Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kupiłam Rambusiowi karmę Renal 7kg za 155zł.
Robię mu kroplówki, ale muszę bardzo ostrożnie, ze względu na serce i wet jest w pełnej gotowości.
Dzisiaj przywiezie nam jeszcze kolejne kroplówki.

A samopoczucie dziadulka bardzo dobre. :)

Posted

Dzisiaj wet przywiózł 5 butelek kroplówki. I znowu 50zł.
Wczoraj wieczorem Rambuś kaszlał, więc nie dawałam mu już drugiej porcji kroplówki, a dzisiaj po konsultacji z wetem, dałam mu połowę tego co wczoraj.
Musimy dojść do takiej ilości, która nie będzie powodowała duszności i kaszlu, a jednocześnie będzie miała sens i będzie wypłukiwała mocznik.
Wet zasugerował, że może warto byłoby pomyśleć o zostawieniu Rambusia na chwilę w szpitalu, żeby mu ustawili ilości leków pod kontrolą lekarską i monitorowaniem poziomu mocznika.
Ale myślę, że na razie spróbujemy w domu, mam nadzieję, że wszystko będzie ok, a po Nowym Roku zrobimy ponowne badanie krwi, żeby sprawdzić czy parametry się poprawiły.
Szpital to duży stres, a poza tym kasa. A, prawdę mówiąc nie znam takiego szpitala, któremu mogłabym zaufać w pełni.

Przyjechała karma, ma nadzieję, że będzie ją jadł.

Przepraszam, że jeszcze nie wstawiłam opisów od weta, ale mam problemy z prądem i włączam kompa tylko na chwilę.
Karmę kupiłam tutaj:
http://allegro.pl/royal-canin-renal-pies-7-kg-kurier-gratis-i1987811506.html

Posted

Bylam na wyjezdzie i dopiero weszlam na watek Rambusia. Przeczytalam wszystko i bardzo zal mi Rambusia ze tak sie rozchorowal . Trzymam kciuki za wyzdrowienie .
Jesli mozna robic wszystkie zabiegi w domu to lepiej zostawiac go w domu, szpital moze byc dla niego zbyt wielkim szokiem, a to mu najmniej teraz potrzebne.

Posted

Na razie z tymi kroplówkami nie bardzo nam idzie, bo Rambuś ma po nich duszności, czyli kaszle.
Tylko jeden dzień udało się, ze było bez kaszlu, ale następnego dnia znowu.
Dzisiaj wcale nie dałam kroplówki, bo już rano kaszlał.
Martwię się, że nie dostaje, ale nie chciałabym znowu przeżyć takiego stanu, w jakim był.

Posted

joaaa napisał(a):
Na razie z tymi kroplówkami nie bardzo nam idzie, bo Rambuś ma po nich duszności, czyli kaszle.
Tylko jeden dzień udało się, ze było bez kaszlu, ale następnego dnia znowu.
Dzisiaj wcale nie dałam kroplówki, bo już rano kaszlał.
Martwię się, że nie dostaje, ale nie chciałabym znowu przeżyć takiego stanu, w jakim był.


o qrczę :-( a co wet o tym myśli?

Posted

Przepraszam, że dopiero teraz piszę, ale dwa razy mi skasowało posty i się wkurzyłam. :angryy:

Rambuś ma się w zasadzie dobrze, ale nie dostaje kroplówek, bo nawet bez nich czasami pokasłuje.
Próbuję złapać dra Niziołka telefonicznie, ale na razie bez efektu.
Rambuś jest teraz bardzo kontaktowy i do mnie, i do psów. Próbuje się z nimi bawić, może to efekt lekarstw, że jest bardziej aktywny.

Martwię się tymi nerkami, może trzeba by było zastanowić się nad paroma dniami w szpitalu. Tylko w którym?...
Nie mam najlepszego zdania o szpitalach w Warszawie.

Wyniki Rambusia:


Posted

Musiałam zamówić nową karmę dla Rambusia, bo mam pewnie jeszcze na tydzień.
Teraz wziełam duży worek, bo bardziej się opłaca, a wcześniej nie myślałam, że tak szybko pójdzie to 7kg.
Kupiłam karmę Trovetu, bo jest dużo tańsza od RC, a rozmawiałam z moim wetem i powiedział, że jest dobra.
Polecana jest też przy niewydolności serca.
http://allegro.pl/diety-dla-psow-trovet-rid-12-5kg-1-puszka-gratis-i2020316709.html

Kosztowała 189zł.
Według moich obliczeń zostało mi 41zł z pieniędzy Rambusia. Leki kosztowały kilkanaście zł, więc ich nie liczę, starczą na ok. miesiąc.
Syla, sprawdź proszę, czy dobrze liczę.
I ile Rambuś ma jeszcze kasy, bo co dalej robimy?
W lutym ma być kontrola u kardiologa.
I co z tymi nerkami, może trzeba by było powtórzyć badania, może na tej karmie wyniki będą lepsze i nie będzie trzeba myśleć o płukaniu kroplówkami.
Tylko to wszystko kasa... :(
Ja, niestety, tak jak pisałam na początku, nie jestem teraz w stanie go finansować, bo mam na swoim utrzymaniu 4 tymczasowiczów i mojego doga, a w hotelu niektórzy mają duże zaległości.
Przepraszam, że się tak uzewnętrzniam, ale się martwię...

Gosia, leki dla Rambusia to enarenal i furosemid, napisałam Ci tez na FB.

Posted

Witam.Nawet jak mnie nie było, to miałam z Joasią kontakt telefoniczny, zresztą bardzo miły.Joasiu miałaś 850 zł.Odjąć od tego:
50 zł - wizyta domowa
50 zł - wizyta domowa
185 zł - badanie kardiologiczne i badanie krwi
130 zł - paliwo
155 zł - renal, 7 kg
50 zł - wizyta domowa
189 zł - karma Trovetu
Kochana, dobrze policzyłaś.Zostało Ci 41 zł.W grudniu, od Bjuta dostałam 5 zł.Zaraz wracam...

Posted (edited)

Bjuta napisał(a):
Sylo! Odzyskałaś komputer!! Ale fajnie! :)


Oby jak najdłużej kochana Bjutko :lol:
Wpływy 4.592,05 zł - Wydatki 4.222,97 zł = 369,08 zł na dzień 08.01.2012
Joasiu, czyli 369,08 - 41 = 328,08 zł
320 zaraz Ci wyślę i nie wiem co dalej będzie.Chyba trzeba zaapelować do dziewczyn wpłacających o powrót do wpłat.Kurcze, nikt się nie spodziewał pogorszenia stanu zdrowia Rambusia.Był u Ciebie na BDT i było fajnie.Wiem, że masz Joasiu też kilka psów na swoim utrzymaniu i nie jest wesoło.Trzeba coś pomyśleć.
U mnie zostanie 8,08 zł, żeby całkiem nic nie było, a Ty Joasiu będziesz mieć 361 zł.Też mnie sprawdzajcie, czy byka gdzieś nie robię.Trzeba by też zmienić tytuł wątku.Coś w rodzaju, że Rambuś chory i potrzeba kasy na leczenie.

Edited by Syla
Posted

Syla,fajnie,że już jesteś!Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku,niech stare biedy zostana w starym!W przyszłym tygodniu wpłacę swoją dolę,żeby dziadeczek nie świecił pustym kontem.Pozdrowienia dla Rambusia i wszystkich cioteczek.

Posted

Rambuś dziś gorzej się czuje, ma duszności, pokasłuje.
Dałam mu leki i czekam, jak się nie poprawi, to chyba będę wzywać weta.
Kurcze, może on ma źle ustawione leki i trzeba by było jechać do kardiologa?...
Będę próbować łapać dra Niziołka telefonicznie.

Posted

U Rambusia był lekarz, bo cały czas miał duszności.
No i dobrze zrobiłam.
Znowu ma obrzęk płuc, ale teraz dr podejrzewa, że może być stan zapalny.
Kurcze, może się przeziębił, bo ostanio wychodził na dłuższe spacery po podwórku.
Dostał antybiotyk na trzy dni, witaminy i przeciwzapalne.
Mam nadzieję, że mu przejdzie.
Zapłaciłam 40zł.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...