Kasie Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 Takie gubienie futra nazywa się WIOSNA Zapraszam do oglądniecia mojego domu: wszędzie fruwają kłaczki. Na jakość sierści bardzo dobrze robi biotyna. Chyba w każdej postaci. Moi rodzice dopytują się ciągle o Dunajka. Moze byście sie wybrali w któryś weekend do Swoszowic? Quote
biserka Posted March 29, 2007 Posted March 29, 2007 Kasie napisał(a):Takie gubienie futra nazywa się WIOSNA Zapraszam do oglądniecia mojego domu: wszędzie fruwają kłaczki. Na jakość sierści bardzo dobrze robi biotyna. Chyba w każdej postaci. Moi rodzice dopytują się ciągle o Dunajka. Moze byście sie wybrali w któryś weekend do Swoszowic? Dzięki za podpowiedź, już zamówiłam odpowiedni specyfik w psim raju :-) Bardzo chętnie wybierzemy się któregoś dnia, choć niestety, niewiele zmieniło się u nas w kwestii transportu. Nic w zasadzie ;-) Ale to można jakoś załatwić, więc pewnie - do zobaczenia w jakiś ciepły weekend. Quote
mojamisia Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 Jaki śliczny Dunajek! A co do sierści,to normalne. Nasza Fela(przygarnięta 2go stycznia) najpierw nie miała prawie nic(szczególnie po pierwszej kąpieli) a potem zaczął się z niej robić "niedźwiedź" Baliśmy się,że jak nie zacznie "wyłazić" to latem się ugotuje w tym futrze! Tydzien temu "ruszyło"-zaczęła zrzucać sierść. Po prostu,dobre jedzenie powoduje regenerację sierści,a teraz to wszystko musi się wymienić na nowe. A ha Fela też jest podhalanką po przejściach. Pozdrawiamy! Quote
biserka Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 Dziś zdjęcia z niedzielnego spaceru :-) Ściskam i pozdrawiam! Już za miesiąc, 20 czerwca, minie rok, odkąd Dunajek z nami mieszka :) Quote
biserka Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 I jeszcze balkonowo... No kto, kto ma takiego pięknego ZEZA? :) Quote
Camara Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 Biserko - jeszcze raz się pytam co zrobiłaś z Dunajem :mad:- ten pies na zdjęciu w niczym Dunaja nie przypomina :crazyeye: :cool3: czy możesz przysłać mi te fotki - trochę większe na maila [email protected] ostatnio jak byłam z Eni (wyglądała tylko ciut lepiej niż Dunajek) u dr. Derkowskiego to pytał mnie o Dunaja. Obiecałam, że pokażę mu nowe zdjęcia... tylko się zastanawiam, czy uwierzy że to on :roll: :p Quote
Kasie Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 Ja też nie mogę uwierzyc że to jest to 7 psich nieszczęść. Mamy namacalny przykład jak to dobrobyt wpływa na psa ;) A jak z jego zachowaniem? Nadal jest "władczy"? :cool1: Czy sprawia jakieś problemy? Quote
biserka Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 Cieszę się, że Wam się Dunajek podoba - szczerze mówiąc do niedawna jeszcze miałam obawy, czy na pewno dobrze się rozwija - ciągle miał zapadnięte boki i wystające żebra... Ale nie szaleliśmy z jedzeniem, od początku dostawał takie same porcje, bo jak wiecie, tak naprawdę Dunaj jest w stanie zjeść każdą ilość - i to się w nim już chyba nigdy nie zmieni :) A jaki sprytny się zrobił! Doskonale wyczuje, kiedy musimy np. nagle wstać od stołu i wtedy.... ;) Ileż to już potraw zginęło w ciągu sekundy w jego paszczęce! Ostatnio dorwał 1/3 czekolady i zjadł ją nieomal z papierkiem... Tak więc boczki są już zaokrąglone, chód, wydaje mi się, bez zarzutu. Niedawno spotkałam pana, który w moich okolicach chodzi z owczarkiem podhalańskim (może to mąż którejś z forumowiczek? oprócz psa ma także kota) i wyobraźcie sobie, zapytał się, ile lat ma Dunajek, bo sądząc po tym jak chodzi i się porusza, musi być jeszcze bardzo młody! Wg tego pana w chodzie Dunajka nie ma nic niepokojącego i daleko mu jeszcze do dysplazji itp. Chyba rok temu nie byłby tego taki pewny... :) Co do zachowania i dominacji - bywa różnie. W domu nie ma się na co skarżyć, choć oczywiście gdy przyjdzie do nas ktoś niespodziewanie, zamykamy Dunaja w pokoju i dopiero po jakimś czasie, gdy gość już siedzi, wypuszczamy brytana. Przyjeżdża do nas raz na jakiś czas, na kilka dni, moja mama i Dunaj ją całkowicie akceptuje. Gorzej jest na spacerach, baaardzo muszę się pilnować. Piszę "muszę", bo jednak przed Wojtkiem Dunaj czuje większy respekt i Wojtek raczej nie ma z nim problemów. Choć i ja staję się bardziej stanowcza. Choć mogę sobie wyobrazić, że dość zabawnie wygląda, gdy ja, ważąca 50 kg, przygniatam do ziemi ujadającą bestię ważącą kilogramów 40 ;) No, ale wolałabym, żeby nie wyginęli wszyscy mieszkający w okolicy rowerzyści... Oczywiście bardziej zajadły jest Dunaj w "swojej" okolicy. Gdy zapuszczamy się dalej, jest bardzo, bardzo grzeczny. Nawet nie zwraca uwagi na inne psy. Za to koty... uwielbia! Nasza ulica opanowana jest właśnie przez stada maluszków. Ostatnio jeden z nich leciał za Dunajem niemal do samego domu krzycząc: tata, tata! :) Podobnie rzecz się ma z pewnym jamnikiem. Rzuca się miłośnie na Dunaja (to suczka), przednimi łapami wali go po pysku, a Dunaj reaguje tylko kręceniem ogona :) Zdjęcia prześlę, oczywiście! Pozdrawiam! b. Quote
Kasie Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 Wiesz biserko, czytam Twoją relacje i przypomniała mi sie inna rocznica: prawi rok temu o tej porze Dunaj zdychał: ilekroś spróbował się podnieść to się przewracał. Nie wiedzieliśmy co sie dzieje, było z nim kiepsko. To, że przezyje było po nim widać, taka wola walki jaka była w tym psie! Ale nawet nie mogłam przypuszczać,ze trafi do takich Ludzi jak Wy! Tak się cieszę, że jednak nie sprawia Wam wielkich trudności. I mam nadzieje, że się wkrótce spotkamy. MOże w dolinkach podkrakowskich? Quote
mojamisia Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 Wszystkiego najlepszego z okazji Rocznicy drugich narodzin Dunaja!:loveu: Jak pięknie czyta się takie opowieści!:multi: Dunaj wygląda ślicznie,jest Waszą najlepszą "Wizytówką":lol: Quote
Frotka Posted May 23, 2007 Author Posted May 23, 2007 Wszystkeigo najlepszego, urodzinowo i nie tylko:tort: :BIG: :new-bday: :bday: Pies przepiękny! Widać jak ogromną pracę w niego włożyliście. Quote
biserka Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Witam po przerwie :-) Dziś w "Dzienniku Polskim" można przeczytać o Dunajku - pretekstem jest oczywiście wczorajsza akcja na Rynku. Przepraszam bardzo za nieścisłość, to oczywiście do Kasi Dunaj trafił ledwo żywy, a nie do mnie. Ale reszta się zgadza i mam nadzieję, że choć odrobinę przyczyniliśmy się z Dunajem do powodzenia akcji. Przyznam się Wam, że nienawidzę publicznych występów, ale tym razem po prostu rano wstałam i poczułam, że muszę pójść na Rynek i zaprotestować. Szukałam wzrokiem znajomych twarzy, ale byłam dość wcześnie, tak koło 12, i jeszcze nie było wielu osób. Pozdrawiam serdecznie (najnowsze zdjęcia wkrótce) b. PS Tak sobie ostatnio patrzę na Dunajka, na jego zabawy z Maniusiem, i zwyczajnie się rozklejam. Strasznie dobry piesek się z niego zrobił. Może okoliczne psy i ich właściciele mają inne zdanie ;-) ale w domu Dunajek to prawdziwy skarb, niezwykle spragniony kontaktu z człowiekiem, podsuwający łeb do głaskania i nawet próbujący wdrapywania się na łóżko (o. niedoczekanie!). Dziękuję Wam raz jeszcze za tę kupę białego futra (dziś z odcieniem pomarańczowym, gdyż Dunaj dziś na spacerze pokrył się dziwną chmurą pyłu). Quote
Camara Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 a wiesz Biserko, że jak 2 tygodnie temu byłam z Boną (też podhalanką) u Pani Magdy Hejdy w programie to pytała się o Dunaja. Pamięta go doskonale - nagrywała u Kasie program - zaraz po tym jak przywiozłam go z Frotką do Krakowa. Oczywiście wysłałam jej zdjęcie "nowego" Dunajka - którego nikt by nie rozpoznał porównując jego wizerunek z tamtego okresu. Chyba Cię myślami "wywołałyśmy" na rynek :cool3: Quote
biserka Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 No popatrz. A ja, gdy zobaczyłam p. Magdę, odważyłam się i do niej podeszłam. Powiedziałam, że Dunajek był kiedyś u niej w programie i go pamiętała dobrze - teraz już wiem, dlaczego ;-) Chyba powinnyście oglądać w czwartek Kundla... b. Quote
Camara Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 oczywiście, że będę oglądać :p doczekać się nie mogę!!! nie mogę znaleźć tego artykułu w Dzienniku, na której stronie??? Quote
lupak Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 Czy dobrze usłyszałam, że Dunaj będzie jutro w Kundlu ? Oczywiście nie w ogłoszeniach ;) Quote
Camara Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 [quote name='biserka']I co? Podobał Wam się? :-)[/quote] i to JAK :loveu::loveu::loveu: Quote
biserka Posted October 8, 2008 Posted October 8, 2008 Witajcie Dziś, po krótkiej, ale naprawdę ciężkiej chorobie, odszedł Dunajek. Zdiagnozowano u niego wstępnie, na podstawie wyników, usg i rentgena, raka wątroby. Zanim doszło do operacji, Dunajkowi przestały działać nerki. Mimo wielu lekarstw i kroplówek, bardzo, bardzo złe wyniki nie poprawiły się i doszło do mocznicy. Dziś Dunajek umarł. Uważam za cholernie niesprawiedliwe, że po tylu cierpieniach jakich doznał, nie zasłużył sobie na dłuższe i lepsze życie. Wyrzucam sobie, że te dwa lata z kawałkiem, to stanowczo za mało. Dziękuję, że dzięki Wam Dunajek do nas trafił. Pozdrawiam, biserka Quote
PaulinaT Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 Współczuję... :( Przeżył z Wami najszczęśliwszy swój czas. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.