rytka Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 wiecie dlaczego psy sa takie cudowne-one nie oceniaja nas ludzi pochopnie dla nich nie wazna jest kasa i IQ własciciela-wazne jest serce.W tym przypadku brak wiedzy doprowadzil do cierpienia psa ale znam wiele przypadków kiedy osoby zamozne i wykształcone doprowadzja psy do takego stanu.Mam nadzieje,ze uda sie szybko i trafnie zdiagnozować psa i pomóc mu. Quote
pajda67 Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 Dzień dobry Malutki!!!:roll: Przyszliśmy się przywitać i dodać sił do walki. Trzymaj się dzielnie!!!! Quote
GoniaP Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 [quote name='zadra']Jaką diagnozę postawili weci.Dlaczego tak strasznie wygląda?[/QUOTE] Prawdopodobnie choroba serca doprowadziła do takiego wyniszczenia organizmu. Nie da się jednak w tej chwili postawić jednoznacznej diagnozy, za mało wiemy o przeszłości psiaka. Psiak codziennie przechodzi szereg testów, wet sprawdza jak reaguje na podawane leki. Stan nadal ciężki, ale żyje. Quote
Ewanka Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 Trzymaj się jamniorku ... tyle osób dodaje Ci sił ... musi byc dobrze !!!!! Quote
Isadora7 Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 My jamniki Isadory, dorwałyśmy się do kompa (Isadora śpi) i przesyłamy moc ciepłych myśli i nasze serducha. podpisano: Ruda & Rambo i Ganga Quote
majqa Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 [quote name='Isadora7']My jamniki Isadory etc...(...) podpisano: Ruda & Rambo i Ganga [/QUOTE] Biorę to za publiczną, wiążącą deklarację, skoro Ganga tesh, znaczy weszła w stado, znaczy rodzina, znaczy stałoczas. :eviltong: :evil_lol: Quote
Isadora7 Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 [quote name='majqa']Biorę to za publiczną, wiążącą deklarację, skoro Ganga tesh, znaczy weszła w stado, znaczy rodzina, znaczy stałoczas. :eviltong: :evil_lol:[/QUOTE] eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee następne pytanie proszę Wiesz dla mnie wszystkie jamniki są moje :) Quote
conceited Posted June 26, 2010 Author Posted June 26, 2010 A ja nadal jestem dobrej mysli...skoro maluch nadal zyje i walczy ( a na prawde wyglada jakby juz nie mial prawa zyc ) to ja w niego wierze. Silny jest :) Kochany :) Quote
GoniaP Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 Helga@Ares właśnie mi napisała smsa, że jamniś żyje, ładnie zjadł i właśnie dostaje w kroplówce glukozę. Quote
anetek100 Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 pewnie trzymaj sie kurczaczku malutki:):):):) Quote
zachary Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 Mój jamnikowaty/ od mamusi jamniczki, która z Panem na spacerze raczyła "niewłaściwie" się zachować z jakimś wielorasowcem...he,he.../ też uważa,że jak Bruno tak dzielnie trzyma się życia, to znaczy,że mu cholernie na nim zależy i tak jest super! Trzymamy wszystkie 12 łap moich milusińskich za wolę życia Bruna!!!!!! Quote
paulinken Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 Mój jamnior przesyła całusy dla Bruna ;) Robimy bazarek, będziemy zbierać pieniążki na leczenie. Trzymaj się maluchu! P.S. Miał robione ekg? Quote
reksio7 Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 widziałam zdjęcia na NK,weszłam zobaczyć i załamałam sie Quote
zadra Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 [quote name='GoniaP']Prawdopodobnie choroba serca doprowadziła do takiego wyniszczenia organizmu. Nie da się jednak w tej chwili postawić jednoznacznej diagnozy, za mało wiemy o przeszłości psiaka. Psiak codziennie przechodzi szereg testów, wet sprawdza jak reaguje na podawane leki. Stan nadal ciężki, ale żyje.[/QUOTE] Jest to mozliwe Quote
Rafal84 Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 to moj jamnior juz drugi przelew dla kolegi jamiora zrobil :) Quote
conceited Posted June 26, 2010 Author Posted June 26, 2010 [quote name='Rafal84']to moj jamnior juz drugi przelew dla kolegi jamiora zrobil :)[/QUOTE] super:loveu: sama jestem ciekawa jak tam finanse Bruna sie przedstawiaja. Quote
Helga&Ares Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 [quote name='GoniaP']Dziękuję Isadorko, właśnie się głowiłam jak odwrócić zdjęcie ;) Dziś odwiedziłam Jamnisia i aż wierzyć się nie chce, że pogonił kota... Szczerze mówiąc, załamałam się tym co zobaczyłam. Straszny, straszny widok :(( W zasadzie nie pogonił, bo był zbyt słaby, dlatego napisałam, że chciał, i gdyby tylko siły mu na to pozwoliły, kot nie miał by szans przeżycia. Bruno nie mógł kota nawet ugryźć, bo nie otwiera tak mocno pysia, ale widać, że kocie towarzystwo powoduje u psa poddenerwowanie, i raczej z kotem w jednym domu nie chciałby zamieszkać, a może i by chciał, ale ze względu bezpieczeństwa, lepiej tego nie robić;) Quote
Mika31 Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 Słodki maluszku trzymaj się mocno ciocie cię kochają!Mój Pikuś też patrzy co u małego Quote
katarzyna09 Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 Zdrowiej Nam psinko kochana,wszyscy myslimy o Tobie... Quote
majqa Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 Całym serduchem jestem z Tobą mały, koci zawadiako... Walcz, walcz ku naszej radości i uldze. Quote
gonia66 Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 [quote name='GoniaP']Helga@Ares właśnie mi napisała smsa, że jamniś żyje, ładnie zjadł i właśnie dostaje w kroplówce glukozę.[/QUOTE] O jesssssssoooo...ulga:) Musi być dobrze...jesteśmy z Toba Bruniu :):):) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.