Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie jest bardzo tragicznie :cool3: na pewno nie trafi do schroniska.
Ja jestem optymistką i wierzę że coś dobrego się wydarzy.W najgorszym razie pojedzie do hoteliku ,ale tego chciałabym uniknąć zwłaszcza zaraz po kastracji.

  • Replies 320
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Piątek ma ok 2 lat (jeden weterynarz określił go jako rocznego psiaka drugi jako 2-3 letniego)
Jest wesoły towarzyski, kocha cały świat. Dogaduje się wspaniale z psami i kotami. Jest ogromnym pieszczochem wystawiającym brzuszek do głaskania i rozdającym całuski na prawo i lewo.Uwielbia gonitwy po dworze i zabawę z innymi psami.Jest wielkości dużego jamnika szorstkowłosego ale z mordki podobny jest bardziej do sznaucera.

Kontakt
665-219-777
792-061-133

Posted

To są takie suche fakty na szybko.Jeśli ktoś ma ochotę napisać coś ładniejszego to będzie super.
Myślę że nie ma co czekać z ogłoszeniami bo on już ma wszystkie szczepienia jest wykastrowany ,odrobaczony i gotowy do wydania.

Posted

A u Tofika wszystko w porządku :) Wybaczcie kochani, że nie ma mnie za często na wątku ale po całym dniu w schronie i poświęceniu później czasu moim domownikom :) nie mam już siły na klikanie. Mam stały kontakt z rodziną Tofika i wszystko układa się dobrze :) Za jakieś mniej więcej 2-3 tygodnie odwiedzimy Tofika :) i zdamy relacje :)

Posted

minia7 napisał(a):
A u Tofika wszystko w porządku :) Wybaczcie kochani, że nie ma mnie za często na wątku ale po całym dniu w schronie i poświęceniu później czasu moim domownikom :) nie mam już siły na klikanie. Mam stały kontakt z rodziną Tofika i wszystko układa się dobrze :) Za jakieś mniej więcej 2-3 tygodnie odwiedzimy Tofika :) i zdamy relacje :)



Świetnie, że napisałaś! Cieszę się bardzo, że wszystko się ułożyło :)

  • 1 month later...
Posted

Tak pisze Ola:

Cześć Przepraszam, nie miałam czasu wcześniej, żeby napisać. Ale dyplom już ogarnęłam, teraz czekam na obronę. A Tofik:) Niestety nie mam zdjęć. Ale powiem CI , ze trochę przytył i sierść mu się poprawiła.Ogólnie Tofik ma się dobrze. Przyzwyczaił się do moich rodziców. Od tygodnia ma swoją budę na dworze(dużą i ocieploną), którą uwielbia od pierwszego dnia. Śpi nadal w korytarzu w domu. Kiedy jest w domu w nocy jest grzeczny, ale za dnia... Gryzie co popadnie. Czasami naprawdę dorwie sie do
rzeczy wartościowych.np. butów, ale rodzice go pilnują. Kupujemy mu oczywiście gryzaki, ale zaraz wynosi je na dwór i gdzieś zakopuje. Poza tym już reaguje na imię i na komendy. Ma swoje wydeptane( a raczej wybiegane) ścieżki na podwórku.
Wzdłuż ogrodzenia oczywiście, gdzie wypatruje innych piesków. W ogóle stał się taki samodzielny. Kiedy jesteśmy na dworze to lubi być koło naszej nogi, ale potrafi tez zając się sobą. Ogólnie jest ładny, zdrowy i kochany.
Psotnik tez niemiłosierny, ale jest to do wytrzymania. Ma też swoje jakies takie różne zachowania Np. kiedy mama zrywa maliny to on strasznie ujada i szarpie za
nogawkę (może już teraz nie, ale wcześniej tak robił). Pewnie myślał, ze to zabawa. Kiedy trzeba otworzyc bramę, żeby
wyjechać tez przypinamy go na smyczy. Ale nie ma zapędów żeby uciekać, bo
jak jest ktoś z nas obok niego to cale zainteresowanie skupia na nas. Nie podkopuje się tez nigdzie. Tata często gotuje mu ryż z mięsem i marchewką.
Apetyt mu sprzyja. Je też tą suchą karmę. Jak jestem w domu to dużo się z nim bawię.
Rzucam mu tego gryzaka(ten fioletowo zielony pałąk z frędzlami), piłkę. Chodzimy na spacery.Mama tez z nim chodzi, zeby sobie poznaczył terytorium blisko domu i poznał dobrze teren.
Ma swoich psich przyjaciół. Jeśli czasem uda mu się wymsknąć przez otwartą bramę to biegnie do takiego małego pieska u sąsiadów. Jest też panem podwórka:) Gania koty, itd. Ogólnie wszystko gra. I z jego zdrowiem i z samopoczuciem. Wydaje się, ze zaklimatyzował się u nas i zaprzyjaźnił z
domownikami:) Bardzo cieszy się na widok rodziców. Na mój tez, mimo, ze nie jestem tam codziennie, to nie ma problemu, żeby mnie słuchał i dobrze reagował. W ogóle na ludzi którzy przychodzą reaguje bardzo dobrze. Jeśli
ktoś odważnie wchodzi na podwórko to on nie warczy ani nie broni terytorium, tylko łasi się i przymila. Mojego chłopaka ostatnio bez mrugnięcia okiem
zaakceptował. Nawet przez chwile się go nie bał. Od razu kumpel do zabawy. Mam nadzieję tylko, ze z tego gryzienia wyrośnie, bo o ile gryzie jakieś
bzdury to jest ok, ale jak czasem dorwie się do czegoś ważniejszego to szkoda.

To tyle :) cieszę się, że Tofik nie reaguje już tak nerwowo na mężczyzn :) i że znalazł swoje stadko. Z wizytą poadopcyjną muszę poczekać do końca października, bo wcześniej nie będę miała czasu.
A jeśli chodzi o gryzienie, to doradziłam więcej ruchu i zabaw i treningu, bo jest młody i temperamentny :) i pewnie szybko się nudzi....Co myślicie na ten temat cioteczki?

  • 2 years later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...