red Posted March 6, 2006 Posted March 6, 2006 Berta na 1 stronę - Twoja tragedia jest ciągle aktualna.:-( Quote
Tigraa Posted March 6, 2006 Author Posted March 6, 2006 Okazuje sie ze Berta jest przedmiotem rozgrywek rozwodowych miedzy pania a panem.Pan nie wiedzial ze Berte oddala pani do schroniska,pojechal do niej,Berta plakala za nim gdy odchodzil i pan tez plakal...:-( widac ze kocha psine.Ale nie moze jej wziac bo pracuje za granica.Stwierdzenie pani ze Berta nie lubi dzieci i ze jej dziecko ma alergie okazalo sie bzdura-to tylko rozgrywki miedzy dwojgiem ludzi.Podobno pani oddala Berte na zlosc panu:mad: Faktem jest ze Berta stala sie ofiara ludzi,ofiarą ich potyczek i przepychanek.Nie obchodzi ich jak ta psina cierpi,jak placze.Polowy jej nie ma,tak schudla............. Berta wystawiam Cie na Allegro-musisz znalezc dobry dom,prosze trzymajcie kciuki za dobry dom dla Berty. http://www.allegro.pl/show_item.php?item=90648429 Quote
red Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 Mimo usilnych działań, nie ma szans aby Berta wróciła do domu, nie ma co drążyć "skały, w której nie da się nic wydrążyć" . Berta nie będzie spała na kanapie w swoim domu, nie pomyzia jej za uchem ręka jej bliskich. Lubiła leżeć na balkonie, w domu spokojnie wyczekiwała kilka godzin na powrót domowników z pracy czy szkoły. Jest grzeczna . Nie lubi fokstyrierów, jamników, pekińczyków, jest silna i duża, na spacer potrzebuje mocnej ręki. Berta nie jest wysterylizowana, nigdy nie rodziła. Tyle o niej już wiem. Na pewno pokocha nowego właściciela, jeśli okaże jej serce . Z rodzinnego domu została jej zabawka - gumowy kurczak i tęsknota za człowiekiem, wolnością... swoimi kątami, miejscami spacerów, psimi sympatiami. BERTA MOŻE ZACZĄĆ NOWE ŻYCIE, już nie siedzi tyłem do ludzi, nawet próbuje się przypodobać merdając nieśmiało ogonem......z nadzieją....:placz: :shake: Nigdy nie zrozumiem, jak można iść dalej przez życie, jakby nic się nie stało, wiedząc, że ona tęskni, płacze, nie je, śpi na zimnym betonie, jest uwięziona. Myślę, że nie ma na to żadnego usprawiedliwienia. Quote
joaaa Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: Quote
red Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 Najbliższy hotel 15 zł za dobę. Nie wiadomo jak długo potrwa szukanie jej domu. Do tej pory miałam nadzieję, że przełamią się właściciele, coś poczynią, teraz już wiem, że nie. Narazie jest sama w boksie, może nie przeniosą jej tak szybko, bo zauwazyłam że te ładniejsze co mogą przynieść kasę, są troche dłużej izolowane.Obym jej nie zaszkodziła... Quote
red Posted March 8, 2006 Posted March 8, 2006 Moje wielkie maleństwo podnoszę Cię znowu...:angryy: Quote
erka Posted March 8, 2006 Posted March 8, 2006 Płakać mi się chce, taka piękna sunia. A czy jest juz na Allegro? Może do gazety ogłoszenie ze zdjęciem. Quote
mar.gajko Posted March 8, 2006 Posted March 8, 2006 Pięknotka do góry. Takie piękne sucze musi znaleźć dom już natychmiast. Quote
Tigraa Posted March 8, 2006 Author Posted March 8, 2006 Berta jest na Allegro i w lokalnej gazecie.Obserwuja na Allegro 2 osoby. Quote
andzia69 Posted March 9, 2006 Posted March 9, 2006 Wiecie co, myślałam, ze kobiety mają lepsze serca - a tu okazuje się odwrotnie:angryy: Co za wredna baba:angryy::angryy::angryy: Wracaj Bercia na górę!!!! Quote
red Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 Berta nie pozwolę ci sie oddalić, dla Ciebie każdy dzień jest ważny (no nie tylko dla Ciebie) - :-( Quote
erka Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 Wiele osób jest przeciwnych hopaniu w górę, ale co mam zrobic , jak tak bardzo mi szkoda tej suni, a inaczej nie mogę pomóc. BERTA POKAŻ SIĘ ! Quote
Guciek Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 Kuuurde, a ja mam ratlerka... Jak Berta reaguje na psy wielkosci ow.niemieckich? i na zaczepki innych psow? I czy zniosła by zycie w ogrodzie a nie w domu? Moze trzeba jej kupic jakies tabletki na te siersc? :( Quote
erka Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 Jeżeli nawet w ogrodzie ale nie pozbawiona kontaktu z człowiekiem, to przecież to zdecydowanie lepsze od schronu! Quote
Tigraa Posted March 11, 2006 Author Posted March 11, 2006 Berta juz jest w domku tymczasowym u 2 wspanialych kobiet,z ktorych jedna jest weterynarzem. Uratowala ją Beata Dorobczynska-przyjechala do Radomia po radomskie malenkie sierotki i wzruszona historią Berty-zalatwila dla niej wspanialy domek tymczasowy pod Warszawa.Berta bedzie miala do dyspozycji duzy dom i ogrod oraz 2 kochające zwierzeta Panie.W dobrych warunkach i otoczona troską i miloscią bedzie czekala tam na swoj staly domek-bez innych psow. Beatko nie mam slow-dziekuje Ci :Rose: Quote
Tigraa Posted March 11, 2006 Author Posted March 11, 2006 Berte na dodatek zabralysmy w ostatniej chwili-doslownie z przed nosa jednemu panu ze Skaryszewa,gdzie chyba nie mialaby najlepiej.... Pan zaadoptowal innego pieska,bardzo agresywnego-chyba do pilnowania.Berta sie do pilnowania nie nadaje.Tamten psiak sobie poradzi. Quote
Tigraa Posted March 11, 2006 Author Posted March 11, 2006 Berta szuka PILNIE domu stalego-koniecznie w bloku lub w domu z ogrodem ale takiego gdzie będzie mieszkala w domu.To pies wychowany w mieszkaniu,nie nadaje sie do budy.Pomozmy Bercie... Quote
Tigraa Posted March 11, 2006 Author Posted March 11, 2006 Beata Dorobczynska napisala-wklejam tu zeby nie robic 2 wątkow o Bertuni "Dziś zabierałam szczeniaczki z radomskiego schroniska . Ania - tygrysiczka zaprowadziła mnie na kwarantannę i pokazała sunię , Bertę i oprócz szczeniaków wzięlam jeszcze ją , nie mogłam jej zostawić w tym schronisku ale niestety nie moge jej równiez wziąć do domu bo mam dwa psy. Zawiozłam ja do znajomych , gdzie ma murowana budę i ogrodzony wybieg ale to nie jest miejsce dla tej suni. Jest chuda, ma mało futra a pogoda nie rozpieszcza nas ciepłem. Pies został oddany do schroniska po 4 latach mieszkania w domu , leżenia na kanapie, jedzenia smakołyków. " Pani " wsadziła suke do klatki , powiedziała czesć i poszła. Dogomaniacy , wyjeżdzajac z miesca mam nadzieję czasowego pobytu widziałam jej oczy , nie mogę tego zapomnieć , to było straszne , to była prośba i pytanie - dlaczego, było mi tak dobrze w samochodzie , dlaczego idziecie, już chyba was polubilam. Przepraszam , nie jestem w stanie pisać - ja sie nie nadaję do tej roboty. Wklejam zdjęcia i proszę . pomożcie. ona nie może byc na dworzu ona zasługuje na normalny ciepły kat i przyjaciół." Quote
supergoga Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 Ja juz wpisałam do tego drugiego wątku - czy mogę jakos pomóc, gdzies ja wstawić. Jakie ma smutne oczy. Napiszcie jakiej jest wielkości, dokąd sięga głową. I gdzie teraz jest, w jakiej miejscowości. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.