Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 404
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kometka uwielbia hasac po trawie, a jak jest mokra to nawet więcej radości :)

Metka bała się kąpieli, a w jeziorze śmigała, że aż miło :)

A i zapomniałam napisac, że we wtorek od 15 Metka nie może jeśc, a w środę sterylka ... :scream7:

Posted

Byłam z Kometą u weta na tą sterylke, ale okazało się, że weterynarz ma urlop i mam dopiero dzwonic za dwa tygodnie (ale to nawet lepiej) :D zaraz wyjaśnię dlaczego ...


Przy okazji jak szłam z papugą do weterynarza (mojego zaufanego,do którego chodzę od kilkunastu lat) to wzięłam Metkę, bo miała od rana cały ciepły brzuszek i nosek ...
Obejrzał tego "guza, nowotwora" i okazało się, że to nie jest ani to, ani to :) To jest ciąża urojona !!!
Dostała zastrzyk (lek przeciwbólowy, bo ma stan zapalny), i ma przez pięc dni zażywac Uromil, a w piątek kontrola i dostanie jakiś antybiotyk (nie pamiętam jaki :()
A dlatego ma powiększone brodawki, bo ma w nich mleko ! Mam jej w ogóle nie głaskac po brzuszku, bo będzie miała jeszcze większe ...
Okazało się również, że gdyby była dzisiaj sterylizowana, to przez tą ciąże miałaby na brzuszku paskudną ranę, która dłuuugo by się goiła :/


Więc Kometka oprócz sterylki nie będzie musiała miec żadnych zabiegów, bo wszystko wyleczymy lekarstwami :)
Całe szczęście ...

Posted

To specjalnie dla Ciebie zdjęcia z dzisiejszego spacerku :) Tradycyjnie robione w lesie ...

Te zdjęcie jest wyjątkiem :evil_lol:



Takie tam jak sobie biegała :cool3:



Nie wyszła tu może pięknie, ale widac efekty tej ciąży ... :roll:



Tak Kometka, tam Ci uciekła sarenka :lol:



Siedziałyśmy i odpoczywałyśmy, a Metka siedziała mi na bucie ( :oops: ) i obserwowała okolice

Posted

yyy siedziała sobie koło krzaczka ? Nie wiem co chciałam osiągnąc poprzez to zdjęcie :evil_lol:



Przepraszam bardzo, ale ja tu widzę kota na zdjęciu nie psa :diabloti:



A tutaj jakoś wyszła taka ... taka ... duża ... Chyba ma coś z dobermana



Siedziałam i żebrałam



Nie mogłam się powstrzymac, żeby pokazac to zdjęcie :loveu: wyszła tu jak jamnik ! :evil_lol:



Koniec :icon_roc:

Posted

Byłam w ten piątek u weta ... :)

Znowu dostała ten zastrzyk przeciwbólowy. A ten antybiotyk to Galastop. Kupiłam jeszcze jodyne, żeby "myc" jej te brodawki ...

Jutro znowu weterynarz ;/

Posted

Ok. Więc byłam już u weta :/ Dostała ostatni zastrzyk :) Ale niestety musi chodzic w kaftaniku do końca laktacji, a to może potrwać nawet pół roku ;/

Posted

Haha wiecie co ? Życie to jedna wielka komedia :D

Siedzę na komputerze, jest 13.30, patrzę na film a Kometa jakoś się dziwnie zachowuje. No dobra patrzę dalej. Zaczęła piszczeć, no to podeszłam. Oo szczeniaczka urodziła ...
Od razu jadę do weta, bo nie wiedziałam co robić ...
Mam jej dać spokój, jeszcze powinna urodzić z dwa ...
Godzina 14.40 kolejny ...
Boże ... 7 psów ... I reszta w drodze ...
Nie uśpię ich, za nic, nie mogę kogoś pozbawić życia (zwłaszcze jeśli nawet nie wie jeszcze co to życie), nawet gdybym miała mieszkać w samochodzie...

Jeszcze będzie rodzić... Mam kilka zdjęć, potem wrzucę...
Dwaj chłopcy, jeden taki czarny z białym żabocikiem, drugi ni to czarny ni szary ...

Przepraszam, że tak bez ładu i składu, no ale człowiek jest w szoku...
Adoptujesz psa z nowotworem, potem się okazuje, że to ciąża urojona (człowiek się uspokaja), a za dwa tygodnie podczas seansu znajdujesz psa z szczeniakiem świeżo po porodzie... Po prostu ręcę opadają i w sumię koniec z wakacjami i witajcie nieprzespane noce ...

Pozdrawiam

Posted

Nie, jednak teraz dodam te kilka zdjęć, bo na razie "świeża" rodzinka śpi i mam spokój przez jakiś czas... Z góry przepraszam za jakość, zdjęcia robione z komórki ...


To jest pierwszy szczeniaczek, chłopczyk, jego pierwsze chwile na tym świecie ...


Tu jak jechałam z Kometką i jej synem ( :D ) do weterynarza


Nadal jechałam ...


Naaadal jechałam ...


Reszta zdjęć poniżej

Posted

A tu zdjęcia z porodu :)

Znowu pomagałam małemu, ale tym razem w rękawicach ... Tu świeżutko po porodzie


Tu Kometka czyściła go ...


Tu czekały grzecznie na ręczniczku, aż posprzątam im miejscówe


A żarłokami są po mamusi :)


Jak porobię więcej zdjęć to wkleje, albo jeśli kolejny przyjdzie na świat to też wkleję ... Czyli i tak jakieś wrzucę :D
Jeszcze muszę pomyśleć nad imionami

PS. Już jeden jest zarezerwowany dla córki (przyjaciółki) od mojej mamy :)

Posted

Boże, ale ja się zupełnie nie spodziewałam tych szczeniaków... Jakoś bym się przygotowała, a tu co ??

Na jednego szczeniaczka mam już rezerwacje, a dla reszty niestety trzeba będzie szukać (o ile się żywe urodzą) ... Ale to tak za dwa, trzy miesiące je dopiero wydam, żeby biedactwa mamusią się nacieszyły, no i mamusia nimi :D

Posted

Piękne maleństwa :)

Też się właśnie zastanawiałam, co to za weterynarze, że ciąży nie rozpoznali! Zastanawiający jest też fakt, jak zaszła w ciążę? W boksie była z psami wykastrowanymi, może na spacerze? Ale to trzeba być naprawdę ślepym, żeby nie zauważyć drugiego psa... I Asia tego pilnowała. Może jak Kometa w czerwcu wychodziła z kimś innym. Może wtedy?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...