Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

(jak zwykle ;)) masz rację, Aga - jeśli Bebecik naprawdę się zgadza na bycie dt dla Bandita, nie ma na co czekać, każdy dodatkowy dzień w schronie dla psa to narastający stres a dla B. szczególnie.Czyli szukamy transportu do Ostrołęki.

  • Replies 457
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tylko jest jeden warunek - bebcik nie może psa rozpieszczać - trzeba go trzymać silną ręką - poważnie.
Asia dała mi wiele rad przy wprowadzaniu nowego psa do domu, to jeśli Bandit trafi do Bebcik, wszystko z nią przekonsultuję.

Posted

No ja tez nie zartowalam z ta silna reka. To bardzo dominujacy i aktywny pies, a przy tym szalenie inteligentny. Jesli nie bedzie mial ustalonyk konkretnych zasad w domu, moze nie byc przyjemnie i fajnie. Konsekwencja i jeszcze raz konsekwencja.

Co do wprowadzania klatki dla Bandiego, to naprawde musi to przebiegac spokojnie i delikatnie. On musi poczuc, ze ta klatka bedzie jego azylem, jego miejscem bezpiecznym, a nie klatka jako klatka, bo inaczej zrobi sobie krzywde psychiczna i fizyczna. Niektorych rzeczy nie mozna niestety cofnac...

bebcik czy jestes w stanie codziennie psiaka wymeczyc psychicznie i fizycznie? On nie moze sie nudzic, bo bedzie bardzo rozrabial. Masz szanse go zapisac na jakies szkolenie? Oczywiscie na szkolenie uzbieramy pieniazki, bo to nie jest tania rzecz. No i czy zgadzasz sie na wizyte przedadopcyjna?

PS wprowadzanie drugiegi psa, szczegolnie ze Twoja sunia pokazuje zazdrosc, tez nie jest latwe, powiedziala bym, ze wrecz dosc stresujace i trudne. Poczytaj spokojnie o tym, bo to moze byc kilka miesiacy ciezkiej roboty, lacznie z psami siedzacymi w kagancach w domu, osobnymi spacerami, zero glaskania, zabawy zabawkami keidy beda razem, sciaciami przy misce a nawet samym zapachu karmy...

Posted

Macie racje, Bandit to nie maly mops... ja bym sie zupelnie nie nadawala na wlasciciela psiaka z taka osobowoscia, trzeba dopasowac charakter czlowieka i psa, zeby wszystko sie powiodlo. Fergilka tez przez jakis czas miala problem gdy do domu wprowadzila drugiego psa (z adopcji, pierwszy byl u niej od szczeniecia) a to sa buldogi francuskie, temperamentne ale male, w razie czego pod pache i sru do pokoju...nie to co 30 kg (?) amstaff.

Posted

Jejku, zaczynam sie bać. Codziennie chodze na 1,5 godzinne spacery z sunia. Biegamy, bawimy sie i troche czasu wolnego. Szkolen w Ostrolece nie ma żadnych a jedyny szkolący pan to stosuje metody starego typu, więc nie mam do niego przekonania. Na klatce zupelnie sie nie znam. Ucze sunie sama. Juz niedlugo wakacje wiec bede miala dwa miesiace wolnego i duzo czasu dla psow.
Moja sunie mam od szczeniaka i udało sie ja bezproblemowo wychować. Wiem ze czeka mnie cięzka praca ale chyba warto :)

Posted

agnieszka32 napisał(a):
Bebcik jest z Ostrołęki, za Warszawą.


Ostołęka jest pomiędzy Warszawą, Olsztynem i Białymstokiem , tak w srodku tego trojkąta.

Posted

Moje dalsze poszukiwania u wetow nie przyniosly spodziewanego rezultatu, ale widze ze wszystko na dobrej drodze. Nie ma sensu pytac o dane wlascicieli, chociaz przydalby sie paszport lalunia, eh pewnie wyrzucili i juz zapomnieli :mad:

Psina przemila i jaki tam z niego bandyta :evil_lol:

Trzymam kciuki za nowy domek i za szczesliwe zycie groznego :evil_lol: psa :loveu:

Posted

dusje napisał(a):
Moje dalsze poszukiwania u wetow nie przyniosly spodziewanego rezultatu, ale widze ze wszystko na dobrej drodze. Nie ma sensu pytac o dane wlascicieli, chociaz przydalby sie paszport lalunia, eh pewnie wyrzucili i juz zapomnieli :mad:

Psina przemila i jaki tam z niego bandyta :evil_lol:

Trzymam kciuki za nowy domek i za szczesliwe zycie groznego :evil_lol: psa :loveu:

dusje dziekujemy, ze poswiecilas tak duzo czasu na poszukiwanie wlascicieli Bandiego. Szkoda, ze nie mozna sie im dobrac do dupska ehhh

Posted

bebcik udalo sie znalezc lekture o wprowadzaniu drugiego psa do domu i klatce kennelowej? Mam nadzije, ze po doedukowaniu nie wystraszysz sie wyzwania i dlaje bedziesz chetna na Bandita ;) Lubisz wyzwania? :cool3:

PS bebcik mieszkasz sama czy jakas wieksza gromadka?

Posted

Mam 4 pokojowe mieszkanie na 3 piętrze w bloku. Mieszkam z mężem, 2 córkami (17 i 18) synem (21) no i oczywiście Bunią :) Klatki kennelowej nie mam. Trochę zaganiana w tym tygodniu jestem i nie miałam czasu na szukanie konkretnych wiadomości. Poszukam dzis wieczorem, raczej w nocy czegos w ksiązkach ktore mam :)

Posted

ageralion napisał(a):
dusje dziekujemy, ze poswiecilas tak duzo czasu na poszukiwanie wlascicieli Bandiego. Szkoda, ze nie mozna sie im dobrac do dupska ehhh


Ageralion, dziekowac nie ma za co, do 4 liter mozna sie dobrac....czas pokaze. Panstwo wlasciciele wkrotce otrzymaja list z bazy danych o "odnalezieniu psa" / mysle, ze nie zaszkodzilam Bandycie nie Bandycie/ . Zostawilam nr swojego telefonu z prosba o kontakt / tu tez ochrona danych osobowych, jednak!!!!/ . Poczekamy, zobaczymy. Niemniej jednak mozna ich zglosic do tzw. Dierenbescherming i przypiac im latke podobnie jak oni przypieli ja swojemu psu. Beda pod lupa. Czekam z niecierpliwoscia na ewentualna reakcje "zrozpaczonych" wlascicieli.
Do dnia dzisiejszego pies pozostaje zarejestrowany pod tym adresem co wczesniej i nie jest zgloszony jako...wiecie, co mam na mysli. Pani w bazie oburzona i z lekka zszokowana.
Jeszcze dzisiaj dzwonilam po podany nr tych wlascicieli i o dziwo .....wlaczyl sie fax.........w zeszlym tygodniu byl normalny sygnal ktory przeszedl w sygnal nr zajetego. Panstwo sa juz w domu, to pewne.
Babki, pilnujcie lalunia, list w NL idzie 1 dzien, wiec jesli dzis wyszedl z bazy danych do tych nieludzi, to jutro maja juz w domu i kto wie jaka bedzie reakcja z ich strony. Moze beda probowac zabrac psa.....gdybym wiedziala od poczatku jak wyglada sprawa - nie dzwonilabym do bazy i bylby swiety spokoj. Wtedy spokojem wydawalo mi sie odnalezienie wlasciciela jak najszybciej zanim pies pojdzie do uspienia. Bledne informacje, ot co. Niewazne, wiecie w czym rzecz, chroncie lalunia zeby nie trafil ewentualnie w chore lapy chorych ex wlascicieli.

Nie wiem, czym kierowali sie probujac oddac lalunia do schronu w PL. moze kupili innego szczeniora w kraju, a moze zabraklo i w kieszeni 25 - 50 euro na pokrycie kosztow przyjecia psa do schronu w NL. Jechali do Polski, pewnie na Swieta i zwyczajnie i poszli na latwizne....

Posted

[quote name='bebcik']Mam 4 pokojowe mieszkanie na 3 piętrze w bloku. Mieszkam z mężem, 2 córkami (17 i 18) synem (21) no i oczywiście Bunią :) Klatki kennelowej nie mam. Trochę zaganiana w tym tygodniu jestem i nie miałam czasu na szukanie konkretnych wiadomości. Poszukam dzis wieczorem, raczej w nocy czegos w ksiązkach ktore mam :)
Wesola ta Wasza rodzinka, chlopak mial by tam dobrze i mogli byscie go sporo nauczyc ;) bebcik czytaj czytaj i jak cos pytaj... jesli my nie bedziemy znali odpowiedzi, to poszukamu kogos kto je zna ;)

Napisalam tekst do ogloszen dla Bandita, wszelkie sugestei mile widziane:

[FONT=&quot]Bandit to[/FONT][FONT=&quot] bardzo wesoły, kontaktowy i inteligentny pies. Typowy sportowiec, ciekawy świata i chętny do nauki nowych rzeczy. Jest bardzo nakręcony na patyki i piłki, co można genialnie wykorzystać w pracy z nim. Krótko mówiąc, to pies dla człowieka aktywnego.
Bandit bardzo szuka kontaktu z człowiekiem, jest strasznym pieszczochem, a jego radość na widok znajomej twarzy rozbraja. Jednocześnie to pies o pewnym i silnym charakterze, więc wymagać będzie stanowczości i konsekwencji w wychowaniu. Jak pokocha swojego człowieka, to całym sercem do końca swoich dni. Idealny kompan, przyjaciel, stróż.
Aktualnie Bandit jest trochę nieokrzesany, skacze rozdając buziaki i szarpie za smycz. Zna komendy „siad”, „waruj”, „niewolno”, jednak przy ich egzekwowaniu pojawia się problem. Być może jest to kwestia nadmiaru energii i zamknięcia w klatce lub niekonsekwencja przy uczeniu psa w poprzednim domu. Na szczęście nowy właściciel spokojnie jest w stanie to wyprostować.
Nowy dom Bandita powinien być bez kotów i psów, natomiast towarzyszka suczka jest jak najbardziej wskazana. Lepiej żeby nie mieszkał z maleńkimi dziećmi, póki nie przejdzie podstawowego szkolenia.
Kontakt: Marta 517680264, [email protected]
[/FONT]

Posted

dusje napisał(a):
Ageralion, dziekowac nie ma za co, do 4 liter mozna sie dobrac....czas pokaze. Panstwo wlasciciele wkrotce otrzymaja list z bazy danych o "odnalezieniu psa" / mysle, ze nie zaszkodzilam Bandycie nie Bandycie/ . Zostawilam nr swojego telefonu z prosba o kontakt / tu tez ochrona danych osobowych, jednak!!!!/ . Poczekamy, zobaczymy. Niemniej jednak mozna ich zglosic do tzw. Dierenbescherming i przypiac im latke podobnie jak oni przypieli ja swojemu psu. Beda pod lupa. Czekam z niecierpliwoscia na ewentualna reakcje "zrozpaczonych" wlascicieli.
Do dnia dzisiejszego pies pozostaje zarejestrowany pod tym adresem co wczesniej i nie jest zgloszony jako...wiecie, co mam na mysli. Pani w bazie oburzona i z lekka zszokowana.
Jeszcze dzisiaj dzwonilam po podany nr tych wlascicieli i o dziwo .....wlaczyl sie fax.........w zeszlym tygodniu byl normalny sygnal ktory przeszedl w sygnal nr zajetego. Panstwo sa juz w domu, to pewne.
Babki, pilnujcie lalunia, list w NL idzie 1 dzien, wiec jesli dzis wyszedl z bazy danych do tych nieludzi, to jutro maja juz w domu i kto wie jaka bedzie reakcja z ich strony. Moze beda probowac zabrac psa.....gdybym wiedziala od poczatku jak wyglada sprawa - nie dzwonilabym do bazy i bylby swiety spokoj. Wtedy spokojem wydawalo mi sie odnalezienie wlasciciela jak najszybciej zanim pies pojdzie do uspienia. Bledne informacje, ot co. Niewazne, wiecie w czym rzecz, chroncie lalunia zeby nie trafil ewentualnie w chore lapy chorych ex wlascicieli.

Nie wiem, czym kierowali sie probujac oddac lalunia do schronu w PL. moze kupili innego szczeniora w kraju, a moze zabraklo i w kieszeni 25 - 50 euro na pokrycie kosztow przyjecia psa do schronu w NL. Jechali do Polski, pewnie na Swieta i zwyczajnie i poszli na latwizne....

Bandit jutro prawnie przechodzi na schronisko, wiec wlasciciele beda sie mogli cmoknac w cztery litery... Musimy sie na niego zapisac i zabrac jak najszybciej...

Posted

Czytam czytam :) teraz dogo ale za chwile poszukam w swoich psich poradnikach. Trochę tego mam w ebookach wiec czegoś się dowiem na pewno. Oczywiście będę wdzięczna za każda sugestię i radę . Może juz ktoś przezył taka sytuację i podzieli się poświadczeniem?

Posted

To super! wobec tego czekam z jeszcze wieksza niecierpliwoscia na ten telefon i zapewniam Cie, nawet jesli nie zadzwonia..............ja zadzwonie. ale tam..... gdzie nalezy.

Posted

[quote name='bebcik']Czytam czytam :) teraz dogo ale za chwile poszukam w swoich psich poradnikach. Trochę tego mam w ebookach wiec czegoś się dowiem na pewno. Oczywiście będę wdzięczna za każda sugestię i radę . Może juz ktoś przezył taka sytuację i podzieli się poświadczeniem?
Ja moge troche opowiedziec ale to duzo pisania kurcze... Tutaj mozna troche poczytac o problemach jakie mialam... dodam, ze moja suka ogolnie do psow i suczek bardzo fajna jest i nie spodziewalam sie, ze az tak zazdrosna moze byc w domu...
http://www.dogomania.pl/threads/181755-Laki-10letni-bokser-z-patologii-ma-wspanialy-dom

Przy innym psiaku, ktory czekal u mnie na transport do Bydgoszczy mialam 5h szczekania bez przerwy.... prawie ogluchlam. Nauczona tym doswiadczeniem, nastepnego psa przyprowadzilam do domu z samego rana ;)
Znam przypadki, ze psy siedzialy w domu w kagancach, bo nie dalo rady inaczej. Czasem oberwie sie i czlowiekowi podczas rozdzielania zwierzakow. Bardzo dobrze, ze masz 4 pokoje, bo zawsze wtedy mozna odizolowac kudlacze od siebie.

Pociesze Cie jednak, z tego co wiem, to pies z suka zawsze sie w koncu zaczna dogadywac...

Posted

dusje napisał(a):
To super! wobec tego czekam z jeszcze wieksza niecierpliwoscia na ten telefon i zapewniam Cie, nawet jesli nie zadzwonia..............ja zadzwonie. ale tam..... gdzie nalezy.

Oby nie odebrali, wtedy zabierzemy psa, a im z tylkow zrobimy jesien sredniowiecza...

Posted

ageralion napisał(a):
Oby nie odebrali, wtedy zabierzemy psa, a im z tylkow zrobimy jesien sredniowiecza...

takim to nie tylko jesień średniowiecza ale i zimę starozytności :P

Posted

Ja wprowadzałam Fiodora do domu, gdzie była Sara (od szczeniaka), ale właściwie nie miałam z nimi większych problemów - zero agresji przy jedzeniu (od pierwszej chwili jadły z jednej miski), przy zabawkach... trochę zazdrości było o Pana, ale rozwiązywaliśmy to w ten sposób, że żadnego z psów nie głaskaliśmy, nie mizialiśmy. I mało też ingerowaliśmy w ich zabawy, nawet jeśli wyglądały groźnie - pozwoliliśmy się im dotrzeć.
I jeszcze jedno - Asia poradziła nam, aby przynajmniej na początku, nie pozwalać psom leżeć na kanapie i spać w łóżku. Tak też zrobiliśmy. Psiaki musiały więc spać razem na posłaniach, leżeć razem na posłaniach w salonie - bardzo je to do siebie zbliżyło. Właściwie już po kilku dniach psy zachowywały się jakby całe życie mieszkały razem. I mam nadzieję, że nadal są razem, gdziekolwiek są...

Tak napisała mi Asia o Bandicie:

"Pierwsze wrażenie najważniejsze. Druga rzecz to na razie nie dopuszczać do prowokacji i starać się pilnować przy jedzeniu, zabawkach, patykach, dopóki psa się nie pozna w 100%.
Najlepiej jakby karmienie dwóch psów nie odbywało się obok siebie, żeby nie nakręcać Bandita patykiem bądź piłką w obecności suczki jedynie z tego względu, że po takim długim czasie spędzonym w schronisku może traktować go jako bardzo wartościowy zasób, żeby nie pilnował jedzenia ani patyka, jeśli chodzi o ludzi, ale z różnymi psami może być różna reakcja, tym bardziej kiedy nie zna nowego domu.
Bandidt powinien pokazać swoje 100% pewnego charakteru w pierwszych dwóch tygodniach. Jeśli się nic nie wydarzy, jest do adopcji."

Posted

No cóz, a może jeszcze sterylka? Może zrobią w schronisku? Ja juz czytam i czytam i juz planuję przebieg pierwszego spotkania. :)

Posted

bebcik napisał(a):
No cóz, a może jeszcze sterylka? Może zrobią w schronisku? Ja juz czytam i czytam i juz planuję przebieg pierwszego spotkania. :)

Tak, Bandit idzie do kastracji dzisiaj, wiec mamy czas do konca tygodnia jakos...

Posted

bebcik napisał(a):
Jak ja lubię bezjajecznych chłopaków :) :)

Co na to TŻ?:grins:

Trzymam za Was kciuki, bo początek może być trudny.... a może być tak, jakbyście zawsze ze sobą byli :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...