Vectra Posted October 30, 2012 Posted October 30, 2012 Aleks89 napisał(a):Musi być równowaga w przyrodzie:diabloti: Klementyna to psuje wsio :shake: bo do niej czy drzesz jadaczkę na pół polski , czy tłitititasz ... tak samo znaczy :evil_lol:
sacred PIRANHA Posted October 30, 2012 Posted October 30, 2012 Vectra napisał(a):Klementyna to psuje wsio :shake: bo do niej czy drzesz jadaczkę na pół polski , czy tłitititasz ... tak samo znaczy :evil_lol: Abi tak miała....jak mnie, to wku*wiało:-D odnosiłam wrażenie, że im bardziej ja kipie z nerwów tym szybciej ona ogonem macha i ma wszystko w duuuuuupie...Egon też tak ma?
Vectra Posted October 30, 2012 Posted October 30, 2012 sacred PIRANHA napisał(a):Abi tak miała....jak mnie, to wku*wiało:-D odnosiłam wrażenie, że im bardziej ja kipie z nerwów tym szybciej ona ogonem macha i ma wszystko w duuuuuupie...Egon też tak ma? Egon się zawsze cieszy .. a jaka jest radocha , jak dostanie zrolowaną gazetą w łeb :evil_lol:
evel Posted October 30, 2012 Author Posted October 30, 2012 sacred PIRANHA napisał(a):Ja na dworze: "chodz tutaj ty głupia kretynko!"...suka podchodzi: "doooobra suuuuka!" Ja generalnie dużo krzycze na psy, najwyraźniej nie posiadam tyle umiejętności by ciumkaniem, głasianiem klikaniem i smaczkami samymi mieć nad nimi pełną kontrolę:-D One często sprawdzają, czy coś się nie przedawniło, lub ewentualnie czy akurat teraz może by olać dany nakaz/zakaz ...a ja nie mam na tyle cierpliwości by czekać aż im rozum wróci, wiec w skróconej wersji z rykiem im przypominam;-) Pewna szkoleniowiec światowej sławy, bardzo charyzmatyczna osoba (chciałabym kiedyś ją spotkać osobiście, tak nawiasem mówiąc) odpowiadała na którymś seminarium na pytania słuchaczy. Jedno z pytań brzmiało: no dobrze, a co, jeśli pani pies próbuje zrobić coś zakazanego, próbuje uciekać? Odpowiedź: daję mu do zrozumienia, że go zabiję :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
sacred PIRANHA Posted October 30, 2012 Posted October 30, 2012 o to to, właśnie ja swoim daje do zrozumienia, że grozi im śmierć:-D
Szura Posted October 30, 2012 Posted October 30, 2012 Haha, mi się tylko zdarza ryknąć na cudzego psa w krytycznej sytuacji. Jakbym na mojego ryknęła, to pies ze strachu przez pół roku by do mnie nie podszedł. :P A w sumie wpadłam powiedzieć, że śliczną Zuzankę masz. :D
evel Posted October 30, 2012 Author Posted October 30, 2012 Szura napisał(a):Haha, mi się tylko zdarza ryknąć na cudzego psa w krytycznej sytuacji. Jakbym na mojego ryknęła, to pies ze strachu przez pół roku by do mnie nie podszedł. :P Ja bym sfiksowała z takim delikatnym psem, czasem Zu mnie załamuje, bo ma wzloty i upadki - albo jest ę, ą, bułkę przez bibułkę i jak ktoś ją potrąci jak gdzieś idzie to już drze ryja, albo jest żelbetonowa i nic jej nie rusza, aż trzeba powziąć środki specjalne i dać jej właśnie do zrozumienia, że ma jakieś 3 sekundy na zebranie dupska w troki albo nie będzie miała czego zbierać ;) Szura napisał(a):A w sumie wpadłam powiedzieć, że śliczną Zuzankę masz. :D Och, dziękuję :) Co prawda nie wiem, czy pojawią się jakiekolwiek zdjęcia zimowe, bo marzę o wiośnie, gdy będę mogła ostrzyc psa wreszcie :evil_lol:
Szura Posted October 30, 2012 Posted October 30, 2012 Wiesz, ja to najbardziej lubię staffiki, a wcześniej miałam astowatego na DT, więc taki delikatny bąbel to dla mnie był na początku stres. :evil_lol: Ale jako że ja i tak najbardziej lubię (i najnaturalniej mi wychodzą) metody nieawersyjne, to i nawet się cieszę - bo zrozumiałam różnicę między możliwością a koniecznością odrzucenia awersji. Ba, ja się wydrzeć na durnych właścicieli nie bardzo mogę przy moim. Serio, po pół roku z nim czułam się jak buddyjski mistrz zen. :lol: Ale jednak następny będzie terrier, wolę bardziej charakterne psy. No i zdecydowanie wolę pewność siebie, nawet przesadną, od lękliwości. :P A Zu wygląda na psa, który ma własne zdanie na każdy temat. :)
evel Posted October 30, 2012 Author Posted October 30, 2012 No, można to tak ująć ;) Me serce krwawi... http://www.itske.com/index.php?co=szczenieta Ten jasny jeszcze nie jest zaklepany... :placz:
BBeta Posted October 30, 2012 Posted October 30, 2012 [quote name='evel']Me serce krwawi... http://www.itske.com/index.php?co=szczenieta Ten jasny jeszcze nie jest zaklepany... :placz: Czeka na Ciebie, rezerwuj go :diabloti:
Hanako Posted October 30, 2012 Posted October 30, 2012 [quote name='evel']Me serce krwawi... http://www.itske.com/index.php?co=szczenieta Ten jasny jeszcze nie jest zaklepany... :placz: przecież wiesz, że go chcesz :cool3:
*Monia* Posted October 30, 2012 Posted October 30, 2012 Ale fajne grube tygryski :loveu:. Za 2 miesiące akurat zima będzie zmierzała ku końcowi, dobry prezent na święta, wiosna z podrośniętym szczeniaczkiem, wakacje z już w miarę ogarniętym podrostkiem :cool3:
motyleqq Posted October 30, 2012 Posted October 30, 2012 evel napisał(a):Jesteście niemożliwi :roflt: nie widzisz, że to jest wsparcie dla Twojej decyzji? :cool3:
Vectra Posted October 30, 2012 Posted October 30, 2012 evel napisał(a):Jesteście niemożliwi :roflt: bo ja to lubie męskie decyzje .... a nie rozmyślanie :diabloti:
Aleks89 Posted October 30, 2012 Posted October 30, 2012 Dokładnie.Wóz ,albo przewóz na co czekać?:cool3:
makot'a Posted October 30, 2012 Posted October 30, 2012 Jak ja się dowiedziałam o miocie mojego młodego młotka i moje serce zaczęło krwawić, to poszłam do sklepu po Tymbarka. Tymbark zawsze pomocny powiedział: "MR. TEN WŁAŚCIWY" :diabloti: Idź kupić Tymbarka :razz: A potem psa :evil_lol:
BBeta Posted October 30, 2012 Posted October 30, 2012 Vectra napisał(a):bo ja to lubie męskie decyzje .... a nie rozmyślanie :diabloti: Aleks89 napisał(a):Dokładnie.Wóz ,albo przewóz na co czekać?:cool3: Lubię to! :diabloti:
panbazyl Posted October 31, 2012 Posted October 31, 2012 evel - zrób to co ja :) fakt dokonany :) i pies w domu. a rok temu byłam w trakcie dużych poszukiwań.
Aleks89 Posted October 31, 2012 Posted October 31, 2012 Ja chyba jedynie myślałem przed wzięciem Kai:evil_lol:Czarek to był czysty impuls ,Lucasa fote zobaczyłem w środe ,a w piątek już go miałem:evil_lol:
Recommended Posts