jambi Posted August 2, 2010 Author Posted August 2, 2010 [quote name='weszka']jambi przypowieść nr 2 mnie powaliła :D Przy odruchach wycierania brody popłakałam się ze śmiechu bo jakbym o sobie czytała :D (...) No cóż... się ma sznaucerowego zajoba i dobrze nam z tym, prawda? Prawda :p i ... hehehehe... znaczy się prawdę napisałam :lol: a co do "czarnych" - widzisz, ja swoje spostrzeżenia oparłam wyłącznie na czarnych, stąd takie a nie inne były moje wnioski ;) [quote name='GPooLCLD']A nóż , całkiem przy okazji nauczysz się mojego nicka :evil_lol::diabloti: Z tego zaczytania , to zapomniałam napisać , że świetne masz te czarnuszki :loveu::loveu::loveu: Dziękuję - choć to nie moja zasługa :lol: a co do nicka... wskaż mi choć jedną osobę, która bez zastanowienia potrafi go powtórzyć :diabloti: [quote name='Energy']Ale fajny wątek:multi:trafiłam tu za GPooLCLD:diabloti::evil_lol: :crazyeye: czyżby ... ? Hej Energy :loveu: a przy okazji... pierwszy raz widzę, żeby dubel był jako pierwszy :evil_lol: Quote
Energy Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 [quote name='jambi_']:crazyeye: czyżby ... ? Śledzę GPooLCLD:diabloti::evil_lol: [quote name='jambi_']Hej Energy :loveu: a przy okazji... pierwszy raz widzę, żeby dubel był jako pierwszy :evil_lol: Hej:loveu:no nie to zdublowałam:evil_lol:ale ja zdolna jestem:multi: Quote
jambi Posted August 2, 2010 Author Posted August 2, 2010 ... a skoro już formalnościom stało się zadość i z właściwą uwagą odpowiedziałam na wcześniejsze posty, mogę z czystym sercem napisać, że dzisiejszy poranek nie nalezy do tych, w których tryskam radością... czuje się raczej jak pies Droopy, który z potwornie powazną i z lekka znudzoną miną oświadcza wszem i wobec "I`m happy"... a nawet powiem więcej, jak zbity pies... po pierwsze bo zawiodłam... ktoś mnie o coś prosił a ja dałam ciała... choć pod pręgierzem będę zeznawać, że nie do końca ze swojej winy a intencje miałam inne ... no i co? niby nic, ale ja się czuje z tym źle, a jeszcze... po drugie, dziś a najpóźniej jutro chyba czeka mnie wycieczka do weterynarza... i kurde... tak mnie coś ściska... nie z powodu weterynarza, bo ten gatunek ludzi to ja akurat lubie, ale z powodu tej wizyty... bo wcale nie chce iść... wcale a wcale Quote
ludwa Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 To ostatnie nie brzmi dobrze. A nawet brzmi źle... Bo na szczepienie to się człowiek tylko ociąga a jak nie chce iść, to.....? Jambi, co się dzieje? Quote
jambi Posted August 2, 2010 Author Posted August 2, 2010 ja właśnie nie wiem co się dzieje...:shake: ...ja nie wiem czy wogóle się coś dzieje bo ja nie wiem, czy to sie dzieje, czy to tylko moja wyobraźnia... to by znaczyło że jestem przewrażliwiona ale niechby! od razu mówię - psy zdrowe, to co mnie gnębi i przestrasza to kocia sprawa... ale tu miało być wesoło!!!! same chciałyście, poza tym, bez weta nic nie powiem Quote
jambi Posted August 2, 2010 Author Posted August 2, 2010 Energy napisał(a): trafiłam tu za GPooLCLD jambi_ napisał(a)::crazyeye: czyżby ... ? Energy, z tym "czyżby" chodziło mi o to, że "czyżby znalazła się osoba, która umie to wymówić??? Quote
Energy Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 jambi_ napisał(a):Energy, z tym "czyżby" chodziło mi o to, że "czyżby znalazła się osoba, która umie to wymówić??? Jambi ja musiałam się nauczyć, nie miałam wyjścia:evil_lol::evil_lol::evil_lol: A to Tobie o to chodziło na moim wątku:crazyeye:zgadłam w końcu:multi::multi::evil_lol:mam nadzieję:cool3: Quote
Asiaczek Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 Trzymam kciuki. A po powrocie - napisz parę słów. Pzdr. Quote
malawaszka Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 jejku ja też trzymam :kciuki: za kocisko! a ten podły humor z rana to chyba nie... to co myślę????????????????????????????????? :mdleje: Quote
Energy Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 malawaszka napisał(a):jejku ja też trzymam :kciuki: za kocisko! a ten podły humor z rana to chyba nie... to co myślę????????????????????????????????? :mdleje: Rany Malawaszka nie wiem o czym myślisz, ale Jambi może nam napisze co się dzieje... Quote
lolka75 Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 jessssoooo ale tajemnice:crazyeye:..az sie zaczelam martwic:-( szybciutko jakis raport:roll: Quote
jambi Posted August 3, 2010 Author Posted August 3, 2010 Kochane moje... Dobra, od początku - najpierw sprawy bieżące a potem raport: Po pierwsze: bardzo dziękuję za trzymanie kciuków :Rose: Po drugie: Energy, tak właśnie o to mi chodziło,:lol: nawet nie wiedziałam że Ty nie wiedziałaś o co mi chodzi... ja w ogóle czasem tak mam, że nie do końca każdy wie o co mi chodzi... :hmmmm: Po trzecie: malawaszka, ja nie wiem o czym myślisz, ale ten "podły humor z rana" w 90 % miał związek właśnie z "sprawą kocią", 5 % w związku z ... oczadzeniem :eviltong:, a pozostałe 5 % to taka trochę dziwna sprawa, z którą sama nie wiem co zrobić... no, a na tą chwilę pozostało jakieś.... 20 % "podłego humoru" (te 5% ostatnie + resztki w związku z niepokojem, który zapewne pozostanie do ostatecznego załatwienia kota) a żeby mi tu już więcej nikt nie zarzucił jak lolka, że jakieś tajemnice tu są :eviltong:, to po czwarte : o co chodzi z "oczadzeniem" ;) ? - otóż, w taki sposób "ktoś":razz: podsumował moje wyrzuty sumienia w związku z tym o czym pisałam wczoraj, że "ktoś mnie o coś prosił a ja dałam ciała... choć pod pręgierzem będę zeznawać, że nie do końca ze swojej winy a intencje miałam inne ... " a teraz raport od razu wczoraj po pracy pognałam do domu, zapakowałam kota w torbę i poszliśmy do weta. Nie będę dłużej owijać, ale okazało się, że jednak jestem przewrażliwiona - cóż, mogę z tym żyć. Teraz moge napisać co mnie tak wystraszyło. Od kilku dni mój kot zaczął przejawiać dziwne objawy, które spowodowały, że wszystko mi stanęło na głowie włosy dęba a przed oczami obraz jego poprzednika Michała. Zaczął bowiem uskuteczniać niezwykle częste acz krótkie wycieczki do kociej toalety, po których to pozostawał w tejże toalecie ślad w niezbyt dobrze wróżącym kolorze... czerwonym. I bynajmniej kot nie nażarł się wcześniej buraczków czy podobnych specjałów. Te jego wycieczki i kolor moczu przyprawiły mnie o szybsze bicie serca, cały czas myślałam o Michale, którego życiu kres położyła mocznica. Bałam się, czy to przypadkiem nie "powtórka z rozrywki", niby nic dwa razy się nie zdarza ale... zatem konieczna stała się wizyta u fachowca. Fachowiec po krótkich oględzinach, wywiadzie i macaniu kota orzekł, że nie, mocznica to to raczej nie jest, jeśli już, to w ostateczniości kamica nerkowa, ale najprawdopodobniej to zwykłe zapalenie... więcej się dowiemy po badaniu moczu, który teraz jakimś cudem musze uzbierać. :shock: Kot dostał zastrzyk, ja wysoki rachunek i poszliśmy do domu. Ale ale! ja się muszę jeszcze pochwalić! Otóż mój kot zachowywał się u weta w taki sposób, że Pan Doktor orzekł, że to cudo nie kot i on by sobie życzył tylko takich pacjentów bo to sama przyjemność. Kocio bowiem ułożył się wygodnie na stoliku, łapeczki podłożył pod siebie i ze stoickim spokojem znosił wszelkie zabiegi z termometrem w doopce i igłą w karku włącznie.:wolfie: :kociak: no a wieczorem w ramach odstresowania ostrzygłam 2/3 klanu, z czego 1/2 zniosła to w miarę spokojnie a druga 1/2 nieco mniej. W sumie 5/8 całości wygląda całkiem dobrze, a pozostała część pozostawia troche do życzenia... Quote
malawaszka Posted August 3, 2010 Posted August 3, 2010 może ma te tam jakies struwity? trzymam :kciuki: żeby zwykłe zapalenie pęcherza to było :) Quote
ludwa Posted August 3, 2010 Posted August 3, 2010 ale struwity to niestety przedsmak. Przynajmnij u nas tak było. Minęło 2-3 lata od wykrycie struwitów, poprzedzone zapaleniem dróg moczowych. Urinal ropędzał ale nerki już słabły... Oby samo zapalenie. Trzymam kciuki:) Quote
Fides79 Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 hej :) przejrzałam cały blog, zajęło mi to dwa deszczowe popołudnia, jestem zachwycona :lol: postanowiłam dołączyć do Dogo oraz przywitać się z Klanem Czarnych pozdrawiamy z Felkiem Was serdecznie :smile::dog: Quote
Javena Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 Ja miałam tylko zerknąć na watek a tak się zaczytałam ,ze zapomniałam o obiedzie. Kurcze ,Jambi masz kota jak mój Pedro a moja Mamba jest cała czarna. Jambi,proszę ,napisz ksiazke o swoim klanie ,bo tak sie fajowo czyta ,zę bieda się oderwać. TRZYMAM KCIUKI ZA KICIUSIA. Quote
Asiaczek Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 No to tak niezbyt ładnie nic nie napisać PO wizycie u weta i PO nocy i PO dniu itp... Pzdr. Quote
jambi Posted August 9, 2010 Author Posted August 9, 2010 [quote name='Fides79'] hej :) przejrzałam cały blog, zajęło mi to dwa deszczowe popołudnia, jestem zachwycona :lol: postanowiłam dołączyć do Dogo oraz przywitać się z Klanem Czarnych pozdrawiamy z Felkiem Was serdecznie :smile::dog: witaj Fides79! cieszę się, że udało mi się umilić Ci deszczowe dni :multi: ... a my to się znamy hehe... tym razem ja przesyłam ucałowania od Balbinki dla Felka, który wszak z racji fantastycznych uszu wygląda tak samo jak ona ;) [quote name='Javena']Ja miałam tylko zerknąć na watek a tak się zaczytałam ,ze zapomniałam o obiedzie. Kurcze ,Jambi masz kota jak mój Pedro a moja Mamba jest cała czarna. Jambi,proszę ,napisz ksiazke o swoim klanie ,bo tak sie fajowo czyta ,zę bieda się oderwać. TRZYMAM KCIUKI ZA KICIUSIA. Jak miło powitać kocioluba na moim wątku :lol: Javena, wszak pisałam że kocham koty w tym typie, ba! nawet gdzieś na którymś wątku wklejałam zdjęcie mojego kota w odniesieniu do Twoich w avatarku. Bardzo się cieszę, że podobały Ci sie moje opowieści, mam tylko nadzieję, że przez ten obiad nie przyczyniłam się do zachwiania szczęścia małżeńskiego ...:razz: [quote name='Asiaczek']No to tak niezbyt ładnie nic nie napisać PO wizycie u weta i PO nocy i PO dniu itp... Asiaczek, po wizycie u weta juz było, a wogóle to prosze mi tu nie wyjeżdzać z polityką ... :eviltong: a absencja wynika z tego, że złożyłam solenną obietnicę że to będzie wątek radosno-odskoczniowy:p, a niestety kilka ostatnich dni nie napawało mnie zbytnią radością... :shake: więc zamiast smęcić na wątku - lepiej zamilknąć ... a smęcić jedynie jednostkowo, poza-wątkowo :evil_lol: ale widzę, że ostatnio "Opowieści z Klanu Czarnych" zdominowało zainteresowanie kotami, a że jeszcze coraz więcej tu miłośników tego gatunku, trzeba będzie pomyśleć o jakiejś historyjce o kotach :cool3: Quote
Javena Posted August 9, 2010 Posted August 9, 2010 ale widzę, że ostatnio "Opowieści z Klanu Czarnych" zdominowało zainteresowanie kotami, a że jeszcze coraz więcej tu miłośników tego gatunku, trzeba będzie pomyśleć o jakiejś historyjce o kotach :cool3:[/QUOTE] Oj tak, historyki o kotach .:multi::multi:Wszystkie twoje opowiadania sa fantastyczne. Jeśli chodzi o obiad,to udało mi sie ,bo mój t.z. miał opóznienie:):):evil_lol: Czekamy...;) Quote
Fides79 Posted August 9, 2010 Posted August 9, 2010 [quote name='jambi_']witaj Fides79! cieszę się, że udało mi się umilić Ci deszczowe dni :multi: ... a my to się znamy hehe... tym razem ja przesyłam ucałowania od Balbinki dla Felka, który wszak z racji fantastycznych uszu wygląda tak samo jak ona ;) i własnie dla tego zawitaliśmy na Dogo w poszukiwaniu znajomych, którzy mają Tu bardziej rozbudowane galerie :lol: Felek dziękuje za ucałowania i chyba wyczaił, że o nim piszę, bo przylazł i trąca mnie nosem :-) wyczytałam u Ciebie, że strzyżesz Czarnych zamiast trymować i tak się zastanawiam czemu mój Gamoń również strzyżony zmienia barwy a Twoje pięknoty są nadal jak węgielki :niedowia: Quote
Asiaczek Posted August 9, 2010 Posted August 9, 2010 O, tam, zaraz o polityce... Dzisiaj w jakimś tabloidzie na kiosku przeczytałam, że: "wybór Komorowskiego na prezydenta to nieporozumienie - powiedział Kaczyński". O, i to dopiero jest polityka... hahaha Pzdr. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.