Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted





Rambuś zrobił się bardzo miziasty, często podchodzi do mnie i każe się głaskać. Przedtem taki nie był. ;)
Zrobił się też nieco drażliwy do innych psów, wkurza się jak na niego wchodzą.
Mam nadzieję, że nie wynika to z tego, że coś go boli. Nic na to nie wskazuje.
Może towarzystwo jest za bardzo ruchliwe teraz.

Posted

Dzwoniła do mnie joaaa. Nie ma dostępu do internetu.Rambuniek się pochorował.Nie ma temperatury, ale kaszle od 3 dni i dzisiaj już nie chciał jeść.To, na tyle niepokojące, że Joasia wybiera się z Rambusiem, do weta.Mam jej wysłać 500 zł, co z tymi 350oma u niej, uczyni razem 850 zł.Wczoraj w nocy odszedł śleputek oneczek, Burajek.Nie chcę już takich wieści.Rambuś to jeszcze nie taki dziadeczek, powinno, musi być dobrze.

Posted

Syla, dzięki.
Zawołałam lekarza do domu, bo miałam wrażenie, że z godziny na godzinę jest gorzej.
No i miałam rację, okazało się, że to serce, a nie przeziębienie, jak myślałam na początku.
Jest obrzęk płuc, dostał leki, antybiotyk na wszelki wypadek, już w tej chwili zupełnie inaczej oddycha.
No i musimy na cito jechać do kardiologa, umówiłam wizytę na poniedziałek, teraz kombinuję transport.
Jutro mam dzwonić do weta i powiedzieć jaki jest stan, dostałam furosemid i zastrzyki na dwa dni.
Za wizytę i leki zapłaciłam 50zł.

Posted

Rambuś czuje się lepiej, nie ma już takich duszności jak wczoraj.
Będzie dobrze!
Teraz tylko do kardiologa i pewnie dostanie jakieś leki na stałe, bo z tego wynika, że od sierpnia musiało się pogorszyć.
Dziękuję Wszystkim i proszę o trzymanie kciuków.

Posted

Rambuś jakoś się trzyma. Wczoraj było znowu gorzej, więc poprosiłam lekarza, żeby przyjechał.
Był dziś rano, powiedział, że jest lepiej niż było wtedy, przynajmniej można wysłuchać bicia serca, bo poprzednio tak waliło, ze nawet nie był w stanie oznaczyć rytmu.
Dał znowu leki, te same co poprzednio, czyli: Rapidexon, Catosal, Betamox i Furosemid.
W czasie robienia zastrzyków Rambuś chciał go dziabnąć, a wet się ucieszył, bo to znaczy, że czuje się lepiej. ;)
Zapłaciłam 50zł.
Jutro jedziemy do kardiologa, znowu niezawodny kumpel z Wwy przyjedzie po nas.

Posted

U Rambusia już ok.
Pan dr po badaniach powiedział, że nagłe pogorszenie u dziadulka wyniknęło stąd, że zerwały się struny ścięgniste, które mocowały lewą zastawkę i nagle niedomykalność zastawki znacznie się zwiększyła. Gdyby stawało się to stopniowo, to nie byłoby pewnie takiego dużego pogorszenia.
Rozmawiałam z nim i doszliśmy do wniosku, że prawdopodobnie stało się to w nocy, kiedy babulka Lala weszła na niego i on gwałtownie skoczył do niej z awanturą.
I zaraz potem zaczął strasznie kaszleć, nie mógł się uspokoić. No a potem już kaszlał coraz częściej, aż trzeciego dna było już bardzo kiepsko.
Kardiolog powiedział, że wet który był u Rambka uratował mu życie. :)

Teraz Rambuś ma stale przyjmować leki: Furosemid i Enarenal.
Kontrola pod koniec lutego.
Zrobiłam mu tez badania krwi, bo nasz stały wet powiedział, że trzeba po takim nagłym pogorszeniau, a dr Niziołek tez to potwierdził.
Rambuś bardzo denerwował się jak pobierano mu krew i bardzo mocno wtulał się we mnie i chował. Widocznie już ma pełne zaufanie do mnie.
Nawet sie trochę wzruszyłam. ;)

Koszty: badanie kardiologiczne i badanie krwi 185zł, paliwo 130zł, leki ...musze uzupełnić, a komp mi się rozładował, cdn ;)

Posted

Są wyniki Rambusia, nie jest dobrze.
Coś się dzieje z nerkami, jest za niska glukoza.
Jeszcze będzie wynik jonogramu, bo zapomnieli zrobić, dobrze, że zadzwoniłam w porę i jeszcze mieli krew.
Na szybko rozmawiałam z wetem prowadzącym(moim, u którego był w sierpniu), powiedział, żeby zamówić karmę nerkową i należałoby zrobic usg; trzustka, nerki, wątroba.
Mówił, że przydałyby się kroplówki, ale raczej pod kontrolą lekarza, bo serce.
Prześlę mu wyniki na maila i popatrzy na spokojnie, i jeszcze ten jonogram.
Jutro zadzwonię do dra Niziołka i poproszę o popatrzenie na badania.

A Rambuś czuje się świetnie, szuka jedzenia. ;)

Wkleję Wam wyniki i opisy od weta, tylko chwilę cierpliwości, bo mi prąd siada.

Posted

Syla prosiła o przekazanie, że do nowego roku będzie odcięta od neta (padł nowy dysk po raz kolejny). Syla ściska wszystkich świątecznie i tęskni za nami!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...