anita_happy Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 yumanji napisał(a):Ramzes nie byl ,nie jest i nie bedzie czilala,wiec daruj sobie!to wielkie psisko,ktore ma ok 70 cm w klebie,energiczne i zywiolowe , a mialas z nim kontakt pzrez ostatnie pol roku moze ze trzy razy.Teraz trzeba pomoc p Kindze,a nie wypisywac bzdety! yuma..nie osłabiaj mnie!dobra..bo zacvzne inaczej rozmawiać OK Quote
anita_happy Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 yumanji..nie nie miałm z psem kontaktu bo pies był u Ciebie w hoteliku... to TY miałas z nim kontakt...wiec poprowadź Ramzesowe problemy tak aby Pani Kinga miała pomoc przez Forum i żeby nie trzeba było Ramzesa zabierać z Gdańska...bo to trochę daleko od Warszawy..nie wspomnę o hoteliku...Ramzes już sie najeździł w swoim życiu Quote
anita_happy Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 aha...nie wiem czy rozliczac wątek Ramzesa..czy wstrzymac się... AImez..za wczasu...daj moze przelewy jakie robilas do yumanji...ok kama Ty tez.. Kapcer wpłaty Quote
yumanji Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 tula napisał(a):ups:oops:sorry yumanji nie wiedziałam:lol:, pomyślałam że jak te dziewczyny potrafiły psiaka ze schronu wychować na dogoterapeutę to mają swoje sposoby. Na stronie jest też napisane że jedna z nich ma kotka a potem przygarnęła psiaka więc to podobna sytuacja. Nic sie nie stalo...co dwie glowy...itd Quote
yumanji Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 anita_happy napisał(a):yumanji..nie nie miałm z psem kontaktu bo pies był u Ciebie w hoteliku... to TY miałas z nim kontakt...wiec poprowadź Ramzesowe problemy tak aby Pani Kinga miała pomoc przez Forum i żeby nie trzeba było Ramzesa zabierać z Gdańska...bo to trochę daleko od Warszawy..nie wspomnę o hoteliku...Ramzes już sie najeździł w swoim życiu Ja nie musze prowadzic "Ramzesowych problemow"od momentu ,kiedy pies wyjechal ode mnie z hotelu.To wykracza poza zakres moich obowiazkow. Jesli rozmawiam z wlascicielka Ramzesa,to wylacznie dlatego,zeby Jej pomoc i zeby Ramzes nie musial wracac. To nie moja wina,ze wszystko bylo zalatwiane na chybcika ,zeby mozna bylo na FB i na Dogo napisac,ze kolejny pies poszedl do adopcji. Moze nastepnym razem trzeba troche opanowac emocje i rozwazniej podejsc do sprawy,bo Reda daleko,a Ramzes to nie kawalek miesa. Quote
yumanji Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 anita_happy napisał(a):yuma..nie osłabiaj mnie!dobra..bo zacvzne inaczej rozmawiać OK Zacznij.Tylko nastepnym razem,jak bedziesz chciala konajacego psa umiescic na darmowym Dt(patrz Junior z Szydlowca), to nie dzwon,prosze,do mnie.I nie strasz mnie,bo ja mam 40 lat,swoje przezylam,dawno sie "odpepnilam"od rodzicow i nikogo nie musze sie sluchac.No chyba,ze moderatora. Quote
anita_happy Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Aimez lub Kama która z Was chce wątek Ramzesa bo ja nie mam ochoty wyczytywac CO yumanji ma do anity.... ja ma dosc....nie będę się wypisywać na wątku Ramzesa..bo nie ma to sensu... yuma - dla Twojej wiaodmosci...jakbym myślała, ze kazdy pies to kawał miesa to bym prowadziła miesny..ok! nie atakuj mnie bo niepotrzebna tu kłótnia kolejana AIMEZ I KAMA - Która odbiera wątek Ramzesa..bo ja tutaj juz nie bedę wchodzić..mam dość problemów rodzinnych ze swoim tatą!!! jak będe miała konającego psa to go dobije w szydłowocu..bo po co mi potem wypominki, ze ktos mu musiał leb odcinać do badań.. weź wyluzuj...bo ja tez umiem byc niemiła nie musisz rozwiazywac problemów Ramzesa...ale TYLKO Ty go znasz i wiesz jak moze reagowac na rózne bodźce...BO GO ZNASZ można było trzymac emocje na wodzy i Ramzesa próbowac wyadoptowac w warszawie..kiedy...nie wiadomo...pies bez lobbingu w sieci nie istnieje..a z takim marketingiem jak Ramzes miał - to mógł chłopak znaleźć dom, ale w Samorzadkach...dlaczego - bo nie miał na czym tego marketingu zrobić...Pies pojechał nad morze do Rodziny P.Kingi bo pokochali szczypiora, a teraz trzeba pomóc im z adaptacja Ramzesa....Ja tyle co mogłam - pomogłam...Daśka zaoferowałą sie, że pomorze Ramzesa okiełznać...P.Kingo - jesli potrzebna pomoc to Daśka Pani pomorze..ma doświadczenie i jest na miejscu p.s. yumanji - nie będę pisac na tym wątku bo albo wysmiewasz się z moich wpisów /"cziłała" żart to żart...a Ramzes nie ma świadomości, ze jest DUZY!/ albo mnie atakujesz...po co...nie wiem... Quote
anita_happy Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 proszę o przesłanie do DS - do Pani Kingi wyników badań jakie miał robione Ramzes - pies pojechał z Ksiażeczą zdrowia /wpis o wirusówkach i wścieklizna zrobiona w schronisku/ proszę podać Pani Kindze NAZWE KARMY jaką jadł i dawkę dzienną Quote
yumanji Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 [quote name='anita_happy']proszę o przesłanie do DS - do Pani Kingi wyników badań jakie miał robione Ramzes - pies pojechał z Ksiażeczą zdrowia /wpis o wirusówkach i wścieklizna zrobiona w schronisku/ proszę podać Pani Kindze NAZWE KARMY jaką jadł i dawkę dzienną Ja oraz Aimez jestesmy w kontakcie tel z p.Kinga.Karma juz jest kupiona.Dawkowanie na opakowaniu ewentualnie wg wskazan weterynarza. Quote
anita_happy Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 Pani Kingo...parę linków do poczytania http://www.mojpupil.pl/Psy_i_koty_co..._zgodzie-art16 http://www.zwierzaki.org/index.php?topic=16391.0 http://www.adopcje.org/article37-1-P...pcji_ps...html http://www.adopcje.org/article12-1-P...ym_dachem.html Quote
bric-a-brac Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Kobiety, do łopaty i odśnieżać! Tak jak ja dzisiaj z rana, aż łopatę połamałam... I spalicie złą energię ;) Powodzenia Ramzesowi, a jego właścicielom cierpliwości i czasu. Quote
Aimez_moi Posted November 30, 2010 Author Posted November 30, 2010 IVV napisał(a):co u chlopaka ??? Dobrze.....:) wszystko dobrze....:) jak to Ramzio jezyk caly czas w ruchu i apetyt ma za dwoch.....:):) Quote
kingarangol Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 Dzisiaj rano juz było dobrze pies i kot lezeli razem w pokoju i nic sie nie dzialo (zaznaczam ze pies byl na smyczy), lecz pozniej pies przez sekunde mojej nieuwagi zerwał sie i UGRYZŁ KOTA !!! Quote
feliksik Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 nie wiem czy to będzie pomocne, ale mój pies gryzie każdego kota tylko nie swojego domowego, poprostu musiał się przyzwyczaić. a ja musiałam pokazywać mu, że kocham go tak samo jak koty, czyli głaskałam ile się dało, przytulałam i jak poczuł się bezpiecznie to powoli zaczynał wąchać koty - oczywiście trzymałam go jak przybliżałam kota do wąchania, potem zaczynał chodzić powoli przy kotach a potem przyzwyczaijł się do ich obecności. teraz czasem pogoni je, ale nie gryzie. MOże Ramzesik potrzebuje też takiego upewnienia się, że jest kochany, a kot to jego towarzysz. MOże jeszcze trochę więcej czasu musi upłynąć, bo w sumie on jest w nowym domu od niedawna. A czy kociak nie broni się, bo jakby go drapnął, to też chyba nauczyłoby Ramzeska czegoś - że nie należy atakować Quote
Aimez_moi Posted December 1, 2010 Author Posted December 1, 2010 Ale z tego co wiem to Ramzio chce sie z kotem bawic..... nie ma w Nim zadnej agresji..... Quote
Lolalola Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 ciotki spokojnie!!!!!najwazniejsze,ze Ramzio ma dom,i musi byc dobrze i koniec!!!! koniec awantur,Swieta ida;) Quote
Aimez_moi Posted December 2, 2010 Author Posted December 2, 2010 Tylko zlapal i lekko poslinil......... Quote
IVV Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 oooo boy ,dopiero mi napedzil strachu ...bawic sie pewnie chce z futrzakiem ;) Quote
daśka Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 Kochani wyszukałam w Gdyni ośrodek szkoleniowy dla psów!!! Treser może podjechać do P.Kingi i pomóc jej wytłumaczyć zachowanie Ramzesa,pokierować właścicieli na właściwy tor,żeby wiedzieli jak z psem pracować.Koszt to 100 zł + 20 zł dojazd z Gdyni do Redy.U Ramzia jest chyba 60 zł,jakaś Cioteczka zgodziła się dołozyć ze swojego bazarku 40 zł,a brakujące 20 zł pokryjemy po połowie ja i Agnieszka.P.Kinga jeszcze ani razu nie powiedziała,że chce psa oddać,a jedynie,że nie potrafi sobie poradzić w nowej sytuacji,stąd właśnie pomysł na tresera,żeby pokazać,że można z psiakiem pracować!!! Nasze forumowe mysli dotyczące wychowywania Ramzia są trafne,ale trzeba P.Kindze poprostu pokazać jak te słowa wprowadzić w życie!!! Co myślicie?????????????????? Quote
yumanji Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 Pies jest spokojny,tyle,ze sie zorientowal,ze moze byc szefem.To dobry pomysl z treserem,byle pozytywnymi metodami,bo Ramzes ma delikatna psychike,naprawde... tu nie trzeba zadnych silowych metod,na szczescie dla p.Kingi... Quote
Guest malva Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 się wtrące w rozmowę- najpierw pies musi sie przyzwyczaic do domu -trzeba mu dac tak około 2 tygodnie, może tydzien.. -przez ten czas kot i pies izolowane-w tym czasie można sie do siebie przyzwyczaic,nauczyc języka psa-a pies języka właścicieli-i wtedy zacząc psa czegos uczyc itd,pies nie wie że to już jego dom na stałe-, ze był w hotelu a nie w miejscu w ktorym bedzie do konca życia, na razie pies musi oswoic sie z miejscem i domownikami... kilkakrotnie zapoznawałam koty z psami-i tylko raz się nie udało zadzierzgnąc znajomosci.. trzymam kciuki! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.