wilczek007 Posted August 12, 2010 Posted August 12, 2010 podniose wątek chociaż zanim mam chwilkę... Quote
Ilka21 Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 Kasia pewnie jest w szpitalu na turnusie rehabilitacyjnym Quote
Syla Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 Miałam nic nie pisać, ale.....Kasia do końca miesiąca w szpitalu, rehabilitacja pomalutku przynosi efekty.Po rozmowie z Kasią, czuję się silniejsza i dziękuję Ci Kasiu za to.Sonia dalej pod opieką jej mamy. Quote
Akrum Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 no to super :) dobrze, że nam tu takie wieści Syla przyniosłaś :) Quote
wilczek007 Posted August 24, 2010 Posted August 24, 2010 a szukanie domku nadal aktualne, bo jakos tak zrobiłam kilka plakatów, moze je rozwiesić? Nie sa idealne ale nie moge narazie lepszych:/ Quote
alice midnight Posted September 2, 2010 Posted September 2, 2010 Witam wszystkich...przeczytałam wątek i coś we mnie zamarło... mam pytanie też...na czym to wszystko stanęło? Kasia jestes wielka sercem i duszą! Quote
wilczek007 Posted September 2, 2010 Posted September 2, 2010 no własnie jak tam wasza sytuacja?? Quote
as_ko Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Ja nie znam osobiście Kasi, ale wczoraj będąc w Szczebrzeszynie spotkałam jej mamę, która właśnie spacerowała z Sonią ;) więc na razie pewnie sunia zostaje pod jej opieką i oby tak zostało już na stałe :modla: Quote
Ola18 Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Przepraszam za offa ale potrzebujemy pomocy http://www.dogomania.pl/threads/194433-10-ma%C5%82ych-piesk%C3%B3w-szuka-domu Quote
Agucha Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Czy widzieliście w "Moim Przyjacielu Psie" artykuł o naszej Kasi i Soni??? :) Quote
funia Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Nie ma tam słowa o tym ,ze Kasia chce ja oddac .Nie wiem czy dobrze zrozumialam ale chyba Kasia chciłaby dostac goldena do szkolenia dla osób niepełnosprawnych ..... Niech ktoś mnie poprawi jesli zle zrozumiałam Quote
neshia Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 Widzę, że brak informacji spowodował troszkę zastój na wątku, więc dla ożywienia podam kilka faktów:) Jako, że mam stały kontakt z Kasią od wielu lat, ale na dogo udzielam się od niedawna, to wyszło takie opóźnienie. Ale przejdźmy do konkretów... Po pierwsze i najważniejsze; [B]Sonia zostaje u rodziców Kasi[/B]:multi::multi: Zostało to okupione wieloma łzami, stanem zdrowia oraz nerwami naszej kochanej Kasi, ale udało się - rodzice zajmują się Sonią i z tego co wiem to zajmują się dosyć dobrze. Piszę, że rodzice, gdyż Kasia w czasie roku szkolnego przebywa w szkole z internatem niedaleko stolicy (studium informatyczne!:klacz:). Ale strasznie za psiakiem tęskni i regularnie monitoruje sytuację w domu, chociażby telefonicznie. Po drugie; Sonia miała problemy zdrowotne. Mówiąc konkretnie - ma nadal. Straciła całkiem wzrok. Ma też nadwagę. Trzeba ją nosić po schodach. Lata lecą, choć to raczej nie powód, bo sunia stara nie jest, ale przeżycia oraz czas spędzony w schronisku dla suni z tak delikatną psychiką swoje zrobiły. Na szczęście od wielu lat ma dom, kochający dom, który mimo swoich problemów, tragedii i obowiązków, zajmuje się sunią bardzo dobrze. Po trzecie; codzienność Soni również ma się dobrze. Cytuję; "jest gruba i rozpieszczona":diabloti: Kasi bardzo brakuje szkolenia oraz pracy z psiakiem i ubolewa nad tym, że rodzice nie zajmują się jej wychowaniem, ale sądzę, że mimo to Sonia jest szczęśliwa. Ma dom, który o niego dba i panią, dla której jest oczkiem w głowie. Kiedy Kasia przyjeżdza na ferie do domu to Sonia ją poznaje od razu i nie może przestać się cieszyć przez długi czas :loveu: Bardzo się ciesze i pewnie nie tylko ja, że udało się zatrzymać Sonię. Osobiście wiem, że nie mogła trafić na lepszą opiekunkę. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że Kasia zrobiła wszystko, żeby zatrzymać sunię i z radością stwierdzam, że jej się udało! :multi: Quote
funia Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 Bardzo chce w to wierzyć ,tylko zastanawia mnie fakt ze Kasia przecież bardzo o to prosiła obce osoby czyli tak jakby wiedziała ze gdzie indziej bedzie jej lepiej niz w domu . Cały wątek był poswiecony własnie temu ,ze w domu zostac nie moze ......Pozdrawiam Sunieczke i mam nadzieje ,ze jest jej dobrze . Quote
neshia Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 U Kasi w domu suni nigdy źle nie było, a jej obawy były podyktowane tym, że kiedy ona wyjedzie na dłużej lub jej stan zdrowia pogorszy się gwałtownie to rodzice mogą nie chcieć dłużej opiekować się jej psem. Postawili ultimatum, ale zmienili zdanie - to raczej nie jest wina Kasi. Myślę, że jej prośba o pomoc miała na celu wybranie mniejszego zła i zagwarantowanie sobie jakiejś, chociaż minimalnej kontroli, w wyborze przyszłego domu. Chciała uchronić Sonię od najgorszego - od niewiadomej decyzji (rodziców). Oczywiście Kasia jest wdzięczna wszystkim za okazaną pomoc, wiele razy sama mi o tym mówiła, jak i mogłam to wyczytać z jej tonu wypowiedzi. A co za różnica, czy są to obce osoby? Miała ograniczyć się do sąsiadów? Wydaje mi się jednak, że dobrze postąpiła, bo ja kierując się dobrem moich futer byłabym skłonna zaczepiać obcych ludzi na ulicy. Poza tym tu są ludzie kochający psy - gdzie indziej mogła mieć nadzieję na pomoc... Cały wątek został poświęcony szukaniu Suni nowego domu i jednocześnie rozpaczy kochającej jej dziewczyny, która jednak, jakby nie patrzeć, nie może sama zajmować się psem w pełnym zakresie. Wiele osób ogromnie pomogło i myślę, że to też dało Kasi siłę na walkę o sunię. To tyle w kwestii wyjaśnienia, ja osobiście nie mam zamiaru wracać do przeszłości, bo myślę, że Kasia już coś się napłakała i nerwów straciła na szukanie "mniejszego zła". Quote
Syla Posted February 5, 2011 Posted February 5, 2011 Widziałam Kasię na TV4 chyba, jakiś VIP,ostatnie migawki widziałam, ale jestem pewna, że to była nasza Kasia. Quote
katarzyna.cane Posted February 8, 2011 Author Posted February 8, 2011 Wróciłam, po dlugiej przerwie jestem. W domu mnie nie ma, ale Sonia została i zostanie na zawsze. Jej stan jest nie fajny, przez kleszcze straciła całkiem wzrok, nie chodzi już po schodach, często na coś wpada ale daje rade. Gdy wróciłam do domu na święta po półrocznej nie obecnosci to Sonia poznala mnie od razu i nawet pamieta wszystkie komendy jakie ja uczyłam. Jesem szczęśliwa, że została w swoim domu, ten który zna i właściecieli. Quote
anita_happy Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 podniose bo dziś jak wp otworzyłam to zamarłam! http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Kasia-ma-21-lat-i-wazy-32-kg-Czy-los-oszczedzi-jej-zycie,wid,13995062,wiadomosc.html?ticaid=1d664 Kasia - ja Cie podziwiam drobino Quote
hesia Posted November 18, 2011 Posted November 18, 2011 Kasia - ja Cie podziwiam drobino Ja tez. Kasiu, czesto mysle o Tobie. Dodajesz nam wszystkim odwagi w zmaganiach z codziennoscia! Quote
DORA1020 Posted November 18, 2011 Posted November 18, 2011 Zycze Ci zdrowia Kasiu,bo to niesprawiedliwe,zeby tyle nieszczesc spadalo na jedna osobe. Quote
iwonamaj Posted November 19, 2011 Posted November 19, 2011 Dopiero weszłam na wątek...Trzymaj się Kasiu... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.