nina_q Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Ja tez dziś chodziłam po Dywizjonu, przy okazji wizyty u weta, ale niestety nie widziałam śladu Chanel. Schodziliśmy z Oskarem całe osiedle wzdłuż i wszerz :-( pozagladaliśmy pod różne krzaczki, ale niestety nic. Przy najbliższej okazji też poszukam tylko już na działkach.:roll: Trzymam kciuki za Chanel Quote
Shania Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 dzisiaj tyle psiakó się znalazło, Chanelko wracaj do Nas... Quote
martitkaa2 Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 martitkaa2 napisał(a):Tak jak obiecałam dziś również byłam na osiedlu. Odnalazłam klatkę bez problemu dzięki zamieszczonej mapce. Wyglądała jakby nie była wogóle ruszana, w środku była pełna miseczka pasztecików i ładnie ułożony biały kocyk. Przy klatce byłam dokładnie o godz 16:30. Też uważam tak jak wy mówicie, że klatka powinna być raczej jakoś zamaskowana. Tak jak stoi teraz może budzić lęk. Ale ja osobiście bardziej boję się, że Chanelki może nie być już na osiedlu. Chodziłam trochę też w okolicy bloku 44 i szkoły. Było znów dużo ludzi, dzieci bawiących się na placu zabaw a psinki ani widu ani słychu. W pracy wydrukowałam 62 plakaty i 20 stron ulotek. Niedawno skończyłam wycinać. Jutro postaram się trochę rozwiesić. Gdyby ktoś chciał rozwieszać a nie ma możlliwości druku to ja służę mogę dodrukować i przekazać. Byłam tam o 15:30 a nie 16:30. Literówkę popełniłam a nie chce mi się wyedytować nie wiem czemu. Quote
eve-w Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 żeby pies wszedł do klatki pułapki trzeba przed klatką ułożyć ścieżkę. Czy była, czy tylko w środku wsadziłyście jedzenie? Nie powinno być kocyka, to obcy zapach, proszek do prania, płyn do płukania. Goła ziemia być powinna, tzn podłoże klatki. Czy ją tam ktoś codziennie dokarmia? Czy nieopodal są śmietniki? (nie czytałam wątku) Quote
Lidan Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Do południa rozwieszałam ulotki na ul. Kuczkowskiego koło Chirona, na os. 1000-lecia, na placu w Mistrzejowicach i na Złotego wieku, a wieczorem latałam po Oświecenia i tym sporym parku przy dużym skrzyżowaniu. Powiesiłam też przy Biedronce, Lidlu i pod Kauflandem. Wchodziłam trochę w osiedla i dlatego długo mi zeszło :roll: W sumie przykleiłam dzisiaj 114 ogłoszeń.Próbowałam znaleźć tą Waszą klatkę ale mi się nie udało :niewiem: Było już ciemno, nie wiedziałam dokładnie z której strony bloku stoi, a nie chciałam włazić za żywopłot, żeby mnie za zboczeńca lub włamywacza nie wzięli :oops: Quote
Florentynka Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Lidan napisał(a):Do południa rozwieszałam ulotki na ul. Kuczkowskiego koło Chirona, na os. 1000-lecia, na placu w Mistrzejowicach i na Złotego wieku, a wieczorem latałam po Oświecenia i tym sporym parku przy dużym skrzyżowaniu. Powiesiłam też przy Biedronce, Lidlu i pod Kauflandem. Wchodziłam trochę w osiedla i dlatego długo mi zeszło :roll: W sumie przykleiłam dzisiaj 114 ogłoszeń.Próbowałam znaleźć tą Waszą klatkę ale mi się nie udało :niewiem: Było już ciemno, nie wiedziałam dokładnie z której strony bloku stoi, a nie chciałam włazić za żywopłot, żeby mnie za zboczeńca lub włamywacza nie wzięli :oops: Blok ma kształt litery U. klatka stoi od wewnętrznej strony po prawej stronie od takiego "tunelu", przejścia pod blokiem - jest schowana za żywopłotem. Quote
Dzika_Figa Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Klatka jest, plakaty są, ulotki też i cała masa dobrych ludzi... tylko Chanel nie ma... Gdzie się podziewasz suczko? Quote
dara9 Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Chanelko daj się złapać! Już ponad tydzień łazi :( Quote
AMIGA Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 eve-w napisał(a):żeby pies wszedł do klatki pułapki trzeba przed klatką ułożyć ścieżkę. Czy była, czy tylko w środku wsadziłyście jedzenie? Nie powinno być kocyka, to obcy zapach, proszek do prania, płyn do płukania. Goła ziemia być powinna, tzn podłoże klatki. Czy ją tam ktoś codziennie dokarmia? Czy nieopodal są śmietniki? (nie czytałam wątku) Ja tam jestem codziennie i wczesnym ranem i wieczorem. Dzisiaj nie szłam, bo byla tam i majqa i parę innych osob z naszego wątku. Chodzę z pasztecikami i parówkami w zapasie, ale dzisiaj tego tam nie dalam, bo wczorajszy pasztet byl nieruszony. Tam w okolicy są raczej wyższe bloki, nie ma więc śmietników, tylko zsypy. Będę rano to zrobię jakąś ścieżkę, tylko z ktorej strony?? Przecież nie wiadomo gdzie psinka jest :-( Quote
lilk_a Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 to już tydzień ??? jest zimno , może znalazła jakąś kryjówkę cieplejszą , jakąś otwartą piwnicę , czy inne miejsce ..... a może po prostu ktoś ją przygarnął , piszecie że osiedle duże , wystarczy że była głodna i ktoś dał jej jakąś kanapkę czy coś w tym rodzaju i już zmieniła miejsce , tak w zasadzie nic pod tym blokiem jej nie trzyma :shake: Quote
olalolaa Posted October 28, 2010 Author Posted October 28, 2010 Dzięki wszystkim którzy pomagają. Ja mysle ze trzeba jaknajszybciej obkleic wszystkie sąsiednie osiedla, Lidan juz to po części zrobiła, czy tego tam jest więcej? Mam zle przeczucia, ze jej juz tam nie ma.. Quote
_Goldenek2 Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Myślę, że ktoś kto ją zna powinien pojechać do schroniska. Może ją przywieźli. Z doświadczenia wiem, że informacje udzielane przez schrony przez telefon są do bani. Quote
olalolaa Posted October 28, 2010 Author Posted October 28, 2010 Agamika z tego co wiem miała byc kilka razy w tym tyg w schronie, miała sprawdzac kwarantanne, myśle ze ja pozna jak juz. Chciałabym zeby tam była.. Quote
kopciuszek Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 martitkaa2 napisał(a):Kopciszku a może zamiast do drukarni podjechałabyś na ul. Skarżyńskiego albo od razu na os. Dywizjonu a ja wyskoczę z pracy i przekażę to co mam i jeszcze dodrukuję w miarę możliwości? pieniążki zostałyby na inne potrzeby Dziękuję za propozycje ;) To w takim razie ja bym podjechała do Ciebie cioteczko ;) Mi to obojętne gdzie byle do południa, bo popołudniu jestem w szkole ;) I o 17:30 bym porozwieszała ulotki ;) A piniążki bym odesłała ;) Quote
olalolaa Posted October 28, 2010 Author Posted October 28, 2010 To Cioteczki róbcie jak uważacie, mozna oczywiście drukować za ta kase, więcej nie zaszkodzi. Poszły e-maile do P. Hejdy, do Faktu, telewizji Kraków i gazety wyborczej..:roll: Quote
Dzika_Figa Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 olalolaa napisał(a):To Cioteczki róbcie jak uważacie, mozna oczywiście drukować za ta kase, więcej nie zaszkodzi. Poszły e-maile do P. Hejdy, do Faktu, telewizji Kraków i gazety wyborczej..:roll: Udało sie do P. Hejdy? Super!!! Quote
malawaszka Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 słuchajcie - czy ktoś przeczesywał te krzaki które tam są w okolicy? ja wiem, że tego jest dużo, ale może z psem pochodzić tam, może by wyniuchał chanelkę? Ja się tak martwię tym, ze ona był przeziębiona, a teraz tak diabelnie zimno w nocy :( co miała tłuszczyku to już na pewno zgubiła :( Quote
olalolaa Posted October 28, 2010 Author Posted October 28, 2010 Jak na razie zaden zwrotny nie przyszedl, a tak to przychodzily odrazu. krzakow chyba nikt za bardzo nie przeczesywał.. ale może będzie jakis 'nalot'. ja tez bardzo sie o nia boje, niby byla dwa lata w schronie, w zimie tez mroz i przezyla, moze nie będzie tak zle, mam nadzieje, niech tylko sie znajdzie.. Quote
Florentynka Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 malawaszka napisał(a):słuchajcie - czy ktoś przeczesywał te krzaki które tam są w okolicy? ja wiem, że tego jest dużo, ale może z psem pochodzić tam, może by wyniuchał chanelkę? Ja się tak martwię tym, ze ona był przeziębiona, a teraz tak diabelnie zimno w nocy :( co miała tłuszczyku to już na pewno zgubiła :( W miarę możliwości przeczesywaliśmy te krzaki, Ola i Ulka chodziły tam i wolały sukę, z Agamiką latałyśmy po krzakach za pasem startowym, gdzie są niezłe chaszcze. Tam chodzi pełno ludzi z psami, więc małe prawdopodobieństwo, że jakiś pies wywącha akurat Chanelkę, a ona się ukrywa i przemieszcza. Już sama nie wiem - na początku myślałam, że skoro przez pierwsze dni po ucieczce była widywana na tym osiedlu to raczej tam się będzie trzymać, ale w sumie mogła się przestraszyć i przeleźć gdzieś dalej. Choć z tego co Amiga mówiła być może Chanelkę widziano na osiedlu, w miejscu gdzie dokarmiane są koty. Zobaczenie jej graniczy z cudem - wiem jak to wygląda, ona się zaszywa i jest absolutnie niewidoczna. Quote
Dzika_Figa Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Niech ona się znajdzie, bo tu wszyscy odejdziemy od zmysłów... Quote
fizia Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Byłam zaglądnąć do tej klatki koło 23:00, niestety pusto... Jeździliśmy też po tym osiedlu i osiedlu przylegającym, kurcze tam jest tyle zakamarków, krzaków, ślepych uliczek...że to by było świetne miejsce na zabawę w podchody czy chowanego. Ale na szukanie niewielkiego, ciemnego pieska, to to jest fatalne miejsce... Quote
kopciuszek Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Najlepiej byłoby po świętach (jeśli się Chanel jeszcze nie znajdzie) umówić się taką większą grupą osób (ja bym zwerbowała koleżanki) i zrobić akcje poszukiwawczą ... bo wiecie jak to jest na tak dużym osiedlu ... na sąsiadke jest się ciężko natknąć a co dopiero na psiaka Quote
eve-w Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 AMIGA napisał(a):Ja tam jestem codziennie i wczesnym ranem i wieczorem. Dzisiaj nie szłam, bo byla tam i majqa i parę innych osob z naszego wątku. Chodzę z pasztecikami i parówkami w zapasie, ale dzisiaj tego tam nie dalam, bo wczorajszy pasztet byl nieruszony. Tam w okolicy są raczej wyższe bloki, nie ma więc śmietników, tylko zsypy. Będę rano to zrobię jakąś ścieżkę, tylko z ktorej strony?? Przecież nie wiadomo gdzie psinka jest :-( nie chodzi o to z ktorej strony. Scieżkę układasz tuż przed klatką. ok metra przed nia. Wysypujesz np po jednym, dwoch kawalkach kostek miesnych z puszki. 3 kupki na zachętę, reszta na końcu klatki. Najładniej pachnie koci whiskas i psy chętnie go jedzą. Dobrze by bylo, żeby nie jadla przed... Trzymam kciuki! Quote
martitkaa2 Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 kopciuszek napisał(a):Dziękuję za propozycje ;) To w takim razie ja bym podjechała do Ciebie cioteczko ;) Mi to obojętne gdzie byle do południa, bo popołudniu jestem w szkole ;) I o 17:30 bym porozwieszała ulotki ;) A piniążki bym odesłała ;) To super, ja pracuję do 15 tak że mi jak najbardziej pasuje.Na rano będę mieć przygotowane 62 plakaty i ponad 120 ulotek już wycięte i gotowe do rozwieszenia a do południa na pewno uda mi się jeszcze wydrukować (robię to po kryjomu, żeby szef mnie nie przyłapał :). Możemy się umówić np. na przystanku Dywizjonu 303 będzie chyba najłatwiej, ja tam blisko pracuję więc mogę wylecieć o każdej porze na chwilkę :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.