Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 457
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

waldi481 napisał(a):
On wyczuwa pewnie,że się go boją i się nakręca-kwadratura koła.Ci się boją-pies warczy.On warczy bo Ci się go boją..
Zwariować można.
E/W

nie....to nie to! On albo chory, albo ma tak delikatną psyche......biedak :(

Posted

lekarska obserwacja na wściekliznę trwa 2 tyg , jeśli nie umrze pies w tym czasie na wściekliznę -znaczy , że jest zdrowy taką
obserwację prowadzi sie tylko wtedy gdy pies kogoś ugryzł

Posted

czerda napisał(a):
lekarska obserwacja na wściekliznę trwa 2 tyg , jeśli nie umrze pies w tym czasie na wściekliznę -znaczy , że jest zdrowy taką
obserwację prowadzi sie tylko wtedy gdy pies kogoś ugryzł

mogl ich wszystkich pozrec!!!!!!

Guest Elżbieta481
Posted

Ale nie zjadł..
Czemu tak się śpieszą?Śmierci się nie odwróci..
E/W

Posted

słuchajcie, to przecież paranoja z tą wścieklizną!
pies zęby pokazuje bo się boi, sytuacja go przerosła po prostu!

nie wiadomo ile jest prawdy w tym, że rzucał się na własciciela. ludzie tak mówią by pozbyć się psa. gdyby rzeczywiście podejrzewali wścieklizne to właściciele chyba by musieli przejść jakies badania...?

Posted

agaga21 napisał(a):
słuchajcie, to przecież paranoja z tą wścieklizną!
pies zęby pokazuje bo się boi, sytuacja go przerosła po prostu!

nie wiadomo ile jest prawdy w tym, że rzucał się na własciciela. ludzie tak mówią by pozbyć się psa. gdyby rzeczywiście podejrzewali wścieklizne to właściciele chyba by musieli przejść jakies badania...?

psa niby znaleziono przywiazanego do drzewa! poza tym z ta wscieklizna to paranoja, no ale.....

Posted

każdy pies -bezpański , szczepiony , mający właściciela , nieszczepiony który kogoś ugryzł podlega 15 dniowej obserwacjii-jeśli nie zachoruje to jest pewność , że nie ma wścieklizny i człowiek się nie zaraził
jak umrze w charakterystyczny sposób -człowiek też zachoruje i umrze w ciągu do 90 dni, na wściekliznę nie ma leczenia

Posted

waldi481 napisał(a):
Psów tej rasy zwyczajnie się boję,a zawdzięczam to sąsiadowi-powiem tak-mądremu inaczej.Nie znaczy to jednak,że żle im życzę.
Przecież on może być chory,może się bać.Uśpić zawsze zdążą..
Ech.
E/W


to samo miałam napisać , pies bez powodu (jesli to prawda ) nie rzuca sie na własciciela

Posted

Alicja napisał(a):
to samo miałam napisać , pies bez powodu (jesli to prawda ) nie rzuca sie na własciciela

Ja sadze, ze to rzucanie sie to wymysl tych ludzi. Prawie zawsze tak jest niestety... ale behawioysta i tak musi na niego spojrzec...

Posted

ageralion napisał(a):
Ja sadze, ze to rzucanie sie to wymysl tych ludzi. Prawie zawsze tak jest niestety... ale behawioysta i tak musi na niego spojrzec...


ale mi nie chodziło o jakąś wydumaną moim zdaniem wściekliznę , pies może mieć inne dolegliwości które powodują że staje sie nieobliczalny . Behawiorysta , szkoleniowiec to 2 osoby które w 1szej kolejności powinny go zobaczyc a potem juz wet , psa moze coś boleć

Posted

Szczegolnie, ze po przywiezieniu do schroniska byl podobno naprawde fajnym psiakiem... teraz powiem Wam, ze przed wizyta behawiorysty chyba nie spieszno mi do wkladania mu lap do klatki...

Posted

skoro uśpili Mercy...to obawiam się, ze w jego wypadku nie będą miec skrupułów...:(

co do wścieklizny, pogryzienia itd..."właściciele" chcący się pozbyć psa wymyślają 1001 powodów - najprostszy- bo warczy, bo ugryzł itd....przecież pies nie powie prawdy...niestety:( sądząc po jego zachowaniu to pies sie wycofał, jest przerażony, zdezorientowany - w schronie mało miarodajną jest jego obserwacja ...trzeba byłoby go wyciągnąć i wtedy poobserwować...no ale zaczynam tracić wiarę, ze to realne:(

suka Vectry była do uśpienia, bo w boksi warczała...gdyby nie determinacja dziewczyn to juz by wąchała dawno kwiatki od dołu...a agresji w niej tyle co kot napłakał;)

Posted

Ja bardzo wierze, ze on robi to ze strachu i samoobrony ale nie ukrywam, ze mnie lekko przeraza. Musimy zrobic wsio odpowiedzialnie i dom, ktory go wezmie musi byc swiadomy, ze moze byc roznie... skad wziac takie miejsce? Skad wziac znawce rasy, ktory bedzie gotowy na wszystko?

Szukamy, szukamy...

Posted

Jesli prawda jest, ze Bandit nalezal do tej rodziny, to rzeczywiscie nie ma sensu szukania wlasciciela. Zreszta w bazie nie zostal zgloszony jako zaginiony lub zmarly co potwierdzaloby te wersje j.w.

W NL szczepienia przeciw wsciekliznie sa obowiazkowe wiec pewnie psiak byl szczepiony. Jesli przyjechal do PL, to rowniez musial byc szczepiony na wirusowki - takie sa przepisy.
Podzwonie do tych innych wetow i moze trafie na jakis slad.

Jamor jest specem od " agresorkow" - moze z nim sie skontaktujcie.

Posted

jedynie co mi przychodzi do głowy to może Bogatynia...no ale to koszt 450 zł chyba...można by go sprawdzić tam i w międzyczasie szukać ew. innego dt...:(

Dusje...Jamor raczej nie bierze astów...kiedyś do niego parę osób pisało w sprawie hotelu dla bullowatego...nie odpisywał ...a i zinnego wątku wiem, ze miejsca u niego nie ma...a tu trzeba wymyślić coś na cito...

Posted

andzia69 napisał(a):
jedynie co mi przychodzi do głowy to może Bogatynia...no ale to koszt 450 zł chyba...można by go sprawdzić tam i w międzyczasie szukać ew. innego dt...:(

Bierzemy pod uwage Bogatynie ale kiepsko z miejscem i cholernie daleko....

Posted

andzia69 napisał(a):
hmmm..słuchajcie ...w Szczecinie jest p. Grzegorz...jest on behawiorystą...pracuje z bullowatymi...moze mogłybyście go poprosić o jakąś pomoc?

http://www.dobrypies.eu/

Z behawiorysta nie mamy problemu, agnieszka32 ma dziewczyne bardzo fajna i doswiadczona w bullowatych :) ale dobrze wiedziec, ze jest ktos kto moze sluzyc druga niezalezna opinia :p dzieki

Posted

ageralion napisał(a):
Szczegolnie, ze po przywiezieniu do schroniska byl podobno naprawde fajnym psiakiem... teraz powiem Wam, ze przed wizyta behawiorysty chyba nie spieszno mi do wkladania mu lap do klatki...

Ja to dopiero miałam stracha....w sobote balam sie dotknac "kazdego", w srode juz lepiej, a dzisiAj juz "moje łapki" były w każdym boksie......tak to jest jk sie ma 4-5 kg potwory! :D ale Bandit mnie przeraza, tzn, przeraza mnie jego strach.....Mercy była chmurką a on mnie przeraza po prostu.....

Posted

magdola napisał(a):
Ja to dopiero miałam stracha....w sobote balam sie dotknac "kazdego", w srode juz lepiej, a dzisiAj juz "moje łapki" były w każdym boksie......tak to jest jk sie ma 4-5 kg potwory! :D ale Bandit mnie przeraza, tzn, przeraza mnie jego strach.....Mercy była chmurką a on mnie przeraza po prostu.....



Najgorszy rodzaj agresji to agresja o podłożu lękowym...w tych warunkach nie do leczenia...to jest dl aniego szok, przeciez miał kiedyś rodzinę i nagle trafił do pustego betonowego boksu...

Posted

rozumiem, ze na spacer to on nie ma co liczyć, tak? bo byłoby to najlepsze wyjście w tej chwili...zabrać go z klatki, iść gdzieś niech sie zrelaksuje i w tedy zobaczyć jak on reaguje poza klatką...no i czy kontaktowałyście się z którymś behawiorystą? jeśli tak to na kiedy? to trzeba zrobic jak najszybciej...21 coraz blizej niestety...

Posted

Ja jestem za daleko aby pomóc wam fizycznie ale cały czas wspieram i dt proponuje, juz naet transport po kosztach na początek czerwca załatwiłam :) i proszę, działajcie, nie dajcie zamordować biedaka :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...