bela51 Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 O matko ! Zabierz ja do weta . A dostaje jakies leki ? Quote
Bamboo ® Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 [quote name='Avilia']Grosia nie je cały dzień;( Niewiele pije,temperatura 38stopni.Martwię się;([/QUOTE] Kurczę, co tej kruszynie znów dolega... Choróbska się jej imają na okrągło:shake: Quote
bela51 Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 Ja poszłabym do weta , nie czekala, az bedzie gorzej. Mozed to stan zapalny po operacji. Czy ona dostaje antybiotyk cały czas? Quote
Avilia Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 Dzisiaj dostała ostatnią tabletkę którą dostała od weta z Bielska. Pisałam z Agą powiedziała,że jak nie będzie poprawy do poniedziałku to jadę z nią do Bielska.Nie ma sensu iść gdzieś tutaj w pobliżu.Tam weterynarz wie co i jak. Na razie nie panikujcie.38 stopni trzyma się jeszcze w normie.Załatwia się normalnie,nie wymiotuje.Tylko ten DZISIEJSZY brak apetytu. Quote
Iljova Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Nasza Grosiu kochana zjedz dzisiaj swoje śniadanko z rana. Sił dzięki jedzonku nabierzesz, i na spacerek Avilię zabierzesz. :-) Quote
bela51 Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Avilla, ja nie panikuje. Ale jesli pies nie jadł cały dzien i ma podwyzszoną temperature to jest powód do niepokoju. Jesli nie chcesz , moge sie nie wtrącac. Decyzja i tak nalezy do Ciebie, cokolwiek bym tu nie napisała. Quote
Javena Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Mnie weterynarz mówił ,ze 38 to w miarę normalna temp. Nię je,bo moze osłabiona. No ale, trzeba obserwowac......Grosiu,nie rób nam tego.....Dosć tych choróbsk. Quote
mikoada Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Temperatura jest jak najbardziej ok. Dobra temperatura mieści się w przedziale od 37,5-38,5. Jedynie ten brak apetytu, miejmy nadzieję, że wszystko będzie ok... Quote
Avilia Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Bela broń boże nie miałam na myśli Twojego nie wtrącania się!Każda rada jest potrzebna.Ja również się niepokoję wierz mi.Cuduję,wymyślam żeby tylko jadła. Dzisiaj też nie chciała zjeść śniadania. Wpadło mi do głowy,że zmiksuję jej to wszystko i będę karmić papką.Sama tej papki jeść nie chce,ale z ręki zlizuje,więc siedzę i karmię ją "palcem",jakoś idzie.Ale najprawdopodobniej jutro jedziemy do Bielska z samego rana.Od dnia przyjazdu do mnie jadła bardzo ładnie stałe jedzenie,a tu od wczoraj nie chce kompletnie nic.Odsuwa się,a nawet ucieka ode mnie jak tylko podchodzę z miską. Kupka dzisiaj też bardzo ładna.Wymiotów nie było.Szew po sterylce goi się bardzo ładnie. Quote
Avilia Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Połowa śniadania z palca zlizana.Jeszcze drugi raz to samo... Quote
BUDRYSEK Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 [quote name='Avilia']Połowa śniadania z palca zlizana.Jeszcze drugi raz to samo...[/QUOTE] tylko tak dalej :) Quote
Avilia Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Drugiej połowy śniadania zlizać nie chciała.Mimo moich starań.Za to wmusiła w siebie 2 parówki.Dosłownie WMUSIŁA,tak jakby chciała powiedzieć: "Dobra zjem to,ale daj mi spokój".Mierzyłam temperaturę-ma 37,8 stopni.Dzisiaj pije normalnie. Quote
Mysza2 Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Temperatura jest ok. U psów jest wyższa niż u ludzi tak jak napisała Mikoada. Tylko skąd ten brak apetytu. Jedź z nią jutro. Grosiu nie rób nam żadnych kawałów. Tyle ciotek się o ciebie martwi Quote
Iljova Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Nareszcie mogłam wejść na dogo bo przez długi czas nie mogłam. Jestem ciekawa co powie zet. Dla mnie jest to trochę dziwne zachowanie. Niewiem co o tym sądzić. Quote
Avilia Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Podsumowanie dzisiejszego dnia: Grosia na spacerkach zaczepiała Finkę do zabawy,jest radosna.W domu pierwszy raz wyszła na balkon i obszczekała psa z góry.Troszkę więcej dzisiaj po domu się krzątała.Dzisiaj pije normalnie. Co do jedzenia-zlizała mi połowę papki (zmiksowanej porcji śniadania) z palców.Zjadła 4 parówki (w ciągu całego dnia),garstkę chrupków Whiskasa i prawie całą puszkę Gourmet Gold dla kotów (pisałam,że cuduję i wymyślam żeby tylko jadła.Puszeczka ma 85g).Gourmet jadła sama.Mam 3 rodzaje karm dla psów w domu-2 z nich kupiłam specjalnie dla Grosi,żeby sprawdzić czy którąś będzie jadła,a ona je zwykłe sklepowe kocie żarcie!Gadzina. Zastanawiam się nad jutrzejszą wizytą u weta-droga ode mnie w jedną stronę to ponad 70km.Poobserwowałabym ją jeszcze jutro.Może bolał ją brzuszek po sterylce?Dlatego nie chciała jeść?Może miała gorszy dzień?Nie wiem. Quote
bela51 Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Avillo, a moze wystarczy, ze zatelefonujesz do tej wetki i opowiesz co sie działo? Bo chyba juz jest poprawa. Quote
Avilia Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Telefon do wetki już był dzisiaj wykonywany.Jeżeli nie byłoby poprawy-przyjechać.Sądzę,że poprawa jest,bo co nieco zjadła,może nie jakoś specjalnie dużo,ale brzuszek nie jest pusty.No i nie ma żadnych innych niepokojących objawów,naprawdę żadnych. Quote
Mysza2 Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 No to jest poprawa. Zwłaszcza jeśli nie jest apatyczna, interesuje się otoczeniem, pije to sam brak apetytu to jeszcze nie tragedia. Antybiotyki też nie sprzyjają apetytowi. Poobserwuj ją jeszcze dzisiaj. Jak cały czas jej podtykałaś to nie miała szansy zgłodnieć naprawdę. Quote
Iljova Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Może było to przejściowe, bo jeśli teraz jednak coś je i nie ma innych niepokojących objawów to będzie dobrze. Grosiu bądź zdrowa! Quote
Avilia Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Z samego rana zjadła trochę puszeczki Gouremet.O 12 "poczęstuję" ją czymś znów.Dopóki dziewczyna mi choć trochę nie przytyje będę cały czas jej coś podtykać pod nosek. Grosia chodzi za mną jak cień.Dzisiaj na ranny spacerek zabrałam ją samą.Zapraszała mnie do zabawy!Znalazłyśmy na trawce kłębuszek wełny (skąd wełna na trawie w środku osiedla?!) złapała go w pyszczek i bawiła się jak kociak!Podrzucała go,gryzła;) To był wspaniały widok;D W czwartek jadę na wizytę do Katowic...w sprawie Grosi... Quote
paulinken Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 [quote name='Avilia']Z samego rana zjadła trochę puszeczki Gouremet.O 12 "poczęstuję" ją czymś znów.Dopóki dziewczyna mi choć trochę nie przytyje będę cały czas jej coś podtykać pod nosek. Grosia chodzi za mną jak cień.Dzisiaj na ranny spacerek zabrałam ją samą.Zapraszała mnie do zabawy!Znalazłyśmy na trawce kłębuszek wełny (skąd wełna na trawie w środku osiedla?!) złapała go w pyszczek i bawiła się jak kociak!Podrzucała go,gryzła;) To był wspaniały widok;D W czwartek jadę na wizytę do Katowic...w sprawie Grosi...[/QUOTE] Jaką wizytę?:cool3: Grosię trzeba zaopatrzyć w motek wełny, jak z niej taki kociak ;) Quote
Mysza2 Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 [quote name='Avilia'] W czwartek jadę na wizytę do Katowic...w sprawie Grosi...[/QUOTE] Na jaką wizytę:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Czyżby przedadopcyjną??? Bo do weta to chyba nie do Katowic jechałabyś? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.