Jump to content
Dogomania

Hanako

Members
  • Content Count

    179
  • Joined

  • Last visited

About Hanako

  • Rank
    Advanced Member

Converted

  • Location
    Śląsk

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Hanako

    Obroże, szelki, smycze vol. 2

    asiak, jaka to jest szerokość? 4 czy 5?
  2. [quote name='Pani Profesor']wręcz przeciwnie! Waldek właśnie POZA polem jest najbardziej usłuchany, kiedy nie ma wokół dystraktorów, co nie znaczy,że w polu nie słucha się wcale, tylko wykonuje polecenia mechanicznie. problem Majkowskiej polega na tym, że próbuje znaleźć drogę do Waldusinego łebka kiedy ten jest opętany przez polne zapachy, a nie na tym, że się nie słucha![/QUOTE] przed chwilą było, że kontakt w polu zajebioooza, że pies pacza, słucha, że właścicielka całym światem. ale ino w polu, bo jak nie ma pracy na polu to pies jest obojętny i nie zwraca uwagi na wysiłki właścicielki, ani na żarło, ani na zabawki. teraz jednak pies w polu jest mechaniczny i nie potrafi ogarnąć rozproszeń, za to poza polem jest pieskiem idealnym łapiącym kontakt w mig! ...czyli problemy są i tu i tu? czyli pies jednak bardziej kocha pole niż pańcię? ja mówię, nie jestem absolutnie żadnym specem, ale czytając wątek i galerię Waldka odnoszę subiektywne wrażenie, że temu psu nie zależy na pańciostwie na śmierć i życie. widać, że pańciostwo niespecjalna atrakcja sama w sobie. i jako że nie jestem w tej obserwacji odosobniona, jakkolwiek może ona być błędna, nie widzę żadnego powodu, żeby nie podejmować prób zacieśnienia relacji poprzez wspólną pracę w polu (nawet jeśli ona jest, bo być może akurat może być lepsza), czyli wspólne robienie tego, co pies kocha. to jest podstawa łapania więzi z każdym psem, więc nie ma się tu chyba co doszukiwać jakichś rewolucyjnych teorii. i, jak zasugerowano, być może oddać się w ręce dobrego szkoleniowca w temacie psów myśliwskich, żeby mieć 100% pewności, że ta praca wygląda tak, jak ma wyglądać. i jeśli nie wygląda, to ją poprawić. nie rozumiem, czemu majkowska uparcie odmawia spróbowania, tłumacząc, że to nie rozwiązuje jej problemu - a bierze sobie do serca rady, które już przerobiła i też nie rozwiązały problemu.
  3. ja nie jestem żadnym specem, więc równie dobrze można mnie olać, ale ja nie widzę powodu wkurzania się na aniusię. podsumowując problem - jest problem z kontaktem, czyli z relacją pomiędzy psem a tobą. podaje ci się sposoby na zacieśnienie tej relacji, czyli na standardowym skojarzeniu ciebie z wszystkim co pies kocha: - jest opcja zabawek, czyli pracowania na popędzie łupu, którego twój pies nie wykazuje w jakimś wysokim natężeniu, zabawkami się nudzi i generalnie nie są mu potrzebne; - jest opcja jedzenia, którego, jak sama stwierdziłaś, twój pies jest w stanie odmawiać sobie kilka dni pod rząd. i to są propozycje które zaakceptowałaś bez szemrania, pomimo tego, że twój pies jawnie pokazuje, że ma tego typu motywacje w nosie, bo go nie obchodzą ani ciut-ciut. aniusia - nie wiem na ile słusznie, nie mam wyżła, nie jestem szkoleniowcem, oceniam tylko logiczne wnioski - proponuje rozwijanie psiej miłości do ciebie poprzez połączenie ciebie z tym co pies już kocha, czyli z polem. ty się bronisz zaciekle, że w polu wszystko okej, że w polu nie leży problem. nikt przecież nie insynuuje, że twój pies w polu pracuje źle, aniusia też nigdy czegoś takiego nie powiedziała, ale chyba bardziej chodzi o specyfikę kontaktu psa z tobą w trakcie tej pracy. skoro pies na ciebie nie patrzy, to czy naprawdę pracuje z tobą? czy pozostaje w relacji z tobą podczas tej pracy, czy tylko wykonuje polecenia, ale nie dlatego że to TY je wydajesz, nie dlatego, że masz dla niego pewien wyjątkowy status jako jego przewodnik, tylko dlatego, że on chce pracować i jest mu zupełnie obojętne, kto przy nim w tej pracy będzie? ja nie wiem, ja psa nie widziałam i specyfiki pracy psa myśliwskiego też nie znam, ale czy naprawdę jest sens toczyć boje z aniusią, która proponuje zwyczajnie inne spojrzenie na sprawę? te teorie, które dostałaś, już częściowo przerobiłaś. nie sprawdziły się. czy jest sens tak twardo upierać się przy swoim? może lepiej zapytać, spróbować? masz człowieka od trzech dobrze ułożonych wyżłów, serio, nie warto chociaż posłuchać co ma do powiedzenia w temacie? aniusia, ty z kolei dajesz specyficzne rady. nawet jeśli dobre, to bardzo ogólnikowe. nie chciałoby ci się podzielić specyfiką pracy z twoimi psami? namiarami na szkoleniowców? czymś poza "robisz to źle"? ;)
  4. Hanako

    Jaką rasę mam wybrać vol. 2

    [quote name='zmierzchnica']To ja tak krótko zapytam: znajoma ma dylemat, jakiego psiaka wybrać. Jest naprawdę dobra w szkoleniu psów, jeździ na wszelkie seminaria itd. Chciałaby z psem poważnie (zawody itd.) [B]ćwiczyć OBI i obronę.[/B] Pies miałby[B] raczej być większy[/B]. Jednak jest młodą osobą i planuje powiększenie rodziny, więc musiałby to być psiak, [B]który znosi dziec[/B]i i nie był niedelikatny z natury (chociaż stosunek do dzieci to raczej kwestia wychowania) i taki,[B] który wytrzyma kilka dni bez intensywnego treningu[/B], bo a nuż wyskoczy jakieś choróbsko u dziecka. Myśli o bokserze i rottku. Mi się akurat rottek średnio do OBI wydaje, one są takie molosowate z natury :) Z bokserem o tyle trudniej, że to jednak pies-wulkan energii, który te dwa-trzy dni krótkich spacerów może średnio dobrze wytrzymać. Jak myślicie?[/QUOTE] belgi? nie wiem jak z brakiem treningu, bo nie siedzę w temacie, ale wydaje się, że to rasa będąca w stanie połączyć obi i obronę. z moich klimatów, to sznaucer olbrzym teoretycznie powinien mieć predyspozycje do obrony i oganiać obi, ale to by wymagało starannego wybrania miotu i szczeniora. i nie jestem pewna, że [I]performens [/I]sznaucera będzie na tyle wybitny, żeby się z tym pchać na zawody.
  5. Hanako

    ]:-> Szarobure suki i ich podłe życie <-:[

    biologia czy szwedzki? :help1: wiem, że nikt mi nie powie, ale nie wiem, wyraźcie się jakoś. ewentualnie polećcie inne filologie. ewentualnie cokolwiek. bom rozdarta.
  6. Hanako

    ]:-> Szarobure suki i ich podłe życie <-:[

    ...dziecko właśnie przewiduje, że się wszędzie dostanie i to je martwi. bardzo.
  7. Hanako

    smycze automatyczne

    można się w temacie psów bez smyczy spierać, można wysuwać argumenty o tym, że na pewno nie podbiegnie i o tym, że nigdy nie wiadomo, czy nie podbiegnie naprawdę, ale obóz psów biegających luzem nie uwzględnia jednej kwestii: komfortu psychicznego innych. jestem miłośniczką psów, która - co odkryłam stosunkowo niedawno i ze sporym zdziwieniem - psów się boi. właściwie nie psów ogółem, a psów idących luzem w pewnym oddaleniu od człowieka. myślę, że to może mieć dużo wspólnego z czasami, kiedy miałam dziesięć lat i słodkiego papisia, z którym biegałam na spacerki i z pewnym imponującym mastifem tybetańskim, który spacerował 600 metrów przed swoją właścicielką, a na nasz widok zapalały mu się oczy i uskuteczniał misję wgniecenia mnie z moim papisiem w ziemię. bezgłośnie, nawet niespecjalnie agresywnie, ot, sześćdziesiąt kilo opierało mi się o ramiona a potem na mnie kładło. i kapało śliną. właścicielka nawet nie przyspieszała kroku na widok takiej sytuacji - po prostu dochodziła w swoim czasie, ściągała ze mnie tego psa i bez słowa szła dalej. a ja, nie wiedzieć czemu, byłam taką ciapą, że nigdy nikomu o tym nie wspomniałam. i jakoś tak do dziś mi zostało, że kiedy widzę psa oddalonego od przewodnika - nawet nie o 600 metrów, wystarczy mi dziesięć lub nawet głupie pięć - to cała w środku się spinam. być może właściciel wie, że jego pies jest super-hiper zsocjalizowanym geniuszem szkoleniowym i w moją stronę nawet nie spojrzy bez komendy, ale ja tego nie wiem. dla mnie to jest obcy, zupełnie nieprzewidywalny pies, którego zamiarów nie znam i w dużym stopniu nie mogę przewidzieć, a ponieważ nasze społeczeństwo w dużej części składa się z idiotów, to nie mam żadnej gwarancji, że oto idzie geniusz, a nie niewychowany agresor pana zdziśka. więc sobie myślę, że może to niewychowany agresor. i wpadam w lekką panikę. więc olewając temat odwoływalności, zamkniętych i otwartych terenów, znających się społeczności i tak dalej w ten deseń, apeluję o szacunek dla innych. społecznie przyjętą zasadą powinna być kultura wobec otoczenia na spacerach, kultura polegająca na tym, że w pełni panujemy nad swoimi psami i dajemy o tym znać. nie wymagam koniecznie smyczy dla wszystkich, ale wymagam jasnej informacji w moim kierunku: to jest mój pies, ja nad nim panuję i gwarantuję, że nie stanie ci się krzywda. więc skoro wasz pies jest ileś metrów od was, a wy widzicie, że z naprzeciwka ktoś idzie, proszę, przywołajcie psa. skróćcie smycz. pokażcie, że macie pełną kontrolę. bo ja trochę schodzę na zawał, a co najgorsze w tym wszystkim, psy z którymi idę wyczuwają mój zawał i zaczyna się robić niesympatycznie. umiejcie patrzeć szerzej, poza swoje psiarstwo. umiejcie zobaczyć innych ludzi i ich potrzeby.
  8. Hanako

    Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy? [2]

    [quote name='rozi']Mam nad nim kontrolę, w życiu nie miałam psa, który by się nie słuchał, ale jeśli jego kontakt z innym psem może - według ciebie - skończyć się śmiercią, to mamy sytuację nienormalną. Pozwalając nastoletniej córce pójść do dyskoteki, powinniśmy być przygotowani na to, że zostanie zgwałcona/zabita? Może tak, takie są czasy, ale normalne to nie jest.[/QUOTE] powinniśmy być przygotowani i to nie są żadne takie czasy, tylko to jest świat. świat zawsze był do kitu, no imaginujesz sobie? i w czasach prehistorycznych, i w piątym wieku przed naszą erą, i w czternastym wieku naszej ery, i w 2013 - zawsze znajdzie się facet z chrapką na młodą dziewczynę, zawsze znajdzie się niezdiagnozowany wariat, który ją zabije. tacy są ludzie i takie są realia i dlatego nastoletnie córki na dyskotekach stosują specjalne środki ochrony, zwane koleżankami, a także nie zostawiaj swojego drinka, nie oddalaj się od grupy i miej przy sobie telefon. i tak samo, zawsze znajdzie się niepełnosprytny ktoś, kto wyjdzie na spacer z agresywnym psem nad którym nie panuje. no i co, kiedy twój szczeniaczek się na niego nadzieje? będziesz stała i tupała na niego nóżkami, bo on nie-miał-prawa, nie-miał-prawa? jakoś tak strasznie dziecinnie to brzmi. mam pierwszeństwo na przejściu dla pieszych, więc wbiegnę pod tira, a jak mnie rozjedzie, to i tak wygrałam. przejdę się późną nocą po mieście w bikini, przecież mam pełne prawo, nikt mi krzywdy nie zrobi. pomijając fakt, że w temacie psa realnie prawa nie masz (chyba, że jesteś z magicznego miejsca w polsce, gdzie nie ma obowiązku trzymania psa na uwięzi), nie rozumiem braku chęci chronienia psa z twojej strony. nie jesteś w stanie tego zrobić dla dobra szczeniaka, bo ty masz prawo, masz prawo, masz prawo? życie to nie je bajka i tyle chyba w temacie.
  9. [quote name='asiak_kasia']a propo warczenia na komendę-moj rot to potrafił, oj robiło wrażenie, prawyie 50kg bydlątko z zebami na wierzchu :loveu:[/QUOTE] to był rodzaj sztuczki warunkowanej w jakiś sposób, czy "tak wyszło"? bo, nie ukrywam, fascynuje mnie to szalenie i chciałabym, żeby mój przyszły pies umiał odegrać taką szopkę :evil_lol:
  10. Hanako

    Jaką rasę mam wybrać vol. 2

    [quote name='xxxx52']Uwazniej przeczytaj,co za bzdury piszesz. Poniewaz mam 20 lat kontakt ze schroniskami w Polsce to wiem jakie dostarczano,oczywiscie ze bez papierow,chyba ze je na kokardce zawiesza i na ulice wyrzuca.Poza tym gdzie sa ci dobrzy hodowcy.?nawet ci co wystawiaja (nie wszyscy )to zostawiam bez komentarza. Poza tym te osoby co znam a maja i mieli wspaniale kochane spaniele (czarny i czarno brazowy).gdzie kupili to nie wiem ,bo nie mialy papierow.Juz to widze jak hodowca bedzie selekcjonowal szczeniaki ,ktore pod wzgledem charakteru i zachowania .jak on to robi?[/QUOTE] ty weź już nic nie mów, bo się pogrążasz - mieszasz sprawę psów schroniskowych i rasowych, zresztą, wydaje się, że pojęcie "rasowy" ma dla ciebie zupełnie inne znaczenie niż dla reszty społeczności dogo. "rasowy" to jest taki, co wygląda jak jakaś rasa, c'nie? :diabloti: no, ale skoro twoi znajomi mieli kochane spaniele bez papierów, to trudno się dziwić, że nie możesz sobie wyobrazić, jak wygląda selekcja hodowlana. a skoro nie możesz sobie tego wyobrazić, to oczywiście musi to być bujda na resorach. przestań siać zamęt w kwestiach, o których nie masz bladego pojęcia.
  11. Hanako

    Jaką rasę mam wybrać vol. 2

    Instant, ja, jako cichy fanatyk pudli, powiadam - pudel! pudle są suuuper, co część z nas regularnie próbuje tutaj udowadniać (; myślę, że w temacie robienia z tych psów maskotek - najważniejsze jest podejście właściciela, bo jeśli ty będziesz widziała w tym psie psa, to z niego będzie fantastyczny, normalny pies. otoczenie odgrywa tu mniejszą rolę, bo choć oczywiście jest sporo osób, które z pudla mogą się nabijać, to gdybyś wzięła samca pudla dużego - najlepiej w kolorze czarnym, jak udowadnia polska mentalność - to wydaje mi się, że niezbyt wiele osób odważyłoby się takiego psa zaczepić. więc tutaj poniekąd nie widzę problemu. dla mnie problematyczne w temacie pudli są hodowle, bo chociaż jak na razie nie orientowałam się szczegółowo i nie znam praktycznie wcale rynku, to z wierzchu wygląda to trochę przerażająco. osobiście nigdy nie byłam fanką wymuskanych fryzur i te galerie napuszonych loczków mnie przerażają, zwłaszcza, jeśli hodowla nie wspomina o żadnym innym aspekcie swoich psów... jestem więc ciekawa - i tu rzucam pytanie w eter - czy mamy coś takiego jak linie użytkowe pudli? albo chociaż hodowle z selekcja pod kątem pracy? skoro chcesz zawężać listę, to ja proponuję, żebyś wymieniła wady, które widzisz w wybranych przez siebie rasach. będzie je można porównać, sama odniesiesz je do swojego życia i sprawdzisz, które są zauważalnymi przeszkodami, a które drobniutkimi usterkami.
  12. Serdecznie zapraszam na bazarek książkowo-filmowy.

    Pieniążki zostaną przeznaczone na leczenie Ruperta i Fionki (Luki) - podopiecznych Stowarzyszenia ŁAPA.

  13. Hanako

    Jaką rasę mam wybrać vol. 2

    [quote name='Kirinna']ale co? jeżeli szukasz informacji o maltańczykach najlepiej napisz do osób które je mają, wejdz na wątek maltańczyków i popytaj[/QUOTE] nie ma sensu szukać w tej wypowiedzi sensu, ta osoba promuje tylko link z podpisu.
  14. Hanako

    A moze by tak galeria...

    [quote name='Grey']Natula mając takie psy można skracać włosy ze względów praktycznych , ale trzeba zachować elegancję.Jeżeli taka fryzura podobała Ci się, to nie masz gustu.[/QUOTE] argument "nie masz gustu" mnie ómarł.
×