Jump to content
Dogomania

Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy


Recommended Posts

  • Replies 8.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Aleks89 napisał(a):
Musi być równowaga w przyrodzie:diabloti:

Klementyna to psuje wsio :shake: bo do niej czy drzesz jadaczkę na pół polski , czy tłitititasz ... tak samo znaczy :evil_lol:

Posted

Vectra napisał(a):
Klementyna to psuje wsio :shake: bo do niej czy drzesz jadaczkę na pół polski , czy tłitititasz ... tak samo znaczy :evil_lol:

Abi tak miała....jak mnie, to wku*wiało:-D


odnosiłam wrażenie, że im bardziej ja kipie z nerwów tym szybciej ona ogonem macha i ma wszystko w duuuuuupie...Egon też tak ma?

Posted

sacred PIRANHA napisał(a):
Abi tak miała....jak mnie, to wku*wiało:-D


odnosiłam wrażenie, że im bardziej ja kipie z nerwów tym szybciej ona ogonem macha i ma wszystko w duuuuuupie...Egon też tak ma?

Egon się zawsze cieszy .. a jaka jest radocha , jak dostanie zrolowaną gazetą w łeb :evil_lol:

Posted

sacred PIRANHA napisał(a):
Ja na dworze: "chodz tutaj ty głupia kretynko!"...suka podchodzi: "doooobra suuuuka!"
Ja generalnie dużo krzycze na psy, najwyraźniej nie posiadam tyle umiejętności by ciumkaniem, głasianiem klikaniem i smaczkami samymi mieć nad nimi pełną kontrolę:-D
One często sprawdzają, czy coś się nie przedawniło, lub ewentualnie czy akurat teraz może by olać dany nakaz/zakaz ...a ja nie mam na tyle cierpliwości by czekać aż im rozum wróci, wiec w skróconej wersji z rykiem im przypominam;-)


Pewna szkoleniowiec światowej sławy, bardzo charyzmatyczna osoba (chciałabym kiedyś ją spotkać osobiście, tak nawiasem mówiąc) odpowiadała na którymś seminarium na pytania słuchaczy. Jedno z pytań brzmiało: no dobrze, a co, jeśli pani pies próbuje zrobić coś zakazanego, próbuje uciekać? Odpowiedź: daję mu do zrozumienia, że go zabiję :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Haha, mi się tylko zdarza ryknąć na cudzego psa w krytycznej sytuacji. Jakbym na mojego ryknęła, to pies ze strachu przez pół roku by do mnie nie podszedł. :P

A w sumie wpadłam powiedzieć, że śliczną Zuzankę masz. :D

Posted

Szura napisał(a):
Haha, mi się tylko zdarza ryknąć na cudzego psa w krytycznej sytuacji. Jakbym na mojego ryknęła, to pies ze strachu przez pół roku by do mnie nie podszedł. :P


Ja bym sfiksowała z takim delikatnym psem, czasem Zu mnie załamuje, bo ma wzloty i upadki - albo jest ę, ą, bułkę przez bibułkę i jak ktoś ją potrąci jak gdzieś idzie to już drze ryja, albo jest żelbetonowa i nic jej nie rusza, aż trzeba powziąć środki specjalne i dać jej właśnie do zrozumienia, że ma jakieś 3 sekundy na zebranie dupska w troki albo nie będzie miała czego zbierać ;)

Szura napisał(a):
A w sumie wpadłam powiedzieć, że śliczną Zuzankę masz. :D


Och, dziękuję :) Co prawda nie wiem, czy pojawią się jakiekolwiek zdjęcia zimowe, bo marzę o wiośnie, gdy będę mogła ostrzyc psa wreszcie :evil_lol:

Posted

Wiesz, ja to najbardziej lubię staffiki, a wcześniej miałam astowatego na DT, więc taki delikatny bąbel to dla mnie był na początku stres. :evil_lol: Ale jako że ja i tak najbardziej lubię (i najnaturalniej mi wychodzą) metody nieawersyjne, to i nawet się cieszę - bo zrozumiałam różnicę między możliwością a koniecznością odrzucenia awersji.
Ba, ja się wydrzeć na durnych właścicieli nie bardzo mogę przy moim. Serio, po pół roku z nim czułam się jak buddyjski mistrz zen. :lol:

Ale jednak następny będzie terrier, wolę bardziej charakterne psy. No i zdecydowanie wolę pewność siebie, nawet przesadną, od lękliwości. :P A Zu wygląda na psa, który ma własne zdanie na każdy temat. :)

Posted

Ale fajne grube tygryski :loveu:. Za 2 miesiące akurat zima będzie zmierzała ku końcowi, dobry prezent na święta, wiosna z podrośniętym szczeniaczkiem, wakacje z już w miarę ogarniętym podrostkiem :cool3:

Posted

Jak ja się dowiedziałam o miocie mojego młodego młotka i moje serce zaczęło krwawić, to poszłam do sklepu po Tymbarka.
Tymbark zawsze pomocny powiedział:
"MR. TEN WŁAŚCIWY"
:diabloti:

Idź kupić Tymbarka :razz:
A potem psa :evil_lol:

Posted

Vectra napisał(a):
bo ja to lubie męskie decyzje .... a nie rozmyślanie :diabloti:

Aleks89 napisał(a):
Dokładnie.Wóz ,albo przewóz na co czekać?:cool3:

Lubię to! :diabloti:

Posted

Ja chyba jedynie myślałem przed wzięciem Kai:evil_lol:Czarek to był czysty impuls ,Lucasa fote zobaczyłem w środe ,a w piątek już go miałem:evil_lol:

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...