Jasza Posted November 10, 2013 Author Posted November 10, 2013 Zapraszam na mini-bazarek: http://www.dogomania.pl/forum/threads/248533-Malinowy-sweterek-i-kilka-innych-ciuszków-dla-Dianki-do-16-11-do-20-00 Ciuszkowy. Obrazkowy sie szykuje i nie może się wyszykować.... Quote
Jasza Posted November 10, 2013 Author Posted November 10, 2013 Dzisiaj nareszcie porządny, długi spacer. Tobołki odsypiają. Quote
maciaszek Posted November 10, 2013 Posted November 10, 2013 Słodko wyglądają :loveu:. I te minki... :) Fajna narzuta! Quote
Jasza Posted November 10, 2013 Author Posted November 10, 2013 Minki niewinne - a Misia dzisiaj przechodzi samą siebie. Na trzecim piętrze sąsiedzi mają gości z psem, który szczeka co jakiś czas i wtedy Misiowa się odzywa i chce być głośniejsza. I tak się przekrzykują....:mad: A narzuta się owszem, sprawdziła. Daje radę tobołkowej sierści, pazurkom i praniu. Quote
maciaszek Posted November 10, 2013 Posted November 10, 2013 Jasza napisał(a):Minki niewinne - a Misia dzisiaj przechodzi samą siebie. Na trzecim piętrze sąsiedzi mają gości z psem, który szczeka co jakiś czas i wtedy Misiowa się odzywa i chce być głośniejsza. I tak się przekrzykują....:mad: ;) Bazylek wczoraj rozpoczął szczekaniowe domino ;). Po spacerze zaszczekał pod drzwiami do mieszkania ("otwieraj szybciej, szybciej! tam obiad na mnie czeka!), pies piętro niżej mu odszczekał, temu kolejny i po chwili pół bloku się darło :D Jasza napisał(a):A narzuta się owszem, sprawdziła. Daje radę tobołkowej sierści, pazurkom i praniu. Kupna czy szyta? Quote
Jasza Posted November 11, 2013 Author Posted November 11, 2013 Szyta na zamówienie z ogłoszenia na Tablicy. Polecam. Takie szczekaniowe mini-domino miałam wczoraj do późnego wieczora.... Mini - tylko dltego, że były jedynie dwie uczestniczki :razz: Natomiast nagłośnienie było maxi....:angryy: Quote
jotpeg Posted November 12, 2013 Posted November 12, 2013 jakie śliczniaki podswetrowe :p zadowolone, że w ciepełku domowym :loveu: coraz zimniej na polu... Quote
Jasza Posted November 18, 2013 Author Posted November 18, 2013 W sobotę i niedzielę nareszcie złapaliśmy trochę dnia i mogliśmy powędrować dalej niż do paprotowej łąki. Mimo mgły, szarości i błota. Zabrałam Elzę, która ostatnio ma tylko krótkie smyczowe spacery... :-( Powiem Wam, że spacerowanie z psem większym niż dziesięciokilogramowy ( pi razy oko) tobołek to jednak inna inkszość. W listopadzie na naszej trasie raczej rzadko kogoś spotykamy. Jeśli już, to jest to zazwyczaj ktoś wiozący na ramie rowerowej dwie szyny, ktoś zbierający na chałdzie resztki węgla, albo ktoś opalający z izolacji telefoniczne kable (chmmm).. I wtedy widzę zupełnie inne spojrzenia. Wylatuje z krzaków ruda strzała, ziejąca, dysząca, to nic, że się potyka o własne kopyta ( dosłownie), że raczej sama wpadnie w dziurę albo w chaszczach utknie, niż komuś zrobi krzywdę. Jest spora, kudłata i szybka. I to robi wrażenie. I żadna ze spotkanych osób nie wie, że jedynym zagrożeniem spośród naszej czwórki jest mały, niepozorny piesek na krótkich łapkach, który łypie i śle groźne miny. Tylko uważnie nadstawiając ucha słyszę, jak mamrocze: „No podejdź, podejdź cfaniaczku, zaraz ci zrobię gustowną dziurkę w tych poliestrowych galotach”.. Quote
Patmol Posted November 18, 2013 Posted November 18, 2013 to tak jak Sweetie -też budzi postrach chociaz jest ledwie do damskiego kolana grzbietem i wazy ok 18 kg Quote
jotpeg Posted November 18, 2013 Posted November 18, 2013 [quote name='Jasza']I żadna ze spotkanych osób nie wie, że jedynym zagrożeniem spośród naszej czwórki jest mały, niepozorny piesek na krótkich łapkach, który łypie i śle groźne miny. Tylko uważnie nadstawiając ucha słyszę, jak mamrocze: „No podejdź, podejdź cfaniaczku, zaraz ci zrobię gustowną dziurkę w tych poliestrowych galotach”.. brawo, Reksiu!!!!!!! :evil_lol::lol: Quote
Jasza Posted November 19, 2013 Author Posted November 19, 2013 Starsze Panie są urocze. W szczegółach. Przecież nie Prince Polo tylko "andruty w złocie". :loveu: Quote
Jasza Posted November 20, 2013 Author Posted November 20, 2013 Zrymowało mi się nawet przypadkiem. Ale pogoda dzisiaj wcale, ani ciut urocza... Czuję się jak gąbka która schnie na piecu. Quote
Patmol Posted November 20, 2013 Posted November 20, 2013 a u was wczoraj tez była taka super, cudna mgła? Quote
Jasza Posted November 20, 2013 Author Posted November 20, 2013 U nas mgła jest chyba codziennie. Sorry mgła, ale już tak przywykłam do Ciebie, że przestaję cię zauważać. Quote
jotpeg Posted November 21, 2013 Posted November 21, 2013 Jasza napisał(a):U nas mgła jest chyba codziennie. Sorry mgła, ale już tak przywykłam do Ciebie, że przestaję cię zauważać. W Krk podobnie; u nas mgła wygląda dobrze tylko na obrazach Wyspiańskiego :cool3: Quote
Jasza Posted November 22, 2013 Author Posted November 22, 2013 Dzisiaj piątek. Nawet mgłę zniosę ;-) Quote
jotpeg Posted November 22, 2013 Posted November 22, 2013 zapowiadają brzydką pogodę :roll: nie przyjmuję tego do wiadomości :roll: Quote
Jasza Posted November 22, 2013 Author Posted November 22, 2013 Brzydka, to znaczy jaka? Może śnieg? Bo ja poproszę. Coby zakrył co nieco. Quote
jotpeg Posted November 22, 2013 Posted November 22, 2013 [quote name='Jasza']Brzydka, to znaczy jaka?[QUOTE] podobno na południu ma deszczyć :shake: Quote
__Lara Posted November 24, 2013 Posted November 24, 2013 Jasza napisał(a):Brzydka, to znaczy jaka? Może śnieg? Bo ja poproszę. Coby zakrył co nieco. Jest tak szaro na dworze, powiedziałabym: depresyjnie. Śnieg rzeczywiście trochę by rozjaśnił aurę. Choć jak sypie to wtedy myślę o marznących psinkach w schronie i nie tylko, ehh... :( Quote
Jasza Posted November 25, 2013 Author Posted November 25, 2013 (edited) Przed wrzosowiskami, tymi, gdzie krwawnik pobrązowiały zamyka się w domki pajęcze, są muszelki. Nie wiem co to za pomór padł na ślimaki w tym miejscu, ale jest ich całkiem sporo. Rozrzucone przez wiatr, pochowane miedzy nikłą trawą, zatopione w glinie. Czasami je zbieram i potem odkładam na pustym miejscu pod pewnym drzewkiem, które kiedyś było zajęczą ubikacją, bo znajdowałam pod nim sterty słomkowatych kupek. Mam tam więc kolekcję muszelek. Czasami się zastanawiam, czy ktoś tam jeszcze czasami wędruje i czy się dziwi, co to za ślimacze cmentarzysko i jaka siła i potrzeba przygnała ślimaki w to miejsce żeby zaschnąć.. Edited November 25, 2013 by Jasza Quote
maciaszek Posted November 25, 2013 Posted November 25, 2013 Myślę, że większość ludzi, nawet gdyby się tam pojawiła, nie prowadziłaby takich rozważań... A ja dzisiaj w sklepie posadziłam wywrócone maskotki, żeby lepiej widziały co się dzieje :D. Quote
jotpeg Posted November 26, 2013 Posted November 26, 2013 [quote name='maciaszek']A ja dzisiaj w sklepie posadziłam wywrócone maskotki, żeby lepiej widziały co się dzieje :D.[/QUOTE] nie raz mam taka ochote, ale sie wstydze :oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.