elzunia Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Lucyna napisał(a):Moim zdaniem tam brakuje kropki - .... teraz śpi. W aucie zwrócił ...:haha::jumpie: ale się uśmiałam ... aż małż spytał co mi się stało ... faktycznie przepraszam mnie już się w oczach miesza cóż moja głowa nie działa jak powinna dobranoc Quote
tayga Posted April 29, 2010 Author Posted April 29, 2010 Lucyna napisał(a):Moim zdaniem tam brakuje kropki - .... teraz śpi. W aucie zwrócił ...:haha::jumpie: ale się uśmiałam ... aż małż spytał co mi się stało ... No tak, ja - bibliotekarz czytający ciągle coś, przyzwyczaiłam sie do kropek i przecinków :) Ale głuuuupia jestem (blondynka!! no...). Przynajmniej wesoło było, bo też rżę ze smiechu i domownicy pytają co wyczytałam smiesznego. To faceci, nie tłumaczę bo nie zrozumieją :) Quote
tayga Posted April 29, 2010 Author Posted April 29, 2010 elzunia napisał(a):faktycznie przepraszam mnie już się w oczach miesza cóż moja głowa nie działa jak powinna dobranoc nie przepraszaj :) odrobina śmiechu nikomu nie zaszkodziła jeszcze :) Quote
li1 Posted April 29, 2010 Posted April 29, 2010 Az nie moge uwierzyc. Wszystkie uratowane. Dzieki elzunia. Quote
tayga Posted April 30, 2010 Author Posted April 30, 2010 Najstarsza sunia będzie potrzebowała pomocy... a własciwie to mestudio będzie nas potrzebowała. Quote
tayga Posted April 30, 2010 Author Posted April 30, 2010 Troszkę się zamotałam finansowo. Umówiona jestem z Murką, ze po zakończeniu bazarków zapłacę za transport. Nie wiem jeszcze ile. Ta kasa miała być na kazirodcze stado, ale nie ma innego wyjścia, te psiaki już pojechały, dług trzeba uregulować. Cioteczki, zapraszam na zakupy i nieśmiało przypomnę bazarki http://www.dogomania.pl/threads/184032-Dla-mamy-dziecka-Ciebie-i-kota-na-kazirodcze-stado-i-dla-Fuksa-3.05.-godz22.00 http://www.dogomania.pl/threads/184130-Disneyowo-oraz-Horrorowo-i-nie-tylko-na-kazirodcze-stado-3-maj-godz.22.00/page2 Quote
elzunia Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 Witam Myszka dalej pod biurkiem popiskuje chwilami ale nie jest źle pomału sie przyzwyczai nie boi sie człowieka boi się żalu raczej Quote
tayga Posted April 30, 2010 Author Posted April 30, 2010 Jej zycie w ostatnim czasie dwa razy odwróciło się diametralnie... Najpierw straciła ukochaną Panią, a następnie psich przyjaciół. Musi strasznie tęsknić. Z czasem zrozumie, ze duzo zyskała - nową kochającą rodzinę i bezpieczny domek. Quote
elzunia Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 fido{tak na imię ma czarnulek}dzis nie dał nikomu podejśc próbował ugryźć później mu minęło ale dalej leży śpi i nic życia w nim nie ma mysza właśnie siedzi na ławce i obserwuje cały świat wokół w domu siedzi pod biurkiem ale je i pije liże po rękach swoją panią to chyba dobry znak Quote
mestudio Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 Jutro jadę po małą sunieczkę, czy powinnam na nią wołać Dziunia tak jak Pani je wszystkie nazywała? Może tak będzie jej przyjemniej i mniej strasznie? Quote
tayga Posted April 30, 2010 Author Posted April 30, 2010 mestudio napisał(a):Jutro jadę po małą sunieczkę, czy powinnam na nią wołać Dziunia tak jak Pani je wszystkie nazywała? Może tak będzie jej przyjemniej i mniej strasznie? Myślę, że na nowe zycie może mieć nowe imię... ale wołaj jak chcesz :) Poproś Murkę by doliczyła koszt pobytu do ceny za transport i podała mi całą kwotę. Po weekendzie zapłacę. Quote
Igiełka Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 Bardzo się cieszę że wszystkie już bezpieczne. Teraz może być tylko lepiej. :lol::lol: Quote
elzunia Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 dziś Mysza już ciut odważniej nawet na dworze siku zrobiła w nocy duzo się kręciła i kupkę zrobiła ale je i już odżywa potem wrzucę jej fotkę ze spacerku od fida czekam na wieści dzisiejsze Quote
mestudio Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 Witam wszystkich. Mała Dziunia już jest u nas. Jest bardzo smutnym pieskiem. Nie wykazuje oznak lękowych przed człowiekiem, ale jest bardzo smutna. W samochodzie położyła się z przodu na podłodze, sama zeszła z kolan. Chętnie popijała w drodze wodę. Szukała kontaktu wzrokowego. Cały czas czuwała i myslę, że jest bardzo zmęczona. Przespacerowała się po ogródeczku na smyczy i przyszlismy do domku. Obwąchała troszkę kąty, zapoznała się z kotami, które akceptuje w 100%, nawet jak do niej podchodziły to w żaden sposób nie reagowała. Liznęła troszkę jedzonka. Jest bardzo niepewna, a ja wcale się jej nie dziwię. Moje kocurki natychmiast ją polubiły i zupełnie nic sobie nie robią z tego, że w domu jest nowy mieszkaniec. Sunia potrzebuje spokoju i ciszy, a u nas właśnie tak jest - słychać tylko śpiewające ptaszeczki. Myślę, że musi odpocząć, wyspać się i zaufać. Właśnie sobie śpi żabeczka. Dostała swoją podusię i ma swoje miejsce w domu. Sunia potwornie lnieje ze stresu, ma też łupież. Jest też bardzo brudna. Chciałabym wiedzieć czy była odrobaczona i zabezpieczona przed pchłami i kleszczami jakimś środkiem. W przyszłym tygodniu pojedzie do weterynarza - może tak być, że dopiero za tydzień w sobotę gdyż raczej nie dostanę dnia wolnego po weekendzie. Przez ten tydzień będziemy pracowały nad lubieniem się wzajemnym:-). Tak wyglądała bieda na początku podróży Quote
mestudio Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 Smutasek mocno śpi. Ma na pyszczku kilka starych blizn po psich zębach. Miałam wcześniej przez rok niskopodłogową sunię, która została porzucona ze złamaną miednicą w kartonie na chodniku na mrozie -20 stopni. Tamta sunia była tak wylękniona, że jak się szło w jej stronę w domu to natychmiast odwracała głowę i sikała pod siebie. Poradziliśmy sobie z tamtą i znalazła wspaniały dom, z tą kruszynką jest dużo lepiej więc też sobie poradzimy i ładnie ją dostosujemy do nowego świata. Quote
Isadora7 Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 mestudio napisał(a):Smutasek mocno śpi. Ma na pyszczku kilka starych blizn po psich zębach. Miałam wcześniej przez rok niskopodłogową sunię, która została porzucona ze złamaną miednicą w kartonie na chodniku na mrozie -20 stopni. Tamta sunia była tak wylękniona, że jak się szło w jej stronę w domu to natychmiast odwracała głowę i sikała pod siebie. Poradziliśmy sobie z tamtą i znalazła wspaniały dom, z tą kruszynką jest dużo lepiej więc też sobie poradzimy i ładnie ją dostosujemy do nowego świata. Jestem tego więcej niż pewna Quote
tayga Posted May 1, 2010 Author Posted May 1, 2010 Biedna Dziuńka :( Ale się cieszę, ze jest juz u Was. Wszystkie odrobaczałam osobiście, dostały po tabletce. To było ich pierwsze odrobaczanko, więc przydałoby się powtórzyć. Jakiś czas temu zaaplikowałam Fiprex, ale nie wiem czy przez ten bród czy z innej przyczyny chyba do końca nie zadziałał. Czarnuszkowi przed podróżą wyjęłam kleszcza z ucha. Chociaż przy tej inwazji krwiopijców jaka jest u nas chyba wszelka chemia ich nie odstrasza. Przykro mi, że malutka taka ufajdana i niezbyt ładnie pschnąca... ale nie było jak psiaków wyprać przed wyjazdem :( Quote
mestudio Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 Ufajdana to ona nie jest, tylko czuć ten brud i kurz na futerku, jest do niej przyklejony, a ja przecież nie mam żadnych pretensji o to bo wiem jaka jest sytuacja. Wypierzemy ją jak sobie odpocznie. Quote
Lucyna Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 Jestem na wyjeździe i tylko momencik mam neta. Cieszę się, że sunia już na miejscu po trudach podróży. Odpocznie i będzie lepiej. Została rozdzielona, taka trasa!!! - jak dobrze, że jest u Ciebie. Dziękujemy i deklaruję pierwsze pieniążki 30 PLN - na pierwsze ewentualne zabiegi. Proszę o konto na pw, może po powrocie uda się zmajstrować bazarek. Jeszcze raz dzięki za opiekę ... :loveu: Quote
tayga Posted May 1, 2010 Author Posted May 1, 2010 Ja też coś z bazarku dorzucę :) Ale o konto poproszę jak wpłynie kasa. Sunia ma już swój wątek? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.