malawaszka Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 no jak się pojawi takowy... to ja już no... nie mam na to wpływu :( wolałabym, żeby się nie pojawiał jednak... Quote
jambi Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 ooo tytulik zmieniony! czyli to juz pewne na 1000 %? super_extra_smerfastycznie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :) :) :) :) :) :) :) :) :) Quote
zerduszko Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 jambi_ napisał(a):ooo tytulik zmieniony! czyli to juz pewne na 1000 %? super_extra_smerfastycznie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :) :) :) :) :) :) :) :) :) Nikt się nie sprzeciwia, wiec chyba tak ;) Waszka- ja też mam nadzieję, że nie pojawi się... spokoju i snu potrzebuję :shake: Żartuję... bidaków szkoda. A ja mam już dość patrzenia na bidy... kocia moja wcale nie lepiej :( Quote
malawaszka Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 zerduszko napisał(a): Waszka- ja też mam nadzieję, że nie pojawi się... spokoju i snu potrzebuję :shake: Żartuję... bidaków szkoda. A ja mam już dość patrzenia na bidy... kocia moja wcale nie lepiej :( ooo o snie powiedasz? dziś siedziałam do 3 w nocy bo musiałam skończyć robotę :roll: no więc jak na złości od 7 rano zaczęły się wędrówki ludów.... Drops łaził bo coś mu jeździło w brzuchu (nadmienię, że o 1 w nocy były na dworze), Julka łaziła bo.... łaziła... zwiedzała górę itd - muszę sprawdzić czy nie nasikane tam... Luna łaziła bo o 1 na spacerze nie miała czasu się załatwic bo trzeba było szczekać w mgłę i mnie straszyć, a Pepa łaziła bo zawsze koło tej godziny przenosi się na legowisko w naszej sypialni.... więc ciągle było tup tup tup tup tup :mdleje: i jęki i Dropsowe wiercenie się na łózku, więc wstałam nietomna i w majtkach i koszulce poszłam na spacer z nimi :lol: wróciłam przyniosły tonę piachu bo rosa była. Położyłam się, zasnęłam.... Drops się zrzygał bo nażarł się trawy na dworze, potem jeszcze Pepa się zrzygała i tu już mam zapaloną czerwoną lampkę bo mam nadzieję, ze to nie infekcja złapana od Julki :cry: no i po spaniu.... jest pięknie :lol: Quote
zerduszko Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Spałam niewiele więcej od Ciebie, bo od 1 do 5.30... dziecko musiałam nakarmić, nie chce jeść :( Gabryś cofnął się w rozwoju i znów jojczy, bo kotecek :mad: Przez tego kota, to nawet po tym gamoniu płakać nie będę, w końcu nikt w nocy nie będzie stękał i budził wszystkich łącznie z kotem, który pół h wcześniej przestał miauczeć! I tak do piątku... już mam oka na zapałkach :roll: Quote
malawaszka Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 o kurcze to niedbrze jak nie chce jeść - nic a nic? :shake: jeśli nic a nic to koniecznie trzeba na kroplówkę bo takie małe kotki się migiem odwadniają i to je zabija :( są bardzo delikatne - trzymam :kciuki: Quote
zerduszko Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Na co??? :shock: Nie wiem w co tam by się można wkłuć, ona jest jak listeczek :roll:"Namawiam" ją zdziebko :roll: Quote
Nes2009 Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Zerduszko kociakom pod skórę "wklada" sie igłę. Kociaka to nie boli. Dasz rade. to musi byc w postaci kroplówki zeby wolno sciekalo. Bidulka malenka:( Quote
ocelot Posted June 8, 2010 Author Posted June 8, 2010 A ile się to maleństwo biedne nacierpi... ech ludziska to jednak bezmyślne są. na rozmnażają i gdzieś to mają. Trzymamy kciuki za kociątko. Quote
malawaszka Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 dokładnie - jak nie da się wenflonu to podskórnie Quote
ocelot Posted June 9, 2010 Author Posted June 9, 2010 Nasze wieczorne znalezisko Każdy pomysł i każda pomoc jest dobra... nie wiemy co zrobić http://www.dogomania.pl/threads/187256-SOS!!!-Wycie%C5%84czony-okruszek-pod-blokiem....-nie-wiemy-co-robi%C4%87 Quote
zerduszko Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Gabryś ma znów kryzys z qpą, wczoraj miał okropną biegunkę :mad: Zastanawiam się czy to po tym jak dobrał się do saszetki ze smakołykami czy po zeżarciu klapka :angryy: Poszłabym z nim do weta, żeby na drogę go jeszcze raz obejrzeli. Nie wiem czy go odrobaczać czy zostawić to nowym opiekunom? Ale to za wazy już 14 kg, robi się z niego byczek :loveu: Quote
E-S Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Zerduszko, przez te upały wszystkie mają lekką sraczkę. Klapek też zrobił swoje :evil_lol: Quote
zerduszko Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 A czy wspominałam, że ta lekka sraczka nastąpiła w domu również?? Wyszłam z psami, położyłam się na godzinkę, bo w tygodniu spałam po 4-5 h... a byłam bardzo zmęczona, bo aromacik mnie nie obudził ;) Ja mu wystawię rachunek za zniszczenia :mad: Quote
E-S Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 zerduszko napisał(a):A czy wspominałam, że ta lekka sraczka nastąpiła w domu również?? Wyszłam z psami, położyłam się na godzinkę, bo w tygodniu spałam po 4-5 h... a byłam bardzo zmęczona, bo aromacik mnie nie obudził ;) Ja mu wystawię rachunek za zniszczenia :mad: cóż, wiem po sobie, że przy sraczce to straszne parcie jest ... a Gabryś nie chciał cię budzić pewnie. Ważniejszy jest sen Pani niż jakaś kupa na podłodze, słusznie :) Szczerze Ci się przyznam, że wolałabym gdyby moje zgagi zamiast ryczeć w niebogłosy o 3 nad ranem - spuściły po prostu klocka w domu, rano bym sprzatnęła i z nimi wyszła a nie po 2 godzinach snu i 6 nocnych spacerach na 10 h do pracy w upał bez klimy i w grubym stroju służbowym ... Quote
malawaszka Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 moje tam sraczki przez upał nie mają :shake: nie wiem co poradzić :oops: Quote
zerduszko Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 E-S napisał(a):cóż, wiem po sobie, że przy sraczce to straszne parcie jest ... a Gabryś nie chciał cię budzić pewnie. Ważniejszy jest sen Pani niż jakaś kupa na podłodze, słusznie :) Szczerze Ci się przyznam, że wolałabym gdyby moje zgagi zamiast ryczeć w niebogłosy o 3 nad ranem - spuściły po prostu klocka w domu, rano bym sprzatnęła i z nimi wyszła a nie po 2 godzinach snu i 6 nocnych spacerach na 10 h do pracy w upał bez klimy i w grubym stroju służbowym ... Matko boska, toż smród by się wdarł w ściany i remont trzeba by było zrobić! Gabryś robi takie kupy, że zawsze czuję, że już... nawet jak go nei widzę ;) Jak zaniosłam kał do badania w plastikowym pojemniku i zawiązanym woreczku, to ludzie się ode mnie odsuwali. Dziś już qpa ok, jak to u Gabrysia... ale ciągle mnie to martwi :roll: Rano mnie budził na spacerek :multi: Tulił się słodziutek, on to robi tak subtelnie: przywala mnie swoim cielskiem i czeka aż nie będę mogła tchu złapać :evil_lol: Kocham tego byka wstrętnego :loveu: Quote
malawaszka Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 domagam się FOT!!!!! zanim pojedzie!!!!!! i poproszę o fotkę najlepiej przy Sadie bo ciągle nie mogę uwierzyć, że on jest taki duży :mdleje: Quote
zerduszko Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Saducha z racji kota u rodziców siedzi, a ja z racji kotów nie mam czasu do niej jeździć... a pewnie czeka na nasz weekendowy spacer :( Myslałam, że wpadne do niej dziś wracając z Katowic, ale umówiłam się z Angelą na 21 dopiero :( Zaniedbuję własne psy... Z Lizka Ci nie wystarczy?? Ona jest większa o 10 cm od Sadie. Zresztą zobaczysz go niebawem :) Ty już to widziałaś, a tu wklejałam? Quote
malawaszka Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 tego nie widziałam :lol: ale i tak domagam się takich spacerowo-bieganiowych :loveu: no pokaż chłopaka nooo :modla: Quote
ocelot Posted June 12, 2010 Author Posted June 12, 2010 Gabryś funduje Ci a rozstanie atrakcje:)niezapomniane:) Oj żeby Pan robił zdjęcia. Quote
*Monia* Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 On z kotem tak leży w klatce? :loveu: Jak pan zdjęć nie będzie robił to się zaczaję w krzakach jak paparazzi i zrobię sesję z ukrycia :lol:. Też bym chciała poznać słodziaka :loveu:. Po tym jak wczoraj poznałam sznupkowatą dziewczynkę chyba się zakochałam w tych kudłatych mordkach :roll:. Quote
zerduszko Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 Tak, z kotem... Gabryś jest w koci zakochany, ciągle się bawią, nawet muszę przyznać, że jest delikatny. Czasem zdarza mu się rozszaleć... ale kot nie protestuje, więc chyba jest ok ;) Quote
malawaszka Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 zerduszko napisał(a):Tak, z kotem... Gabryś jest w koci zakochany, ciągle się bawią, nawet muszę przyznać, że jest delikatny. Czasem zdarza mu się rozszaleć... ale kot nie protestuje, więc chyba jest ok ;) a może zaproponujesz panu dwupak :lol: Quote
*Monia* Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 [quote name='malawaszka']a może zaproponujesz panu dwupak Super pomysł :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.