Vasco Posted August 26, 2011 Posted August 26, 2011 Cegiełki zakupione i rozsyłam dalej. Trzymam mocno kciuki za dom!!! Quote
fonia123 Posted August 26, 2011 Posted August 26, 2011 ja również trzymam kciuki za Kąska :) oby te jego ostatnie chwile były naprawdę szczęśliwe... Quote
mru Posted August 29, 2011 Author Posted August 29, 2011 jutro wielki dzien, idziemy do dr Balucinskiej. i potem... jedziemy do domu ;) trzymajcie kciuki, żeby wszystko bylo dobrze... Quote
Panca Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 o rety!!!!!!!ale extra!!!!czyl jednak sie udalo...genialnie!!!!zaciskam kciuki z calych sil! Quote
Kociabanda2 Posted August 30, 2011 Posted August 30, 2011 trzymam mocno!! :kciuki: Co to za domek? Quote
malawaszka Posted August 30, 2011 Posted August 30, 2011 jejku ale tu wieści - Kąsku kochany piękny psiaku trzymam :kciuki: Quote
mru Posted August 30, 2011 Author Posted August 30, 2011 udalo się :) Kąsek zostal w swoim nowym własnym domu... balam sie, ze to bedzie dla niego ogromny stres - kolejna zmiana :( najpierw u dr Balucinskiej Kąsek był wzorowo grzeczny! :) trochę się tylko denerwował potem spał w bagazniku ;) a w domu... z poczatku zdziwił się, o co chodzi :) poznal Ariego - 8letniego owczarka rezydenta oraz Tadzika - kota ;) mimo, ze Ari tak sie cieszyl, ze chcial sie z Kąskiem bawić i kopulować - Kąsek zachował zimną krew i zniósł wszystko dzielnie z Tadzikiem było obwąchiwanie, całusy, dziwne spojrzenia a potem juz zupelna olewka :) musze dodac, ze Tadzik to kot wykupiony za złotówkę z zakładu slusarskiego ;) a wyglada jak rasowy syjam! :) w domu Kąsek o dziwo czul sie dobrze. pozwiedzał, powąchal, najpierw trzymał się tylko pzedpokoju i bezpiecznego dywanika ;) potem zaczal wchodzic na straszna okropna ;) podloge z kamienia... i za pare minut przelamal sie i chodzil juz po niej nie pamietajac jaka jest straszna! w koncu zaczal sobie ustawiac Ariego, który ciagle nie chcial dac mu spokoju ;) robil to delikatnie acz dobitnie - pokazywl zeby i na tym poprzestawal. Az Ari sie odwracal i dawal mu spokoj. Po jakims czasie Kąsek zaczął sobie szperać w kuchni i wyszperal... jedzenie dla psów :) wyciagnal sobie sam i Magda nie mogla mu nie nasypac ;) niesamowite jaki ten pies jest wesoly, NIGDY jeszcze go takim nie widziałam! a znam go tyle... merda sie lekko, usmiecha sie ciagle :) prosi o glaskanie, sam przychodzi, obciera sie o Magde!!! sam tez podszedl do kolegi Magdy :) jest smialy, pewny siebie, pogodny... za leki dzis zaplacilismy 200 zl.... czeka nas tez zakup (jutro) karmy dla sercowców :( wszystko na bieżąco bedziemy wiediec, jestesmy w stałym kontakcie z magda :) to dobra i swiadoma osoba, lepiej Kąsek nie mógł trafić... :) wybaczcie, jesli moje zeznanie jest bez skladu - mam goraczke i moj komputer chwilowo pad a robienie czegos wiecej niz sprawdzania poczty na mniejszym jest mega meczace :) Quote
wapiszon Posted August 30, 2011 Posted August 30, 2011 Dziękujemy mru za info. Wykuruj się Cioteczko a potem napisz, gdzie znalazła Anioła Magdę. Quote
pola53 Posted August 30, 2011 Posted August 30, 2011 Bardzo się cieszę, że przynajmniej na koniec życia trafił mu się fajny domek i dobrzy ludzie :). Quote
mru Posted August 31, 2011 Author Posted August 31, 2011 Magda znalazła Kąska na facebooku :) a w ogóle, mam pierwszą relację: W nocy Kąsek budził się parę razy i trochę się niepokoił - szczekał, popiskiwał, nie chciał się położyć. Kilka razy więc wstawałam do niego, żeby go wygłaskać i uspokoić. Ale jak sie obudziłam rano, to całe stado spało ze mną grzecznie w sypialni:) Na szczęście chłopaki Ari i Tadek zachowują się z klasą - chyba czują, że on jest biedny i chory... Ari się zorientował, że z zabawy nici i teraz grzecznie do niego podchodzi, merda ogonem i próbuje się zaprzyjaźnić. Tadek o dziwo się Kąska nie boi, więc sytuacja wygląda na opanowaną:) Kąsek dziś rano bardzo ładnie przyjął wszystkie leki i zjadł śniadanie z apetytem. Te kropelki daję mu na palcu i wcieram w język i dziąsła, bo inaczej się nie da. Tabletki zjadł ładnie, podane z karmą. Teraz chodzi sobie po domu, drzwi są otwarte więc wychodzi też na zewnątrz i zwiedza, a jak się kładzie, to jednak najczęściej w sypialni:) Quote
sylwija Posted August 31, 2011 Posted August 31, 2011 sympatycznie się Kąskowi pomieszkuje. Niech jak najdłużej się cieszy dobrym domkiem i dobrym samopoczuciem Całym sercem jestem z Kąskiem Quote
Kociabanda2 Posted August 31, 2011 Posted August 31, 2011 strasznie się cieszę!! Oby jak najwięcej mu życia zostało, bo nareszcie ma dom i swojego człowieka, a nawet miłych braci :) Quote
nukujek Posted August 31, 2011 Posted August 31, 2011 Właśnie zajrzałam do tego wątku...łza się w oku kręci...Cuuudoooownieee, że znalazł dom:) Teraz tylko sił i długiego jeszcze życia Kąskowi...trzymam za niego kciuki Quote
fonia123 Posted August 31, 2011 Posted August 31, 2011 wspaniała wiadomość :) bardzo się cieszę, że Kąsek znalazł swoje miejsce na ziemi i jest wreszcie szczęśliwy :) Quote
malawaszka Posted August 31, 2011 Posted August 31, 2011 coś wspaniałego - obyś Kąsku jak najdłużej cieszył się własnym domem!!!! Quote
haliza Posted August 31, 2011 Posted August 31, 2011 Powodzenia pieseczku :loveu: od razu się połapałeś, że to Twój domek ;):lol:, a swoją drogą masz szczęście do Magduś które spotykasz na swojej drodze :loveu: przynoszą Ci szczęście i radość :loveu::loveu::loveu: Quote
mru Posted September 1, 2011 Author Posted September 1, 2011 ;) a ja mam relację z dzis! Przesyłam kilka zdjęć, które wczoraj zrobiłam Kąskowi. Druga noc minęła spokojnie, Kąsek spał smacznie. Wygląda na to, że się już zaaklimatyzował, czasem nawet merda ogonem, a co najważniejsze, ma wilczy apetyt, więc jest karmiony kilka razy dziennie. Chętnie wychodzi na dwór, na krótkie spacery (w celach wiadomojakich), ale jeszcze chętniej wraca do domu:) Jedyne, co go drażni, to jego własne odbicie w lustrze lub wieczorem w szybie piekarnika i oknach. Szczeka wtedy bardzo na to, co widzi, i trzeba go uspokajać. Ale mnie to cieszy, bo znaczy, że Kasek ma w sobie jeszcze sporo energii. I że czuje się jak u siebie, skoro broni swoje stado przed jakimś obcym, czarnym psem, który szczerzy kły po drugiej stronie lustra;) Dzięki wielkie za linka! Bardzo to miłe, że ludzie o nim pamiętają i się o niego matrwią:) to ostatnie zdanie to oczywiscie do Was - moi drodzy wierni fani Kąska :) no i najlepsze... ZDJECIA! :) Kasek ma do domu tylko dwa schodki jak widac i swietnie sobie z nimi radzi (balysmy sie z Magda, ze bedzie mu trudno ale gdziez tam!) weranda to bardzo fajne miejsce :) mozna sobie stac na drewnianej bezpiecznej podlodze i obserwowac! tyle jeszcze zapachow do odkrycia :) w ogrodzie też :) a w domu jak fajnie! i juz sie nie boje tej strasznej kamiennej podlogi :D Quote
mru Posted September 1, 2011 Author Posted September 1, 2011 to jeszcze nie koniec zdjęć ;) to zdjecie dokladnie oddaje to co pisze Magda - Kąsek lubi ogród, ale nie ma to jak dom ;) a w ogrodzie tyle do zwiedzania... w tle buda dwukomorowa, ktora Magda sama zbudowala ;) żeby jak psy chcą być na dworze mialy sie gdzie chować :) (i tak jak czytaliscie wolą spać w sypialni pilnując Pani;)) stare nóżki sie troche uginają, ale i tak tyle tu do zobaczenia, ze nie mozna bezczynnie leżeć :) Quote
pola53 Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 Super zdjęcia i świetne psisko. Trzymaj się Kąsku, nie opuszczaj swojego raju jak najdłużej. Quote
fonia123 Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 Kąsek ma teraz taki blask w oczkach :multi: fantastyczne zdjęcia, wygląda na nich na naprawdę zadowolonego psiaka :loveu: Quote
sylwija Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 Piękny i kochany, i tak miło widzieć go uśmiechniętego :) i takiego energicznego :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.