Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 161
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

a więc tak

Mikuś pięknie spał przez prawie trzy godziny w pociągu ;) co prawda...pomyślałam o wodzie dla niego...o karmie zarówno suchej jak i mokrej (by po wyjściu z pociągu mu dać, jako że nie jadł od rana)...nie pomyślałam o żadnym kocu/ręczniku by mógł się na nim położyć :oops:...ale...jako, że do tego wiało chłodem z klimatyzacji.... Mikuś przejechał przykryty moim polarem :roll:

Tak grzecznego psa w pociągu i w innym środku transportu nigdy nie widziałam ;)

Co było dalej...bo przyjechaniu do wawy, odebrał mnie kolega (za duże to miasto) i jakoś dotarliśmy do celu (po drodze Mikuś się ładnie załatwił, witał każdego ludzia i pobawił się z pewnym spanielem :)

Dotarliśmy do Pana Piotra....Miki pierwsze co to zaczął zwiedzać dom jakby nigdy nic....sunia od Pana Piotra na wstępnie go sobie ustawiła i nawet zaczęli się bawić ;)
Do Gdańska dojechał bez problemu.

No i Miki jest w domu!!
Jak to on zwiedził, rozkochał w sobie domowników, grzecznie zjadł karmę, pobawił się i poszedł spać na swoim nowym legowisku ;) wygląda na to że wszystko będzie ok:multi:

Zdjęcia z nowego domu powinnam dostać na dniach ;)

Posted

Istar19 napisał(a):

Co do właścicieli, będą na niego czekać w pon, to wiedzą, a godziny im nie podawałam dokładnej bo nie wiem ile jedzie się z Wawy do Gdańska


Cioteczko Istar, hm... Pani (nowy domek) był zaskoczony, jak TZ dzwonił z trasy i powiedział, że za 4 godziny będzie z psem, powiedziała, że byli przygotowani na wtorek lub środę, hm ??? nie miała pretensji, ale mi jakoś głupio. Byłam tam tylko na wizycie przedaopcyjnej, nie widziałam psiaka na oczy, pośredniczylam w transporcie, a wynikało jakbym coś nakręciła. a może jestem przeczulona? Nie róbmy z tego historii.
Gadałam z Panią prawie pół godziny o żywieniu psa, czy ktoś mógłby jej podeslać e-mailem info na ten temat, nie mam w domu żadnych podstawowych książek, a jak szuka sama w necie, to różne dziwne rzeczy może znaleźć - np. świetną karmę chapi :roll:. Potzrebują pomocy, radziałm na przejście an suchą karmę lepszej jakości, moze nie od razu górna pólka, ale ta srednia - royal, eukanuba, acana, itp
Ogółem zadolweni z psiaka, podoba im się, grzeczny i słodki.:lol:
Ten tydzień mam dokumentnie załatwiony pracą, ale w przyszłym tam pojadę, bo domek chętny do rozmów i wyraża ochotę na douczenie się na temat psich potrzeb.

Posted

hmm to dziwne...ja dzwoniłam do pana domu i powiedziałam mu że Miki będzie w pon popołudniu...:roll: Przepraszam za to małe nieporozumienie, które wynikło pewnie z tego, że nowi właściciele byli na wyjeździe...nie wiem...

No ale grunt. że wszystko już w porządku i że cieszą się z obecności Mikusia ;)

co do karmienia jak i czym...myślę że najlepiej zrobię jak jutro przedzwonię do mojego weta i się spytam ;)

No i znów bym zapomniała

WIELKIE DZIĘKI DLA CIOTECZKI ITSKE I PIOTRA

Posted

Istar19 napisał(a):


co do karmienia jak i czym...myślę że najlepiej zrobię jak jutro przedzwonię do mojego weta i się spytam ;)



też ich odesłąłam do weta, i tlumaczyłam sama i odesłałłam do zaprzyjaźnionego, kompetentnego sprzedawcy karmy w świetnym zoologu w Gdańsku, całkiem niedaleko od nich (taki psi pasjonat) - i nic:evil_lol:, ja myślę, że domek chce rozpisanej instrukcji - czym, o której godzinie, dawka, co robić i czego nie robić po jedzeniu
na razie im powiedziałam:
1. do weta (zbadanie, ew. witaminki, zasady żywienia)
2. nie robić rewolucji w żarciu - dwać mniej więcej podobnie jak w schronie ( zmiana otoczenia, warunków, podróże, nowe domki po drodze, nowy docelowy, itp, dość już stresów)
3. stopniowo przechodzić na dobrą karmę suchą (domek nie ma czasu na gary)
4. nie przekarmiać
5. czytać dawkowanie na opakowniu karmy
6. na pocżatek nie kupowac dużo karmy - patrzeć jak reaguje, (sierść, kupa), czy mu smakuje, psy w końcu też mają swoje preferencjei

to wszytko z dłuuuugim komentarzem i rozszerzeniem - i chyba dalej domek niezdowolony z moich wysiłków :evil_lol:, ach ja biedna;)

Posted

No to super, że Mikuś jest już w nowym domku. Też uważam, że z jedzeniem to nie będzie problemu. Narazie wszyscy muszą się dobrze poznać i Dżekuś zadomowić, ale z tym nie powinno być kłopotu, bo to taki lizus.:lol:

Posted

Istar19 napisał(a):
hehe, chciałam...ale myślę że w domu dostanie własny kocyk....bez przeszkadzających rękawów ;)


Ło świeci? Kocyk? cytuję: "a moze taki, a może taki, a moze materacyk, a czy będzie na takim spał, a moze inne posłanko" itd. itp. Jeśli chodzi o warunki to moim zdaniem go rozpieszczą i rozpuszczą, ale cioteczki , nie zostawiajcie ich samych ( w sensie bez wsparcia i informacji) to nowy domek bez doświadczenia, wiem, że się dotrą, ale po co im niepotrzebne stresy teraz, niech się nie zrażą, potrzebują informacji i tzreba im jej jak anjwięcej dać, ja w tym tygodniu pracuję po 14 godzin, w przyszłym ich przejmę.

Posted

noo super wygląda...no myślę, że naprawdę dobre trafił.
Powiedziałam jego państwu że mogą dzwonić w każdej chwili jak będą mieć pytania czy będą jakieś problemy (oby takich nie było ;) )

prosiłabym o zmianę tytuły :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...