Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Na mojego niespełna 4 letniego szalonego i rozbrykanego siostrzeńca jedynym działającym argumentem jest że coś trzeba/czegoś nie można zrobić bo są psy ew. koty np. nie można iść na plac zabaw bo mamy ze sobą 3 psy albo że trzeba jechać bo czeka w domu na nakarmienie i towarzystwo kotek. Nawet ma już swoje powiedzonko: "No tak są psy, są obowiązki" :loveu: A świra na punkci psów, kotów i zwierząt ma totalnego :loveu: i oby z tego nie wyrastał.

Posted

AnkaG - bardzo się cieszę mogąc powitać kolejnego sznupofila w mojej skromnej galerii! :lol:

[quote name='Fides79'] czy moglabym dodawac zdjęcia z Picasa, może orientujesz się czy jest taka możliwość?
bladego pojęcia nie mam :niewiem: ja dodaję przez imageshacka

[quote name='Fides79'] a jak tak patrze na Balbine, to na niektórych zdjęciach wygląda trochę jak buldożek francuski z kudłatą łepetyną :-D

:eek2: że przepraszam jak wygląda...?! :obrazic:

[quote name='zerduszko']Ale z Ciebie zdolniacha, tak ładnie dziecko wychować :)

to kwestia genów :p

[quote name='weszka'] i oby z tego nie wyrastał.
:cool2: i oby mój też!


no ale co by gołosłownym nie być - straszny wielki pies i dziecko

Posted

Tak mi przyszło do głowy... nie chciałabyś do kolekcji ślimaków afrykańskich???? Właśnie mi się dzisiaj rozmnożyły... tiaaa jestem pseudo, cóż na to poradzę ;)

Posted

weszka napisał(a):
Tak mi przyszło do głowy... nie chciałabyś do kolekcji ślimaków afrykańskich???? Właśnie mi się dzisiaj rozmnożyły... tiaaa jestem pseudo, cóż na to poradzę ;)


hahaha ZNOWU??? :turn-l:

Posted

Jakby co to u mnie winniczków na wagę jest:) a i zwykłych sporo będzie. Ja pseudo nie jestem, ja nie rozmnażam. Same się mnożą nie proszone, choc ostatnop moje dziecko stało się ślimaczym eksterminatorem;) Tak więc musisz się szybko Ciotka decydować:)

Posted

weszka... afrykańskich ???????? :crazyeye: to są te giganty wielkości ludzkiej dłoni, z muszlą jak popielniczka ??? :shake: nie, dziękuję.
A wogóle to ślimak to co to jest? w sensie klasyfikacji? bo zasadniczo to mięczak... nie, nie pasuje :stop:
żadnych mięczaków! ani afrykańskich, ani winniczków, ani nawet zwykłych (które pewnie też maja jakąś fachową nazwę) odmawiam kategorycznie , wystarczą mi te, które mamy na działce, a które moje dziecko z upojeniem zbiera i ... dokarmia... tak więc, ostatecznie - dziękuję Wam za troskę, ale ślimaczki to nie jest do końca to czego mi do szczęścia brakuje :p

a tak z ciekawości... :cool3: jak one to robia te ślimaki? w sensie że jak się rozmnażają? a one to przypadkiem nie sa obojnaki? znaczy że same sie mogą? tak mi coś świta w głowie z czasów szkolnych ;)

Posted

malawaszka napisał(a):
mogę pożyczyć Dropsa - francuski piesek - gustuje w ślimakach, ale tylko w rozjechanych :roll:


rozjechanych nie mam ale rozdeptane się znajdą:)

ja tam nie wiem jak slimaki TO ;) robią ale wiem jak to robią ważki:) Ostatnio przysiadł jakś stwór ma lampie w ogródku, to podeszłąm strawdzić cóż to a to właśnie ważkim były. Akrobatki jedne. I jeszcze pofrunęły na fochu bynajmniej sobie nie przerywając;))))

Posted

[quote name='jambi_']weszka... afrykańskich ???????? :crazyeye: to są te giganty wielkości ludzkiej dłoni, z muszlą jak popielniczka ??? :shake: nie, dziękuję.
A wogóle to ślimak to co to jest? w sensie klasyfikacji? bo zasadniczo to mięczak... nie, nie pasuje :stop:
żadnych mięczaków! ani afrykańskich, ani winniczków, ani nawet zwykłych (które pewnie też maja jakąś fachową nazwę) odmawiam kategorycznie , wystarczą mi te, które mamy na działce, a które moje dziecko z upojeniem zbiera i ... dokarmia... tak więc, ostatecznie - dziękuję Wam za troskę, ale ślimaczki to nie jest do końca to czego mi do szczęścia brakuje :p

a tak z ciekawości... :cool3: jak one to robia te ślimaki? w sensie że jak się rozmnażają? a one to przypadkiem nie sa obojnaki? znaczy że same sie mogą? tak mi coś świta w głowie z czasów szkolnych ;)


więc postanowiłam trochę zaspokoić Twoją ciekawość i swoją też :)
ślimak to ślimak, mięczak i tyle
co do tych afrykańskich to jest jeden gatunek niezwykle DUŻY, wielkości do 20 cm i wagi 0.5kg, podobno jakis wyjątkowy gigant ważył 900g i miał prawie 40 cm.
ślimaki rozmnażają się kopulując z płcią przeciwną i składając jaja:razz:

Posted

weszka, czym Cię zawiodłam? brakiem wiedzy o ślimakach czy brakiem chęci na ślimaka?



a ja małemu nie pozwalam rozdeptywać :shake:, jak mu się zdarzało rozgnieść ślimaka to dostał ode mnie taką reprymendę, że mu w pięty poszło :errrr:

Zwierz jest zwierz, dziecko ma je szanować i nie zabijać... być może to trochę wyolbrzymienie, ale ja mam obawy, że czasem od ślimaków się zaczyna, potem przychodzi czas na kotki, myszki, aż nadchodzi chwila gdy kopnięcie psa jest codziennością, a wyrzucenie go przez okno nie stanowi problemu;

Potępiam pułapki na myszy, trutki i takie tam.

Rzecz jasna, można mi zarzucić hipokryzję, ale dopuszczam zabijanie much, tępienie insektów itp. Ktoś powie "ale jak? zwierz jest zwierz :diabloti:" a otóż nie, zwierz to zwierz, a insekt to insekt - tępienie robactwa popieram :p

Posted

co do zasady "zwierz to zwierz a insekt to insekt" myślę, ze mogłabyś zmienić zdanie gdyby taki zwierz w postaci dziko żyjącego szczura śmigającego po śmietnikach i innych kanałach wszedł Ci do mieszkania przez muszlę klozetową:-o
u mnie w kamienicy takowe sobie żyły i jeden w taki właśnie sposób znalazł się w mieszkaniu sąsiadek -2 starszych pań- z pieskiem i ów niechciany gość był większy niż ten piesek :shake:

Posted

No dobra, zgadzam się, w sytuacjach ekstremalnych zasady ulegają zmianie; to o czym pisałam wcześniej, to jest taka generalna zasada, przy założeniu, że zwierz sam jest pokojowo nastawiony, nikomu krzywdy nie czyni, i jedynym jego pragnieniem jest wieść spokojny żywot, coś jakby "żyj i pozwól żyć innym",
jakkolwiek, każda zasada ma swoje wyjątki, odstępstwa, zatem wszystko zalezy jakaż to sytuacja ma miejsce. Oczywiście, zapewne w takim przypadku, jaki opisała Fides, byłabym cięzko przerażona i starałabym się pozbyć "kłopotu", dodatkowo wiem, że dorosłe dzikie szczury potrafią zagryźć mniejsze, bezbronne stworzenia, szczenięta, kury itp - oczywiście, w tej sytuacji napewno takiego upiora bym nie broniła i nie chwaliła. Mi chodzi o sytuacje, gdy niepotrzebnie dochodzi do niszczenia istot, stworzeń, które w niczym nie zawiniły! a tym bardziej jeżeli bierze się to z czystej przyjemności, czasem z bezmyślności - a niestety takie obrazki widziałam i o takich przypadkach słyszałam. A przykład z życia, i w dodatku tematycznie zbliżony - kiedyś na ulicy mały chłopiec na rowerku rozjeżdzał ślimaki, idący obok tatus nie reagował a wręcz w pewnym momencie powiedział "o tu jest jeszcze jeden" - taki obrazek jest dla mnie co najmniej oburzający, nie dość że brak stanowczej reakcji rodzica, to jeszcze bezmyślna akceptacja. I dla mnie jest to tak: dziś ślimaczek, jutro zobaczymy czy myszka umie nurkować w akwarium (osobisty brat mojej koleżanki z liceum zrobił coś takiego), a w przyszłości wyrzucimy psa z pędzącego samochodu.

ale - zaznaczam - nie dotyczy to nikogo - jest to moja osobista refleksja, raczej ogólna niz jednostkowa! bynajmniej nie pisałam w nawiązaniu do "ekterminatora" Ludwy, moje dziecko też rozdeptało kilka ślimaków. To co napisałam, wynika raczej z moich przemyśleń, a wiadomo, że podejście do zwierzaków zalezy w dużej mierze od wpływu rodziców, więc nie twierdzę, że każdy kto rozdeptał w życiu ślimaka w przyszłości będzie mordował zwierzęta! to by była bzdura, ja tylko od tematu mięczaka, doszłam do ... no nie wiem do czego doszłam... bynajmniej chodzi mi o budowanie szacunku do istot żywych od małego.

Posted

[quote name='Fides79'] ślimaki rozmnażają się kopulując z płcią przeciwną i składając jaja:razz:

acha! okazuje się, że prawda lezy jak zwykle po środku, bo i ja miałam trochę racji ;)

ze strony podanej przez weszkę wyczytałam, że:

Achatina fulica to jeden z najłatwiej rozmnażających sie ślimaków. Nie trzeba samca i samicy, gdyż ślimaki to obojnaki i do rozmnożenia wystarczą dwa osobniki, które podczas kopulacji (łączą się tzw.miłosną strzałką u boku głowy) zapładniają sie wzajemnie.


znaczy się, robią to z głową :p

Posted

a ja obronię mojego eksterminatora;) On nie specjalnie:) Niestety kilka wrzucił do słupka z wodą i biedne utonęły (ale śmierdziało) ni i te będące w trawie często ulegają rozdeptaniu niestety. Tytułem wypadku w drodze gdzieś:)

Posted

Dzięki dziewczyny! :) młody bardzo lubi tak się "uwalić" na Arona, a i Aron nie ma nic przeciwko temu... wogóle mój pies mnie zadziwił, miał 9 lat gdy pojawił się młody, a od początku uznał go za nietykalnego VIP-a i pozwala mu na wszystko. Dosłownie - na wszystko. Mały może się na nim położyć, usiąść na nim, zajrzeć mu w ucho, włożyć rękę do paszczy, zabrać zabawkę, jedzenie a pies ani jednego dźwięku nie wyda i nie zaprotestuje. :) Moje złoto :loveu:


a trochę z innej beczki...

pamiętacie co pisałam o akcji PRZESTANCIE.ORG? ja przeżyłam wstrząs ujrzawszy ten widok na przystanku? no więc właśnie... ktoś podp..... smycz.... :angryy:

Posted

Ślimaki - ślimakami, a ja chciałam się dopytac, czy o 20.20 to ty juz śpisz...? Dzwoniła wczoraj do Ciebie i.... cisza.... nawet nie oddzwoniłaś..... ani wczoraj ani dzisiaj.... przykre...
A oslimakach do masz czas gadac... buuuuuuuu.......

Pzdr.

Posted

jambi_ napisał(a):
pamiętacie co pisałam o akcji PRZESTANCIE.ORG? ja przeżyłam wstrząs ujrzawszy ten widok na przystanku? no więc właśnie... ktoś podp..... smycz.... :angryy:



no cóż tak to już jest u nas w kraju, ze jak niby niczyje, albo nie wiadomo czyje to może mnie się przyda :shake: i pewnie jakiś piesek ma teraz smyczkę, bo ktoś nie miał paru złotych żeby mu nową kupić, ale być może to jakaś babuleńka starowinka, która pół swojej renciny wydaje na lekarstwa albo ktoś w innej trudnej sytuacji, to jeszcze bym zrozumiała, ale jak ktoś sobie wziął bo mu się do sklepu iść nie chciało to niech go sumienie dręczy (jeśli je ma):mad:

Posted

jambi_ napisał(a):

pamiętacie co pisałam o akcji PRZESTANCIE.ORG? ja przeżyłam wstrząs ujrzawszy ten widok na przystanku? no więc właśnie... ktoś podp..... smycz.... :angryy:



noo tak szczerze to się tego spodziewałam.... :shake:

Posted

Fides - jeśli babuleńka to jestem w stanie ją rozgrzeszyć, lecz jeśli społeczna menda o lepkich rączkach - jestem w stanie ją przekląć

a teraz na tym przystanku to wygląda jak głupi rysunek... nie jest juz tak wymowne, ale co ciekawe, dziś rano kłębił się tam tłum ludzi z metra, cały przystanek był upchany, ale na tym metrze kwadratowym nikt nie stanął

[quote name='Asiaczek']Ślimaki - ślimakami, a ja chciałam się dopytac, czy o 20.20 to ty juz śpisz...? Dzwoniła wczoraj do Ciebie i.... cisza.... nawet nie oddzwoniłaś..... ani wczoraj ani dzisiaj.... przykre...
A oslimakach do masz czas gadac... buuuuuuuu.......

Pzdr.

o ślimakach gadam w pracy ;) a tak wogóle to wielce zastanawiające jest to o czym piszesz, i nie ukrywam, że czuję się nieco urażona bezpodstawnymi podejrzeniami... bo gdybyś dzwoniła, to bym oddzwoniła, zwłaszcza, że około godz. 20 toczyłam kilka rozmów telefonicznych, słałam sms-y i mms-y więc telefon miałam w ręku - mam na to nawet świadków :razz:: ludwa, malawaszka, morisowa - to z dogo, a ponadto osoba, z którą konferowałam w temacie poniekąd Ci znanym - jamników.

Z ręką na sercu Asiu - nawet mi się nie wyświetliło żebyś dzwoniła.

a o 20.20 nie śpię :) zwykle koło tej godziny jestem z psami na spacerze :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...