Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mysza2 napisał(a):
Tego nikt nie przewidzi, każdy zabieg niesie ryzyko nawet dla młodego organizmu.
Moim zdaniem jest sens zrobić to u Ciebie na miejscu. Koszt ok 150 zł chyba o ile dobrze pamietam. Pytałam u mojego Weta w Dąbrowie , powiedzieli mi 150-170. Więc chyba cena też jest ok.
Niech inne cioteczki tez się wypowiedzą.


Ciachać erotomana i już. Kiedyś pisałam zeby razem z nogą, ale wiem ze weci nie chcą przy trudniejszych zabiegach...

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

reszta ciotek milczy :):)
Hej cioteczki, nie możemy w 3 osoby zdecydować bez założycieli wątku, a nie ma co tego w nieskończonośc odwlekać.
Proszę wypowiedzcie się

Posted

Ja myślę żeby mu na miejscu kastrację zrobić , po co go włóczyć , pewnie że jest różnica w cenie, ale jak do tego dodać koszty transportu to będzie ona minimalna . A ryzyko w takim wieku zawsze jest i u każdego weterynarza , tym bardziej że niedawno przeszedł poważną operację . Ale na to nikt , nie jest w stanie nic poradzić i cokolwiek by się miało dziać , to się będzie dziać czy tu czy tam . Ryzyko zawsze istnieje , a jak on taki kasanowa to powinien być wykastrowany żeby mu poprawić komfort życia. No i tym biedaczkom molestowanym też ;)

Posted

Tofik zadomowiony na dobre, to wspaniały cierpliwy pies, nie rozumiem dlaczego jeszcze nie ma domu? Jeśli chodzi o kastrację to byłaby ona już w tym tygodniu więc proszę o ostateczną decyzję. Jeśli będzie ona na TAK to bardzo proszę Mysza2 przelej za pobyt Tofika za sierpień plus za kastrację razem. Na dzień dzisiejszy cena za kastrację około 150 zł ale myślę, że jeszcze coś utarguję :-)

Posted

ULKA12 napisał(a):
Ja wstępnie umówiłam Tofika na kastrację na niedzielę. Ale bardzo proszę o potwierdzenie bo jakby co to jajek nie da się przyszyć :-)

Nie da się ukryć że się nie da :):):)
No to ciachamy biedakowi

Posted

andegawenka napisał(a):
....a w Poznaniu sucho?


wczoraj rozpadało się, a akurat z meżem byliśmy na spacerze z naszą sunią ;) ale schroniliśmy się w pobliskim markecie, moja Miśka jest taka śliczna, ze zaden pracownik nie miał chyba serca wyprosić ją:)

Posted

Aliszcze napisał(a):
wczoraj rozpadało się, a akurat z meżem byliśmy na spacerze z naszą sunią ;) ale schroniliśmy się w pobliskim markecie, moja Miśka jest taka śliczna, ze zaden pracownik nie miał chyba serca wyprosić ją:)


U nas w nocy była burza z ulewą, ale my mieszkamy na wyżynie.....o podtopieniach z Bystrzycy nie słyszałam. Gorzej że spłonęła część baraku z butami na Majdanku (obóz koncentracyjny)

Tofik oczywiście, Tofik,Tofik,

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...