojego na 100% piesia (gdy zaginął miał 3 m-ce). Pies siedzi w schronie już ponad 1,5 roku, a Pani miała w domu jeszcze dwa rotki i stwierdziła, że skoro się razem przez miesiąc chowały to na pewno się polubią :angryy: poznają po latach....Porozmawiałam z nią po swojemu :p i już więcej się nie pokazała...Bardzo dobrze Malawaszko -nie ma się co cackać! Quote
minia7 Posted August 14, 2010 Posted August 14, 2010 :lmaa: Troszku jestem nabuzowano dzisiej :lmaa: Quote
minia7 Posted August 14, 2010 Posted August 14, 2010 No jestem już spokojniejsza :) dostałam wieści o Tofiku. Noc minęła mu ok, przespał na swoim legowisku :) cały dzień rozrabiał na podwórku, chodził jak cień za swoją nową Panią :) został na 3 godzinki sam w domu i nic nie spsocił :) bardzo interesują go psy przechodzące obok bramy...ciekawe czy do zabawy czy do pożarcia :diabloti: Quote
Jola i Czterołapy Posted August 14, 2010 Posted August 14, 2010 Popatrzcie, proszę! Może znacie kogoś, kto pokocha takiego futrzaka??? http://www.dogomania.pl/threads/190856-Przyjaciele-potrzebują-pomocy...-NERO Przepraszam za OT! Quote
Reno2001 Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 minia, są jakies wieści od młodego?? Myslę, jak się chłopak zachowuje? Wczoraj dzwonił do mnie ponownie pan, który chciał Tofa na podwórko. Nadal jest zainteresowany psem z typie szanucera sredniego lub olbrzyma, w wieku do roku. Gdyby ktos miała takowego na widoku to moge przekazac kontakt. Oczywiście dom do sprawdzenia. Pies na podwórko (nie na łańcuch), do domu tylko w awaryjnych sytuacjach np. podczas sporych mrózów. Quote
Reno2001 Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 W okolicach Ojcowskiego Parku Narodowego. Quote
zerduszko Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 Reno2001 napisał(a):W okolicach Ojcowskiego Parku Narodowego. A to czasem nie do pilnowania stawów? :diabloti: Na młodziaka, to zawsze pełno chętnych, szkoda do budy :shake: No, przynajmniej mi by było szkoda ;) Quote
malawaszka Posted August 18, 2010 Author Posted August 18, 2010 no mi też szkoda i tak przejrzałam psiaki które mam na stronie i nie wiem czy któryś byłby szczęsliwy... ew. te z Krakowa ze schronisku - średniaki z pseudo, tylko one chyba ciągle nie mają jasnej sytuacji prawnej i nie mogą iść do adopcji, a facet miałby blisko i mógłby sam do schronu podjechać - te psy nie znają domu :( Quote
minia7 Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 Ola pisze tak : Rodzice są wyluzowani. Dobrze do tego podchodzą. Mniej się wkręcają niż ja w weekend. Myślę, że tym sposobem znajdą dobry sposób, żeby każdy był zadowolony. I oni i pies:) Już nie boi się zostawać na podwórku. Biega szaleje. Wczoraj mama mówiła, że ubierała skarpety i on jej wydarł z ręki i pobiegł na podwórko. Trochę się poganiali. Ale mówiła o tym z uśmiechem, więc wnioskuję, że jest ok. A nawet super:) Tata zrobi mu budę, żeby miał się gdzie schronić kiedy będzie na podwórku. Śpi w w korytarzu w domu. To tyle na razie. Dzwonie do mamy kilka razy dziennie i pytam co i jak. Jeszcze nie słyszałam słowa narzekania na psa. TO chyba dobrze:) To fragment maila od Oli. Cały czas jesteśmy w kontakcie telefonicznym. Tofik miał problemy z żołądkiem w weekend, bo skubał trawę i nic nie jadł, a później zwymiotował. W poniedziałek zaczął normalnie jeść. Myślę, że przeżył spory stres przez ostatni czas i może to tym było spowodowane. Mama Oli bardzo chciała mieć psiaka, bo często zostaje w domu sama (tata dużo pracuje) i chciała mieć towarzysza na samotne chwile w domu :) A dokąd się przeprowadzili do domku z ogrodem pojawiły się ku temu sprzyjające warunki. O uszy dbają i leczą. W przyszłym tygodniu weterynarz. Ola pisała też o wyskokach Tofika-że czasami szczeka na tatę a czasami leży koło jego nóg, ale nie martwią się tym rodzice, bo stosują "smakołykowe przekupstwo" :), które zawsze działa :) wiedzą, że Tofik potrzebuje czasu, żeby zaufać i dlatego nie przerażają ich niektóre jego zachowania :) Podobno Tofik zaprzyjaźnił się już z sąsiadem (psem). Wierzę, że wszystko będzie ok i że Tofik trafił na "swoich ludzi" :) Quote
kameralna Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 Reno2001 napisał(a):minia, są jakies wieści od młodego?? Myslę, jak się chłopak zachowuje? Wczoraj dzwonił do mnie ponownie pan, który chciał Tofa na podwórko. Nadal jest zainteresowany psem z typie szanucera sredniego lub olbrzyma, w wieku do roku. Gdyby ktos miała takowego na widoku to moge przekazac kontakt. Oczywiście dom do sprawdzenia. Pies na podwórko (nie na łańcuch), do domu tylko w awaryjnych sytuacjach np. podczas sporych mrózów. Reno, coś mi się wydaje, że ten Pan nie szuka psa tylko agencji ochrony odpornej na mróz. Toffik zasługuje na kogoś lepszego. Pozdrawiam Olę i jej Rodziców :) Quote
minia7 Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 Ten Pan też do mnie dzwonił, ale byłam w schronie i nie słyszałam.Potem oddzwaniałam, ale bez skutku. W sumie nie mam psa do polecenia na podwórko w typie sznaucera w wieku do roku. Quote
ciapuś Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 może macie jakiś pomysł na domek dla tego cudaczka Jest wielkości jamnika szorstkowłosego.Bardzo grzeczny,delikatny i spokojny. Quote
kameralna Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 Ciapuś, a co to za maluszek, tymczasowicz? Quote
ciapuś Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 Niestety u mnie może zostać tylko kilka godzin Dzisiaj został wykastrowany i bardzo potrzebuje gdzieś spokojnego kącika.Jest bardzo grzeczny,wesoły i podobno bezproblemowy. Został znaleziony jakiś czas temu ale nikt się po niego nie zgłosił a jego dotychczasowy opiekun nie mógł już dłużej się nim zająć. Quote
kameralna Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 Ojej, to widzę że sprawa jest poważna. Jakbyś mieszkała ciut bliżej, to mogłabym pomóc choćby wyprowadzaniem na spacery albo i domkiem. Jak rozumiem szukamy osoby z łódzkiego? Hop, hop Cioteczki! Quote
ciapuś Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 jeszcze kilka zdjęć ,może ktoś się zakocha - bo ja już wpadłam po uszy :oops: Quote
kameralna Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 Ciapuś, jak mogę pomóc? Może zrobię ogłoszenia? Naprawdę maluch może być u Ciebie zaledwie kilka godzin? Strasznie mało czasu, żeby, coś zdziałać. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.