Kapsel Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 Chyba nie musi takiej jeść, ale je.... co ja juz wypisuję to świat nie widział. :shake:Germaine mu zawsze zamawiała w Krakvecie i dostarczali pod wskazany adres. Jestem cała rozdygotana ta sytuacją, :smile::smile::smile::smile::smile: Płacz przeradza się w uśmiech od ucha do ucha :multi::multi::multi::multi: Koruś :buzi::buzi::buzi: Ty Mój Skarbeńku :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Ninuś, ja tez już przestaje ufać tak bardzo, jak jakiś psiak idzie do domu stałego... to długo myślę i cały czas boję się że znów wróci... nawet aktualizacje z drżeniem serducha czytam. :roll: Quote
Kapsel Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 kora78 napisał(a): i doczytalam,ze zacma sie zaczyna. mialam na dt 2 tyg psa z jaskra. oko wtedy boli :( U mojego parę lat temu wet mówił, oj zaćma się zaczyna.... miał wtedy z 5-6 lat??? jak oglądał Garncarz (miał 11 lat) to mówił mi początek zaćmy.... Quote
sauatka Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 wchodzę, a tu takie wieści ;D strasznie się cieszę! :) Quote
kora78 Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 jestem sobie juz, wieczorowa pora. zawsze o tej porze beda wisci o Totiku, jesli do nas trafi :) i fotki co kilka dni, bo nienawidze ich zgrywac i wklejac. lubie za to, jak sie z nich Kapsel cieszy :) to taka radosna radosc ;) Opowiem Wam, jak to bylo. Meczylam tz o Totika wczoraj, az poszedl spac obrazony. Dzis atakowalam co rusz. Jak gral w poludnie na konsoli, troche sobie gadalismy, pokazalam mu chylkiem najpiekniejsze foto Totika, zerknal okiem, powiedzial: no. I cisza, gra dalej. Pozniej mowi: no pokaz go. Od razu wiedzialam,ze o psia chodzi. A akurat pisalam pm do Kapsia, co bedzie z biednym Totiniem. Szybko wyslalam i wchodze pedem na watek Totika, zeby mu wszystkie fotki pokazac. Chwile pogadalismy o jego slepocie i historii. Znow cisza, zmiana tematu. A tu za chwile: bierz go. Ja: co??? Wez se go, bo mi zyc nie dasz. Ale radosc!!!!!!!!!!!!!!! :)))))))))))))) Robilam dzis na obiad nowe danie, nieznane mi, latalam od garow tutaj, zeby zobaczyc, co mi odpisze Kapsel, na pm- biore go! chcialam zobaczyc, wredna jedna, jak sie Kapsio nie moze polapac, robi wielkie oczy, z nadzieje, ze chodzi o to, co wiecie. A Kapsla nie ma i nie ma. Wiec tutaj cos napisalam, jakas *******e0 tez nikt sie nie polapal :) Chcialam, by matka chrzestna Totika wiedziala pierwsza. Pisze jej pm szerokie, ze jej nie ma, to sobie ide. A ciotka odpisuje= co?????????? :D Opisalam wszystko, ciotka podala to tutaj. I tyle. Zadnej zmowy nie bylo. Tylko szatan sie we mnie odezwal, bo chcialam zobaczyc radosc Kapselka, w tym samym czasie, a nie dopiero po wlaczeniu kompa wieczorowa pora :D Zaraz podam watki psiakow moich z dt, pokaze fotki mojego domu. Ustalimy ogolne zasady dt, moze cos z transportem wymyslimy. Czekajcie, bo musze moje watki obskoczyc. Quote
Kapsel Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 MÓJ TY CUDOWNY TOTICZKOWY TYMCZASIKU :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2: Wszystko co napisała Kora, to jest Święta prawda, ale mnie przetrzymałaś, a ja byłam bliska załamania i rezygnacji. Odechciało mi się wszystkiego :shake: Kora przywróciła mi wiarę w ludzi, dzięki Koruś:Rose::Rose::Rose: Ja pamiętam jak Kora miała na tymczasie boksię, byłam zachwycona jej opieką i troskliwością. Opisy i zdjęcia dawała codziennie, to tez wymagało wysiłku. Przecież jest dom na głowie, mąż dziecko, pies. doskonale wiem jak to wygląda, a wieczorem nie ma już sił czasami na umycie się. Kora ze wszystkim dała sobie radę celująco. szanuję ją za to bardzo i dlatego nie mogłam sobie nawet lepszego Domku Tymczasowego wymarzyć dla mojego synusia :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Cuuuuuddddoooowwwwnnnnniiiiieeeeee :kiss_2::kiss_2::kiss_2::kiss_2::kiss_2::kiss_2::kiss_2: Quote
Alicja Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 ło ja Cię ..udało się TZta zmolestować :multi: kora ale masz sposoby ;) Kapselku nie umieraj ;) Cioteczki boxiowe podnoście bazarek proszę :modla: http://www.dogomania.pl/threads/196195-Bazarek-r%C3%B3%C5%BCno%C5%9Bci-do-20-listopada-do-godz.-20.00/page4 Quote
kora78 Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 Alicja napisał(a):ło ja Cię ..udało się TZta zmolestować :multi: kora ale masz sposoby ;) upierdliwoscia ;) Quote
Kapsel Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 Koruś, a Marta wie??????? :smile::smile::smile::smile::smile::smile::smile: Quote
kora78 Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 chyba nie... nie bylo jej dzis na dogo jeszcze kontaktu dzis nie mialysmy. chyba zaraz zadzwonie do niej :) Kapsiu ,dzwonilas dzis do Totika? do kiedy on ma ten czas? cos nowego wiadomo o nim w ogole? co z transportem? w tym tyg tz bedzie jechal do opola, ale wstepna odpowiedz, jak zwykle- NIE. co zrobimy? Quote
Kapsel Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 Germaine miała dzwonić, bo Pani i miała wszystko się wypytać. Z tego co Pani mówiła to zostało 4 dni. Co do transportu, jeśli Twój TZ mówi nie, to będziemy działać. Może Agnezja nam pomoże, może Nombre, może Kamila? Zaraz będę działać :smile::smile::smile: Quote
andegawenka Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 kora78 napisał(a):Kapsio, juz wie. chyba Ją zamurowalo....... :D ...tu zatrzymałam oddech żeby nie zapeszyć....bałam się nawet myśleć co myslę:eviltong: bo to był bardzo dziwny post;):Cool!::bigcool::lilangel::jumpie::cool2::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: Quote
hecia13 Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 kora78 napisał(a):upierdliwoscia ;) Eh... żeby tak mojego można... ale im bardziej ja jestem upierdliwa, tym bardziej on jest na nie... Quote
kora78 Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 no moj wlasnie tez, bo kiedys to razem bysmy cala watache psow do domu sprowadzili. a ze ja wiecej i wiecej, to on coraz bardziej na zaden, zaden. nigdy :( Quote
Kapsel Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 Rozmawiałam z Martą :smile::smile::smile::smile: Jutro porozmawia z kolegą, może pojadą razem po synusia :):):) Quote
kora78 Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 a wiec, dla niewtajemniczonych: tutaj Szela, 2 tyg na dt, po kwarantannie w schronie, przed sterylka w schronie www.dogomania.pl/threads/191135-Szela-miniaturka-boksinki-została-Warszawianka-)/page24 tutaj Morus, jakiego sobie przywiozlam az ze Swarzedza- moja druga miloscia sa kudlacze www.dogomania.pl/threads/187862-Morus-staruszek-polslepaczek-mix-petit-baset-ze-swarzędzkego-schronu-juz-w-ds tutaj Aron, jakiego znalazlam szukajac psa, ktory zwial mi z dt i wrocil do poprzedniego ds! na sasiedniej dzielnicy, rzut beretem www.dogomania.pl/threads/181719-szalony-kudłacz-niesforny-Aron-w-ds tutaj Pudi, jaki mi zwial wlasnie z ogrodu... e nie ma Pudiego... watek scisle tajny. tylko na pm tutaj pierwsza dtowiczka, Szczotka, tez krotkie dt i problematyczny ds www.dogomania.pl/threads/174158-Kudłata-i-malutka-Szczotka-w-ds-potrzebuje-pieniędzy-na-operację a tutaj ostatni dt, pierwszy szczeniak, majacy jechac do mysłowic, bingo, 2 tyg na dt www.dogomania.pl/threads/193415-Bingo-półroczny-szczeniaczek-szuka-kochającego-domku/page10 no i kilka kilkudniowych lub kilkugodzinnych, w oczekiwaniu na transport ze schroniska do ds, jaki mdomki na dogo znalazlam. dt domowe i ogrodowe to zawsze byly, bo tz na ogrod sie zgadza, na dom nie. Czasem lepiej ogrod i ja, niz schroniska nastepne lata. Moje warunki. mieszkanie 40m kw, budynek 5ciorodzinny. jedni wredni sasiedzi, przez ktorych kojca nie moge zrobic dla schroniszczakow :( ogrod do podzialu na 4 mieszkania, kazdy ma swoj kawalek- ja mam ogrodzony plotkiem, plus polowa jest ogolnouzytkowa plus ja mam jeszcze 20m kw od ulicy, ogrodzone wysoko, ale z jedna dziura, przy furtce wewnetrznej na szczescie. Pudi, ktory mi uciekl, przecisnal sie pod brama wjazdowa dla auta. Morus robil podkop koło tuji pod siatka. poki co, nie pracuje, ale szukam powoli. TZ pracuje, mamy synka 2letniego, ktory kocha zwierzatka wszelkie, nawet robaki (jedna glizde zatlukl lopatka od piasku...), ale nie zawsze rozumie, co wolno, a co nie. Zywienie podstawowe zapewniam sama, ale jakies specjalistyczne, niestety nie. Leczenie za kilkadziesiat zlotych pokrywam, ale za kilkaset juz nie :( Mieszkam w bardzo spokojnej okolicy, to ulica spacerowa okolicznych psow. Jest duzo kotow na ulicy, ja jednego tez dokarmiam pod oknem. aha, bedzie musial czasem chodzic ze mna przy wozku, nie da sie tego ominac niestety. Gdy tz w pracy musze isc z dzieckiem na spacer. Gdy bede szla na zakupy z dzieckiem, Totik musi zostac sam w domu. Quote
Kapsel Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 I wszystko to samo mówi za siebie i za Ciebie Koruś i Twoją Rodzinkę :loveu::loveu::loveu::loveu: Wątek Szeli solidnie śledziłam i to mi wystarczyło w 100% stwierdzić, że lepszego DT jak Twój Totik nie znajdzie!!!!!! :iloveyou::iloveyou::iloveyou: Quote
marta0731 Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Kapsel napisał(a):Rozmawiałam z Martą :smile::smile::smile::smile: Jutro porozmawia z kolegą, może pojadą razem po synusia :):):) Nie wytrzymałam do jutra... Rozmawiałam z kolegą... Ma urlop i może jechać, tylko jak jest na urlopie, to nie może zatankować auta za służbowe, potrzebny zwrot za paliwo, ale to już z Alinką ustaliłyśmy;) Transport możliwy już we wtorek:sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Zaraz doczytam wątek wstecz Quote
kora78 Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 wtorek, woooowwwwwwwww :):):):):)):):):):) jedziecie na wizyte przy okazji u Lary?? Quote
Kapsel Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Byłoby super :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:cudniasty ten Twój kolega Martuś :kiss_2: Próbuję się kontaktowac z Germaine, wszystko ustalimy. Musze Wam podać adres i telefon do byłej juz chyba pani :cool3: ślepaczka. Quote
andegawenka Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Jest jeszcze tam? to sprawcie dobrze jaki jest stan zdrowia żeby nie było tak jak u Żuczka Quote
hecia13 Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Ja bym sprawdziła u neurologa... na wszelki wypadek, żeby nie było tak jak u Dinusia :( Quote
jostel5 Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::bigcool::bigcool::bigcool::cunao: Nie zaglądałam do Totika od dwóch dni ,a dzisiaj zajrzałam ....:sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::Cool!::Cool!::Cool!::cunao: I taki nastrój będę miała przez calutki dzień -bez względu na wszystko! Koro i TZ-cie Kory -:Rose::Rose::Rose::calus: [SIZE="1"]Ja też uwielbiam patrzeć na radość Kapselka...:) Quote
kora78 Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 jak marta sie obudzi- bo to susel, nie czlowiek... zadzwonie i sie dowiem, co z tym wtorkiem wymyslilyscie. ktos musi w aucie jechac poza kierowca, by trzymac Totika,zeby sie nie przewracal. ja mam w tym wzgledzie ograniczone mozliwosci, bo dziecko niancze... wlasne. musialabym zastepstwo znalezc, a to malorealne... rozmawialam z Germaine. wiem, ze Totis jechal ladie autem i na kolanach u pewnej pani grzecznie lezal. musi wiec miec kolanka, jak podglowek, zeby sie nie bac... Quote
Agnezia Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 szkoda, że to tak daleko bo z chęcią bym kolanek użyczyła i poznała Totisia;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.