go-ja Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 Dzięki za wieści Gosiu :). Cieszę się, że zabrali pieska, bo myślałam o tym... W takich sytuacjach trzeba ludziom zasugerować, żeby wypisali psiakowi nr tel na obroży albo kupili identyfikator z nr tel i adresem. Mój pies dostał taki na któreś tam urodziny :). Poza tym u weta przy szczepieniu raz w roku dostaje się takie znaczki z nr lecznicy i nr psa. Wtedy są dwie możliwosci kontaktu. A co do kaski to jasne - coś wymyślmy :). Wpłacałam od 1Barto jednorazowo 225 pln - nie wiem czy to miało być na kolejny m-c na hotelik. Jak coś to porozmawiam i powiem mu potem, którego piesa za to wyciągniemy. Jak coś to dawaj cynk :) Quote
GoskaGoska Posted April 4, 2010 Author Posted April 4, 2010 tak oczywiście , ze dam znać :) jaki piesek ewentualnie by był do wyciągnięcia, bo kasa była na opłatę teraz na 8 kwietnia - kikou napisz czy jeszcze jakies koszty leczenia są do pokrycia? a ta zguba ponoć miała na obroży adres - tylko , ze gdzieś tą obroże zgubił w wędrówce- bo już był bez , ale najważniejsze, że się dobrze skonczyło Quote
kikou Posted April 4, 2010 Posted April 4, 2010 psiunio pojechał dzisiaj wg planu do nowego domu, podpisaliśmy porządną umowe po niemiecku (przysłała mi Laikinia fajny wzór- bardzo dziękujemy!!!) Państwo obiecali fotki, odrazu we wtorek lecą do swojego lekarza.. (psiunio dalej ma biegunke, Pani Wet podejrzewała już ze to może być kombinacja dodatkowo z włosogłówką, ktora też wywołuje takie przewlekłe biegunki...) jeśli chodzi o finanse to w międzyczasie wydaliśmy jeszcze raz 31,-, a raz 36,- na specyfiki jelitowe, natomiast otrzymaliśmy od nowych właścicieli 50 euro czyli ok. 190 złotych, więc zostaje ok. 123,- nadwyżki... ale jeśli nie byłoby akurat jakiś pilniejszych przypadków to chętnie przeznaczyłabym te pieniądze na Elle z nowotworem (potrzebna morfologia, rentgen usg + ew, operacja): http://www.dogomania.pl/threads/183087-kiedyA-miaA-am-dom-teraz-mam-tylko-raka Quote
GoskaGoska Posted April 5, 2010 Author Posted April 5, 2010 Super, że się udało ;) niesamowite szczęście miał Yojek - wszystkim dziękujemy ; kikou za opiekę nad nim, sponsorom za opłaty , za ogłoszenia i wszystkim odwiedzającym za zainteresowanie pieskiem no i nowej rodzice , że go pokochała :B-fly::B-fly: Kasia to pewnie , ze weż kasę na tą sunię - ale czemu link do wątku nie dałaś na ogólny wrocławski - nawet bym pojęcia nie miała, że niunia u Ciebie Quote
amensalizm Posted April 10, 2010 Posted April 10, 2010 Jest jakaś relacja od rodziny z Niemiec? Zdjęcia! :D Quote
laikinia Posted April 10, 2010 Posted April 10, 2010 Zdjec jeszcze nie mam, ale pisali do mnie e-maile. Sa b. szczesliwi, choc troche jeszcze przed nimi pracy- Joy byl u lekarza, dostaje jeszcze lekarstwa i jest na diecie- kurczaczek, marchewka... :) Z Laica, ich sunia jest tez dobrze- oszczekuja razem koty przez plot- to podobno jednoczy... ;-) Wlasne koty w ogrodzie zostawiaja w spokoju. Joy boi sie jednak jednego potwora w domu : schodow :roll: Na szczescie salony sa na dole... Dzieci tez Joyka uwielbiaja, ale jego najwieksza milosc to pani domu :evil_lol: Pisali, ze bardzo sie ciesza, ze Joy do nich trafil i ze juz sie czuja, jakby zawsze do nich nalezal :) Jak dostane zdjecia, to wkladam tu natychmiast ;-) Quote
GoskaGoska Posted April 10, 2010 Author Posted April 10, 2010 dziękujemy za info :) a szkoda, ze jest na diecie, bo może za jakiś przysmakiem przekonał by się do schodów Quote
go-ja Posted April 12, 2010 Posted April 12, 2010 Fajnie :). Miło poczytać :). CZekamy na zdjęcia! Quote
LILUtosi Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 Super, gratulację!!! Jedna szczęśliwa bida więcej .... Quote
go-ja Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 kikou napisał(a):psiunio pojechał dzisiaj wg planu do nowego domu, podpisaliśmy porządną umowe po niemiecku (przysłała mi Laikinia fajny wzór- bardzo dziękujemy!!!) Państwo obiecali fotki, odrazu we wtorek lecą do swojego lekarza.. (psiunio dalej ma biegunke, Pani Wet podejrzewała już ze to może być kombinacja dodatkowo z włosogłówką, ktora też wywołuje takie przewlekłe biegunki...) jeśli chodzi o finanse to w międzyczasie wydaliśmy jeszcze raz 31,-, a raz 36,- na specyfiki jelitowe, natomiast otrzymaliśmy od nowych właścicieli 50 euro czyli ok. 190 złotych, więc zostaje ok. 123,- nadwyżki... ale jeśli nie byłoby akurat jakiś pilniejszych przypadków to chętnie przeznaczyłabym te pieniądze na Elle z nowotworem (potrzebna morfologia, rentgen usg + ew, operacja): http://www.dogomania.pl/threads/183087-kiedyA-miaA-am-dom-teraz-mam-tylko-raka Kikou - nadal jest ta nadwyżka po Joyku? Wysłałam już zapytanie do 1barto czy zgodziłby się swój przelewa przenieść na Elle. Jak ona się ma? Quote
GoskaGoska Posted April 17, 2010 Author Posted April 17, 2010 go-ja to pieniążki są u mnie barta jak coś to przeleje teraz Kubuś się też szykuje do kikou pierwszy miesiąc właśnie może być opłacony z zaskórniaków - ale nie wiadomo ile pobędzie , więc jakieś deklaracje mile widziane :) http://www.dogomania.pl/threads/182462-Kuba-co-bardzo-by-chcia%C5%82-strzela-w-serce-ale-tylko-wolontariuszy-lt-Wroc%C5%82aw-gt Quote
go-ja Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 GoskaGoska napisał(a):go-ja to pieniążki są u mnie barta jak coś to przeleje teraz Kubuś się też szykuje do kikou pierwszy miesiąc właśnie może być opłacony z zaskórniaków - ale nie wiadomo ile pobędzie , więc jakieś deklaracje mile widziane :) http://www.dogomania.pl/threads/182462-Kuba-co-bardzo-by-chcia%C5%82-strzela-w-serce-ale-tylko-wolontariuszy-lt-Wroc%C5%82aw-gt 1barto jest na tak :) i powiedział, że mam go więcej nie pytać o takie rzeczy, że oczywiście się zgadza! :) Także same zdecydujcie co zrobić z tą kaską :). Buziaki! Quote
laikinia Posted April 18, 2010 Posted April 18, 2010 Pozdrowienia od Joey´ka- ma troche zmodyfikowane imie :) Joey niestety ma coraz gorsza biegunke... Kuracja Panacur - na odrabaczanie, rowniez lambrie niestety nie pomogla... W poniedzialek beda nowe wyniki - byc moze trzeba zmienic lek. :shake: Poza tym Joey zzyl sie z rodzina i ich sunia. Koty jeszcze go nie lubia, ale moze to dlatego, ze biega za nimi. Joey pilnuje domu- wrzeszczy na wszystkie ciezarowki, rowery, motory... ;-) Schody sa ciagle jego najwiekszym wrogiem, ale na szczescie jego lozeczko stoi na dole :cool3: Joey kocha wszystkich: psy i ludzi w okolicy, a odwiedzajacy rodzine Joeyka sa "misiem" zachwyceni.:loveu: Miejmy nadzieje, ze sobie w koncu z ta biegunka poradza... Chociaz my tez sie meczymy z nasza Kika- taka jakas "uroda" schroniskowych psiakow- jak sa juz bezpieczne i odprezone w domu, to wylaza chorobska... :roll: Badzmy wszyscy dobrej mysli- zwierzaki powinny sobie poradzic. Tak sobie te zdjecia ogladam i mam wrazenie, ze Joey ma wiecej siersci... Taki naprawde ladny chlopak z niego sie zrobil... :loveu: :) Quote
GoskaGoska Posted April 18, 2010 Author Posted April 18, 2010 sliczne fotki - a mi się też na nich wydaje, ze ta sierść mu trochę odrasta Quote
laikinia Posted April 19, 2010 Posted April 19, 2010 Dzisiaj dostalam wiadomosc: zadnych robali, pierwotniakow i trzustka w porzadku.:multi: Podejrzewaja alergie zywieniowa :roll: , wiec dostaje specjalna zywnosc... Moze bedzie wszystko dobrze :) Quote
amensalizm Posted April 19, 2010 Posted April 19, 2010 Ale suuuper. Dziwna sprawa z ta biegunką. Quote
laikinia Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 Nowe wiadomosci od Joeyka: biegunka sie zmniejszyla- jeszcze nie jest idealnie, ale maja nadzieje,ze sie juz calkiem uspokoi- psiucha dostaje specjalna karme "przeciwalergiczna" ... Siersc zarasta, nie ma juz lysych plackow. Joey boi sie odkurzacza i weza do podlewania ogrodu- warczy i rzuca sie do gryzienia. Weta tez nie lubi i probuje ugryzc... chyba nie lubi mezczyzn zbytnio... :roll:;) Pytaja, czy pies mial problemy z tylnymi lapami?- nie siada normalnie, a wstaje poprzez bok - beda go badac, ale byc moze juz cos wczesniej zauwazono, albo badano... Kikou moze cos zaobserwowalas? Laica kwitnie- rozruszala sie dziewczyna przy Joey´ku :cool3: A ogolnie, to podkreslaja, ze sa z naszym dziadkiem bardzo szczesliwi i ciesza sie, ze go wzieli :) Quote
laikinia Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 Joey zostal przebadany- ma zuzyte stawy i [FONT=Arial]Cauda Equina ( kregoslup uciska na nerwy i nasade ogona)- dlatego podnosi sie tak poprzez bok... Ma brac srodki przeciwbolowe do konca zycia... Rodzina chce go jeszcze do innego lek. zabrac, bo moze jest jeszcze jakas szansa- obawiaja sie duzych skutkow ubocznych po tych lekach... uff... [/FONT] Quote
GoskaGoska Posted May 7, 2010 Author Posted May 7, 2010 Laikiniu jakie piękne zdjęcia - jejku dalej się wierzyć nie chce, ze ten biedaczek miał tyle szczęście, nawet jak te łapki już nie takie, nawet jak cos tam boli, to tak to pewnie najszczęśliwszy czas w jego życiu, super, ze zarasta :multi: Quote
monika083 Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 naprawde superasnie! Widac ze Joe szczesliwy teraz! Quote
kikou Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 ja bym też nie pakowała lekow przciwbolowych bo są silnie toksyczne, wysiądą mu nerki i wątroba szybko, może jakaś rehabilitacja, preparaty regenerujące na stawy? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.