daśka Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 [quote name='kama210']witamy nowy domek .... :) czyli Ramzes chce się bawić z kotem, a kot się go boi ??? ja kiedyś wypróbowałam pewien sposób na zapoznanie psa z kotem , który raz podziałał .... posadziłam kota na kolanach , głaskałam że by się uspokoił ... potem wprowadziłam psa do pokoju ... jak kot się dosyć niecierpliwił i zaczynał wyrywać wychodziłam z pokoju .. żeby się uspokoiły .... potem znowu siadałam na krzesełku i zapoznawałam ... i jak coś nie tak było znowu ... powtarzałam procedurę od początku ... nie ukrywam trochę to trwało .... ale poskutkowało ... proponuję Ramzesa wziąć na smycz , kota na kolana i jak coś nie tam odciągać Ramzesa ... kota uspokajać ... i ponownie ich zapoznawać żeby kocina przestała się go bać ... ... nie wiem czy ten sposób pomoże ... u mnie pomógł .... potrzeba czasu i cierpliwości ... ... może pudzian ma inne sposoby ... Majka jak trafiła do pudziana nie tolerowała kotów ... pudzian odezwij się i dawaj jakiś rady ... ... może inne sposoby, zna ktoś ??? Niestety u Kingi ten pomysł nie przejdzie,ponieważ Ramzes jest w nowym miejscu po długiej podróży,najpierw musi się uspokoić oswoić z nowymi warunkami.Ramzes jest pobudzony,jednak kota nie ugryzł,gdy ten się postawił,obszczekał,ale nie powinien zrobić kotu krzywdy,poprostu chłopak musi ochłonąć,a tego po jednej nocy nie da się osiągnąć,trzeba dać mu kilka dni. Quote
kama210 Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 zgadzam się z daśką ... ... kot potrzebuje czasu żeby zaakceptować sam fakt obecności Ramzesa u ws w domu , a Ramzes musi się do was przyzwyczaić , zacząć was słuchać - poczuć w Was swojego Pana , wtedy łatwiej będzie wam nad tym zapanować ... Quote
daśka Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Kinia naprawde zaufaj mi i popracuj najpierw z psem,Twój kot nie jest agresywny do psów i odwrotnie,poprostu Ramziu MUSI przywyknąć do nowych warunków i się oswoić z nimi,wówczas będzie spokojniejszy Quote
pudzian321 Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Wszystko zależy od charakteru kota jak i psa. U mnie na Majkę jak biegnie za kotem wystarczy podnieść głos. Działa bo Majka zaprzestaje gonitwy ale od kilku miesięcy nie można jej oduczyć czy pozbawić jej chęci samej pogoni. Ale i koty mam z charakterem. Majki się troche boją bo większa od nich /ale czasem potrafią się postawić i przeważnie kończy się tym, że kłaczki latają/ ale jak była u mnie Tośka to koty sobie ją "zaprogramowały". Nie raz uciekała Tośka z piskiem. Wydaje mi się, że dopóki zwierzątka nie używają zębów nie trzeba za bardzo ingerować a one same się dograją i dotrą. Quote
daśka Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Kingo u mnie była taka sama sytuacja kilka miesięcy temu przygarnęłam kotkę i miałam ten sam problem,dziś kotka mieszka w kotłowni i kiedy wchodzą tam moje psióry już się nie stresuje,poprostu kładzie się na piecu i zasypia,a i psy już się do niej przyzwyczaiły i wykazują obojętność.Poprostu Ramzes w swoich emocjach traktuje kota jak biegająca zabawkę,ale kiedy się przyzwyczai (a i kot do niego przywyknie), uspokoi będzie lepiej z dnia na dzień.To jest praca na dłuższy czas,ale uwierz to się opłaci,będziesz miała w domu dwóch przyjaciół kota i psa i nawet jeżeli nie będą spały ze sobą,to będą obojętnie się mijały.Zawsze najcięższe są te pierwse dni,ale wytrwaj bo warto!!! Quote
anes38 Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Mojej koleżanki 10-letnia kotka zamieszkała na lodówce, gdy koleżanka wprowadziła do domu pierwszego szczeniaka, a potem drugiego. Kot, który byl pierwszy w domu powinien sobie podporzadkować psa. Quote
kingarangol Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 przyzwyczajamy ich kupilismy ramzesowi kaganiec i probujemy ich oswoic ale dzisiaj na spacerze wystartowal do amstafa i sie przerazilam i powiem szczerze ze jestem zmeczona nie wiem co mam myslec Quote
yumanji Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 kingarangol napisał(a):przyzwyczajamy ich kupilismy ramzesowi kaganiec i probujemy ich oswoic ale dzisiaj na spacerze wystartowal do amstafa i sie przerazilam i powiem szczerze ze jestem zmeczona nie wiem co mam myslec To jest normalne,ze Ramzes bedzie sie na poczatku roznie zachowywal.W hotelu byl zmuszony 'dogadac "sie ze stadem kilkunastu psow ,a przede wszystkim nie mial swojego wlasciciela na wylacznosc.Teraz moze poczuc sie mocniej i pewniej,bo jest sam i ma rodzine,Pancie tylko dla siebie.U mnie musial sie dzielic. Poza tym to samiec,wiec mysle,ze duzy wplyw maja tu Pani leki lub nepewnosc.On to z pewnoscia czuje,wiec moze probowac "bronic "Pani ,tak jak mialo to miejsce na spacerze.Ja z pelna odp powtarzam,ze on ,bedac u mnie od lipca,nigdy nie zaatakowal zadnego zwierzecia ,ani tym b czlowieka.To dobrze rokuje na pzryszlosc,natomiast to zywe stworzenie i wszystkiego nie jestesmy w stanie przewidziec. Przede wszystkim na spacerach prosze starac sie unikac na razie kontaktow z samcami,chodzic z nim na luznej smyczy i obchodzic potencjalnych rywali lukiem. Chwalic glosno i z pzresada wrecz wszelkie pozytywne zachowania. Jesli chodzi o kota,to tak ,jak rozmawialaysmy wczoraj...to moze potrwac od paru dni do paru tygodni.Gdyby chcial tego kota zezrec,to juz by kota nie bylo. Ten kot jest dla niego wyzwaniem.Kota izolowac tylko na noc,albo kiedy zwierzeta zostana same.To sie powinni powoli uspokoic,pzreciez Ramzes nie jest u Panstwa nawet dobe.Prosze byc dobrej mysli.Pani synek ,jak szedl do zerowki,to tez mial trudny okres adaptacyjny i tak samo jest w tej chwili z Ramzesem ,kotem i Wasza rodzina. Pewne rzeczy wymagaja odrobiny czasu.Prosze dzwonic w kazdej chwili i bedziemy myslec. Quote
Aimez_moi Posted November 28, 2010 Author Posted November 28, 2010 O Boziu......mam nadzieje, ze wszystko sie pouklada......:) Ramzio jest cudny, slodki i na pewno rozkocha w sobie domek.....:) Quote
tula Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Niestety jak do domu w którym mieszka już kot wprowadza się psa to potrzeba troche czasu aby chłopaki się przywzyczaili do sytuacji. Koty to raczej konserwatyści i muszą się przyzwyczaic do nowej sytuacji. Kingarangol musisz sobie i zwierzakom dać trochę czasu, już miałam taką sytuację, że młoda sunia została wprowadzona do domu w którym od jakiegoś czasu mieszkał już kociak, który nie chciał pogodzić sie z nową sytuacją. Był obrażony i wystraszony, zaczął nawet załatwiac się w róznych miejscach a nie w swojej kuwecie na znak protestu, ale po paru tygodniach sytuacja doszła do normy i zwierzaki zaczęły żyć w dobrej komitywie. Jednak tak jak piszą dziewczyny to nie przyjdzie w ciągu dwóch trzech dni, to musi chwilę potrwać i po malutku musisz je do siebie przyzwyczajać, jednak nie na siłę bo koty na przymus to raczej nie reagują:) Moja kocica Klementyna jak przygarnęłam z ulicy kilka lat temu zagłodzoną sunię też na początku nie chciała nawet wchodzić do domu, ale po dość krótkim czasie przyzwyczaiła się i wszystko było i jest ok. Quote
Aimez_moi Posted November 28, 2010 Author Posted November 28, 2010 Kinga.......:) pisz jak sobie radzisz...... Quote
IVV Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 tak jak pisala Dasia ,kladzenie na miejsce psa gdzie on sypia, kocykow na ktorych spal wczesniej kot,daje bardzo dobre rezultaty. Ramzes jest w tej chwili jak dziecko z bidula ,ktore musi nauczyc sie nowych dla niego zasad -zycia w swojej kochajacej rodzinie. Kinga milosc i cierpliwosc !!!! trzymam kciuki :) Quote
kingarangol Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 jak narazie dajemy rade, problem bedzie jak jutro wieczorem zona zostanie sama, wiec jesli mozna prosilbym o jakakolwiek pomoc dla kingi. Ramzes jest wlasnie po kapieli i zaczyna robic postepy w kontakcie z kotem, przed chwila dotknęli sie nosami ale skonczylo sie podrapaniem przez kota :] Quote
anes38 Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Kingo, polecam oglądanie w piątki o 21.00 "zaklinacza psów" na National Geografic. Sama od 2 lat mam sukę przygarnietą znikąd w strasznym stanie fizycznym i psychicznym. I w 100% potwierdzam to co, pisza dziewczyny: PEWNOŚĆ SIEBIE i pokazywanie psu na każdym kroku, kto rządzi w stadzie. W przeciwnym razie to pies przejmie stery i zacznie byc przewodnikiem stada. Będzie go bronił przed psami i ludźmi czy trzeba czy nie. Zacznie też "ustawiać" członków stada. Zacznie czuć swoją siłę, a do tego nie wolno dopuścić. A ze swojego doświadczenia wiem, ze jest to baaaardzo upierdliwe. U mnie np. przestali bywac znajomi, bo pozwolilam psu na przejecie kontroli nad drzwiami wejsciowymi, sąsiedzi nazywaja ją potworem, bo traktuje klatkę schodową jako swoją i obszczekuje wszystkich, samochodu tak pilnuje, ze nie moge sie nikogo zapytac o drogę. A oduczyć złych nawyków jest baaaardzo trudno. Jeśli w Ramzesie płynie krew rr to trzeba liczyć sie z cwaniactwem i kombinatorstwem na zasadzie "kto kogo przechytrzy: ja swojego pana czy pan mnie". Quote
anita_happy Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 kingarangol napisał(a):jak narazie dajemy rade, problem bedzie jak jutro wieczorem zona zostanie sama, wiec jesli mozna prosilbym o jakakolwiek pomoc dla kingi. Ramzes jest wlasnie po kapieli i zaczyna robic postepy w kontakcie z kotem, przed chwila dotknęli sie nosami ale skonczylo sie podrapaniem przez kota :] dobry kot - pokazuje Wilkoludowi, kto w domu rządzi! i teraz Pańciostewo wzorem KOTA!!!pokażą Ramziowi, że on ostatni w stzdzie ja polecam pokazywnie psu - kto w chacie rządzi - przy karmieniu... miska w górze - Ramzes - siad..łapa...głos..i dopiero miska z papuszaniem...po chwili podchodzimy i zabieramy miske..i znowu... Ramzes - siad...łapa...głos..i miska laduje u psa.. w stadzie jest tak, ze ten co poluje i daje jeść to KRÓL! ja swoje stado ogarnęłam...a krew się lała! coprawda Tekla to moja zastępowa...ale LAtikę, która musielismy zrzucic najnizej - zrzuciliśmy!!!moze czasami za bardzo.. Quote
anita_happy Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 polecam... jak zrozumiecie CO TO STADO!!! http://www.wolfdog.org/pol/articles/1203.html i zaczniecie tak postępować..to Ramzes będzie cziłałą Quote
kingarangol Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Dzisiaj rano byla duza zmiana ze strony kota, zaczal sie lasis do ramzesa i go obwachiwac wiec puscilismy ich razem, gdy tylko ramzes poczul troche luzu rzucil sie w pogon za kotem i zdemolowali nam pol pokoju Quote
Mariat Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 kingarangol napisał(a):Dzisiaj rano byla duza zmiana ze strony kota, zaczal sie lasis do ramzesa i go obwachiwac wiec puscilismy ich razem, gdy tylko ramzes poczul troche luzu rzucil sie w pogon za kotem i zdemolowali nam pol pokoju Moja sunia goni wszystko co sie rusza, ptaki tez. Myslalam, ze je chce pozrec. Jednak kilka razy udalo jej sie dopasc ptaka. Nie rozszarpala go. Zatrzymala sie i czekala, az ptaszek zacznie znow uciekac. Gdy to sie nie stalo,probowala sprowokowac go szczekaniem i podskakiwaniem . w koncu dala spokoj i odeszla. Jesli Ramzes nie przejawia wscieklej agresji, to jest to zwykla ciekawosc i chec zabawy. Najlepiej pozwalac kotu zblizac sie do psa, gdy jest on na smyczy, aby zapobiec demolce mieszkania. W waszym przypadku to kot musi zaakceptowac psa. A gdy Ramzes poczuje sie u Was pewnie, wowczas mozna oduczyc go gonitw po mieszkaniu. Quote
yumanji Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 kingarangol napisał(a):Dzisiaj rano byla duza zmiana ze strony kota, zaczal sie lasis do ramzesa i go obwachiwac wiec puscilismy ich razem, gdy tylko ramzes poczul troche luzu rzucil sie w pogon za kotem i zdemolowali nam pol pokoju Trzymajcie go na smyczy w takiej sytuacji,b wazne jest nagradzanie momentow,kiedy zachowuje sie grzecznie w kontakcie z kotem.Musi zrozumiec, ze to mu sie bedzie OPLACAC. Quote
yumanji Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 [quote name='anita_happy']polecam... jak zrozumiecie CO TO STADO!!! http://www.wolfdog.org/pol/articles/1203.html i zaczniecie tak postępować..to Ramzes będzie cziłałą Ramzes nie byl ,nie jest i nie bedzie czilala,wiec daruj sobie!to wielkie psisko,ktore ma ok 70 cm w klebie,energiczne i zywiolowe , a mialas z nim kontakt pzrez ostatnie pol roku moze ze trzy razy.Teraz trzeba pomoc p Kindze,a nie wypisywac bzdety! Quote
Lolalola Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 kurna frania ....................ja to o kociakach nic nie wiem,tylko tyle,ze mam na nie uczulenie:) Ramzio odpusc kociamberowi,kazdy chce zyc w spokoju;) Quote
tula Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Kingarangol w Warszawie działa fundacja " Jak pies z kotem" dziewczyny ja prowadzące organizują np dogoterapię dla dzieci niepełnosprawnych, mają m.in. psiaka ze schroniska, poznałam je własnie przy okazji dogoterapii w naszym radomskim ośrodku w której uczestniczył mój syn. Dziewczyny mają spore doświadczenie w pracy ze zwierzętami, tu jest link do ich fundacji: http://www.fundacja.jakpieszkotem.org/index.php?option=com_content&view=article&id=2&Itemid=10 może zadzwoń i pogadaj, może coś doradzą. Quote
Aimez_moi Posted November 29, 2010 Author Posted November 29, 2010 Ja sie na kotach w ogole nie znam........ ale mam nadzieje, ze z kazdym dniem bedzie tylko lepiej........:):) Quote
yumanji Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 [quote name='tula']Kingarangol w Warszawie działa fundacja " Jak pies z kotem" dziewczyny ja prowadzące organizują np dogoterapię dla dzieci niepełnosprawnych, mają m.in. psiaka ze schroniska, poznałam je własnie przy okazji dogoterapii w naszym radomskim ośrodku w której uczestniczył mój syn. Dziewczyny mają spore doświadczenie w pracy ze zwierzętami, tu jest link do ich fundacji: http://www.fundacja.jakpieszkotem.org/index.php?option=com_content&view=article&id=2&Itemid=10 może zadzwoń i pogadaj, może coś doradzą. Ja pracowalam kilka lat w fundacji zajmujacej sie dogoterapia:lol:ale moze jeszcze cos doradza innego... Quote
tula Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 yumanji napisał(a):Ja pracowalam kilka lat w fundacji zajmujacej sie dogoterapia:lol:ale moze jeszcze cos doradza innego... ups:oops:sorry yumanji nie wiedziałam:lol:, pomyślałam że jak te dziewczyny potrafiły psiaka ze schronu wychować na dogoterapeutę to mają swoje sposoby. Na stronie jest też napisane że jedna z nich ma kotka a potem przygarnęła psiaka więc to podobna sytuacja. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.