Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Agnezia napisał(a):
szkoda, że to tak daleko bo z chęcią bym kolanek użyczyła i poznała Totisia;)



hehe :)

jak sadze, bedzie moim cieniem. psy na dt laza za mna nawet do lazienki ;/ podgladacze

On taki biedny bedzie na poczatku :((((

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

kora78 napisał(a):

ktos musi w aucie jechac poza kierowca, by trzymac Totika,zeby sie nie przewracal. ja mam w tym wzgledzie ograniczone mozliwosci, bo dziecko niancze... wlasne. musialabym zastepstwo znalezc, a to malorealne...


A u mnie może być mało realne wolne w tym samym dniu co kolega... Dowiem się jutro w pracy
No i Montka musiałabym Ci podwieźć do niańczenia, bo 9-10godzin to on sam siedzieć nie będzie

Larę bym z chęcią odwiedziła, niby tak blisko........ Do Częstochowy mamy 250km a do Radomska jednak 50km dalej, no i czasowo nie wiem jak się wyrobimy. A na 5minut bym pewnie nie zajrzała, tylko dłużej, no nie wiem

Posted

ale pozniej nigdy specjalnie dla samej Lary nie pojedziesz. okazja wiec idealna.

Monti oczywiscie milo widziany :) tylko wprowadzenie Totika dopiero po wyjsciu Montiego, bo Monti jest niedobry.

Posted

tak, tylko o to :)
zeby mi Totisia nie stresowal na wejsciu jakims warczeniem.

nie mogliby sie widziec.
tylko czy zapach Montiego aki swiezy, nie bedzie Totika draznil w nowym domu? tyle stresow, zapach psa, a psa nie ma...? :(

bede wieczorkiem, uciekam

Posted

Kapsel napisał(a):
Dlaczego Koruś, Monti niedobry, chodzi o to że nie lubi psiaków? :razz:


Oczywiście że psiaków i tylko psiaków, bo ludziska to on wszystkie kocha:loveu::loveu::loveu:

Posted

marta0731 napisał(a):
Oczywiście że psiaków i tylko psiaków, bo ludziska to on wszystkie kocha:loveu::loveu::loveu:

Jasne, to tak jak mój, z tym że mój ma swoich wrogów i wtedy ło matko.... ale kocha za to szczeniaczki wszystkie!!!

Martuś to wiadomo coś będzie dopiero jutro, tak? czy pojedziesz z kolegą? :roll:

Posted

Kapsel napisał(a):

Martuś to wiadomo coś będzie dopiero jutro, tak? czy pojedziesz z kolegą? :roll:


Ktoś pojedzie na pewno, musi ;)
Tylko jutro będę wiedzieć- czy mogę ja, czy Kora musi wykombinować jednak opiekę dla dziecka, żeby ona mogła jechać. Zobaczymy

Będzie dobrze Kapselek, nie stresuj się:glaszcze:

Posted

Jejku jaka mila wiadomosc wczoraj nie wchodzilam bo z malym siedzialam caly czas i nie chcialam sie bardziej dolowac ze zaraz Toti nie bedzie mial domu.. a tu prosze !! JUPI!!! Aj jak sie ciesze!! to mnie podnioslo na duchu

Posted

Anastazja2009 napisał(a):
Jejku jaka mila wiadomosc wczoraj nie wchodzilam bo z malym siedzialam caly czas i nie chcialam sie bardziej dolowac ze zaraz Toti nie bedzie mial domu.. a tu prosze !! JUPI!!! Aj jak sie ciesze!! to mnie podnioslo na duchu


Dokładnie, tacy ludzie jak Wy Kochani,:loveu::loveu::loveu: jak Kora:buzi: i Marta :buzi: (to sa siostry) dodają wiary w człowieka!!!

Posted

we wt tez jedzie do wrocka na 11.30 i nie moze przelozyc
moj maly spi w poludnie, zawsze w swoim lozku. stawiam na poczucie bezpieczenstwa.

Marta, jak J. sypia? moze pojedziemy o swicie????? albo po 15stej....

Posted

mamy ustalone:
jak Marta nie da rady wziasc urlopu, to jade ja z J. o 12stej wyjazd.

a moze od razu byloby lepiej, zebym na pewno ja jechala??? po co wprowadzac Totikowi obca babe, a pozniej znow nowa obca babe. Gdyby mnie Totik poznal juz w aucie, na samym poczatku swojej nowej drogi, byloby chyba mu lzej... sadze, ze tak. mam racje?

cieszyc to ja sie bede, jak go zobacze juz :)

Posted

Weszłam sobie przez banerek. Myślałam,ze będzie smutno, a tu proszę:lol:
Powodzenia pieskowi zyczę. Bokser był dawno, dawno temu moja pierwszą psia miłoscią.
Kolega taty miał, a ja go ciagałam w odwiedziny...:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

savahna napisał(a):
Weszłam sobie przez banerek. Myślałam,ze będzie smutno, a tu proszę:lol:
Powodzenia pieskowi zyczę. Bokser był dawno, dawno temu moja pierwszą psia miłoscią.
Kolega taty miał, a ja go ciagałam w odwiedziny...:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Witaj Savahna!!! :multi::multi::multi:
Miłość do boksera nie przechodzi nigdy. Jak raz się zakochasz, juz po Tobie!!!:smile::smile::smile:

Posted

dzwonilam do wlascicielki totika
umowilam sie na jutro n 16sta.
wrocimy w nocy kolo 22giwj. nie wiem,czy bede miala moc tu wchodzic. marta bedzie pisac, na pewno, jak juz go odbierzemy. bedzie musiala ;)

Posted

Jak goły????? Ja dostane apopleksji za chwilę :placz::placz::placz:Pzrecież była Domem Stałym, nawet gdyby, w co trudno mi uwierzyć, to nie mogła mu kupić obróżki???

Posted

Totik grzecznie zostaje sam z sunia w domu. ale jest to rzadko, bo jak pani jest w pracy to psy siedza zamkniete na podworku, bo jeszcze jest cieplo. a jak pada deszcz to je babcia do domu wpuszcza, bo klucze dostaje specjalnie na to.

suchym pai karmi minimalnie, bo gotouje im mieso.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...