Moriaaa Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 Babulinka została oddana do schroniska przez właścicieli.Ciężko stwierdzić dlaczego nie było już dla niej miejsca skoro przeżyła z nimi tyle lat... Suńka jest, można powiedzieć mikroskopijnej wielkości,niestety jest ślepa,głucha ale wciąż daje rade i tupta na tych swoich malutkich nóżkach, gdzie ją resztka węchu poniesie. Pilnie poszukiwany domek gdzie maleństwo godnie przejdzie droge za TM. Quote
Dabrowka Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 Może zaczęła chorować. Może mieli dość, że nie widzi i nie słyszy. Może - tak jak w przypadku mojej Perełki - oddali ją, bo mają teraz rasowego :angryy: Pytanie "jak tak można" samo się nasuwa, chociaż to zupełnie bez sensu... Quote
minia82 Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 co za ludzie.okrutnosc ludzka nie zna granic,jak mozna bylo pozbyc sie przyjaciela ktory byl im wierny przez 18 lat!!dupki:angryy: :angryy: .jest sliczniunia i taka maluska:(mam nadzieje ze szybciutko znajdzie domek i kogos kto bedzie z nia do sotatnich dni! Quote
Korenia Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 Takie coś powinno być karalne! Mieć 18 lat przyjaciela i tak bezdousznie go oddać .. popstu makabra.. Wskakuj malutka! Quote
ARKA Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 :angryy: :angryy: No nie!!! Swiat oszalal!! Wiecie co? Chyba w tym schronisku pracuja kompletnie bezduszni i OGRANICZENI LUDZIE!!:angryy: :angryy: Ja bym tego malenstwa w zyciu nie przyjela do schroniska, w zyciu! Ja juz bym sobie, z tymi opiekunami zalatwiala sprawe. Jak tak mozna???!!!:-( :-( :-( Powinniscie naglosnic medialnie!!! NAPIĘTNOWAC ich-FAKT-najlepiej z ich zdjeciem!! i suni zdjeciem tez.:-( :-( :-( Quote
katlip Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 Mam nadzieję, że ich spotka to samo na starość, to nie są ludzie, to psychopaci pozbawieni jakiejkolwiek empatii, ludzie-śmieci. Szok! Quote
saskia Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 Moriaa, więc jednak się nie udało?:-( Ile mamy czasu? Quote
Kori Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 Trzymaj sie mała. JAkie miasto? Bo nigdzie nie wspomniano :diabloti: Quote
saskia Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 Babunia jest z łódzkiego schroniska, zabrana w niedzielę, obecnie jest w Warszawie Quote
kiwi Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 o rany ja chyba znowu pojde po prosbie do wlascicielki Tusi.. ale ciezko bedzie przyznaje.... bidulinka... Quote
Paulina87 Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 saskia napisał(a):Babunia jest z łódzkiego schroniska, zabrana w niedzielę, obecnie jest w Warszawie Nie rozumiem czy sunia ma już domek? Gdyby nie te mętne oczka to na zdjęciach wygląda jak szczeniak :loveu: . a takim ludzią którzy oddajątakie staruszki do schroniska życzę aby ostatnie chwile życia spędzili w jakimś domu starców. Quote
kacpru Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 jak jest u niej z zachowaniem czystosci? miala robione badania? czy cos jeszcze jej dolega oprocz slepoty i gluchoty? Quote
Witokret Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 No słów brak :angryy: Gdzie teraz jest maleństwo ??? Quote
Moriaaa Posted May 2, 2006 Author Posted May 2, 2006 Więc tak,dziewczynka przebywa w tym momencie w domku tymczasowym w Warszawie u Quetzalcoatl,ale niestety nie może zostać tam na dłużej ponieważ psiaki Magdy nie bardzo ją akceptują,a przez swoją głuchotę i ślepote nie reaguję na ostrzegawcze warkniecia i pakuje się prosto pod ich ząbki:roll: Póki trwa długi weekend jest jeszce kontrola,ale później mogłaby zdarzyć sie jakaś tragedia:( Dzisiaj babulinka wybiera sie do weta i bedziemy wiedzieć coś więcej ojej zdrowiu,ale na pierwszy rzut oka,dziewczynka nie ma jakiś poważnych chorób(guzy,nietrzymanie moczu itp.)biega sobie weslutko i szuka ciepła człowieka bo tylko przy człowieku czuję się bezpieczna. Quote
Dabrowka Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 Moriaaa napisał(a):dziewczynka przebywa w tym momencie w domku tymczasowym w Warszawie u Quetzalcoatl,ale niestety nie może zostać tam na dłużej ponieważ psiaki Magdy nie bardzo ją akceptują Ooo, jak dobrze - pół nocy myślałam, jak ona sobie radzi w schronisku :( Znowu jestem pełna podziwu dla tempa działania dogomaniaków :) Z domu tymczasowego zawsze łatwiej "wyjść" niż ze schronu... Noo, żebym ja przez takiego małego rudaska spać nie mogła... Quote
Moriaaa Posted May 2, 2006 Author Posted May 2, 2006 Dabrowka napisał(a):Ooo, jak dobrze - pół nocy myślałam, jak ona sobie radzi w schronisku :( . Jak tylko babunie zobaczyłyśmy w schronie, wiedziałyśmy,że idzie z nami:) Nigdy w życiu nie pozwoliłabym aby takie maleństwo tam zostało....teraz tylo domek potrzebny... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.