Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ariss napisał(a):
dlaczego ja tu dopiero teraz trafiłam:crazyeye: no nic, trzeba nadrobić stracony czas;)
Witam się serdecznie:lol:


dlaczego? pojęcia nie mam, ale jak mówią "lepiej późno niż wcale" :cool3: ...
co do nadrabiania - było takie coś kiedyś (nie moge sobie teraz przypomnieć film to czy książka :hmmmm: ) "w poszukiwaniu straconego czasu" :p

Witam Cię serdecznie! i zapraszam! :multi:

... a ja Cię znaaam! na Polach bywasz, z Gassirą cudną średniaczką i masz na imie... Ewa? ;)

Posted

jambi_ napisał(a):
dlaczego? pojęcia nie mam, ale jak mówią "lepiej późno niż wcale" :cool3: ...
co do nadrabiania - było takie coś kiedyś (nie moge sobie teraz przypomnieć film to czy książka :hmmmm: ) "w poszukiwaniu straconego czasu" :p

Witam Cię serdecznie! i zapraszam! :multi:

... a ja Cię znaaam! na Polach bywasz, z Gassirą cudną średniaczką i masz na imie... Ewa? ;)


tak:crazyeye: o kurcze, czy ja mam daleko posuniętą sklerozę?:oops: czy ta znajomość do dziś była tylko jednostronna?

sto lat już tam nie byłam:-( ale wszystko jest do nadrobienia:cool3:

Posted

jambi_ napisał(a):
mówisz o kradzieży? z ręką na sercu - ino raz! :p a wogóle - Witaj!!! Ułaskawili Cię???

Nie, ogólnie o "jestem grzecznym pieskiem, nie interesują mnie TE CUDNE pokusy" i nagle bzzzzum, nawiewka do czegoś co pół h wcześniej mijał :mad: Moje bydle jest miszczuniem w tym temacie ;)

Jakie ułaskawili, musiałam odsiedzieć <cicho> swoje ku uciesze mojego małszonka :angryy: Ale Was podglądywałam :p

Ps. Jak nauczyłaś "nie wolno" :eviltong: Liz puszcza w myślach na samo mojespojrznie, ale bez dozoru... pewnie by pochłonęła :razz: A Kluch, no Kluch będzie walczył do ostatniego włosa na głowie :angryy: Jedyne co to udało mi się nauczyć wracania do domu na smyczy ze zdobyczą i wymiana na "co sobie piesek chce zjeść z lodówki" :lol:

Posted

ariss napisał(a):
tak:crazyeye: o kurcze, czy ja mam daleko posuniętą sklerozę?:oops: czy ta znajomość do dziś była tylko jednostronna?
sto lat już tam nie byłam:-( ale wszystko jest do nadrobienia:cool3:


a skąd! jaka tam jednostronna! może tylko - sporadyczna ;) o skleroze w tym wieku Cię nie posądzam...:cool3: pogrzeb troche w pamięci, może się uda... Gassira była wtedy jeszcze szczylem więc było to już ładny kawał czasu temu... no chyba, że jednak moje stadko nie zapisało się w Twojej pamięci...:shake:
ale - jak mówisz - wszystko jest do nadrobienia :p


zerduszko napisał(a):
Nie, ogólnie o "jestem grzecznym pieskiem, nie interesują mnie TE CUDNE pokusy" i nagle bzzzzum, nawiewka do czegoś co pół h wcześniej mijał :mad: Moje bydle jest miszczuniem w tym temacie ;)
Ps. Jak nauczyłaś "nie wolno" :eviltong: Liz puszcza w myślach na samo mojespojrznie, ale bez dozoru... pewnie by pochłonęła :razz: A Kluch, no Kluch będzie walczył do ostatniego włosa na głowie :angryy: Jedyne co to udało mi się nauczyć wracania do domu na smyczy ze zdobyczą i wymiana na "co sobie piesek chce zjeść z lodówki" :lol:


nie, no nawiewka się zdarzała, ale później to już ja reagowałam szybciej, a i w główkach się bardziej poukładało :eviltong:... zresztą jak ja się wydrę to klękajcie narody!:razz:

a "nie wolno" było koniecznością, zresztą ja uważam, że najważniejsze komendy dla psa to "PUŚĆ!" i "STÓJ!" - obie mogą uratować psu życie - reszty może nie umieć :p
a jak nauczyłam :hmmmm: bo ja wiem :niewiem: talent mam :razz:



A tak sobie myślę, że dawno nie było nic o kotkach.
Ale co tu pisać o kotkach, jak one nudne życie prowadzą; mała dziczyzna Titou dzika jak zawsze, na kolanka nie, na rączki nie, tylko w nocy spacery po naszych plecach urządza, za to Kotosław Remi - przytulak pierwszej klasy... na kolanka tak, na rączki tak, i w nocy śpi na mojej głowie...

pomyślałam zatem, że skoro życie nie przynosi mi tematu w kwestii "koty" zaprezentuję Wam fragment mojej twórczości, stworzony onegdaj, podczas sesji, gdy mózg zaczynał mi z lekka parować i oddałam się obserwacjom otaczającego świata...

siedzi kot na parapecie,
dupskiem nam kaktusa gniecie
co tak siedzi?
czy nie czuje,
że go kaktus w dupsko kłuje?

dalej nie pamiętam... mam to gdzieś zapisane ;)

Posted

historyki przednie :D
a co do tarzania ... znam ten bol - moj oneczek wytarzal sie rowniez - z tym ze w kocie - swierzo rozjechanym ... cudnie bylo z nim paradowac przez osiedle :shake:

sasiadki myslaly ze on kogos zamordowal ... mialo to tez dobre strony bo potem przez jakis czas tylko niestety schodzily nam z drogi :diabloti:

Posted

jambi_ napisał(a):





[COLOR=red]dam Ci radę: MUSISZ nauczyć go, że nie wolno! Aron kiedyś zjadł coś co mu w zęby wpadło... pisałam o tym, mało go wtedy nie straciłam...




Bedzie! musze tylko wene złapać ;)



Z własnej woli nie oddaje, muszę ręką wyjąć i chociaż to jest dobre, że pozwala mniej lub bardziej ale pozwala heh. Nie mam pojęcia jak sie zabrać do tego, żeby zawsze oddawał.
To cię cieszę i proszę Wena atakuj :)

Posted

jambi_ napisał(a):
nie, no nawiewka się zdarzała, ale później to już ja reagowałam szybciej, a i w główkach się bardziej poukładało :eviltong:... zresztą jak ja się wydrę to klękajcie narody!:razz:

Mordę rozdartą mam, ale to chyba nie to chodzi ;)

jambi_ napisał(a):
a "nie wolno" było koniecznością, zresztą ja uważam, że najważniejsze komendy dla psa to "PUŚĆ!" i "STÓJ!" - obie mogą uratować psu życie - reszty może nie umieć :p
a jak nauczyłam :hmmmm: bo ja wiem :niewiem: talent mam :razz:

Moja Klucha umie wchodzić tylnymi łapkami na ścianę, nie przydatne, ale za to do nauczenia w przeciwieństwie do Stój :eviltong: Podziel się talentem :razz:

Twój kot to jakiś masochista? :evil_lol:

Posted

ludwa napisał(a):
No...ja nie wiem czy owi spożywający podzieliliby zdanie o profilaktyce. Na pewno za to oskarżyliby o kradzież. A to już jest karalne;) i co wtedy? Jambi by musiała paczki słąć za kratki;)


eee tam, kradzież kurczaka to nie przestępstwo, tylko wykroczenie, chyba że owi panowie wycenili by ukradzioną zakąskę na więcej niż 250 zł, a pewnie kosztowała nie więcej niż 30 zł, więc to była by mała szkodliwość czynu i sąd Grodzki penie by wydał jedynie karę grzywny i upomnienie czy też pouczenie :fadein::grin:

ale on był wtedy nieletni!! najwyżej dostał by kuratora ;)

nie wydaje mi się ;)


ee ja wiem? myślisz, że to zajście oduczyło ich od biesiadowania pod chmurką?


nie sądzę aby ich Aron oduczył spożywania, jednak zadziałał w opisany sposób, żebyś nie musiała takich panów oglądać na przyszłość, co się okazało skuteczne, bo juz z nim nie chodzisz na spacery w miejsce ów zdarzenia :grin:

Posted

siedzi kot na parapecie,
dupskiem nam kaktusa gniecie
co tak siedzi?
czy nie czuje,
że go kaktus w dupsko kłuje?

:roflt::roflt::roflt::turn-l::turn-l:
nie wytrzymam :turn-l::turn-l: twórczośc pierwsza klasa
proszę o całośc tego pięknego poematu :modla:
czy powstał on na skutek wydarzeń autentycznych??

Posted

Fides79 napisał(a):
:roflt::roflt::roflt::turn-l::turn-l:
nie wytrzymam :turn-l::turn-l: twórczośc pierwsza klasa
proszę o całośc tego pięknego poematu :modla:
czy powstał on na skutek wydarzeń autentycznych??


ależ oczywiście!:p toż napisałam wyżej, że zrobiłam sobie przerwę na odparowanie mózgu i oddałam się obserwacjom otaczającego świata, akurat wzrok mój padł na parapet naprzeciwko, na którym wylegiwał się kot (tam jest grzejnik pod spodem, a parapet kamienny) i tyłkiem prawie przewrócił kaktusa, nawet zawołałam wtedy do mamy "kot idiota kaktusa gniecie" a moja mama: "gdzie?! jak?!" no więc ja: "dupskiem, na parapecie" i tak mi się rymnęło, a dalej to już poszło ;)

dobra, odszukam i wpisze całość :grins:

zerduszko, pytałaś czy to masochista... tak :evil_lol: autentyczny i najprawdziwszy...
ale jego już nie ma, to był kot Michał

Posted

Blisss napisał(a):
a co do tarzania ... znam ten bol - moj oneczek wytarzal sie rowniez - z tym ze w kocie - swierzo rozjechanym ... cudnie bylo z nim paradowac przez osiedle :shake:sasiadki myslaly ze on kogos zamordowal ...


no to rozumiesz co czułam... :roll:


Saththa napisał(a):
Z własnej woli nie oddaje, muszę ręką wyjąć i chociaż to jest dobre, że pozwala mniej lub bardziej ale pozwala heh. Nie mam pojęcia jak sie zabrać do tego, żeby zawsze oddawał.


Spróbuj mu zaproponować wymianę - tzn. to, co dostaje od Ciebie, ale musi to byc coś atrakcyjnego.
Jeśli widzisz, że łapie coś z ziemi, ostro i stanowczo zareaguj np. komendą "FE!" - krótka, treściwa i zwykle działa, ale stanowczo nie "ojeeej, feeee" zwykłe krótkie "FE!", jeśli odpuści pochwal koniecznie i daj mu smakołyk z ręki.


a tak przy okazji - czy ktoś wie jak się wrzuca filmiki? w sensie, żebym potem mogła je tu pokazać? znalazłam kilka filmików z moimi koondlami, jest szansa, żeby choć raz Mia się ukazała...

Posted

jambi_ napisał(a):
no to rozumiesz co czułam... :roll:





a tak przy okazji - czy ktoś wie jak się wrzuca filmiki? w sensie, żebym potem mogła je tu pokazać? znalazłam kilka filmików z moimi koondlami, jest szansa, żeby choć raz Mia się ukazała...



rozumiem calkowicie :p

a film to ja wrzucam na wrzute i daje linka :)

dziewczyny wrzucaja na YouTube i tez zamieszczaja


wrzucaj filmy, wrzucaj :loveu:

Posted

Dawno nie było żadnych zdjęć... a że ostatnio dużo było o Aronie, oto i on:

(należy oglądać z podkładem muzycznym*...)

Jestem przystojny, ja to wieem! :razz:



i z profiiiilu to widać oł jeeeeee!




jestem przystojny, jestem przystojny



fotoszop nie dla mnie bo jestem przystojnyyyyy....




...... ja to wieeeeeeeeeeemm!




(* na melodię: We are the champions Queen :evil_lol: )

Posted

Aron powinien śpiewać tak:

"Jestem bombastick.
Jestem nastick.
Jestem fantastic.
Jestem sam plastik.
Wyrywam chwasty, to znaczy laski.

Uśmiech mam - to po mamie masz.

Nogi, wzrok - to po mamie masz.
Zębów błysk - to po mamie masz.
Piękny krok - a to po mnie masz.

Przystojny jestem i trudno mi z tym, bo

niespokojny mam życia rytm.
Każda dziewczyna chce poznać mnie, a przecież za
krótka noc na to i za krótki dzień.

..."

Posted

jambi_ napisał(a):
Spróbuj mu zaproponować wymianę - tzn. to, co dostaje od Ciebie, ale musi to byc coś atrakcyjnego.
Jeśli widzisz, że łapie coś z ziemi, ostro i stanowczo zareaguj np. komendą "FE!" - krótka, treściwa i zwykle działa, ale stanowczo nie "ojeeej, feeee" zwykłe krótkie "FE!", jeśli odpuści pochwal koniecznie i daj mu smakołyk z ręki.

A jeśli po gromkim FE pies umiera ze śmiechu :razz:

Ps. Ostatnio mi psiur wielki rozdarł spodnie kolczatką, także sprzeciwiam się nosić tego ustrojstwa na opak :p

Ale model jaką ma grziwę rozwianą :loveu:

Posted

joł! jeee! yes! yes! yes! :ylsuper:
taaak Fides, zwłaszcza ten fragment:

Przystojny jestem i trudno mi z tym, bo niespokojny mam życia rytm.

pasuje jak ulał :evil_lol:

gorzej z tymi "laskami"... mogłyby przeżyć zawód... boć to kastrat :roflt:

a propos zębów... zęby Arona to jednocześnie jego duma i porażka w jednym. Duma bo w tym wieku są wszystkie i biaaałe - weci oceniaja go po zębach na 5 - 6 lat :roflt: ale... właśnie... czy ktoś zauważył, że coś tu nie teges?

zerduszko - ta kolczatka, asekuracyjnie, w czasie zabaw z psami zawsze zdejmowana.
Moje psy NIE ŚMIĄ śmiać się po gromkim "FE" :diabloti:

Posted

jambi_ napisał(a):
a skąd! jaka tam jednostronna! może tylko - sporadyczna ;) o skleroze w tym wieku Cię nie posądzam...:cool3: pogrzeb troche w pamięci, może się uda... Gassira była wtedy jeszcze szczylem więc było to już ładny kawał czasu temu... no chyba, że jednak moje stadko nie zapisało się w Twojej pamięci...:shake:
ale - jak mówisz - wszystko jest do nadrobienia :p


jest tylko jedno wytłumaczenie;) zbyt rzadko musiałaś się tam pojawiać:eviltong::diabloti:

Posted

ariss napisał(a):
jest tylko jedno wytłumaczenie;) zbyt rzadko musiałaś się tam pojawiać:eviltong::diabloti:


jaaaa?:crazyeye: kochana! przez całe studia bywałam na Polach codziennie! okrągły rok - słońce czy deszcz, lato czy zima... musowo!:p


malawaszka napisał(a):
ale fajne portrety :loveu: a co jest nie teges z zębami?


oj Wasia Wasia... przyjrzyj się :eviltong:

Posted

jambi_ napisał(a):
a propos zębów... zęby Arona to jednocześnie jego duma i porażka w jednym. Duma bo w tym wieku są wszystkie i biaaałe - weci oceniaja go po zębach na 5 - 6 lat :roflt: ale... właśnie... czy ktoś zauważył, że coś tu nie teges?

Cos za luźno... brakuje jednego z przodu?

jambi_ napisał(a):
zerduszko - ta kolczatka, asekuracyjnie, w czasie zabaw z psami zawsze zdejmowana.

A z zerduszkami?? :lol!:
jambi_ napisał(a):
Moje psy NIE ŚMIĄ śmiać się po gromkim "FE" :diabloti:

Cieniarze :eviltong:

Posted

jambi_ napisał(a):
jaaaa?:crazyeye: kochana! przez całe studia bywałam na Polach codziennie! okrągły rok - słońce czy deszcz, lato czy zima... musowo!:p


ja tam też bywałam swojego czasu codziennie, a w głowie pustka....:(

proszę nie czepiać się zęboli przystojniaka:eviltong:

Posted

malawaszka napisał(a):
że jest 5 między kłami? :hmmmm:


noooo... a ile pies ma siekaczy? :cool3: a ile powienien mieć sznaucer? :razz:
ech.... pomijając wszystko inne, na zawsze zamkło to drogie do ewentualnej kariery.... :roflt:

zerduszko napisał(a):
Cos za luźno... brakuje jednego z przodu?

nie brakuje - nigdy go nie było :eviltong:

A z zerduszkami?? :lol!:

tyż :p

Cieniarze :eviltong:

:hmmmm: ale w sensie, że chodza za mną jak cień?


ariss napisał(a):
ja tam też bywałam swojego czasu codziennie, a w głowie pustka....:(

proszę nie czepiać się zęboli przystojniaka:eviltong:


ta pustka... no to ja nie wiem... widocznie faktycznie nie stanowiliśmy nic szczególnego do zapamiętania :eviltong:

ja się nie czepiam - to inni się czepiali, ja go kocham takiego jaki jest :loveu:

Posted

gorzej z tymi "laskami"... mogłyby przeżyć zawód... boć to kastrat :roflt:


ee tam, Ty zaraz nie wiadomo o czym myślisz :evil_lol:
a podrywać zgrabne suczki przecież może i je oczarowywać swoją rozwianą grzywą
tylko się nie będzie mógł rozmnożyć, a to już całkiem co innego :cool3:

Posted

o co to to nie :nono: Aron kocha tylko Balbine :p

znalazłam wierszyk o Kocie ;)

Siedzi kot na parapecie
dupskiem nam kaktusa gniecie,
co tak siedzi? czy nie czuje?
że go kaktus w dupsko kłuje?
zaraz zaśnie, oczy mróży
dobrze kotu to nie wróży!
Już doniczka się przechyla, do wypadku tylko chwila!
we śnie kotek się przeciągnął,
nagle łbem w doniczkę rąbnął
kaktus, który stał w donicy
utkwił kotu w potylicy,
wrzask podnosi kocur wielki,
w głowie tkwią mu już igiełki,
igły w nosie, igły w uchu
igły nawet ma na brzuchu
grzbiet, ogonek, cztery łapki -
widok to niezwykle rzadki
gdy kot się zamienia w jeża,
owszem, czasem się najeża
lecz to zwykle metafora!
Trudno, trzeba do doktora...


a teraz czekam na słowa krytyki, pukanie się w czoło i dziwne usmieszki :eviltong:


(oczywiście, tylko te pierwsze wersy są w oparciu o rzeczywistość, cała reszta to efekt mojej wybujałej wyobraźni)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...