jambi Posted August 13, 2010 Author Posted August 13, 2010 Prosze bardzo - a oto: Nymphicus hollandicus Są ich dwie; różnią się ilościa upierzenia na głowach; nazywaja się dość oryginalnie "Stara" i "Ta druga" :p , właściwie to sie nie nazywaja bo na to i tak nie reagują, to jest tylko tak dla nas, żebyśmy wiedzieli, o której się mówi. ;) Na wszystkich prawie fotkach jest Ta druga, a Stara jest tylko na ostatniej fotce. Odmówiła wyjścia z "mieszkania" a w środku było kiepskie światło do focenia, ale że wyglądają tak samo, to i tak nie ma znaczenia :lol: Quote
Bliss Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 ach nimfy :loveu: strasznie mądre ptaszyska - miałam kiedyś a i owszem :razz: Quote
malawaszka Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 haaa jednak ptaszysko :loveu: - a masz też żółwia? :lol: no i teraz powiedz mi moja droga jak zrobić, żeby kot cwaniak nie polowal na nimfę :shake: Quote
Bliss Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 kiedyś ktoś mi powiedział jak rozpoznać gad czy płaz ... otóż z płaza nie da się zrobić torebki :roll: Quote
Fides79 Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 czyli wcześniejsza wzmianka o żółwiu to była zmyłka? :niedowia::no-no-no: jambi_ napisał(a):nazywaja się dość oryginalnie "Stara" i "Ta druga" :p :mdrmed::roflt::roflt::turn-l: Quote
jambi Posted August 13, 2010 Author Posted August 13, 2010 [quote name='Bliss']ach nimfy :loveu: strasznie mądre ptaszyska - miałam kiedyś a i owszem :razz: no to muszę Ci powiedzieć, że kompletnie nie podzielam Twojego stanowiska :shake: dla mnie nimfy są nie do przyjęcia ani estetycznie ani akustycznie; stwierdzam wręcz, że te dwie panny dostąpią zaszczytu bycia pierwszymi i ostatnimi ptaszydłami w moim życiu :puppydog: ba, ja bym je chętnie wymieniła nawet na stado szczurów... [quote name='malawaszka'] a masz też żółwia? :lol: nie, chociaż nie wykluczam mania żółwia w przyszłości :p, w odróżnieniu od reszty gadziny:errrr: właściwie to z całej reszty Bożych stworzeń dopuszczam jeszcze tylko właśnie żółwia, królika i rybki :p Rybki napewno, bo to juz mam zapowiedziane przez H., że gdy tylko powiększy nam się przestrzeń życiowa, wzbogacimy sie o rybki. Mi tam rybka - zresztą już o tym pisałam, przy okazji opisywania zakupu szczura - rybki a nawet całe akwarium mogę mieć, ja się i tak do tego nie tknę bo sie nie znam, ale popatrzec mogę.;) Królika chętnie ale to tez pod warunkiem tej przestrzeni, a żółw? - sie zobaczy co życie przyniesie :sg168: [quote name='malawaszka'] no i teraz powiedz mi moja droga jak zrobić, żeby kot cwaniak nie polowal na nimfę :shake: no i teraz Ci powiem moja droga że nie mam pojęcia jak zrobić :niewiem: u mnie to wszystko po prostu koegzystuje, do walk nie dochodzi, psy nie ganiają kotów, koty nie chcą zeżreć szczura, nie polują też na papugi... nie wiem, może mam taki dar ... albo po prostu dobrze karmię:evil_lol: [quote name='Bliss'] otóż z płaza nie da się zrobić torebki :roll: otóż, ten kto to powiedział być może nie zna życia i ludzkiej inwencji, mam bowiem koleżankę u której w tzw. "salonie mody" można dokonać zakupu paska lub portfela ze skóry ... łososia :icon_roc: [quote name='Fides79']czyli wcześniejsza wzmianka o żółwiu to była zmyłka? :niedowia::no-no-no: eee tam, żeby zaraz zmyłka :lol:, tak tylko pytałam, właśnie hipotetycznie w kwestii tego żółwia co to go kiedyś być może będę miała... bo nie mogę się zarzekać, że nigdy żadnego gada, jeśli żółwia dopuszczam :p a wogóle to własnie przed chwilą wróciłam z małej wycieczki do okolicznego sklepu, i taka mam refleksję... uwielbiam panienki na kasie, które dopieroż z zawartości mojego koszyka dowiadują się co też mają na stanie w sklepie... udałam się bowiem do pobliskiego sklepu sieci Rossmann, celem zakupu (nie)zbędnych produktów, obleciałam wszystko w 3 minuty, a za to co najmniej 5 minut spędziłam przy kasie, bo dziewczę, które tam siedziało niezwykle zainteresowało się koszulką na ramiączka bez ramiączek, którą zamierzałam nabyć. Wyjęła to to z koszyka i zamiast nabić cenę na kasie, jęła oglądać ze wszystkich stron, przy okazji dezorganizując pracę na pozostałych kasach okrzykami "Ty, Aśka, to my takie mamy?" "tak? a od kiedy?" "Ty no i wszystkie rozmiary?" "a inne kolory są?" wtrąciłam się zatem odpowiadając, że i owszem, oprócz białego nabytego przez mnie sa jeszcze różowy, fiolecik i czarny i leżą tam pod półką, więc żeby się może pospieszyła bo zaraz się skończą. Dziewczę na to spojrzało na mnie z błyskiem w oku i już bez dalszej opieszałości podliczyło mi resztę...o ludzie... ja wiem, że w tym mieście wariatów i rozpusty szumnie zwanym stolicą, dzisiaj jest wybitnie gorąco i niektórym może to nadmiernie szkodzić, ale dlaczego takie trafia zawsze na mnie? Quote
zerduszko Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 jambi_ napisał(a): Królika chętnie ale to tez pod warunkiem tej przestrzeni, a żółw? - sie zobaczy co życie przyniesie :sg168: Do królika, to oprócz przestrzeni polecam metalowe okucia ścian, mebli, podłóg.... :mad:I więcej zwierząt w domu, królik na pewno będzie zachwycony :evil_lol: Quote
malawaszka Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 ja też chce żółwia - takiego wielkiego, afrykańskiego giganta :loveu: tylko obawiam się, że u mnie stałby się szybko agresywnym sprinterem i stanowiłby poważne zagrożenie dla całej okolycy :cry: Quote
jambi Posted August 13, 2010 Author Posted August 13, 2010 zerduszko napisał(a):Do królika, to oprócz przestrzeni polecam metalowe okucia ścian, mebli, podłóg.... :mad:I więcej zwierząt w domu, królik na pewno będzie zachwycony :evil_lol: hmmm... ja jestem prosta kobieta i do mnie trzeba właśnie tak w prostych słowach, z racji tego nie do końca zrozumiałam co chcesz mi powiedzieć ... czy Ty mi sugerujesz, że królik to nie jest odpowiednie stworzonko dla mnie? malawaszka napisał(a):ja też chce żółwia - takiego wielkiego, afrykańskiego giganta :loveu: tylko obawiam się, że u mnie stałby się szybko agresywnym sprinterem i stanowiłby poważne zagrożenie dla całej okolycy :cry: ta, chyba jako przeszkoda o którą sie można potknąć... no ja właśnie tez bym chciała takiego dużego dużego, widziałam kiedys takiego u znajomych na działce, no i sprinter to on faktycznie jest, bo po tej działce to popierniczał jakby miał motorek nie powiem gdzie, myk myk i już go nie było :) Quote
zerduszko Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 jambi_ napisał(a):hmmm... ja jestem prosta kobieta i do mnie trzeba właśnie tak w prostych słowach, z racji tego nie do końca zrozumiałam co chcesz mi powiedzieć ... czy Ty mi sugerujesz, że królik to nie jest odpowiednie stworzonko dla mnie? Jeśli nei przeszkadzają Ci poogryzane i obsiurane w/w elementy + kable, torebki, meble itp. to jak najbardziej polecam. Podobno są mniej dewastujące króliki, ale ja takich nie widziałam :) Quote
Asiaczek Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 Ja dzisiaj tez byłam w Rossmanie (tym przy Dw. Centralnym) i - jak zwykle - jestem zadowolona z obsługi:) Pzdr. Quote
jambi Posted August 17, 2010 Author Posted August 17, 2010 Wczorajsze popołudnie upłynęło mi rodzinnie. :p Jako że pogoda nastrajała raczej do spacerków i podobnej aktywności niż do siedzenia w czterech dusznych ścianach, udaliśmy się całą trzyosobową rodziną do miasta celem spożycia lodów. Nie żebyśmy w tym mieście nie mieszkali na codzień, ale miasto w tym wypadku oznacza raczej Centrum - neonami błyszczące, pełne smogu i przepychu siedlisko rozpusty. :sg168: W tę wycieczkę zabraliśmy się środkami miejskiej komunikacji wybierając ku temu metro. Po pasjonującej wycieczce metrem wylądowaliśmy w rzeczonym Centrum. Pasjonującej z uwagi na moją latorośl, dla której każda wycieczka pojazdami szynowymi stanowi niebywałą atrakcję, ale także z uwagi na pasjonujące komentarze wygłaszane przez ową latorośl. :mdrmed: W Centrum spokojnym krokiem ruszyliśmy na poszukiwanie lodów. Jednakże po drodze wyrósł nam Empik, gdzie spędziliśmy upojne pół godzinki, kręcąc się bez wyraźnego celu. Nie powiem co oglądaliśmy, na co się natknęłiśmy i co nas zadziwiło, bo nie kocham Empika tak, żeby mu aż reklamę robić, grunt, że niepomna na moje wcześniejsze zarzekania, że ja żadnych zakupów nie robię, nieopatrznie weszłam między książki... :look3: I tak, po jakimś czasie całą trójką opuszczaliśmy ten przybytek, gdzie każdy znalazł coś dla siebie: mój mąż jakąś wybitnie męską grę, (w którą i tak pewnie nie zagra z braku czasu), ja „Tajemnice psiego umysłu” (a jakże), a moje dziecko dostało swoją pierwszą w życiu książkę o lokomotywach (tak na marginesie, przed snem zostałam niejako zmuszona do przeczytania mu fragmentów tejże książki, składających się w dużej mierze z szczegółów technicznych... w życiu nie słuchał niczego z takim zainteresowaniem... on ma 3 lata...).:roll: Po przepuszczeniu pewnej ilości kasy w Empiku, udaliśmy się w kierunku północnym, w celu zrealizowania zasadniczego punktu naszej wycieczki. Z braku punktów pośrednich, wylądowaliśmy w Mac Donalds`ie, gdzie lody zostały wymienione na zestaw „hapimila” z Pinokiem oraz 2 koktajle. Po konsumpcji, i uznaniu, że ten „dzień dziecka” kiedyś się musi skończyć udaliśmy się na przystanek tramwajowy, skąd zamierzaliśmy wrócić do domu. :p A że pogoda była piękna (jeszcze przed burzą, ciepło, ale wieczorny chłodek dawał wytchnienie), wysiedliśmy przystanek wcześniej, by jeszcze kawałek przejść spacerkiem. Wysiedliśmy z tramwaju i... tu nastąpił wstrząs. Na tym ta radosna opowieść się kończy, bo widok jaki ujrzałam na przystanku zapadł głęboko w mój umysł, ryjąc w nim głebokie bruzdy i niewątpliwie pozostawiając trwały ślad. Do słupa na przystanku przywiązana była czerwona smycz. Smycz zwisała równo, końcem z obrożą spoczywając na chodniku gdzie narysowana białą linią była sylwetka psa. Narysowana była w taki sposób, w jaki obrysowuje się zwłoki. Był to obraz tak niezwykle sugestywny, że zdołałam wydać z siebie tylko jęk: „Boże....” Przed oczami stanęły mi psy przywiązane do drzew, to co z nich zostaje...Pod wizerunkiem psa był napis: [FONT=Garamond]PRZESTANCIE.ORG[/FONT] Łatwo było domyślić się, że jest to adres strony internetowej, jednakże sprawdzić czego dotyczy, byłam w stanie dopiero dziś w pracy. I rzeczywiście, jak przypuszczałam, jest to akcja na rzecz zwierząt. Zajrzyjcie sami, już na pierwszej stronie jest zdjęcie ilustrujące to, co zobaczyłam na własne oczy, jednakże w rzeczywistości, wieczorem, na ciemnym przystanku, w świetle latarni był to tak „mocny” obraz, że nie mogłam o nim przestać myśleć przez cały ten końcowy etap wycieczki. Noc tez nie przyniosła ukojenia. Ja wiem, jak to brzmi, bynajmniej nie o poetyckość mi chodzi, lecz o faktyczne odniesienie do mojego stanu. Mam nadzieję, że ten obrazek, ta akcja, wywoła podobną reakcję o innych, i nie tylko u osób wrażliwych na psią krzywdę (za która poniekąd się uważam – nie za krzywde rzecz jasna, lecz za osobę). Mam nadzieję, że co mniej wrażliwsi, spojrzawszy na to, pomyślą. Zastanowią się. Być może komuś opowiedzą. Być może wpłynie to na czyjąś decyzję. Mam taką nadzieję. :sad: Quote
malawaszka Posted August 17, 2010 Posted August 17, 2010 chciałabym, żeby takie akcje były nie tylko w Warszawie - na wsiach też... :( Quote
Fides79 Posted August 17, 2010 Posted August 17, 2010 świetna akcja, ciekawe czy tylko prowadzona u Was w Stolicy, w Łodzi nie widziałam takich obrazów, a mieszkam w samym centrum miasta, co ma oczywiście plusy jak i minusy (te częściej :nonono2:) przyjrzałam się stronie dokładniej i wnioskuję, że to jednak akcja tylko Warszawska, może z czasem się rozrośnie na cały kraj :fadein: Quote
Paula03 Posted August 17, 2010 Posted August 17, 2010 Fajna ta akcja! Ja również mam nadzieję, że kiedyś to będzie w całym kraju! Quote
weszka Posted August 17, 2010 Posted August 17, 2010 O żesz jambi ale ty masz tej gadziny! Zestaw zwala z nóg! Akcja jak najbardziej na miejscu gdyby trafiła do tych co należy, a co do tego mam jednakowoż wątpliwości... Ale każda próba mile widziana. Quote
jambi Posted August 18, 2010 Author Posted August 18, 2010 no akcja raczej typowo Warszawska, choć ten jeden raz stolyca się wykazała, bo ostatnie typowo warszawskie akcje (vide: walki krzyżowców) nie świadczyły raczej zbyt dobrze o stanie umysłu mieszkańców... chociaż, ja wciąż twierdzę, że krzyżowcy to jednak w większości była ludnośc napływowa... wracając do akcji - Kampania jest skierowana do osób porzucających zwierzęta domowe oraz ludzi, którzy mogą być świadkami takiego postępowania. z dalszych informacji umieszczonych na stronie ja rozumiem, że to dopiero początek: "Strona www.przestancie.org będzie zawierać wskazówki m.in. dla osób, które wyjeżdżają na dłużej i szukają opieki dla zwierzęcia, nie potrafią poradzić sobie z jego zachowaniem lub z innych przyczyn nie mogą go już trzymać. Strona będzie zawierać odnośniki do miejsc, w których tacy ludzie i ich zwierzęta mogą uzyskać bezpłatną pomoc. " Dodatkowo organizatorzy zapraszają do współpracy. Czyli - nie wykluczone, że akcja ta zostanie rozszerzona a być może także przeniesie się i do innych miast. Bo w końcu co jak co, mimo największego skupienia wariatów na metr kwadratowy, nie można utrzymywać, że tylko Warszawa jest siedliskiem wszelkiego zła. Quote
Fides79 Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 witam w ten chłodny i pochmurny dzionek :lol: fajne na tej stronie jest to, że zawiera bazę pomocnych adresów z całej polski, np. do psich behawiorystów, hoteli dla psów itp., jest ona co prawda na razie skromna w niektórych województwach, ale pewnie się rozrośnie, dajmy im trochę czasu na rozwinięcie skrzydeł. a co do akcji na Krakowskim przedmieściu to mam taką odp: http://demotywatory.pl/1991178/Bialy-Dom :lol: Quote
jambi Posted August 18, 2010 Author Posted August 18, 2010 witaj Fides! :) cieszę się że zajrzałaś :p demotek niezwykle adekwatny i trafny :biggrina: weszka, ja sobie stanowczo wypraszam! pisałam wszakże, iż gadzina schronienia pod mym dachem nie znajdzie :shake: no ale zasadniczo podsumowując to troche sie tego plącze :p psy trzy, kota i kot, biała myszka, stado ptaszydeł w ilości sztuk 2, do tego dochodzi 1 nieletni i 1 mąż... no chyba że tego ostatniego miałaś na myśli .... Quote
Fides79 Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 nieletni gadziną ha ha ha a to dobre ja mam wrażenie, że to bardzo uroczy i rezolutny młodzieniec :lol: najlepsza była historyjka o tym jak nazywał szczura Myszką, lub też myszkę Szczurem :grin::grin: a wracając jeszcze do gadziny, co to u Ciebie schronienia nie znajdzie to przypominam, ze ktoś tu kilka wpisów wcześniej deklarował chęć posiadania żółwia (a to gadzina na 100%) Quote
jambi Posted August 18, 2010 Author Posted August 18, 2010 [quote name='Fides79']nieletni gadziną ha ha ha a to dobre Fides.... w żadnym wypadku.... przeczytaj jeszcze raz : [quote name='jambi_'] ..... do tego dochodzi 1 nieletni i 1 mąż... no chyba że tego ostatniego miałaś na myśli .... :razz: no i fakt, nieścisłość z mojej strony zatem prostuje: żadna gadzina z wyjątkiem ewentualnie dżółffia :p a nieletni jest w porządku, w końcu moja krew :razz: rezolutny aż za bardzo ale cieszę się, bo wszystko na to wskazuje,że chyba odziedziczył po mnie dobre cechy, lubi pieski, obok żadnego nie przejdzie obojętnie, dzieli się smakołykami stosując przy tym manewr "o upadło mi", zawsze o nich pamięta jak jedziemy na działkę "a Balbinka i mia idą z nami?", przed snem zawsze musi przytulić kotka na dobranoc, Myszo-szczura wręcz uwielbia i jak nie chce wracać do domu np. z placu zabaw wystarczy powiedzieć "ale trzeba myszke nakarmić" i młody juz leci :p Quote
Fides79 Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 [quote name='jambi_']Fides.... w żadnym wypadku.... przeczytaj jeszcze raz : :razz: no i fakt, nieścisłość z mojej strony zatem prostuje: żadna gadzina z wyjątkiem ewentualnie dżółffia :p a nieletni jest w porządku, w końcu moja krew :razz: rezolutny aż za bardzo ale cieszę się, bo wszystko na to wskazuje,że chyba odziedziczył po mnie dobre cechy, lubi pieski, obok żadnego nie przejdzie obojętnie, dzieli się smakołykami stosując przy tym manewr "o upadło mi", zawsze o nich pamięta jak jedziemy na działkę "a Balbinka i mia idą z nami?", przed snem zawsze musi przytulić kotka na dobranoc, Myszo-szczura wręcz uwielbia i jak nie chce wracać do domu np. z placu zabaw wystarczy powiedzieć "ale trzeba myszke nakarmić" i młody juz leci :p ha ha tak to jest jak się za szybko czyta :oops: i w dodatku nie ze zrozumieniem ehhh a Młody niesamowity, gratuluje synusia :bigcool: a jak tak patrze na Balbine, to na niektórych zdjęciach wygląda trochę jak buldożek francuski z kudłatą łepetyną :-D Quote
Fides79 Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 a chciałam jeszcze zadać pytanie z trochę innej beczki, bo próbuje znaleźć i uzyskać informacje w obrębie Dogo, ale coś mi nie idzie najlepiej :shake: mam chęć założyć galeryjkę dla mojego Felka-Gamonia tylko nie wiem, czy moglabym dodawac zdjęcia z Picasa, może orientujesz się czy jest taka możliwość? Quote
zerduszko Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 [quote name='jambi_'] a nieletni jest w porządku, w końcu moja krew :razz: rezolutny aż za bardzo ale cieszę się, bo wszystko na to wskazuje,że chyba odziedziczył po mnie dobre cechy, lubi pieski, obok żadnego nie przejdzie obojętnie, dzieli się smakołykami stosując przy tym manewr "o upadło mi", zawsze o nich pamięta jak jedziemy na działkę "a Balbinka i mia idą z nami?", przed snem zawsze musi przytulić kotka na dobranoc, Myszo-szczura wręcz uwielbia i jak nie chce wracać do domu np. z placu zabaw wystarczy powiedzieć "ale trzeba myszke nakarmić" i młody juz leci :p Ale z Ciebie zdolniacha, tak ładnie dziecko wychować :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.