Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 339
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

wiecie dlaczego psy sa takie cudowne-one nie oceniaja nas ludzi pochopnie dla nich nie wazna jest kasa i IQ własciciela-wazne jest serce.W tym przypadku brak wiedzy doprowadzil do cierpienia psa ale znam wiele przypadków kiedy osoby zamozne i wykształcone doprowadzja psy do takego stanu.Mam nadzieje,ze uda sie szybko i trafnie zdiagnozować psa i pomóc mu.

Posted

[quote name='zadra']Jaką diagnozę postawili weci.Dlaczego tak strasznie wygląda?[/QUOTE] Prawdopodobnie choroba serca doprowadziła do takiego wyniszczenia organizmu. Nie da się jednak w tej chwili postawić jednoznacznej diagnozy, za mało wiemy o przeszłości psiaka. Psiak codziennie przechodzi szereg testów, wet sprawdza jak reaguje na podawane leki. Stan nadal ciężki, ale żyje.

Posted

[quote name='Isadora7']My jamniki Isadory etc...(...)
podpisano: Ruda & Rambo i Ganga [/QUOTE]
Biorę to za publiczną, wiążącą deklarację, skoro Ganga tesh, znaczy weszła w stado, znaczy rodzina, znaczy stałoczas. :eviltong: :evil_lol:

Posted

[quote name='majqa']Biorę to za publiczną, wiążącą deklarację, skoro Ganga tesh, znaczy weszła w stado, znaczy rodzina, znaczy stałoczas. :eviltong: :evil_lol:[/QUOTE]

eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
następne pytanie proszę

Wiesz dla mnie wszystkie jamniki są moje :)

Posted

Mój jamnikowaty/ od mamusi jamniczki, która z Panem na spacerze raczyła "niewłaściwie" się zachować z jakimś wielorasowcem...he,he.../ też uważa,że jak Bruno tak dzielnie trzyma się życia, to znaczy,że mu cholernie na nim zależy i tak jest super! Trzymamy wszystkie 12 łap moich milusińskich za wolę życia Bruna!!!!!!

Posted

[quote name='GoniaP']Prawdopodobnie choroba serca doprowadziła do takiego wyniszczenia organizmu. Nie da się jednak w tej chwili postawić jednoznacznej diagnozy, za mało wiemy o przeszłości psiaka. Psiak codziennie przechodzi szereg testów, wet sprawdza jak reaguje na podawane leki. Stan nadal ciężki, ale żyje.[/QUOTE]

Jest to mozliwe

Posted

[quote name='GoniaP']Dziękuję Isadorko, właśnie się głowiłam jak odwrócić zdjęcie ;)

Dziś odwiedziłam Jamnisia i aż wierzyć się nie chce, że pogonił kota... Szczerze mówiąc, załamałam się tym co zobaczyłam. Straszny, straszny widok :((

W zasadzie nie pogonił, bo był zbyt słaby, dlatego napisałam, że chciał, i gdyby tylko siły mu na to pozwoliły, kot nie miał by szans przeżycia.
Bruno nie mógł kota nawet ugryźć, bo nie otwiera tak mocno pysia, ale widać, że kocie towarzystwo powoduje u psa poddenerwowanie, i raczej z kotem w jednym domu nie chciałby zamieszkać, a może i by chciał, ale ze względu bezpieczeństwa, lepiej tego nie robić;)

Posted

[quote name='GoniaP']Helga@Ares właśnie mi napisała smsa, że jamniś żyje, ładnie zjadł i właśnie dostaje w kroplówce glukozę.[/QUOTE]
O jesssssssoooo...ulga:)
Musi być dobrze...jesteśmy z Toba Bruniu :):):)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...