Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Do dzieci byl bardzo fajny i opiekunczy,ale do malych sie nie nadaje ze wzgledu na swoja mase i zywiolowosc.Ludzi w nowym hotelu warto uprzedzic ,jaki on jest,bo to nie jest latwy pies,choc do ludzi jest cudowny.Nie wydaje mi sie,zeby on mogl funkcjonowac w miescie ,w bloku wsrod innych psow.

  • Replies 2.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzięki, że się zjawiłaś i za wypowiedź. To właśnie cały czas mam w głowie myśląc o domu dla niego.
Tego nie da się u niego zmienić, tzn. nie ma gwarancji, że w nowym domu się tak nie zachowa.

Dorka, plakacik mogę zlecić, ale pomyślmy o tekście ...

Posted

Wszystko to prawda,ale byc moze gdzies w Polsce jest dom gdzie nie ma malych dzieci i innych zwierzat,i Nero sie spodoba.
Nero tak jak pisze dosyc czesto byl na dzialce w Szczebrzeszynie 2 miesiace,dzialka jest czesciowo ogrodzona,Nero wychodzil sobie na spacerki,ale wracal,obok dzialki jest ruchliwa ulica,wiec go uwiazalam,ale dla silnego Nero to nie problem,jak przychodzilam Nero sobie biegal.Jesli Nero pozna dobrze ludzi w przyszlym DS,to nawet jesli zdarzy mu sie wyjsc na spacer to wroci.
Nero siedzial sobie sam na tej dzialce,nie uciekl,chociaz mial taka mozliwosc,,ja tam chodzilam 2-3 razy dziennie,nikogo tam nie bylo,wiec Nero sobie wychodzil.Wychodzil,bo sie nudzil sam.
W ogloszeniu nie ma co [pisac wszystkiego,bo to odstrasza,Nero nie jest przeciez potworem.
Mozna napisac,ze nie moze byc innych zwierzakow,a napewno psow/samcow/.
O dzieciach nie ma co pisac,jesli ktos zadzwoni to sie o tym powie,bo nero przeciez uwielbia dzieci.Jak ktos zadzwoni to sie powie o wieku.No i mysle,ze moze to dobry pomysl zmienic mu imie,moze na Roki????

Posted

[quote name='Lucyna']Kochane moje dziewczyny, dostałam info od Jamora, że na jego konto wpłynęło 300 zł dla Nero na opłatę hoteliku. Jest to jakiś tajemniczy sponsor z dogo :loveu: ... troszkę jest ten nasz Nero uratowany, ma chłopak szczęście :lol:


Ale chłopak ma szczęście, cieszę się.

Posted (edited)

Nie pamiętam jaki był tekst ogłoszeń,ale może taki się przyda.
ROKI to wspaniały, przystojny i duży pies w dojrzałym wieku.Swoją posturą budzi szacunek,ale tak naprawdę do ludzi jest łagodny. Szuka domu , który zapewni mu miłość , a on ją na pewno odwzajemni. Najlepszy byłby bez małych dzieci ze względu na gabaryty psa i bez innych zwierząt.Roki chętnie zamieszka w dobrze zabezpieczonym przed wycieczkami ogrodzie pod warunkiem ,że będzie miał kontakt z człowiekiem i nie będzie na łańcuchu.Pies jest wykastrowany, zaszczepiony, odrobaczony.Informacje idt.itp.......


Dumałam jeszcze nad imieniem i pasuje mi do niego VITO

Edited by Poker
Posted

Tekst mi się też bardzo podoba. Będziemy leciutko modyfikować i zlecę zrobienie plakatu.
Ale to już jutro, dzięki Poker za wzorzec :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Zadzwonil do mnie pan zainteresowany adopcja Nero,odeslalam go do jamora,bo chcial zobaczyc Nero,a mieszka blisko Warki- w Otwocku.Pytal czy Nero nadaje sie do pilnowania posesji.

Posted

DORA1020 napisał(a):
Zadzwonil do mnie pan zainteresowany adopcja Nero,odeslalam go do jamora,bo chcial zobaczyc Nero,a mieszka blisko Warki- w Otwocku.Pytal czy Nero nadaje sie do pilnowania posesji.


Ojoj, trzeba mocno trzymać kciuki.

Posted

Może tym razem czeka na Nero/Rokiego dobry dom z dobrymi ludzmi ,gdzie bylby należycie traktowany i byl szczęsliwy ? Oby tam tylko nie byl psem strózem jedynie ,ale blisko Jamora to on mialby oko jednak na los/życie Nero pewnie.Energia i temperament Nero potrzebuje ciąglego kontaktu z ludzmi chyba ,inaczej bylby samotny i niedoceniony.

Posted (edited)

Ingrid44 napisał(a):
Zeby tylko nie do pilnowania jakiejs firmy , wiecznie w samotnosci. Trzymam kciuki bardzo mocno.

Wlasnie tego się obawiajmy,bo osamotniony ,bez kontaktu z rodziną Nero będzie nieszczęsliwy.Po tym rożnorodnym jednak dość życiu ,mimo kojca u Jamora mogl tam spalic sporo swej energii na wybiegach czy poplywac,wyżyć się .Miejmy nadzieję,że Jamor sprawdzi warunki i wypyta ewent.chętny dom i Nero nie trafi do kojca,zamknięty na cale lata i rzadko albo wcale nie wypuszczany.Zaden pies nie zasluguje na taką niewolę jako stróż u ludzi ,ale wiadomo jak to nieraz bywa,niestety.Piękny i energiczny Nero potrzebuje ciąglego ,bliskiego kontaktu ze swymi ludzmi i wybiegania takze poza terenem posesji,inaczej będzie marnować się i tracić chęć do życia. Gdyby tam byly dwa psy z ktorym by żyl zgodnie,to juz inaczej.

Edited by Olga7
Posted

Wczoraj dzwonił do mnie Jamor w tej sprawie. Pies miałby jechać do jego rodziców do Sokołowa Podlaskiego. Nic więcej nie wiem, facet zapytał go kiedy może po psa przyjechać ... :diabloti:
Tak więc Dorka miała jeszcze gościa uświadomić co do wizyty itd.
Wydaje mi się, że nic z tego nie wyjdzie, ale kto wie? Może Ci Państwo jeszcze w sile wieku? Zobaczymy i kciukasy zaciskamy ...:p

Posted

W razie czego wizyta przedadopcyjna bezwzględnie konieczna. Rodzice mogą mieć np.ok. 55 lat i może mieszkają sami, więc chcą odstraszacza.

Posted

Tak, właśnie tutaj o to chodzi. Pan jednak był bardzo szybki, już chciał psa od Jamora zabierać. Nie wiem jak podejdzie do sprawy wizyty przedadopcyjnej i umowy.

Posted

Lucyna napisał(a):
Tak, właśnie tutaj o to chodzi. Pan jednak był bardzo szybki, już chciał psa od Jamora zabierać. Nie wiem jak podejdzie do sprawy wizyty przedadopcyjnej i umowy.


Nie ma wyjścia , trzeba poczekać.

Posted

Albo jakiegoś starego domu rozwalonego, czy jakiegoś w budowie .Gadać ludzie mogą wszystko ,ale trzeba sprawdzić ile w tym prawdy a ile tylko obietnic bez pokrycia.Nero nie może marnować się gdzieś opuszczony i traktowany bez serca jak przedmiot-stróż mechaniczny. Oni potrzebuje blisko swych ludzi żyć i traktowany być jak przyjaciel domu. Dobrze by bylo by trafil jednak do rodziny aktywnej i nie siedzial resztę życia sam na podworku albo w kojcu ,bo to też niewola jednak. Bieganie wokol domu czy po ogrodzie samemu też się znudzi,jesli jest maly kontakt z domownikami. Jeszcze gdy sa dwa psy razem to im razniej. No i potem też trzeba mieć oko nad tym domem,czy obiecane warunki są takie jak należy,by pies nie wegetował gdzieś na lancuchu czy nie wypuszczany z podworka nigdy albo z kojca ,nie daj Boże resztę życia.
Po takim różnorodnym życiu w ostatnie ponad 2 lata byloby to dla Nero jak wyrok.

Posted

Niestety nic nie wiem.
Wczoraj zadzwonilam do tego pana i powiedzialam o wizycie przed adopcyjnej.Byl troche zaskoczony,bo chcial jak najszybciej zabrac Nero.Ale powiedzial,ze jak to nie potrwa dluzej jak tydzien,to poczeka.Nero mialby jechac do tesciow.
Mial zadzwonic,ale nie dzwoni,wiec dalej nie wiem.

Posted

Ja bym jeszcze raz zadzwoniła motywując telefon tym ,że musisz załatwić osobę do wizyty.Może dobrze by było wytłumaczyć dlaczego taka wizyta jest niezbędna,że chodzi o dobro psa.Na ogół ludzie ni wiedzą po co jest taka wizyta i czują się wtedy urażeni ,że na zapas nie ma się do nich zaufania.

Posted

Pan zaprasza na wizyte przed adopcyjna,mam numer telefonu pod ktory osoba,ktora tam pojdzie zadzwoni i sie na ta wizyte umowi.
Gdzie ten Sokolow jest?
Szukamy osoby chetnej do zrobienia wizyty,pan mowi,ze nie maja nic do ukrycia i to chyba dobrze swiadczy o tj rodzinie.
Chyba Nero bardzo mu sie spodobal.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...