Jump to content
Dogomania
sabusia

na własnej posesji

Recommended Posts

witam poradżcie mi proszę co zrobić otóż mieszkam w domu. mam ogród ktory jest ogrodzony. graniczę z sąsiadami płotem problem w tym że moje psy a mam ich 3 sikają i robią kupy przy plocie(tak sobie upodobały) wkurza to moich sąsiadów którzy całe dnie spędzają na leżakach przed domem czepiają się że śmierdzi itp ale co ja mam zrobić? psy wysikać się muszą sprzątam po nich kupy lecz po sikach śmierdzi powiedzcie mi czy ja moge jakąś karę zapłacić? sąsiedzi powiedzieli że straż miejską wezwą że mam brud na podwórku pomóżcie!!!!!!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites
czytalam to jakbym o sobie czytala hehehehhe u mnie jednak byla straz miejska wogole granda ze do takiego czegos przyjechali na moim wlasnym prywatny podjezdzie lezala jedna slowo jedna sucha kupka bo nawet nie kupa buahahhaha mnie nie bylo w domu moja mama cos tam im nagadala ja przyjechalam i pojechalam na policje zapytac co z tym fantem i pan policjant powiedzial tak jezeli pan sasiad nie ma prawa wlasnosci do posesji jezeli na mojej posesji npe ma stert odchodow ktore wnikaja do gruntu i nie smierdza a jest porzadek to niech pan sasiad sp....... odczepi cie ;))) bo jeszcze jest cos takiego jak bezpodstawne wezwanie

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Joko']Co zrobić? Może zacząć wychodzić z psami na spacery......[/QUOTE]
DOKLADNIE !
Sasiedzi nie lubia tego zapachu ? a Ty lubisz ?
Moj pies nigdy nie zalatwi sie tam gdzie przebywa , w miescie mozna jeszcze by sobie wytlumaczyc bo maly metraz ,
ale rowniez na wsi ( czeste mamy wypady ) gdzie jest juz sporo obszaru , rowniez upomina sie by wyjsc z nim na spacer za potrzeba .
Nie masz czasu na spacery , uzyj specjalnego plynu z tej strony gdzie odpoczywaja sasiedzi by tam sie nie zalatwialy.
Najlepiej niech obsikuja Ci Twoj wlasny dom jak uwazasz ze sasiadom to nie przeszkadza , to znaczy Tobie tez nie powinno :)
Potem sie dziwic ze sasiedzi truja psy .
Moja zasada jest taka , moj pies nie moze sprawiac nikomu problemu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
z racji tego ze w domu pracuje moje sa 3 razy na spacerach dwa male kolo godziny i jeden okolo 3 godziny wiec wiecie to nie jest malo sa malo szczekliwe i naprawde nie uciazliwe zdaza sie cos na podwórko nie powiem ze nie ale naprawde mowie wam ze jak chcesz przyslowiowo psa uderzyc to kij znajdziesz albo jak ktos woli daj mi czlowieka a znajde na nich cos wiec gwarantuje ze dam[URL="http://www.dogomania.members/40773-iwona-amp-CAR"][B] iwona&CAR [/B][/URL]

moich sasiadow i napewno znajda haka na twoje psy moje juz byly zaniedbane chore ........... a kto zna moje psy napewno zagwaratuje ze do takich nie naleza hehehehehe

a nawet straz pouczyla sasiada ze bezpodstawne wezwanie jest karalne i oni nic zlego nie widza i podowdu do interwencji naprawde czasem u sasiadow jest cos takiego jak za duzo wlolnego czasu to koniecznie musza wiedziec wszystko o sasiadach i zyc ich zyciem bo swoje nie ciekawe naprawde ktos kto nie mial z tym problemu nie zrozumie [URL="http://www.dogomania.members/40773-iwona-amp-CAR"][/URL]

Share this post


Link to post
Share on other sites
oni sa zdania pies w kojcu albo na lancuch fanaberia pies w domu pies dal nich nie owinien szczekac wogole sam sasiad kiedys proponowal mi usuniecie badz naciecie strun glosowych psu bo przecie w nieczech tak robia a on swiatowy czlowiek i wie,,,,,,,,,,, wiec naprawde tacy ludzie nie sa dla mnie autorytetem inie beda mi mowic co moge a co nie na wlasnym terenie i nawet jak moj pies zrobi siusiu albo cos innego na moim terenie a ja sprzatam po nich i uzywam specjalnych plynow do neuutralizacji jak jest potrzeba a naprawde nie jest to ciagle i uciazliwe to niech spada

Share this post


Link to post
Share on other sites
dobrze że ja mam spoko sąsiadów...mamy 20 psów, yorków i chihuahua, i jak wybiega takie stado na dwór to jest całkiem głośno. na szczęście za kilka minut się uspokaja i tylko sobie po ogrodzie chodzą. z wiadomych przyczyn nie wychodzę z nimi na spacer, bo bym nic innego nie robiła w ciągu dnia tylko spacerowała. las mam naprzeciwko domu, 3 metry od ogrodzenia, po drugiej stronie ulicy.

jeśli chodzi o kupki-moje psy załatwiają się na ogrodzie. ale żeby żyło nam się lepiej i czyściej, przyjemniej na własnej działce, codziennie jest ona sprzątana, regularnie 3 razy dziennie. zresztą jak się wychodzi z psem na spacery, też wypada po nim sprzątać, także mi jest nawet wygodniej z działki sprzątnać, niż biegać i szukać niespodzianek po psie na spacerze:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
art. 144 kodeksu cywilnego.

gorzej jak zamiast się sądzić ktoś Ci te psy potruje. Smród ugotowanego moczu jest naprawdę nie do wytrzymania, wiem coś o tym, bo aktualnie posiadam szczeniaka, który leje zaraz po wyjściu z domu :shake:. Okien od tej strony nie da się otworzyć. Dobrze, że nie mam sąsiadów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='sabusia']do joko pies ma po to ogród żeby go pilnować gdybym chciała za każdym razem chodzić z psami na spacer jak chcą siku to nic bym nie robiła tylko z psami latała wte i wewte[/QUOTE]

A potem słyszę niesmiertelne twierdzenie "psu w mieści jest źle, powinien miec ogród", jaaasneeeee.........

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeśli dobrze rozumiem, to część dogomaniaków cewnikuje swoje psy? :diabloti: I do kibelka?
Bo tak się składa, że w upały - jakie mamy za sobą - psie siuuu pachnie wszędzie tak samo!
I pod własnym prywatnym krzaczkiem we własnym prywatnym ogrodzie i pod krzaczkiem przy płocie sąsiada i pod drzewkiem na skwerku.

Spokojnie. Nikt nie ma prawa zakazać psu siusiania we własnym ogrodzie :)
Nieczystości, kóre MOŻNA zebrać, należy sprzątać. Tyle.

A! Uniemożliwianie zwierzęciu zaspokajania potrzeb fizjologicznych podpada pod znęcanie się.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='aneta...i..bouvier']pies dal nich nie owinien szczekac wogole sam sasiad kiedys proponowal mi usuniecie badz naciecie strun glosowych psu bo przecie w nieczech tak robia a on swiatowy czlowiek i wie,,,,,,,,,,, wiec naprawde tacy ludzie nie sa dla mnie autorytetem inie beda mi mowic co moge a co nie na wlasnym terenie[/QUOTE]
To nie tylko jeden problem ze smierdzi, ale jeszcze szczekaja :-o
No coz przeciez sa na swoim terenie , moga szczekac I W ULUBIONE MIEJSCE sie zalatwiac :angryy:
Nie chce wiedziec jak to sie skonczy , szkoda ze to zawsze z winy wlasciciela ucierpia psy :shake:
Moje psy nigdy nie stwarzaly problemu ani w miejscach publicznych ani bedac na swoim terenie sasiadom , po pierwsze jest tak zwana kultura psia ,a po drugie balabym sie o swoje psy !
Nic dziwnego ze tak duze sa w Polsce statystyki otruc psow , skoro podstawowej kultury brak .
No coz niektorzy maja poczucie swojej wlasnosci na wyrost
[B][size=3]Wolnoć[/B] [B]Tomku w s[/B][B]woim domku[/size] :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/B]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[URL="http://www.dogomania.../members/91007-pa-ttti"][B]pa-ttti[/B][/URL]napisałaś, że nie wychodzisz z psami bo masz ich za dużo. Wyjaśnij w takim razie na cholere Ci ich tyle skoro nie potrafisz zapewnić im ich podstawowych potrzeb. Dla psa spacer to nie tylko siku i kupa to poznawanie innych psów, to nowe zapachy, nowe bodzce, nowi ludzie itd...

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Juliusz(ka)']Jeśli dobrze rozumiem, to część dogomaniaków cewnikuje swoje psy? :diabloti: I do kibelka?
Bo tak się składa, że w upały - jakie mamy za sobą - psie siuuu pachnie wszędzie tak samo!
I pod własnym prywatnym krzaczkiem we własnym prywatnym ogrodzie i pod krzaczkiem przy płocie sąsiada i pod drzewkiem na skwerku.

[B]Spokojnie. Nikt nie ma prawa zakazać psu siusiania we własnym ogrodzie :)
Nieczystości, kóre MOŻNA zebrać, należy sprzątać. Tyle.
[/B]
[B]A! Uniemożliwianie zwierzęciu zaspokajania potrzeb fizjologicznych podpada pod znęcanie się[/B].[/QUOTE]
To takie psiarskie podejście do reszty świata... :roll:

Zapomniałaś, że istnieją przepisy lokalne tworzone na podstawie ustawy o utrzymaniu porządku i czystości w gminach. Zobowiązują one osoby utrzymujące psy do określonych działań nie tylko na terenach przeznaczonych do publicznego użytku ale również na terenach prywatnych. Przykładowo w W-wie ,,na terenach nieruchomości może przebywac pies o ile przebywanie takie nie jest uciążliwe dla sąsiadów". Podobnie jest w Poznaniu. Hałas, smród z całą pewnością może byc taką ,,uciążliwością". Zatem: wolno ci Tomku robic co chcesz w swoim domku pod warunkiem, ze nie naruszasz praw innych osób. Tyle. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='iwona&CAR']To nie tylko jeden problem ze smierdzi, ale jeszcze szczekaja :-o
No coz przeciez sa na swoim terenie , moga szczekac I W ULUBIONE MIEJSCE sie zalatwiac :angryy:
Nie chce wiedziec jak to sie skonczy , szkoda ze to zawsze z winy wlasciciela ucierpia psy :shake:
Moje psy nigdy nie stwarzaly problemu ani w miejscach publicznych ani bedac na swoim terenie sasiadom , po pierwsze jest tak zwana kultura psia ,a po drugie balabym sie o swoje psy !
Nic dziwnego ze tak duze sa w Polsce statystyki otruc psow , skoro podstawowej kultury brak .
No coz niektorzy maja poczucie swojej wlasnosci na wyrost
[B][size=3]Wolnoć[/B] [B]Tomku w s[/B][B]woim domku[/size] :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/B][/QUOTE]


naprawde nie wiesz o czym piszesz ........ moje psy nie szczekaja prawie wogole hehehe dziwne ale prawdziwe a jak szczekaja to maja do tego powód wyobraz sobie po drugie nikt nie moze zakazac szczekanc psom do 22 wiadomo nie zeby szczekaly non stop czy wył( bo ja sama tego nie lubie to tak egoistycznie ale fakt ;)) ale szczeknac na kogos pod brama nie jest zakazane to jest pies a jakim braku kultury ja zapraszam serdecznie do siebie przy okazji na spacer to zobaczysz i poczujesz czy u mnie jest brudno i smierdzaco albo glosno
moze twoje nie stwarzały problemow bo masz normalych sasiadow bo z tego co piszesz to tez masz normalne psy ktore sa odpowiednio wybiegane i socjalizowane ktore nie maja syndromu zostawionego psa i nie wyja godzinami bo gdyby tak bylo nawet noramlni mysle i nie dziwie sie bynie wytrzymali ))wiesz generalnie szkoda bic piany nie wiesz o czym sie pisze nie mialas takiego problemu super nie zycze zebys miala bo to naprawde nic przyjemnego moim sasiadom wlasnie tym ktorzy chca byc teraz tacy cacy i super pies przez tydzien umieral i nie mialam wplywu bo nie moglam sie doprosic zeby ktos przyjecha i zabral suke ktora umierala na ropomacicze a oni jej nie wiezli do weta bo autko piekne zabrudzi i nawet weta nie wpuscili takiego ktorego ja zalatwilam i oplacilam zeby ich zawstydzic i od tego cala sprawa sie zaczela bo jak ja smielam sie zainteresowac umierajacym psem........ ludzie ktorzy wyjeżdżając na miesiac duzej suce zostawiaja w misce 4kg paczke chapi i pies wyje z glodu dokarmialam ja przez plot bo serce mi pekalo i moze tu tez powinnam sie zachowac tak ze wolnoc tomku w swoim domku niech robia co chca bo teraz mam problemy bo sie na mnie odgrywaja trudno ale ja ma czyste sumienie wiec widzisz nie mozna oceniac dopóki nie zna sie calej sprway pozdrawiam serdecznie

Share this post


Link to post
Share on other sites
A ja zainspirowana tym tematem, szukałam w necie jakiś środów neutralizujących zapach moczu psów, niestety znalazłam tylko środki neutralizujące zapach moczu ale w domu natomiast nic co by sie nadawało do rozpylenia np na podwórku. Znalazłam natomiast jakieś tabletki i płyny, które podawane psom w jedzeniu lub wodzie neutralizują zapach moczu ktoś to stosował czy to jest skuteczne i czy nie jest szkodliwe dla psa?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Karmi']To takie psiarskie podejście do reszty świata... :roll:

Zapomniałaś, że istnieją przepisy lokalne tworzone na podstawie ustawy o utrzymaniu porządku i czystości w gminach. Zobowiązują one osoby utrzymujące psy do określonych działań nie tylko na terenach przeznaczonych do publicznego użytku ale również na terenach prywatnych. Przykładowo w W-wie ,,na terenach nieruchomości może przebywac pies o ile przebywanie takie nie jest uciążliwe dla sąsiadów". Podobnie jest w Poznaniu. Hałas, smród z całą pewnością może byc taką ,,uciążliwością". Zatem: wolno ci Tomku robic co chcesz w swoim domku pod warunkiem, ze nie naruszasz praw innych osób. Tyle. ;)[/QUOTE]

Akurat przytyk w pierwszym zdaniu kompletnie nietrafiony.
Na rzęsach staję, żeby mój pies nie był dla nikogo uciążliwy.
I właśnie dlatego nie pozwalam wchodzić sobie na głowę.
Nie może być tak, że właściciel psa ma same obowiązki, a żadnych praw.

Sasiadom potrafią przeszkadzać rożne rzeczy.
Choćby i kłaczek, który przez płot wiatr przewieje.
A jak za płotem/na klatce dziecko z alergią, to co? Sąsiad musi się zwierzęcia pozbyć, bo dzieciak katar ma? Nie musi. Więc jednak zdrowy rozsądek powinien dochodzić do głosu po każdej ze stron.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='sabusia']do joko pies ma po to ogród żeby go pilnować [B]gdybym chciała za każdym razem chodzić z psami na spacer jak chcą siku to nic bym nie robiła tylko z psami latała wte i wewte[/B][/QUOTE]
To jest jakiś sen, muszę się obudzić. I założyć mojemu blokowemu psu cewnik, bo przecież życia nie mam przez to latanie [B]w te i we w te[/B].

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie przesadzajmy, że pies nie wytrzyma bez spaceru kilku godzin. Przecież większość psów mieszkających w bloku nie wychodzi na spacer co chwila więc i TY też nie musisz latać, ze swoimi ze każdym razem jak im się zachce. No sorry psu nie chce się sikać po 10 minut. Wydaje mi się. że po prostu Twoje psy nie są nauczone tego,że potrzeby fizjologiczne załatwia się na spacerze a nie w domu ( bo ogród także powinien być dla nich domem)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeszcze kwestia ile ktoś ma psów i jak często jest w stanie je wyprowadzać. Jak ktoś ma 1 czy 2 pieski, może sobie pozwolić na wyprowadzanie ich z ogródka na siku. Jeśli psów jest 5-6 i wyprowadzamy je max po 2 naraz, to wychodzi z tego przy wyprowadzaniu 4 razy dziennie 12 spacerów. I to już jest latanie wte i wewte i ciężko chyba o osobę, która może sobie na coś takiego pozwolić. Już 3 psy, których nie da się wyprowadzić razem to 9-12 spacerków. Idiotyczne dla mnie jest posiadanie ogrodu i kilku psów, i latanie z każdym osobno na siku - no może nie sam fakt ale wymaganie tego od każdego własciciela psów. Jak ktoś tak chce, ma czas i powody to jego sprawa - ale to nie jest norma obowiązująca wszystkich. Owszem, przy większej ilości psów i nie za wielkim terenie należy w jakiś sposób owe zapachy neutralizować, sprzątać często, ale litości nie wyprowadzać psy na każde sikanie! Zresztą gdzie je wyprowadzać? Nie każdy ma 200 m za furtką łąki i lasy - a na osiedlowym trawniku siki również będą woniały tak samo jak na naszej posesji. No tak, fajna filozofia - niech śmierdzi gdzie indziej :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Oczywiście największy problem z sąsiadami, ale może załagodzić sprawę, zasadzić maciejkę i pachnący groszek oraz jakieś pnącza i częściej spłukać wodą .A pieski do woli niech sobie ganiają po swoim terenie .A sąsiedzi lubią się wylegiwać na leżakach , to z dobrym słowem kupić koniaczek i sprawa powinna ucichnąć. A jeżeli to nie pomoże to trzeba wymyślić jakiś perfidny sposób na tych sąsiadów , powiesz , że będziesz miała oswojonego skunksa .

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='vena&vivi'][URL="http://www.dogomania.../members/91007-pa-ttti"][B]pa-ttti[/B][/URL]napisałaś, że nie wychodzisz z psami bo masz ich za dużo. Wyjaśnij w takim razie na cholere Ci ich tyle skoro nie potrafisz zapewnić im ich podstawowych potrzeb. Dla psa spacer to nie tylko siku i kupa to poznawanie innych psów, to nowe zapachy, nowe bodzce, nowi ludzie itd...[/QUOTE]

jak to nie potrafię zapewnić im podstawowych potrzeb? oczywiście że potrafię! na ogrodzie się i załatwią, i pobawią ze mną, i ze sobą nawzajem. uwierz mi bezpieczniej jest jak się bawią ze sobą na ogrodzie niż w lesie, gdzie sąsiedzi wyprowadzają swpje owczarki niemieckie bez smyczy. więc jak wychodzę z nimi do lasu( a wychodzę często), to są wtedy tylko na smyczy. jak więc mają się wybiegać? myślisz że w stadzie prawie 20 psów,pies NIE MA KONTAKTÓW Z INNYMI PSAMI? to absurd. nowe bodźdze, nowi ludzie są w mieście na spacerze(mieszkam na wsi), jak czasem biorę je do znajomych, czy jak znajomi przychodzą do mnie, jak jeździmy się "socjalizować", czy na wystawach psów na które regularnie jeźdzę.

muszę dodać, bo to ważne,: u mnie w domu jest prawie 20 psów(ze szczeniętami które nie zostaną na stałe), bo mamy hodowlę. MOICH (wyłącznie)
psów jest 4, także to nie jest tak że zajmuję się wszystkimi:) Mieszkam na piętrze, i tu są ze mną właśnie te moje 4 psiaki tylko.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...