Jump to content
Dogomania

Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy


Recommended Posts

  • Replies 8.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

a_niusia napisał(a):
a co mu nie pasi?


Szybciej wymieniłabym ewentualne rzeczy, które zalicza na plus :diabloti: Zdaje się, że to tak dla zasady, ot i cała historia. Nie wiem jeszcze jaki będzie finał, bo skoro obiecał, że pojedziemy obejrzeć to mu nie odpuszczę i wtedy pewnie zapadnie ostateczna decyzja. Mam nadzieję, że młody poczuje miętę i będzie akurat w tym dniu super słodziakiem :evil_lol:

Posted

cos za slabo tym tylkiem wywijalas....ja nie wiem :diabloti:

musisz go jakos uczulic ze on taaaai biedny i w ogole..i ze jak go zobaczy to mu serce zmieknie ze tam taaaaakie straszne warunki i psiurek sie marnuje...no przeciez takie cos to go musi ukluc w serce...

Posted

Wychodzi na to, że jak będę chciała szczeniaczka, to muszę sobie kupić własne mieszkanie, gdzie ewentualnie MÓJ dywan zostanie zasikany i MOJE meble zmielone przez żądnego zniszczenia potwora. Argument o kennel klatce został zbyty milczeniem, a ja mam ochotę walić głową w ścianę. Ale nic to, może jutro pojedziemy podrzucić rzeczy i zobaczymy. Faceci... :roll:

U nas 34* w cieniu, więc pies wygląda całymi dniami tak, ewentualnie zmienia boczek:


Na spacer pójdziemy chyba w środku nocy :hmmmm:

A od marchewy jak widać powyżej powyłaziły Zuzowi rude plamy pod oczami, na policzkach i... na udach.


Nie wiem, czy balejaż dalej jest w modzie :evil_lol:

Posted

On ma wizję jakby to był diabeł tasmański z wścieklizną, a nie młody pies... :roll: Jutro jedziemy. Ciekawe co z tego wyniknie... :roll:

Wykąpany foch siedzący:



I wykąpany foch skompresowany:


Obcięłam jej włosy z szyi, wygląda jak debil :lol:

Posted

Widze, ze twoj TZ to z tych ostrozniejszych ;) Moj za to sam w sobie jest dewastatorem, ile rzeczy w zyciu rozwalil to nawet nie zlicze... Dla niego to najlepsza zabawa jak sie cos polamie, zniszczy czy wybuchnie... nawet akcja sprzed 10 min. rzucal prezerwatywami napelnionymi woda po ogrodzie, a pozniej wsadzil petadre do puszki i sie cieszyl jak rabnelo :evil_lol: Czasem za nim nie nadazam ;)

Mam jednak nadzieje, ze jak twoj TŻ jak zobaczy psa to mu sie zrobi zal i zmieknie...

Posted

Dorka, bo wykąpanie pieska to upokorzenie jakich mało :lol:

Amber napisał(a):
Widze, ze twoj TZ to z tych ostrozniejszych ;) Moj za to sam w sobie jest dewastatorem, ile rzeczy w zyciu rozwalil to nawet nie zlicze... Dla niego to najlepsza zabawa jak sie cos polamie, zniszczy czy wybuchnie... nawet akcja sprzed 10 min. rzucal prezerwatywami napelnionymi woda po ogrodzie, a pozniej wsadzil petadre do puszki i sie cieszyl jak rabnelo :evil_lol: Czasem za nim nie nadazam ;)


Patrz, to rozrywki podobne jak u mnie w przedszkolu albo w klasach I-III :evil_lol: No dobra, może dzieciaki się nie bawią prezerwatywami (to raczej okres gimnazjum chyba) ale... :eviltong: Mój jest zdecydowanie bardziej hm... stonowany :eviltong:

Amber napisał(a):
Mam jednak nadzieje, ze jak twoj TŻ jak zobaczy psa to mu sie zrobi zal i zmieknie...

Też mam taką nadzieję... Ale któż to wie jak będzie. Wkurzam się tylko, że jak zwykle zaczął coś się plątać w zeznaniach - gdyby od razu powiedział, że nie, nie ma mowy i absolutnie, to bym nie drążyła tematu, a tak narobił mi nadziei i pięknie to się kończy :grins:

Posted

Oj tak, Jari i TZ to ten sam rozumek ;) Wszystko ma swoje plusy i minusy, ale u nas w zwiazku to chyba ja zachowuje wiekszy rozsadek :lol: Pytanie o wiek to bylo to do TZ mojego czy evel? ;)

Posted

Amber napisał(a):
Oj tak, Jari i TZ to ten sam rozumek ;) Wszystko ma swoje plusy i minusy, ale u nas w zwiazku to chyba ja zachowuje wiekszy rozsadek :lol: Pytanie o wiek to bylo to do TZ mojego czy evel? ;)


Chyba Twojego, mój jest znany dziewczynom ;)

Karolina. napisał(a):
Widzimy się jutro? :)


Chyba nie, już nie mówiąc o w/w komplikacjach, ale ja chyba nie dam rady przy 34*C w cieniu śmigać po placu, a co dopiero pies/psy...

Posted

trzymam kciuki, zeby sie jednak zgodzil...

moje mlode ujawnilo dzis dusze prawdziwego aportera...aport z wody pobiera od dolu i cala sie przy tym zanurza. nie widzialam jeszcze czegos takiego:)))

musze zrobic bardzo przyjemne ostatnie zakupy na wyjazd dla moich pieskow, co jest straszna masakra, bo jestem sama w chacie i w razie czego nie mnie kto powstrzymac.

czego piesek potrzebuje nad morzem?:)))

Posted

Oprócz stylowej garderoby do lansowania się :evil_lol: podstaw wyjazdowych - ja biorę miskę na żarcie/wodę, zabawki, smakole, książeczkę zdrowia, kaganiec, kocyk/ręcznik, czasem oba, kennel klatkę i chyba tyle :evil_lol:

Mojego psa opętał demon. Dostał TO i od rana się modli do szafki, żeby mu wypluła następny kawałek :mdleje:

Posted

ja ostatnio zamontowalam prowizoryczna blokadke na szafke z psim zarciem, bo jeden czort umie otwierac...
ale juz jesienia wszystko sie zmieni, bo bede miec nowa kuchnie, w ktorej wszystko sie zmiesci, bo bedzie funkcjonalna...a w drzwiach bedzie bramka dla niegrzecznych pieskow:)))

Posted

to jak przyjezdzacie do mnie czy co? :) ja czekam ...tylko radzę sie przygotowac na to iż moja hrabianka nie jest odpowiednio wychowana w stosunku do hrabianki zuzanki i hrabiego jaxa :eviltong:

Posted

No i proszę, TŻ ma serce z kamienia jak widać. Enter wygląda strasznie i moje serce pękło na sto części - maluszek psychicznie ociupinkę lepiej, nawet zamerdał, próbował mi zdjąć bransoletkę, co było śmiałym wyczynem jak na niego, a fizycznie... Nie przybiera na wadze, wykańcza go stres i pozostałe psy z boksu. Krótko mówiąc - jest cały pogryziony. Cały. Łapy, boki, a uszy to totalna masakra. Szlag mnie trafia, że nie mam jak mu pomóc... :placz:

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...