andegawenka Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Salibinko, ale pierwsze zdanie odstrasza i do dalszej czesci mogą już nie dojść.... Quote
salibinka Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Masz rację, trzeba zrobić porządki w pierwszym poście :). Quote
salibinka Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 [quote name='andegawenka'] że się zgadzasz ze mną:smile: You are welcomed ;) :) Quote
andegawenka Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 salibinka napisał(a):You are welcomed ;) :) ...ależ jest, a emotki niestety są nie po naszemu:p Quote
salibinka Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Czemu niestety? :) Są bardzo sympatyczne :). Quote
Mantis Posted December 14, 2010 Author Posted December 14, 2010 [quote name='salibinka']Bardzo serdecznie dziękuję p. Agnieszce :loveu::loveu:(nick Agnieszka_K) za chęć pomocy Aniczkowi :) :). Mantis :lol:, pozwoliłam sobie przekazać numer konta, które mam od Ciebie do wpłat na Anika. No i bardzo dobrze, że sobie pozwoliłaś :lol: I bardzo dziękuję Agnieszcze_K za pomoc Aniczkowi :) A Tobie Salibinko za bazarek dla kudłatej kulki :) Hmm, no właśnie ten pierwszy post nie wygląda najlepiej, więc może wstawię tam treść ogłoszenia. Według mnie to ogłoszenie jest pięknie napisane i mogłoby zostać, może warto by tylko dopisać kilka słów o radości życia, której Anik w tym swoim trudnym życiu nie zgubił i jego żywiołowości, bo na pewno nie zachowuje się jak nobliwy staruszek ;) Quote
salibinka Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Mantis napisał(a):No i bardzo dobrze, że sobie pozwoliłaś :lol: I bardzo dziękuję Agnieszcze_K za pomoc Aniczkowi :) A Tobie Salibinko za bazarek dla kudłatej kulki :) Hmm, no właśnie ten pierwszy post nie wygląda najlepiej, więc może wstawię tam treść ogłoszenia. Według mnie to ogłoszenie jest pięknie napisane i mogłoby zostać, może warto by tylko dopisać kilka słów o radości życia, której Anik w tym swoim trudnym życiu nie zgubił i jego żywiołowości, bo na pewno nie zachowuje się jak nobliwy staruszek ;) Dzisiaj już wysyłam Aniczka do ogłoszenia w GK, to spróbuję przeredagować trochę ten mój tekst :). Quote
Agnieszka_K Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 W końcu i ja się odezwę na forum:) cieszę się, jeśli mogłam choć troszkę pomóc, deklaruję comiesięczne przesyłanie jakieś kwoty Aniczkowi. Mam jednak ogromną nadzieję, że już niedługo uda mu się znaleźć dom! Trzymam za niego kciuki i jeśli będę mogła mu jakoś konkretnie pomóc - odezwę się. Quote
wojtuś Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 [quote name='Agnieszka_K']W końcu i ja się odezwę na forum:) cieszę się, jeśli mogłam choć troszkę pomóc, deklaruję comiesięczne przesyłanie jakieś kwoty Aniczkowi. Mam jednak ogromną nadzieję, że już niedługo uda mu się znaleźć dom! Trzymam za niego kciuki i jeśli będę mogła mu jakoś konkretnie pomóc - odezwę się. I ja pięknie dziękuję:) Nie zapisał się mój poprzedni post, gdzie pisałem: - Aniu dzieki za ogłoszenie w Krakowskiej:) - Nino Twoje cudaki dodają uroku wątkowi i zawsze moja buzia się śmieje jak zobaczę te cuda:) Quote
andegawenka Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Dzięki Wojtuś... Agnieszko, nie wiem co powiedzieć....masz Kolorowych snów Quote
salibinka Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 [quote name='Agnieszka_K']W końcu i ja się odezwę na forum:) cieszę się, jeśli mogłam choć troszkę pomóc, deklaruję comiesięczne przesyłanie jakieś kwoty Aniczkowi. Mam jednak ogromną nadzieję, że już niedługo uda mu się znaleźć dom! Trzymam za niego kciuki i jeśli będę mogła mu jakoś konkretnie pomóc - odezwę się. Witamy serdecznie :) w gronie przyjaciół Anika :) [quote name='wojtuś'] - Aniu dzieki za ogłoszenie w Krakowskiej:) A ja dziękuję Foksi i Dżekusiowi, bo przekaże wszystko tam gdzie trzeba, czyli prościutko do redakcji :) Dobrej nocy :) :) Quote
andegawenka Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Aniś na górę, andegawenka zostaje na dole.....rozsypana... Quote
Agnieszka_K Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Jak na chwilę obecną wygląda sytuacja Anisia? chodzi mi o to jak zachowuje sie w stosunku do ludzi,innych psów, jak na spacerach, czy nadaje się do mieszkania w bloku, czy ze względu na niesprawny wzrok ma jakieś lęki lub problemy z poruszaniem się, czy wymaga specjalnej opieki? jak będę mieć takie informacje może łatwiej będzie mi go zareklamować i jakimś cudem uda nam się podarować mu na starość dom i trochę człowieczej miłości:( Quote
andegawenka Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Zuzia pisze o Aniku: "Ale o Anusia badzcie spokojni. Ma sie doskonale, grubas, wiec nie marznie. Uwielbia spacery i wtedy wlazi w najglebszy snieg. Czasami sie kladzie i z lapek wygrzebuje przyczepiony snieg i gna dalej ! Nadal to energia i zywiol ! Juz sie ladnie daje przypinac, nauczyl sie cierpliwie czekac, az go upne i wtedy wyskakuje dopiero z kojca, jak szatan !!!! Przytulac sie tez nadal uwielbia. Uwala sie wtedy cala sila na moje nogi i sie ociera. Czeszemy sie co kilka dni, zeby siersciucha byla puszysta, wtedy cieplutko. Nie lubi miec zawieszonego kocyka na wejsciu do budki. Zaraz go zrywa....... nie wiem czemu, ale widac mu przeszkadza." Quote
salibinka Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Spróbuję zebrać to, co o nim teraz wiemy i proszę ZuzięM o weryfikację. ZuziaM jest opiekunką Anika w hotelu, zatem najlepiej go zna :): Anik jest wesołym, pełnym życia psem - jest bardzo przyjazny do ludzi, uwielbia kontakt z nimi, przytulanie. Akceptuje suczki - do psów samców różnie. Akceptuje koty. Lubi spacery, umie chodzic na smyczy. Ponieważ jest niewidomy, musi zapoznać się z terenem, na którym przebywa - ale potem nie ma problemów z poruszaniem i funkcjonowaniem. ZuziaM pisała, że najlepszy byłby dom z ogrodem (oczywiście docelowo mieszkanie w domu, nie w budzie czy kojcu). Myślę, że mieszkanie w bloku w określonych warunkach też wchodzi w grę. Quote
wojtuś Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Kochani :loveu: Pani Agnieszko :loveu: zebrałem trochę opisów Anika od sierpnia do teraz: zuziaM napisał(a):Przepraszam, ze dopiero teraz, ale tak rzadko teraz mam czas na siedzenie przy komputerze ... Anikowi, jak obiecalam , zrobilam badanie krwi. Wyniki sa takie, ze pani doktor stwierdzila, ze tak zdrowego psa daaaaawno u siebie nie widziala. Wszystko jest zdrowiutkie. Anik mial zbadana watrobe, trzustke, nerki, cukier i hemoglobine. I jedynie ten ostatni wynik odbiega od normy, co znaczy ze Anik ma anemie. Moze to byc wynik jeszcze po tasiemcu, ktory wysysal wszystko z tego, co Anik zjadal. I powinno szybko sie unormowac, ale zeby to przyspieszyc, to kupilam dla niego witaminy, a dieta bedzie wzbogacona o surowe wolowe mieso. Badanie bylo strasznie trudne do przeprowadzenia, bo Anik na chwile nie chcial ustac w miejscu. Ja czasami nie umie sobie z nim poradzic ... zeby mu zalozyc szelki trzeba poswiecic 10 minut .... tak sie wierci, tak ciagnie, tak szarpie, lapie wszystko w zeby i nie chce oddawac .... Na szczescie do auta wszedl prawie sam. Upielam go w srodku na bardzo krotko i jakos dojechalismy. To psiak wylacznie na duza otwarta przestrzen. W zadnym wypadku do malego mieszkania. Siersc pieknie odrasta i robi sie naprawde sliczna. To przepiekny piesio, ktory w domowych warunkach codziennie czesany bedzie wspaniala ozdoba kazdego ogrodu. A poza tym to taki pieszczoch przytulak. Czesanie srednio lubi. Na poczatku trzeba za nim sie nawykrecac, zeby siegnac szczotka wszedzie. Potwornie zywy i ruchliwy piesio ..... wrecz niewiarygodnie .... Wizyta kosztowala z witaminami - 100,- zl. Tak wiec odliczam to z pozostalych po wplacie Fundacji 124,- zl i zostaje w anikowej skarpecie 24,- zl. Hotelik ma Anik oplacony do 26.08.2010. zuziaM napisał(a):Z Anizka jest fantastyczny piesio. Coraz wiekszy przytulak. Naprawde wspaniale sobie radzi na spacerach i zupelnie nie mozna zauwazyc jego ulomnosci. Nie wpada na nic, nie potyka sie, idzie przodem i zatrzymuje sie co jakis czas na wachanko..... A oprocz tego jego futerko pieknie odroslo i jest przeslicznym puchatkiem ! Zaraz po czesaniu to taka wielka puchata kula !!!! Naprawde jest przesliczny !!! zuziaM napisał(a):No cioteczki i wujkowie ... Anik nam przytyl i to bardzo !!!!! Robale poszly precz i zaraz wszystko jedzonko zostalo dla Anusia. Juz zeberek nie znajde pod sadelkiem ..... gnatki na pupie sterczace, jak dwa gorskie szczyty, poszly w zapomnienie i kregoslup juz niewyczuwalny .... Za to super sie Anika glaszcze, bo takie soczyste miesko teraz pod reka czuc ..... I futerko slicznie odroslo. Nawet na wystrzyzonej przeze mnie pupinie juz nie ma lysiny. Rany sie ladnie wygoily i zarosly. Psiak jest rozkoszny .... uwielbioa sie tulic i szalec ... szczegolnie, kiedy mu kocyk w budce probuje poprawic ..... Szarpie go wtedy i nie daje mi nic zrobic ..... Jest naprawde kochaniutki ! zuziaM napisał(a):Czas przestawiony ... mizianki poranne, popoludniowe i wieczorne tez byly .... Anis strasznie lubi sie przytulac. Na spacerach, jak sie go zawola po imieniu, to ogonek mu malo nie odpadnie. I leci zaraz sie tulic. Poznal bardzo dobrze trasy spacerowe i zupelnie nie mozna poznac, ze on nie widzi. Idzie zawsze prosciutko omija wszystkie przeszkody, prowadzi do furtki i czeka zatrzymujac sie, az otworze. Teraz cwaniak ma lepiej, bo po ciemku na wieczornych spacerach to ja jestem jak niewidoma ...... Rozczochraniec z niego okropny. 2 godziny po uczesaniu nie widac zupelnie, ze szczotka byla w ruchu. I ciagle sie jakies rzepy czepiaja ..... tylko Anikowi, zaden inny psiak ich nie lapie ..... Kochany grubcio, z czego sie ciesze najbardziej, bo sadelko i geste futerko dobrze Aniczka grzeja. zuziaM napisał(a):Aniczek w kojcu zawsze czeka na spacerek zeby sie zalatwic. Na poczatku zalatwial sie w kojcu, kiedy mu sie zachcialo ..... Teraz juz tego od dawna nie robi. Przypominam, ze Aniczek jest przeokropnie energiczny i nie stoi w miejscu nigdy dluzej, jak pol sekundy, albo kiedy siusia czy sie zalatwia ..... To trzeba zawsze powiedziec chetnym na adopcje, bo cierpliwosc bedzie wymagana. W mieszkaniu pewnie by sobie Anus poradzil, tylko, ze nie mozwe byc malenkie, bo sobie zrobi krzywde ..... Pewnie, ze najlepiej domek z ogrodem, ale trzeba pamietac, ze i w ogrodzie na niewidomego tak zywego psa moga czekac niebezpieczenstwa. Np zywoplot czy inne krzewy z wystajacymi na poziomie oczek galazkami ...... Naprawde bardzo duza rozwaga nalezaloby sie kierowac przy wyborze odpowiedniego miejsca. Ja to pisze juz po doswiadczeniach pewnych z posiuadaniem niewidomego Bąbelka i Anika. Po prostu zaczelam bardziej na takie rzeczy zwracac uwage. Zaczelam np nie zastawiac niczym drogi spacerowej psiakow ...... kiedy tylko sie jakis wiekszy przedmiot na niej pojawial, to Anik zwykle w niego wpadal ... i to samo bylo z Babelkiem. O tym trzeba zawsze pamietac. A przy domach wiadomo ... czesto stoja jakies narzedzia, taczki, wiaderka, kosiarki ...... To potencjalna przeszkoda dla niewidzacego psiaka. zuziaM napisał(a):Przepraszam, ale zima mam tak malo czasu na siedzenie w necie ... kupa roboty z psiakami ... trzepanie i suszenie kocy, pojenie ciepla woda 2 x dziennie, bo zamarza, a jedza tez chrupki, wiec musza pic. Odsniezanie w kojcach ... no i moja starowinka Gabi ... 2 - 3 x dziennie wymiana podkladow, bo sie zalatwia pod siebie i sie boje, ze mi sie przeziebi. Musialam jechac wczoraj do pani doktor po antybiotyki dla niej, bo cos jej z noska leci. Ale o Anusia badzcie spokojni. Ma sie doskonale, grubas, wiec nie marznie. Uwielbia spacery i wtedy wlazi w najglebszy snieg. Czasami sie kladzie i z lapek wygrzebuje przyczepiony snieg i gna dalej ! Nadal to energia i zywiol ! Juz sie ladnie daje przypinac, nauczyl sie cierpliwie czekac, az go upne i wtedy wyskakuje dopiero z kojca, jak szatan !!!! Przytulac sie tez nadal uwielbia. Uwala sie wtedy cala sila na moje nogi i sie ociera. Czeszemy sie co kilka dni, zeby siersciucha byla puszysta, wtedy cieplutko. Nie lubi miec zawieszonego kocyka na wejsciu do budki. Zaraz go zrywa....... nie wiem czemu, ale widac mu przeszkadza. Pozdrawiamy. Quote
Agnieszka_K Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Dzięki za takie szybkie odpowiedzi!:) wiem już wszystko - będę pytać po zaufanych znajomych i znajomych znajomych z domkami, może ktoś by takiego żywiołowego słodziaka przygarną. Leży mi na serduchu odkąd go zobaczyłam... Quote
salibinka Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Mam ogromną prośbę - czy mógłby ktos przypomnieć, ile waży Anik? Ta ważna informacja jakoś się nam wymknęła. (nie moge się dodzwonić do ZuziM) Anik mógłby być - wstępnie - przedstawiony państwu z Krakowa, którzy szukają starszego pieska do adopcji. Quote
andegawenka Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Salibinka, to od wagi zależy adopcja? Zuzia pisze że baleron zrobił się to pewnie 20 do 25 kg.no i malutki to on nie jest... Quote
salibinka Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 andegawenka napisał(a):Salibinka, to od wagi zależy adopcja? Zuzia pisze że baleron zrobił się to pewnie 20 do 25 kg.no i malutki to on nie jest... Nie wiem, czy zależy, ale to naturalne, że ma znaczenie i jest istotną informacją. Takie pytanie mi zadano, więc naturanym jest na nie odpowiedzieć. _________ edit.: ZuziaM właśnie odzwonila :). Aniczek waży ok. 25kg. Dziekuję serdecznie za info:loveu:, Zuziu :) ZuziaM bardzo podkresliła też żywiołowość Anika i to, że jednak powinniśmy brać pod uwagę raczej wylacznie dom z ogrodem. Przekażę to info, raczej państwo z Krakowa mysleli o mniejszym psie (tak ze wsztępnych info). Quote
nika28 Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Malutki nie jest, ale olbrzymi też nie ;) Myślę że waży ok. 25 kg (po odkarmieniu, bo w schronisku to chudzina była), ale lepiej żeby Zuzia się wypowiedziała. Quote
andegawenka Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Raczej pytają o wielkość pieska. Ale mam oko....taki boksiowaty w typie gabarytów wydał mi się. 14 lat i zywioł? widziałam parę psów w tym wieku, ale niewidomy żywiołek...Zuzia nie pomyliła nam piesków:hmmmm: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.