joanna83 Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 Biedak bardzo chory :( Marlenka napisze zaraz szczegóły Na pewno trzeba zbierać pieniążki na operację. Marlena nie może zostać z tym sama! Quote
marlenka Posted February 2, 2010 Author Posted February 2, 2010 Wróciłąm z kliniki i jestem załamana . Nie dość że wyrok na slepego psiaka a własciwie jego werdykt spadł na mnie :( to jeszcze Elvis sie okazało że ma powaznie uszkodzone biodro , jak powaznie okaże się po rentgenie . Został w lecznicy dzis mają go prześwietlić ale tak jak on krzyczał podczas badania to aż mi sie słabo zrobiło . Operacja będzie bardzo kosztowna - jeszcze szczegółow nie znam , dlatego bardzo Was prosze o pomoc w opłaceniu leczenia . Wetka narazie mi powiedziała że " to tanio nie będzie" . Szkoda mi go ale operacja niestety jest konieczna i Elvis musi ją przejśc . Cały czas mam w uszach jego krzyk podczas badania . Quote
Abrakadabra Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 [quote name='Ingrid44']Nie zostawimy jej samej ![/QUOTE] Pewnie, że nie! Pomijając fakt przynależności Elvisa do rasy: york shiere terrier*/sznaucer* (*niepotrzebne skreślić) - czy ciocia Marlenka sprawdziła: obecność/ nieobecność chipa? Quote
Ingrid44 Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 Moj Boze, Biedny maluszek. :( Pomoge ile bede mogla. Quote
marlenka Posted February 2, 2010 Author Posted February 2, 2010 [quote name='Abrakadabra']Pewnie, że nie! Pomijając fakt przynależności Elvisa do rasy: york shiere terrier*/sznaucer* (*niepotrzebne skreślić) - czy ciocia Marlenka sprawdziła: obecność/ nieobecność chipa?[/QUOTE] obecności chipa - brak , tatuażu pod kudłami nie widać . Ciotki ide spac bo już padam , nie mam siły nawet pisac . Moje siły mnie dziś opsciły . Jutro mam dzień wolny od klinik a w czwartek jadę do kliniki z Nugatem i zobacze Elviska , i wcalę sie nie ciesze już mam dosyć chorób i nieszcześc :( Quote
Abrakadabra Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 Śpij dobrze Marlenko.. I lepiej zmień kudłatkowi imię. Elvis-Pelvis... Buziaki! I tak damy radę. Quote
dorobella Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 Marlenko niestety było to widać na zdjęciu :( że biodro nie tak :( Quote
Ingrid44 Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 Taki sliczny piesek, tak mi go zal :( :( :( Quote
dorobella Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 banerek by się przydał, ze bida potrzebuje operacji Quote
marlenka Posted February 3, 2010 Author Posted February 3, 2010 Dziś miałam takie koszmary w nocy że bałam się wstać zeby się to nie ziściło . Mały biedny siedzi sam w lecznicy , a on tak się bał i jeszcze ile bólu musi przejśc zeby być szczęsliwym ??? Quote
Ingrid44 Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Najwazniejsze ze jest juz bezpieczny. Lepiej w lecznicy niz pod kolami samochodu. Teraz juz tylko bedzie lepiej i niedlugo bedzie smigal po podworku jak nowy . Quote
marlenka Posted February 3, 2010 Author Posted February 3, 2010 Ingrid jak wczoraj słuchałam jego krzyku ... nie słyszałam zeby tak pies krzyczał z bólu , to nie był pisk , to był krzyk :( dobrze ze go zabrałam z ulicy ale on sam przyszedł do mnie . Po południu zadzwonię do wetki i spytam jak mój Yoorek się czuje :) Quote
Ingrid44 Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Biedne malenstwo, jak to dobrze ze trafil na Ciebie. Musialo go to bolec jak biegal , serce sie kraje jak czytam cos takiego. Czekam na wiesci z Lecznicy . Quote
marlenka Posted February 3, 2010 Author Posted February 3, 2010 Jak dogo nie zawiedzie to po południu napisze co i jak , aż się boje tam dzwonić co mi powiedzą . Mam nadzieję ze będzie można mu uratować ta łapkę . Quote
dorobella Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 To czekamy na wieści i ile kasy trzeba nazbierać Quote
marlenka Posted February 3, 2010 Author Posted February 3, 2010 Dzis mają do mnie zadzwonic wieczorem co z Elvisem , ma miec dzis prześwetlnie . Trzymam kciuki zeby to nie było bardzo poważne i żeby maluch z tego wyszedł :) Quote
Ingrid44 Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Oj zeby on juz nie cierpial :( Czekam na wiadomosci z Kliniki . Quote
marlenka Posted February 3, 2010 Author Posted February 3, 2010 Dzwoniłam do kliniki . I tak - Elvis ma zwichnięcie biodra , i kosc udowa wypadła mu z panewki trzeba ją na śrubę jakoś skręcić . To jednak jest stare schorzenie bo nawet zaczał pomału nastepowac zanik mięsni . Zaraz mają zadzwonić podać cenę zabiegu . Quote
dorobella Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Mam nadzieję, że się uda z wszystkim :) Quote
marlenka Posted February 3, 2010 Author Posted February 3, 2010 Cioteczki cała operacja od A do Z będzie kosztować 1000 zł . Operacja planowana na jutro . Quote
Ingrid44 Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Jutro wysle 150zl . Trzeba zrobic banerek i zaprosic wszystkich z watkuTadzia-byl tam wielki ruch a tu troche cicho :( Quote
Piromanka Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 [quote name='marlenka']Dzwoniłam do kliniki . I tak - Elvis ma zwichnięcie biodra , i kosc udowa wypadła mu z panewki trzeba ją na śrubę jakoś skręcić . To jednak jest stare schorzenie bo nawet zaczał pomału nastepowac zanik mięsni . Zaraz mają zadzwonić podać cenę zabiegu .[/QUOTE] Pamiętasz, jaką miałam sytuację z Misiem. Też zwichnął łapę w stawie biodrowym. Tylko że w naszym przypadku nie było skręcania na śrubę, tylko amputacja główki i szyjki kości udowej. I kosztowało to 450 zł. W dobrej klinice w Warszawie-Markach. Quote
joanna83 Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Marlena będzie dobrze, uzbieramy :) Tylko czy ci weterynarze mają doświadczenie w takich operacjach? To dobra klinika? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.