DORA1020 Posted August 31, 2012 Posted August 31, 2012 [quote name='Poker']DORA, napisz w tytule wątku ,że potrzebna wizyta PA w Sokołowie Podlaskim , PILNIE!! Założyłam błagalny wątek na mazowieckim http://www.dogomania.pl/forum/threads/231478-SOKOŁÓW-PODLASKI-!!-Potrzebna-wizyta-PA-dla-NERO-!!?p=19601638#post19601638 Z Siedlec jest gallegro, ma 29 km do Sokołowa.Lecę go błagać. Ale to Lucynka moze zmienic tytul watku. Poker wysle Ci na pw. numer tel do tej rodziny,bo moze mnie juz nie byc na dogo dzisiaj,a jak ktos sie znajdzie to numer bedzie potrzeby.Chociaz pan powiedzial,ze nie ma pospiechu i beda czekali Quote
Lucyna Posted August 31, 2012 Author Posted August 31, 2012 ale super, dzięki dziewczyny za szybką reakcję ... :buzi: Quote
gallegro Posted August 31, 2012 Posted August 31, 2012 (edited) [quote name='Poker'](...)Z Siedlec jest gallegro, ma 29 km do Sokołowa.Lecę go błagać.(...) Bez przesady - sam korzystałem z pomocy innych w tym względzie, więc co najmniej nietaktem byłoby odmówić, zwłaszcza, ze psiak już tak długo czeka. Jeśli dostanę namiary na zainteresowanych adopcją, być może uda mi się wybrać do nich w niedzielę (o ile nie będą mieć innych planów). Ponieważ nie za bardzo mam czas wertować wątek, prosiłbym o przesłanie charakterystyki Nero w pigułce. Oprócz tego przydałoby się info na co należałoby zwrócić szczególną uwagę podczas wizyty. O nietolerowaniu innych psów i forsowaniu niezbyt wysokiego ogrodzenia już wiem. Jeśli zainteresowany opisywał już warunki w jakich miałby przebywać psiak, proszę o takie info, abym mógł to zweryfikować. Edited September 2, 2012 by gallegro Quote
Lucyna Posted August 31, 2012 Author Posted August 31, 2012 dzięki, że się odezwałeś ... ja wyślę Ci późnym wieczorem priva z uwagami ... serdeczne dzięki :loveu: Quote
Lucyna Posted August 31, 2012 Author Posted August 31, 2012 Tak się zastanawiam nad tym naszym Nero, skoro pies do pilnowania posesji, to pewnie będzie mieszkał na zewnątrz. I chyba dobrze, bo przecież sam Jamor pisał, iż nie nadaje się do domu, jest zbyt energiczny. Jeśli tak ma być, to jak sobie wyobrażacie pierwsze jego noce? Pewnie będzie chciał się wydostać, płot dla niego to nie problem, w mieszkaniu zapewne nigdy nie przebywał, ale tego nie wiemy. Czy pierwsze noce powinien spędzić w domu? Właściciele powinni być ludźmi, którzy poradzą sobie z jego siłą. Puszczony luzem w ogrodzie dopóki się nie przyzwyczai? Czy będzie taka możliwość? Quote
Lucyna Posted August 31, 2012 Author Posted August 31, 2012 Napisałam do gallegro Witam, piszę do Ciebie w sprawie Nero. Jest to psiak, który dwa lat spędził w hoteliku u Jamora. Został przeniesiony od yumanii, gdyż wchodził w konflikt z rezydentką (dużą starszą suką) i pewnym psem. Być może tak zachowuje się w sforze, nie może raczej być na posesji z innym psem. Bawi się tylko z uległymi sobie, jeśli pies wystartuje do niego z zębami to nie ma "zmiłuj", walczy, jest bardzo silny i sprawny, potrafi przeskakiwać przez płot, wydostawać się z kojca jak jest zamknięty, zawsze chce się uwolnić. Jednocześnie potrafił przebywać na nie do końca ogrodzonym terenie opuszczonej posesji, wracać zawsze w to miejsce i tam egzystować. Może tylko w hoteliku, gdzie przebywa duża ilość psów tak się zachowuje ? Jest wykastrowany, tak więc bieganie za suczkami nie będzie mu w głowie. W stosunku do ludzi - zero agresji, wręcz przesadna miłość, lubi dzieciaki, z tym nie ma problemu. Jest psem pełnym energii, bardzo dynamiczny. Właściciele powinni być ludźmi potrafiący zapanować nad jego siłą i dynamiką. Nie powinni to być ludzie starsi , schorowani. Dowiedz się jakie warunki zamieszkiwania mu proponują, gdzie będzie spał, czy mają kojec, czy budę dla niego, a może będzie mógł nocować w domu? Powinien mieć kontakt z człowiekiem, gdyż bardzo ludzi kocha i potrzebuje. Chyba nigdy nie mieszkał w domu, nie potrafimy powiedzieć jak się zachowa. Teren na którym będzie przebywał powinien być dobrze ogrodzony. Jutro będę jeszcze rozmawiała z Jamorem i zapytam go o wskazówki. Pozdrawiam Ewa Dziewczyny, proszę jeszcze o wasze uwagi ... Quote
Poker Posted August 31, 2012 Posted August 31, 2012 Niełatwa sprawa. Nero chyba jest przyzwyczajony do przebywania w kojcu u Jamora. Wygląda na to ,że ew.DS.miałby do dyspozycji trochę większy kojec w postaci ogrodu czy też podwórka. Nie wiem jak często miał u Jamora kontakt z człowiekiem.Może wystarczy mu raz dziennie pogadanie z nim , pogłaskanie i kontakt przy podawaniu karmy.O tym powinien powiedzieć Jamor. Jeżeli biegał u niego luzem i nie uciekał, to jest szansa,ze i w DS.też tak będzie.Ale na początku dobrze by było zabezpieczyć go przed możliwością wycieczek.Może ludzie mają kojec po poprzednim psie? Czy Nero umie chodzić na smyczy? Jeżeli tak, to może na początku mógłby pomieszkać w domu i chodzić na spacery.Dużo jest tych CZY. A co mówi Jamor? czy Nero teraz też próbuje uciekać? Sama nie wiem co jeszcze. allegro ma doświadczenie z psami podobnymi do Nero i zaufałabym jego wyczuciu i ocenie sytuacji. Quote
gallegro Posted August 31, 2012 Posted August 31, 2012 Napiszcie proszę jakiej wysokości ogrodzenie potrafi sforsować "z marszu". Czy tylko przeskakuje, czy też potrafi się wspinać? Jeśli tak, to każde ogrodzenie z siatki nie zda egzaminu, a jeśli kojec, to zadaszony (woliera). Jeśli pierwszą noc spędzi luzem, będzie próbował nawiać - nie ma przebacz. Moim skromnym zdaniem, wstępną, acz możliwie szczegółową rozmowę z zainteresowanym, powinna przeprowadzić osoba zaznajomiona m. in. z "twórczością" Nero w tym względzie. Podczas takiej rozmowy na bieżąco można dostosowywać kolejne pytania, w zależności od otrzymywanych odpowiedzi. Po swoistym przetarciu szlaku, pozostałoby mi stwierdzić na gruncie jak słowo mówione ma się do rzeczywistości i czy są tam wystarczające pokłady empatii, tudzież warunki do sprawowania opieki nad takim psiakiem jak Nero. Nie, żebym się odżegnywał, ale moja niedostateczna wiedza na temat Nero, może skutkować przerywaniem rozmowy, w celu skonsultowania się, a to może być "męczące" dla trzech stron, w tym mnie, jako swoistego pośrednika. Reasumując - ustalcie proszę co się da telefonicznie, żeby nie okazało się, że już na starcie jest coś nie halo. No i jak pisałem wcześniej, jeśli chodzi o mnie, gotów jestem pojechać tam choćby w niedzielę. Quote
Poker Posted September 1, 2012 Posted September 1, 2012 Sama nie wiem czy kontakt Jamora z ew.DS będzie dobry.Może się mylę,ale Jamor może mieć zbyt dosadny i bezpośredni sposób wypowiedzi. Może dobrze by było jednak z nim pogadać, najlepiej gallegro , bo dowie się u źródła co i jak i będzie wiedział jak przeprowadzić bardzo trudną wizytę przedadopcyjną. Quote
Lucyna Posted September 1, 2012 Author Posted September 1, 2012 (edited) Nero nie ucieka u Jamora i nie przeskakuje ogrodzeń, Jamor zawsze mówi "u mnie" i nie zagwarantuje, że gdzie indziej tego nie będzie robił. Po przyjeździe do hoteliku został umieszczony w kojcu nie zamkniętym do samej góry i próbował się wydostać. Został przeniesiony do bardziej zabezpieczonego. Potrafi się wspinać, wychodzić z szelek, obroży i ogrodzenie nie stanowi dla niego problemu. Jedyna nadzieja, to brak chęci na wycieczki ... ale tego się nie dowiemy, dopóki nie spróbujemy. Jeśli nie spróbujemy, to Nero będzie siedział u Jamora do końca życia lub w zadaszonym kojcu gdzieś u ludzi bez możliwości wydostania się. Jeśli będziemy chcieli spróbować to musimy mieć świadomość, że narażamy go na ucieczkę i przyszłych właścicieli na kłopot. Narażamy to nie znaczy, że tak będzie ... może się okazać, że psiak będzie szczęśliwy mając dom bez innych zwierząt. Musimy podjąć decyzję, albo próbujemy, albo nie - z pełną świadomością tego co może się wydarzyć. Przyszłym właścicielom można powiedzieć, że potrafi przeskakiwać płoty - ale jak mu jest dobrze to tego nie robi, mając na myśli ogród u Jamora i pobyt w Szczebrzeszynie na nie ogrodzonej działce. Tylko te pierwsze dni? Uważam, że gallegro powinien zwrócić uwagę na ogrodzenie, dom bez innych zwierząt, ludzie w sile wieku itp. nic więcej nie wymyślimy. Decyzję podejmiemy jak będzie wiadomo coś więcej. Albo ryzykujemy ucieczkę Nero, albo nie ... Jamor może ocenić warunki i wypowiedzieć się jak już coś więcej będziemy wiedzeli o przyszłych właścicielach. Czy do tych ludzi będzie przyjeżdżał w odwiedziny ktoś z psem? To też ważna sprawa. Jeśli tak, to czy jest możliwość zabezpieczenia Nero w tym czasie? Jeszcze jedno, jesteśmy w stanie pomóc finansowo w budowie kojca dla niego, jeśli takiego nie ma na miejscu. Pomyślmy o tym, po sprawdzeniu ludzi można im pomóc w ten sposób, jeśli okażą się pozytywni. Edited September 1, 2012 by Lucyna Quote
Lucyna Posted September 1, 2012 Author Posted September 1, 2012 Czy gallegro ma już numer tel. do zainteresowanych? Quote
Lucyna Posted September 1, 2012 Author Posted September 1, 2012 To jest numer do Sokołowa, do tych ludzi, którzy chcą adoptować Nero ... gallegro proszę podaj mi numer swój na priva Quote
elaja Posted September 1, 2012 Posted September 1, 2012 Ale wieści !!! Trzymam kciuki w takim razie !!! Quote
Poker Posted September 1, 2012 Posted September 1, 2012 Lucyna napisał(a):To jest numer do Sokołowa, do tych ludzi, którzy chcą adoptować Nero ... gallegro proszę podaj mi numer swój na priva Taki podała mi Dora. Quote
Lucyna Posted September 1, 2012 Author Posted September 1, 2012 Poker napisał(a):Taki podała mi Dora. Tak, to prawidłowo ... Quote
Lucyna Posted September 1, 2012 Author Posted September 1, 2012 jestem po rozmowie z galegro, czekamy na efekty wizyty :p, nie wiemy jeszcze kiedy się odbędzie :lol: Quote
Ingrid44 Posted September 1, 2012 Posted September 1, 2012 Sledze watek i trzymam mocno kciuki ! Quote
gallegro Posted September 1, 2012 Posted September 1, 2012 Jestem po rozmowie z córką państwa, która akurat ich odwiedziła. Chętnie udzieliła mi odpowiedzi na kilka pytań, więc poniżej opiszę to czego się dowiedziałem. Państwo mieszkają na wsi, z dala od sąsiadów, Nero miałby do dyspozycji kojec, a zaraz po adopcji byłaby wykonana buda, dopasowana do wielkości psa. Z kojca byłby wypuszczany po południu, ale nie można wykluczyć, czy nie wieczorem. Kojec wykonany jest z metalowych przęseł, a ogrodzenie posesji o pow. 800m2 ze sztachet. Jest to typowe odludzie, a do najbliższego sąsiada jest 300m. W przypadku gdyby Nero czmychnął, nie ma bezpośredniego zagrożenia życia jak w przypadku ruchliwej ulicy. Jeśli uznacie, że takie warunki są dla niego odpowiednie, jutro po południu podjadę obejrzeć to na miejscu i porozmawiać. Quote
Lucyna Posted September 1, 2012 Author Posted September 1, 2012 Zadzwonię do Jamora i się skonsultuję ... dzięki za wieści :lol: Quote
Poker Posted September 1, 2012 Posted September 1, 2012 gallegro, działasz jak burza. a może lepiej gdyby gallegro porozmawiał z Jamorem bezpośrednio? Quote
Lucyna Posted September 1, 2012 Author Posted September 1, 2012 Jeśli jest chętny, to podam numer ... nie ma problemu. Rozmawiałam z Jamorem, trudno mu ocenić sytuację, jest za tym aby jutro podjechać. Trzeba zwrócić uwagę, czy ogrodzenie jest solidne. Jamor twierdzi, że Nero po kastracji nieco większą masę i nie jest już taki sprytny jak dawniej. Przypuszcza, że wysokiego ogrodzenia np. 180 cm nie będzie w stanie pokonać. Jest psem karnym, nie szarpie się i ludziska powinni sobie z nim poradzić. Jest dynamiczny i podczas biegania może z miłości z lekka wskoczyć na człowieka. U niego nigdy nie próbował sforsować ogrodzenia i nie jest uciekinierem. Wszystko zależy od jutrzejszej wizyty, czy zainteresowani są ludźmi z serduchem i jak traktują zwierzęta. Oczywiście wypuszczanie tylko na noc z kojca nie wchodzi w rachubę ... Jestem po rozmowie z gallegro, zobaczymy co z tego wyniknie. Quote
Poker Posted September 1, 2012 Posted September 1, 2012 Nie pozostaje nic innego jak tylko wizja lokalna i rozmowa z ludźmi. Trzymam kciuki, bo niczego innego nie mogę więcej zrobić. Quote
Lucyna Posted September 2, 2012 Author Posted September 2, 2012 Dzięki Poker, udostępniłam tel. do Jamora w razie czego ... Quote
gallegro Posted September 2, 2012 Posted September 2, 2012 Wizyta dziś ok. godz. 13-tej. Tuż po niej skontaktuję się telefonicznie, aby na gorąco przekazać swoje odczucia. Gdybym miał jakieś dodatkowe pytania/wątpliwości, w zależności od ich charakteru skontaktuję się z kimś z Was jeszcze w trakcie wizyty. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.