Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Minki niewinne - a Misia dzisiaj przechodzi samą siebie.
Na trzecim piętrze sąsiedzi mają gości z psem, który szczeka co jakiś czas i wtedy Misiowa się odzywa i chce być głośniejsza.
I tak się przekrzykują....:mad:

A narzuta się owszem, sprawdziła.
Daje radę tobołkowej sierści, pazurkom i praniu.

Posted

Jasza napisał(a):
Minki niewinne - a Misia dzisiaj przechodzi samą siebie.
Na trzecim piętrze sąsiedzi mają gości z psem, który szczeka co jakiś czas i wtedy Misiowa się odzywa i chce być głośniejsza. I tak się przekrzykują....:mad:


;)
Bazylek wczoraj rozpoczął szczekaniowe domino ;). Po spacerze zaszczekał pod drzwiami do mieszkania ("otwieraj szybciej, szybciej! tam obiad na mnie czeka!), pies piętro niżej mu odszczekał, temu kolejny i po chwili pół bloku się darło :D

Jasza napisał(a):
A narzuta się owszem, sprawdziła.
Daje radę tobołkowej sierści, pazurkom i praniu.

Kupna czy szyta?

Posted

Szyta na zamówienie z ogłoszenia na Tablicy.
Polecam.

Takie szczekaniowe mini-domino miałam wczoraj do późnego wieczora....
Mini - tylko dltego, że były jedynie dwie uczestniczki :razz:
Natomiast nagłośnienie było maxi....:angryy:

Posted

W sobotę i niedzielę nareszcie złapaliśmy trochę dnia
i mogliśmy powędrować dalej niż do paprotowej łąki.
Mimo mgły, szarości i błota.
Zabrałam Elzę, która ostatnio ma tylko krótkie smyczowe spacery... :-(
Powiem Wam, że spacerowanie z psem większym
niż dziesięciokilogramowy ( pi razy oko) tobołek to jednak inna inkszość.
W listopadzie na naszej trasie raczej rzadko kogoś spotykamy.
Jeśli już, to jest to zazwyczaj ktoś wiozący na ramie rowerowej dwie szyny,
ktoś zbierający na chałdzie resztki węgla, albo ktoś opalający z izolacji telefoniczne kable (chmmm)..
I wtedy widzę zupełnie inne spojrzenia.
Wylatuje z krzaków ruda strzała, ziejąca, dysząca,
to nic, że się potyka o własne kopyta ( dosłownie), że raczej sama wpadnie w dziurę
albo w chaszczach utknie, niż komuś zrobi krzywdę.
Jest spora, kudłata i szybka. I to robi wrażenie.
I żadna ze spotkanych osób nie wie, że jedynym zagrożeniem spośród naszej czwórki
jest mały, niepozorny piesek na krótkich łapkach, który łypie i śle groźne miny.
Tylko uważnie nadstawiając ucha słyszę, jak mamrocze:
„No podejdź, podejdź cfaniaczku, zaraz ci zrobię gustowną dziurkę w tych
poliestrowych galotach”..

Posted

[quote name='Jasza']I żadna ze spotkanych osób nie wie, że jedynym zagrożeniem spośród naszej czwórki
jest mały, niepozorny piesek na krótkich łapkach, który łypie i śle groźne miny.
Tylko uważnie nadstawiając ucha słyszę, jak mamrocze:
„No podejdź, podejdź cfaniaczku, zaraz ci zrobię gustowną dziurkę w tych
poliestrowych galotach”..

brawo, Reksiu!!!!!!! :evil_lol::lol:

Posted

Jasza napisał(a):
U nas mgła jest chyba codziennie. Sorry mgła, ale już tak przywykłam do Ciebie, że przestaję cię zauważać.

W Krk podobnie; u nas mgła wygląda dobrze tylko na obrazach Wyspiańskiego :cool3:

Posted

Jasza napisał(a):
Brzydka, to znaczy jaka?
Może śnieg?
Bo ja poproszę.
Coby zakrył co nieco.


Jest tak szaro na dworze, powiedziałabym: depresyjnie. Śnieg rzeczywiście trochę by rozjaśnił aurę. Choć jak sypie to wtedy myślę o marznących psinkach w schronie i nie tylko, ehh... :(

Posted (edited)

Przed wrzosowiskami, tymi, gdzie krwawnik pobrązowiały zamyka się w domki pajęcze,
są muszelki. Nie wiem co to za pomór padł na ślimaki w tym miejscu, ale jest ich całkiem sporo.
Rozrzucone przez wiatr, pochowane miedzy nikłą trawą, zatopione w glinie.
Czasami je zbieram i potem odkładam na pustym miejscu pod pewnym drzewkiem,
które kiedyś było zajęczą ubikacją, bo znajdowałam pod nim sterty słomkowatych kupek.
Mam tam więc kolekcję muszelek.

Czasami się zastanawiam, czy ktoś tam jeszcze czasami wędruje i czy się dziwi,
co to za ślimacze cmentarzysko i jaka siła i potrzeba przygnała ślimaki w to miejsce żeby zaschnąć..

Edited by Jasza
Posted

Myślę, że większość ludzi, nawet gdyby się tam pojawiła, nie prowadziłaby takich rozważań...

A ja dzisiaj w sklepie posadziłam wywrócone maskotki, żeby lepiej widziały co się dzieje :D.

Posted

[quote name='maciaszek']A ja dzisiaj w sklepie posadziłam wywrócone maskotki, żeby lepiej widziały co się dzieje :D.[/QUOTE]
nie raz mam taka ochote, ale sie wstydze :oops:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...