Tigraa Posted February 25, 2006 Posted February 25, 2006 Historia Berty to dramat-trafila do schroniska 2 tygodnie temu w najbardziej bolesny dla psa sposob-oddana przez wlascicielke.Powod-nie lubi dzieci. Przez pierwsze dni Berta byla w szoku,zla na wszystkich,szczekala gdy ktos przechodzil kolo boksu.Potem przyszlo otepienie,Berta nie chciala jesc,tesknila.Nie wiedziala dlaczego kochana Pani ją oddala:-( Byla obrazona na caly swiat,calymi dniami siedziala tylem do ludzi i wpatrywala sie w sciane... calymi garsciami wychodzi jej siersc... nie chce jesc... bardzo wychudla... Zaakceptowala Dorotke i chetnie wychodzi z nia na spacerki,nawet sie cieszy na jej widok.Siada na komende,podaje lape... Berta jest psem upartym,psem jednego pana-ma 4 lata-jest pieknym psem,ale jesli szybko nie znajdzie domu-zgasnie z tesknoty za Czlowiekiem... Z cieplego domu do zimnego,betonowego wiezienia-dla niej to dramat. Quote
Gajax Posted February 25, 2006 Posted February 25, 2006 Boziu jakie ona ma smutne oczy... :placz: Quote
red Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 Właścicielka oddała ją ze wszystkimi akcesoriami, łącznie z ulubioną zabawką - gumowym kurczakiem leżącym w kącie boksu. Ten kurczak to nóż w serce..... Sunia nie wchodzi do pomieszczenia, śpi na zewnątrz wpatruje się w wyjście z boksu. Mieszkała w bloku, reaguje na słowo spacerek. Rzeczywiście jest piękna, ale cały boks usłany jest sierścią, którą zgubiła ze stresu. Wychudła bardzo. Na każde słowo do niej od człowieka reagowała warczeniem i pokazywała ząbki... człowiek ją zawiódł! Dobrze by było umieścić ją tymczasowo w hotelu, ma książeczkę zdrowia, ale niestety to są koszty... Pomóżmy jej szybko znależć domek...Sunia ma dystans do ludzi, ale jeśli trafi na ciepłą osobę i zdecydowaną, jak Dorota, na pewno się przełamie. Podobno syn właścicielki zachorował na astmę i taki był powód oddania. :-( Quote
Tigraa Posted February 26, 2006 Author Posted February 26, 2006 red nie bardzo wierze w ta astme:angryy: :angryy: :angryy: po prostu babsztyl chcial sie psa pozbyc:mad: a astma to pretekst Quote
Ambra Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 jakbym tą babe dorwała:2gunfire: jak tak mozna!!majac psa tyle lat nagle rece umyc, nie probowac szukac domu, po najmniejszej lini oporu!!szlak mnie trafia jak cos takiego slysze!!przeciez mozna odwiedzac walczyc szukac!!a nie zapomnieć i spokojnie dalej zyc!!piekny pies!!musi koszmar przezywać!moze faktycznie hotelik!plakac mi sie chce z powodu braku ludzkiej wrazliwosci:placz: :placz: Quote
Marka Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 kolejny biedny, skrzywdzony pies... :-( jak mu wytłumaczyć,że jego "pani" już go nie chce...? zresztą pies i tak nie zrozumie - porzucanie przyjaciela nie mieści się w jego pojmowaniu świata :sad: Quote
NeTi Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Ona taka collakowa ,chyba ze jujz kompletnie osleplam przez ta siedzenie na kompie:cool1: Quote
red Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Dziś skontaktuję sie z byłą właścicielką, za wszelką cenę.Może ona jest nieświadoma czym jest schronisko dla psa z domu. Uświadomię jej to.Poza tym kilka informacji dla przyszłego właściciela. :placz: Quote
red Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Ona jest trochę do kaukaskiego troche colie podobna, ale połowy jej juz nie ma. Quote
Tigraa Posted February 27, 2006 Author Posted February 27, 2006 Berta bardzo cierpi-szukanie jej domu to teraz priorytet,bo ona moze nie pozyc dlugo w schronisku- z zalu... Quote
red Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Rozmawiałam z właścicielką Berty. Barta jest owczarkiem kaukaskim krótkowłosym, kupionym od hodowcy kiedy miała niespełna 2 m-ce. Wychowała sie w bloku. Od ok 2 lat u syna na rękach i stopach pojawiła sie jakaś choroba, skóra wyglądała jak stara i schodzila płatami. Objawy sie nasilały kiedy Berta liniała. Kobieta szukała jej domu od pół roku ale nie udało się. Suczka nie jest wysterylizowana. Ponadto nie wolno jej jeść kaszy (najlepiej ryż) lubi zupy, karmę w batonach i suchą też. To informacje dla nowego właściciela, bo tam raczej nie wróci. Berta jak wsystkie kaukazy ma charakter, jest ostra do obcych, ale jak już kogoś pozna, to się przymila. Może znajdzie się ktoś kto pokocha ją tak mocno, że zapomni o krzywdzie jaką doznała (ona nie wie dlaczego została odtrącona). Boże , 4 lata w domu od maleństwa, teraz przymusowe więzienie. Zanim trafi na boks bytowy trzeba ją ratować, bo inne psy ją zagryzą.:-( Mimo że jest duża ale wychowana w domu, ma delikatną psychikę. Quote
NeTi Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 od hodowcy owczarek kaukaski krotkowlosy ,jakas nowo rase stworzyli ja nie kojarze tego psa do zadnego opisu:crazyeye:No wiec jak od chodowcy to rozumiem za mam tatuaz i dlatego byla niesterylizowana:angryy: Teraz juz na temat bardziej:roll:wiec sunka nadaje sie do pilnowania?domu z ogrodem .A jaki ma kontakt z innymi zwierzetami i dziecmi?? Quote
red Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Sunia nie rodziła. Nieważne teraz czy rasowa czy nie, czy ma tatuaż. Ważne że ma złamane serce i trzeba jej pomoc. Na pewno będzie świetnym stróżem, ale musi się do nowego miejsca przyzwyczaić, na pewno musi trafić na ciepłych ludzi z podejściem. Quote
red Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Ma swoje sympatie, jeśli chodzi o psy, dzieci nie bardzo lubi, oprócz swoich domowników. Quote
Tigraa Posted February 27, 2006 Author Posted February 27, 2006 Nie moze jesc kaszy,czyli ma delikatny zoladek.To w schronisku sie wykonczy-tam karmia psy burakami,kiszonymi ogorkami,kapusta,sama osobiscie widzialam.Stad biegunka ze sladami krwi u Berty:shake: Quote
red Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 Pilne, szukamy domu dla Berty. Nie ma żadnych szans, żeby poprzednia właścicielka cos dla niej zrobiła. Uzyskałam dzis informacje, że nawet gdyby testy wykazały że dziecko nie ma uczulenia na sierśc to i tak by jej nie wzięła. Chciałyśmy jej pomóc w zdiagnozowaniu schorzenia, ale nie jet zaintersowana. Przykre. Berta musisz szukać nowego domu, trzymaj się.Może sie uda.:shake: Quote
Tigraa Posted February 28, 2006 Author Posted February 28, 2006 Co za malpa!!!!!!:mad::mad::mad: teraz juz wiem ze alergia dzieciaka to byl pretekst tylko zeby pozbyc sie psa!!!!!!!:angryy::angryy::angryy:Jakbym ją dorrrrrrrrrwala:mad: Quote
red Posted March 1, 2006 Posted March 1, 2006 No cóż, właśnie przez takich ludzi psy cierpią. Zrobiłyśmy wszystko, żeby wyjaśnić sprawe do końca. Mam nadzieję, że Berta przełamie się do kogoś w końcu, skoro z Dorota już wychodzi na spacer i nawet merda ogonem.Dałam jeszcze ogłoszenie do Anonsów. Quote
red Posted March 2, 2006 Posted March 2, 2006 Berta, szukaj nowego domku. Będziesz jego ozdobą i najlepszym na świecie alarmem przeciwwłamaniowym, najlepszym przyjacielem, z Tobą nie bałabym sie iść na koniec świata. Masz w sobie to coś, co daje poczucie bezpieczeństwa... To wszystko zamknięte jest w jednej klatce. Biedna Berta, szukajmy jej domku, zanim zgaśnie....:shake: :-( Quote
red Posted March 3, 2006 Posted March 3, 2006 Barta nadal do wzięcia, pokochaj ją.....Berta jest przyzwyczajona spać w domu, najlepiej jakby miała domek z ogródkiem, chyba ze stresu zaczęła sobie gryżć łapkę, Boże co z nią robić?:-( :-( :-( Quote
red Posted March 5, 2006 Posted March 5, 2006 Berta, podnosze cię, jestez w wielkiej potrzebie.:placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.