Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Fides79'] ha ha ha rzeczywiście , ale ze mnie gapa :roflt:wybacz mi proszę to niedopatrzenie :modla:
w nagrodę mały prezent( w ramach wielbienia wilczarzy :) ):

jestem wspaniałomyślna... wybaczam

a tutaj, to chyba prócz wilczarzy załapał się i Jużaczek :)

http://img836.imageshack.us/img836/5995/p1020271.jpg


[quote name='Fides79'] i zagadka: co to za piesek:?

zagiełaś mnie... do niczego nie podobne a w sumie do wielu podobne... z twarzy wilczarzowaty albo sznupowaty a wogóle kudłaty jak wielu... mogłabym stwaiać zarówno na szczenie wilczarza jak i na (prawie) sznaucera... :niewiem:

http://img835.imageshack.us/img835/1032/p1020264.jpg

Posted

jambi_
jestem wspaniałomyślna... wybaczam

a tutaj, to chyba prócz wilczarzy załapał się i Jużaczek :smile:

http://img836.imageshack.us/img836/5995/p1020271.jpg

wielkie dzięki za wspaniałomyślność :Cool!:
załapał się jużak oczywiście i nie chciał się odczepić :lol:
zdjęcia te były robione na międzynarodowej wystawie w zeszłym roku

jambi_
zagiełaś mnie... do niczego nie podobne a w sumie do wielu podobne... z twarzy wilczarzowaty albo sznupowaty a wogóle kudłaty jak wielu... mogłabym stwaiać zarówno na szczenie wilczarza jak i na (prawie) sznaucera... :niewiem:
eria
jeśli chodzi o zagadkę - hmm szczenię jużaka ? one mają też takie umaszczenie czasem przydymione
no niestety nie jest to ani młody wilczaczek, chociaż każdy podchodził do właścicielki stojącej i rozmawiającej z hodowcami wilczarzy i podziwiał to piękne "szczenie"
nie jest to też jużak
ot zwykły wielorasowiec ;) taki się urodził i wyrósł na wiczarzo podobne piesiątko
był to już dorosły kilku letni pies :lol:

Posted

Wilczarze cudne. Też je bardzo lubię :) Gdybym nie rozwiodła się z moim mężem to bym takiego miała hihihi
Aron w charakterze obrońcy super! Pańcia klapeczkowa do śmiechu :)
Mnie się podobasz w długich włoskach ;)

Posted

mi sie podoba krotka fryzurka...taka zawadiacka, widac po niej zes babka z jajami

a wilczarze zachwycaja... na wystawach zatrzymuje se przy nich zawsze na dluzej... piekne psy
pozdrowki dla ekipy:loveu:

Posted

[quote name='Fides79']ja tu zaglądam co dzień a gospodyni Jambi nie ma :mad:[/QUOTE]

no wiem wiem :oops: ...gospodyni miała 2 dni urlopu, a potem była baaardzo zajęta - od 3 dni próbuję stworzyć bazarek, a jeszcze mi co chwila w pracy doope zawracają "to zrobić", "tamto przygotować" ech... zero zrozumienia dla duszy artystycznej :niewiem:

bardzo mi miło że zaglądasz co dzień :lol:

[quote name='Fides79'] ot zwykły wielorasowiec ;) taki się urodził i wyrósł na wiczarzo podobne piesiątko
był to już dorosły kilku letni pies :lol:[/QUOTE]

ha, właśnie dlatego pisałam, że do niczego nie podobny i do wielu podobny ;) fajowy! z powodzeniem mógł robić za miniaturową wersję wilczarza! :p


[quote name='weszka']Wilczarze cudne. Też je bardzo lubię :) Gdybym nie rozwiodła się z moim mężem to bym takiego miała hihihi
Aron w charakterze obrońcy super! Pańcia klapeczkowa do śmiechu :)
[/QUOTE]

to może się trzeba było zastanowić? :cool3:

Aron obronę kochał całe życie :p - to było jego powołanie, ulubiony sport, największa atrakcja, wkładał w to ogromną energię, uczucie, a biegnąc do pozoranta dosłownie leciał nisko nad ziemią; wypracował nawet własną technikę powalania pozoranta - podcinał go tylnymi nogami, zawijając się wokół niego :evil_lol:


[quote name='Obama']ładnemu we wszystkim ładnie :)[/QUOTE]

ja tam nie wiem, kwestia gustu :p [B]Witaj Obama! [/B]:multi:

[quote name='lolka75']mi sie podoba krotka fryzurka...taka zawadiacka, widac po niej zes babka z jajami

a wilczarze zachwycaja... na wystawach zatrzymuje se przy nich zawsze na dluzej... piekne psy
pozdrowki dla ekipy:loveu:[/QUOTE]

"babka z jajami" :hmmmm:... w przy wilczarzach nigdy nie mogę przejść obojętnie, kiedyś taki strzelił mi buziaka, nawet nie unosząc zadu z pozycji siad :razz: ... i przy okazji jęzorem zmył mi z twarzy pół makijażu...

[quote name='Asiaczek'][B]jambi[/B] - mam pytanie.
Mam juz listę gazetek. Nadal jestes zainteresowana? Bo jakoś nie dopytujesz się, nie naglisz...
[/QUOTE]

no nie chciałam być natrętna :eviltong: jestem jestem! jak najbardziej zainteresowana - Birma nadal potrzebuje wsparcia... a ooprócz Birmy jeszcze Totek, i nowi, których ciągle wynajduje Wasia-srasia :shake:

Posted

[QUOTE]a jeszcze mi co chwila w pracy doope zawracają "to zrobić", "tamto przygotować" ech... zero zrozumienia dla duszy artystycznej :niewiem:

bardzo mi miło że zaglądasz co dzień :lol:[/QUOTE]no zaglądam, w chwilkach wytchnienia, chociaż w robocie taki młyn, ze wczoraj nie miałam nawet kiedy iść do toalety żeby załatwić niezbędne potrzeby fizjologiczne :pissed:
ale tak jest co rok, i będę się tak męczyć gdzieś do połowy października, a potem już nastąpi czas większej swobody :cool3:

[QUOTE]ha, właśnie dlatego pisałam, że do niczego nie podobny i do wielu podobny ;-) fajowy! z powodzeniem mógł robić za miniaturową wersję wilczarza! :-P[/QUOTE]ha on robił, nie za miniaturę a za szczenię, i wszyscy się nim zachwycali :loveu: i mieli bardzo śmieszne miny jak się okazywało, że to zmyłka :grin:

a czy psiury to czasem nic nie zmalowały w mijającym tygodniu?? albo inne domowe zwierze w postaci szczura Myszki, papug, męża lub dziecka :???::errrr:

Posted

[quote name='jambi_']
no nie chciałam być natrętna :eviltong: jestem jestem! jak najbardziej zainteresowana - Birma nadal potrzebuje wsparcia... a ooprócz Birmy jeszcze Totek, i nowi, których ciągle wynajduje Wasia-srasia :shake:[/QUOTE]
Ja dzisiaj o 22.00 wyjeżdżam do Wilna. To chcesz tę listę jeszcze dzisiaj? Byłoby dobrze, bo masz cały weekend dla siebie...
To jak?

Pzdr.

Posted

[quote name='Fides79'] a czy psiury to czasem nic nie zmalowały w mijającym tygodniu?? albo inne domowe zwierze w postaci szczura Myszki, papug, męża lub dziecka :???::errrr:[/QUOTE]

Ano właśnie tak się zastanawiam, i uświadomiłam sobie że zasadniczo mijający tydzień należał do zdecydowanie spokojnych :p. Wszyscy byli grzeczni, nikt się nie wyróżniał... dziecko rozpoczęło kolejny etap edukacji - w piątek zakończył złobek a w środę rozpoczął przedszkole, stąd 2 dni mojego urlopu, mąż dostał premię (niewiele bo niewiele, ale zawsze coś;) ), papugi zbytnio się nie wyróżniały, cały czas utrzymują ten sam poziom natężenia dźwięku i zachowania czystości, Mysza pogoniła kota, kot nie zjadł Myszy - nic szczególnego :lol:, co do psów sytuacja prawie stabilna - Mia-Żmija była wyjątkowo grzeczna, w przeciwieństwie do Balbiny, która dziabnęła Młodego :roll: (ale wina była obopólna, teraz natomiast wprowadzili zawieszenie broni i udają, że się nie widzą), Aron ... no Aron mnie martwi :shake:... Aron robi mi numery... brzydkie. Ten pies ma ponad 12 lat, (właściwie wczoraj skończył 12 lat i 5 miesięcy), wnętrze zdrowe i sprawne jak u konia, zęby białe i mocne jak u młodzika, oczy czyste, w przeciwieństwie do słuchu - tu zostało wspomnienie, na pierwszy rzut oka więc wszystko gra, tylko... ostatnio tylne nogi nie chcę współpracować z psem...

Posted

[QUOTE]tylko... ostatnio tylne nogi nie chcę współpracować z psem... [/QUOTE]

oooo a byłaś u weta?

[QUOTE]...w przeciwieństwie do Balbiny, która dziabnęła Młodego :roll: (ale wina była obopólna, teraz natomiast wprowadzili zawieszenie broni i udają, że się nie widzą)...[/QUOTE]
hmmm to może być ciekawa opowieść, jakieś szczegóły?

aaa i dopatrzyłam się w innej galerii, ze padła obietnica napisania historyjki dotyczącej kradzieży jedzenia, więc czekam z niecierpliwością :user:

Posted

[quote name='Fides79']
aaa i dopatrzyłam się w innej galerii, ze padła obietnica napisania historyjki dotyczącej kradzieży jedzenia, więc czekam z niecierpliwością :user:[/QUOTE]

ja również! :)

Posted

[quote name='Fides79']oooo a byłaś u weta?


hmmm to może być ciekawa opowieść, jakieś szczegóły?

aaa i dopatrzyłam się w innej galerii, ze padła obietnica napisania historyjki dotyczącej kradzieży jedzenia, więc czekam z niecierpliwością :user:[/QUOTE]

odpowiadam:

[I][B]wet [/B][/I]- tak, regularnie, jedyne co można to podawać Artroflex - to stawy... ot, starość [IMG]http://manu.dogomania.pl/emot/old.gif[/IMG]


[B][I]dziab[/I][/B] - tu nie ma o czym opowiadać :niewiem: ot, odmiennośc poglądów w kwestii wylewności uczuć...
Balbina: [IMG]http://manu.dogomania.pl/emot/zzz.gif[/IMG], Młody: [IMG]http://manu.dogomania.pl/emot/kiss5.gif[/IMG] i wtedy Balbina: [IMG]http://manu.dogomania.pl/emot/lmibang.gif[/IMG] ... tylko zębami


[I][B]historyjka[/B][/I]... no tak, bo mnie weszka natchła i mi się przypomniało [IMG]http://manu.dogomania.pl/emot/krzywy.gif[/IMG]

[quote name='Middledream']ja również! :)[/QUOTE]

ok! ok! będzie!:roll: Wy to jesteście :eviltong:


póki co byłam zajęta tym: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/192121-MEGA-KSIĘGARNIA-DLA-SZNAUCERÓW!-Ponad-100-pozycji[/URL]!

[B][COLOR=magenta]zapraszam - hopajcie, podrzucajcie, zapraszajcie no i oczywiście róbcie zakupy[/COLOR][/B] :p

Posted

a zatem... zastanawialiście sie kiedyś nad tym co byście odpowiedzieli, gdyby ktoś zadał Wam pytanie o pięć największych numerów Waszego psa?
Ja się zastanawiałam :p co prawda za pierwszym podejściem wyszło mi 3 ale po chwili intensywnego myślenia udało mi się przypomnieć jeszcze 1... a ostatnio, natchnęła mnie Weszka - i mam 5 :p

Mowa będzie o Aronie.

[B][U][COLOR=darkorchid]Numer numer 1: Skrótem bliżej.[/COLOR][/U][/B]

Moja mama miała taki zwyczaj, że zawsze gdy podjeżdzała pod dom, dawała mi znak - trąbiła, a wtedy ja brałam psa i schodziłam po nią na dół. Mieszkamy na drugim piętrze, klatka schodowa jest zbudowana tak, że na każdym półpiętrze jest okno wychodzące na tą samą stronę co drzwi wejściowe do klatki. Pewnego dnia, jak zawsze moja mama zatrąbiła, ja otworzyłam drzwi, gwizdnęłam na psa i polecielismy po schodach. Aron, jak to Aron, był szybszy, więc pierwsze piętro pokonał szybciej. Gdy weszłam na schody prowadzące z pierwszego piętra zobaczyłam ... tylnie nogi mojego psa znikające za oknem... zamarłam, dosłownie wtopiło mnie w schody, przestałam oddychać oczekując przeraźliwego krzyku z dworu... i... nic. Odważyłam się poruszyć, potem doskoczyłam do okna i zobaczyłam mojego psa witającego się wylewnie z mamusią... ulga która odczułam była niebiańska...
Sąsiadka opowiadała mi później, że idąc od strony sklepu zobaczyła nagle Arona wyskakującego przez okno na 1 piętrze, wylądował na daszku, który znajduje się nad drzwiami a z niego zeskoczył na ziemię. Z jej opowieści wynikało, że po wylądowaniu pies się otrzepał i w podskokach poleciał do mojej mamy... która niczego nie zauważyła, bo odwórcona była plecami. I niech mi teraz ktoś powie, że pies nie umie kombinować i wybierać krótszej drogi :cool3: (przy okazji, chwała budowniczym mojego bloku za zamontowanie daszka, który zapewne zamortyzował skok...)

[B][COLOR=darkorchid][U]Numer numer 2: Posłuszeństwo ponad wszystko.[/U][/COLOR][/B]

Tym razem ja "błysnęłam inteligencją" :roll:. Rzecz miała miejsce na wakacjach, w miejscowości Lipiny (tej samej, w której Aron latał wespół z bassetami i Wilczarzami, czego dowód w postaci zdjęć mieliście okazję oglądać). Było tam jezioro, a jak to zwykle nad jeziorem stał sobie również pomost zbudowany na kształt litery "C". Był on dość daleko "wpuszczony" w jezioro, tak, że na krańcach głebokośc wody wynosiła kilka metrów. Pewnego razu staliśmy sobie na tymże pomoście z moim TZ i psem, podziwiając zachód słońca. Aron co chwila poszczekiwał, oczekując z mojej strony zainteresowania (no bo niby dlaczego miałam się interesować tym drugim), w pewnym momencie odwórciłam sie do psa i powiedziałam "a Tobie sie nudzi? to skacz!" i... skoczył... normalnie bez chwili wahania wykonał szybki skok na bombe, po czym znikł pod wodą... po kilku sekundach wynurzył się i machając łapami szczeknął, co oczywiście spowodowało jedynie to, że woda wleciała mu do pyska... z dusza na ramieniu biegłam po pomoście w strone brzegu wołając go co chwila...
I teraz niech mi powie, że pies nie jest skłonny do bezwarunkowego posłuszeństwa...


i to tyle na dziś, teraz musze uciekać, ale ciąg dalszy nastąpi :p

Posted

[quote name='Asiaczek']Tradycyjnie olewasz moje posty...[/QUOTE]

w sumie tego wolałabym "olać" ...
nie chcę, żeby to zabrzmiało niemile, ale swoją "Galerię" stworzyłam nie jako skrzynkę kontaktową, lecz miejsce dla opowieści, ciekawych dyskusji, gdzie zgodnie z sugestiami i oczekiwaniami miało być miło, barwnie i przyjemnie,

nie oczekuję, żeby każdy "zachwycał się" moimi historyjkami, nie czekam na pochwały, oklaski i zachwyty, jednak zawsze jest mi miło gdy widzę, że ktoś, kto tu zagląda czyta moje opowieści, bo w ten sposób docenia moją "pracę" tymczasem tradycyjnie olewasz moje posty - przepraszam, to złośliwość, ale zwyczajnie przestaje mi się chcieć
a może się mylę, ale do takich ... wypowiedzi, służy "PW", telefon, sms...

a jeśli chodzi o tego posta:
[quote name='Asiaczek']Ja dzisiaj o 22.00 wyjeżdżam do Wilna. To chcesz tę listę jeszcze dzisiaj? Byłoby dobrze, bo masz cały weekend dla siebie...
To jak?[/QUOTE]
jeśli nadal chcesz podarować tą literaturę na rzecz bazarku na Birmę - tak, oczywiście jestem zainteresowana, chętnie również dorobię do tego zdjęcia;
i nie - nie mam całego weekendu dla siebie. Nigdy nie mam.

Posted

taaaa kocha też Mamę - nawet chciał latac :loveu:

a tak nawiasem jambi - ja czytam te historie - nie raz z opóźnieniem i już gadka na inny temat się toczy to się nie wcinam :p

i bardzo je lubię bo pióro Twe lekkie aczkolwiek treściwe ;)

no to żem teraz powiedziała :roll:

Posted

[quote name='Bliss'] a tak nawiasem jambi - ja czytam te historie - nie raz z opóźnieniem i już gadka na inny temat się toczy to się nie wcinam :p

i bardzo je lubię bo pióro Twe lekkie aczkolwiek treściwe ;)

no to żem teraz powiedziała :roll:[/QUOTE]

nie no dziewczyny, ok, powiem za moim dzieckiem "przepraszam, poniosło mnie" (tak mawia mój trzylatek)

i proszę bardzo: wcinać się, komentować, krytykować - wszystkie formy dyskusji z autorem są dopuszczalne ;) chodzi mi tylko o to, że lubię jak ktoś to czyta - i nie musi się "ustosunkowywać", może sobie nawet milczeć, ale właśnie... ta blogogaleria została stworzona do pisania właśnie... od pytań typu "o której będziesz w domu" mam pw, albo telefon... czy ja znowu jestem niemiła?

Posted

Normalnie przez moment ucieszyłam się, że moje dziewczyny nie są takie posłuszne:evil_lol:
Jak nic kurduple by już nie wypłynęły, ale może ich nie doceniam:cool3:
Latać nie próbują, tzn. latają jak się spieszą, ale na szczęście po schodach:lol:

Super opowieści:loveu:
A jak łapki, po Artrofleksie lepiej?

Posted

Witam :)
Musze przyznac, że w każdej wolnej chwili od dnia wczorajszego siedziałam i czytałam Twoją galerię :lol::lol:

Przeczytałam, czas świetnie spożytkowałam i bardzo się cieszę, że tutaj trafiłam :)
Zdjęcia przednie, ale...
ale historyjki bądź też dialogi do tych zdjęć to no naprawdę brak mi słów :roflt:
A z takim posłusznym psem to trzeba kurde uważać co się chce bo się jeszcze spełnić może.
szczerze podziwiam za zwierzyniec w domu, tak jak większej ilości psów zazdroszczę tak już do tego cała reszta trochę mię przeraża :crazyeye:

Nie wiem jak to się stało ale zarejestrowałam tylko małą wzmiankę o włosiu i strzyżeniu, może jakoś źle strony przerzucałam, hmmm :???:

W każdym razie ostrzegam/obiecuję, że już się mnię stąd nie pozbedziecie. Dawno nie czytało mi się czegoś tak dobrze :loveu::loveu:

Pozdrawiam ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...